Gość: bryś IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.11.02, 19:59 ... Z nogami zadartymi lubieżnej kobiety, Parując i siejąc trucizny, Niedbała i cyniczna otwarła sekrety Brzucha pełnego... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: krecha ty romantyku... IP: *.hwr.arizona.edu 30.11.02, 20:03 to powinno isc na post "poezja romantyczna" Odpowiedz Link Zgłoś
pom Re: padlina 30.11.02, 20:38 Nareszcie jakaś odmiana - zamiast kwiatków, motylków i wzdychań - coś na ząb.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Block Re: padlina IP: *.newark-13-14rs.nj.dial-access.att.net 30.11.02, 20:48 Nowy romantyzm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pom Re: padlina IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 21:39 New age :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rb13 Re: padlina 30.11.02, 22:46 To przecież poezja z okresu Młodej Polski - francuza Charles'a Baudelaire. A to całe jego dzieło. Napisał też drugą wersje , ale muszę poszukać w swoich zbiorach. PADLINA Przypomnij sobie, cośmy widzieli, jedyna, W ten letni, tak piękny poranek: U zakrętu leżała plugawa padlina Na ścieżce żwirem zasianej. Z nogami zadartymi lubieżnej kobiety, Parując i siejąc trucizny, Niedbała i cyniczna otwarła sekrety Brzucha pełnego zgnilizny. Słońce prażąc to ścierwo jarzyło się w górze, Jakby rozłożyć pragnęło I oddać wielokrotnie potężnej Naturze Złączone z nią niegdyś dzieło. Błękit oglądał szkielet przepysznej budowy, Co w kwiat rozkwitał jaskrawy, Smród zgnilizny tak mocno uderzał do głowy, Żeś nieomal nie padła na trawy. Brzęczała na tym zgniłym brzuchu much orkiestra I z wnętrza larw czarne zastępy Wypełzały ściekając z wolna jak ciecz gęsta Na te rojące się strzępy. Wszystko się zapadało, jarzyło, wzbijało, Jak fala się wznosiło, Rzekłbyś, wzdęte niepewnym odetchnieniem ciało Samo się w sobie mnożyło. Czerwie biegły za obcym im brzmieniem muzycznym Jak wiatr i woda bieżąca Lub ziarno, które wiejacz swym ruchem rytmicznym W opałce obraca i wstrząsa. Forma świata stawała się nierzeczywista Jak szkic, co przestał nęcić Na płótnie zapomnianym i który artysta Kończy już tylko z pamięci. A za skałami niespokojnie i z ostrożna Pies śledził nas z błyskiem w oku Czatując na te chwilę, kiedy będzie można Wyszarpać ochłap zewłoku. A jednak upodobnisz się do tego błota, Co tchem zaraźliwym zieje, Gwiazdo mych oczu, słońce mojego żywota, Pasjo moja i mój aniele! Tak! Taką będziesz kiedyś, o wdzięków królowo, Po sakramentach ostatnich, Gdy zejdziesz pod ziół żyznych urodę kwietniową, By gnić wśród kości bratnich. Wtedy czerwiowi, który cię będzie beztrosko Toczył w mogilnej ciemności, Powiedz, żem ja zachował formę i treść boską Mojej zetlałej miłości! Odpowiedz Link Zgłoś
bluee Re: padlina 01.12.02, 16:59 -Kundla trzeba wyprowadzac dwa trzy razy dziennie i dbac aby w misce byla woda albo cos konkretnego trzeba poglaskac,podrapac za uchem powiedziec cos milego..(inaczej ugryzie i ups zaboli:) 'wierny jest bo gdzie mu bedzie lepiej'powiedzial ktos i dodal jeszcze ze jestesmy psu bardziej potrzebni niz on nam - Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Albo Tetmajer, albo Asnyk. 02.12.02, 11:59 Jak juz cytujesz to podaj autora. Odpowiedz Link Zgłoś