06.04.06, 15:54
Ta moja stro
za - zza -
ta moja strofa
zanadto ulizana,
po-to- potoczysta (po to czysta)
ta strofa
to kata
ta strofa, to katastrofa
zatkana zatrzasnieta w ladnym pudelku na zloty klucz,
za malo poszar-
pana,
a ja / sie szar i war i dre
rwe
Chryste
co ja zrobilam wyrwalam Cie z mego lona
jak te co sie skro
porzucilam spiacego podrzucilam i hajda w droge
a teraz w rozpa-
w rozpadlinach rozpaczy
no co ja - co ja zrobilam?

(Agnieszka Osiecka)
Obserwuj wątek
    • Gość: no...,no...no... Ach,ta Osiecka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 19:42
      "Jeżeli jest gdzieś niebo"

      Nie wiedziałam ,że tak blisko
      jest to wszystko,
      to wszystko, o co chodzi...
      Nie wiedziałam,że tej zimy
      zatańczymy,
      zatańczymy jak w ogrodzie...
      Nie wiedziałam,że się ręce
      z tego tańca
      jak z wieńca
      nie rozplączą,
      nie wiedziałam,że się serca
      nigdy więcej,
      nigdy więcej nie rozłączą,
      nie wiedziałam,że to można-tak bez tchu...
      nie wiedziałam,że ja także będę Ewą,
      nie wierzyłam,nie czekałam,nie przeczułam w głębi snu,
      że jeżeli gdzieś jest niebo
      to tu,to tu.

      Nie wiedziałam,że się serca tak ostudzą,
      uwierzyłam,że umiera się parami,
      nie wiedziałam,że się ludzie różnie budzą
      jak okręty,nie te same,choć w tej samej wciąż przystani...

      Nie wiedziałam,że to można- tak bez tchu...
      Nie wiedziałam,że odfrunie,co się rzekło,
      nie czekałam, nie cierpiałam,nie przeczułam w głębi snu,że jeżeli
      gdzieś jest piekło
      to tu.
    • Gość: Agnieszka Re: Placz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 20:29
      > Kiedyś na pewno zrymuję to wszystko,
      w arcy-słowicze wleję refreny
      i wiersz, co na rynku cenę ma niską,
      buchnie przez radio albo ze sceny.

      Gdy na dancingów stoczy się padół,
      ciebie tam spotka w tangu lub twiście...
      Szepnij panience wśród gadu-gadu:
      "Znałem ją osobiście". >

      • beso.bez Tak... 06.04.06, 20:57
        Tak...
        Poznalem ja... (osobiscie...)
        I Seweryna Krajewskiego, dla ktorego pisala te wspaniale poezje, tez...

        To wlasciwie prawie wszyscy ludzie, ktorych na tej Planecie chcialem poznac...

        No jeszcze tylko... chcialbym poznac osobiscie Gorbaczowa...
        Lecz chyba nie bedzie mi to juz dane...
        • Gość: no...,no...,no... Jak kropla ,która rzeźbi różę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 22:12
          Agnieszka:
          "Takie dziś oczy mam niebieskie
          jakby po walcu lub po chmurze
          taką mam w sercu kruchą łezkę
          jak kropla,która rzeźbi różę...

          Nie widć na mych smutnych włosach
          śladów twej dłoni niecierpliwej
          nie słychać żalu w śpiewie kosa
          i dobry Pan Bóg się nie dziwi...

          Seweryn:

          Bo kto już kochał raz
          Tylko raz z całych sił
          Ten nie ma żadnych szans
          Choćby sto wiosen żył

          Bo kto już kochał raz
          Aż do utraty tchu
          Ten będzie w oczach gasł
          i cierpiał chłód
          Przez wiele zim
          Wiele zim


          Ja:
          Rany, dlaczego oni byli tacy smutni i swoim smutkiem mnie zasmucili???



          • beso.bez Moda na smutek .Dusza Agnieszki 07.04.06, 08:41
            Gość portalu: no...,no...,no... napisał(a):
            > Rany, dlaczego oni byli tacy smutni i swoim smutkiem mnie zasmucili???

            Przyczyny byly dwie: Moda na smutek i Dusza Agnieszki...

            Gonimy przeciez za miloscia, lecz nie za czesto udaje sie nam ja dopasc...
            W tysiacu postow, w tysiacach oczu, widzisz, chocby i tu na forum, nie tylko
            smutek, lecz zgola przerazenie... Po dziesiatkach upadkow, po dziesiatkach
            powstan... tych, ktorym podniesc sie uda... przychodzi pora na refleksje ...
            na smutek...
            Tak bylo z Agnieszka...

            W tle tego wszystkiego byl jeszcze artystyczny klimat PRL-u. Epoka dekadencji,
            swiadomosci, ze tkwimy w czyms schylkowym, i choc niechcianym, to przeciez na
            swoj sposob ciekawym...

            A dzis?
            Nie ma smutku
            - ta moda przeminela.
            - nie ma tez jednak poczucia sukcesu...
            co jest? - pustka, chaos i proznia
            • exman Re: Moda na smutek .Dusza Agnieszki 07.04.06, 09:08
              boso_ , pozdrawiam, miło jest wiedzieć, że ktoś dzisiaj, właśnie o tej godzinie
              tak myśli..nawet przegryzając łzami poranną kromkę życia
              • Gość: carisma Tworczy chaos... IP: 212.181.115.* 07.04.06, 12:09
                Agnieszki wrazliwosc i polamane serce, otulalo ja ta mgla smutku ...do konca
                jej zycia.
                Wielu z nas posiada tomik jej wierszy " Sentymenty" i zna teksty jej piosenek
                na pamiec.....
                Nikt tak subtelnie nie odtwarzal zranionej kobiety, jak ona...coz znala zycie.

                Lirycznie piekny zwrot: "poranna kromka zycia przrgryzana lzami"....
                .....a jednak kromka.....
                zwyczajnie codzienna.....

                Zostajemy sami z nasza wewnetrzna wolnoscia.
                Wszysko , co nie jest zakazane jest dozwolone..... ; )
                Juz nie bedzie mozna zrzucac odpowiedzialnosci na innych....kazali, zmusili,
                ograniczali, manipulowali....
                Budowanie siebie , i szukanie sciezek w gaszczu zycia to proces indywidualny...
                ze chaotyczny ,byc moze, ale i tworczy...i radosnie odkrywczy....

                to tylko taka refleksja z powodu Agnieszki...przy sluzbowej kawie : ))
                Rowniez pozdrawiam : ))
                • Gość: no...no...no... Sentymenty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 19:28
                  Wszyscy Troje(pechowa liczba dla inteligentnych ludzi-wybaczcie)mówicie jednym
                  głosem.
                  Nostalgiczna dekadencja ukształtowała wewnętrznie (zewnętrznie też)piękną
                  kobietę jaką była Agnieszka Osiecka.Melancholia jej spojrzenia pozostaje w
                  niezwykłej harmonii z tym co pozostawiła nam w swoich wierszach i rzeczywiście
                  bywają w życiu takie dni, na które najlepsza jest Agnieszka-pogodzona z życiem
                  jakie miała przeżyć...
                  Zamiast wstępu w tomiku "Sentymenty" zamieściła ten wiersz:

                  "Nie żałuję"
                  Że nie dałeś mi dziecka,pierścionka ani psa.
                  Nie nie żałuję.
                  Że nie dzwonisz po nocach:kochanie,tak to ja.
                  Nie nie żałuję.

                  Nie ja nie żałuję.
                  Przeciwnie,bardzo ci dziękuję,miły mój.

                  Że w tym kraju przeżyłam te kilka podłych lat.
                  Nie nie żałuję.
                  Że na koniec się dowiem:ot tak się toczy świat.
                  Nie nie żałuję.

                  Nie ja nie żałuję.
                  Przeciwnie,bardzo ci dziękuję,kraju mój.

                  Że nie dałeś mi ,Panie,zasypiać słodkim snem.
                  Nie nie żałuję.
                  Że nie byłam przez chwilę szarotką ani lwem.
                  Nie nie żałuję.

                  Nie ja nie żałuję.
                  Przeciwnie,bardzo ci dziękuję,Panie mój.


                  "nie,nie żałuję"-móc tak powiedzieć....
                  • Gość: carisma Fragmenty..... IP: *.bredband.comhem.se 07.04.06, 23:24
                    " Sa takie noce
                    od innych ciemniejsze,
                    kiedy sie wolno rozplakac,
                    wolno powtarzac slowa najswietsze,
                    mowic o wrozbach i znakach,
                    tylko nie wolno tej nocy pod roza
                    okrasc , oklamac , oszukac,
                    bo sie juz bedzie
                    odtad na prozno
                    bezsennej nocy tej szukac.... "


                    Nie zaluje..... : )
                    Nie mam tylko psa.
                    Tych na lancuchu mi zal..... to juz wole serce na smyczy.


                    • azaheca Re: Fragmenty..... 07.04.06, 23:29
                      Ja żałuję...a psa mam,na szczęscie
                      • ladyx Re: Fragmenty..... 08.04.06, 10:03
                        ale Was wszystkich wzięło na Osiecką. Fajnie :)
                        • Gość: no...no...no... Agnieszka na niedzielny wieczór... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 18:03
                          "Na wesoło"
                          Upij się ze mną na wesoło.
                          Zechcesz coś chlapnąć ,no to chlap.
                          I niech raz się zamknie koło
                          moich mężczyzn,twoich bab.

                          Upij się ze mną na wesoło.
                          Zechcesz coś zburzyć , no to zburz.
                          I niech raz się zamknie koło,
                          jak przebaczać,no to już...

                          Moje oczy zapłakane,
                          twoje szanse zmarnowane
                          i wydatki ponad stan.
                          Jakaś pani,jakiś pan,
                          długie listy od tej pani,
                          przeprowadzki z walizkami,
                          jakieś nieba,czyje ,gdzie?
                          Niewesołe gwiazdy dwie.
                          Nowi ludzie,nowe sprawy,
                          niebezpieczne gry,zabawy,
                          jakieś noce,jakieś dni,
                          nieudane rififi.
                          I wycieczki do Podkowy,
                          zawracanie ludziom głowy,
                          odbijanie się od dna,
                          z jakąś ty i z tamtym ja...

                          Upij się ze mną chińską wódką
                          i złotą rybkę dla mnie złów.
                          Życie zazwyczaj trwa za krótko,
                          chcesz coś powiedzieć-no to mów.

                          Upij się ze mną za niewinność,
                          kilka zabawnych nieprawd złóż.
                          Zapominanie-miła czynność,
                          jak zapominać -no to już.

                          Moi chłopcy,twoje baby,
                          i to życie aby aby,
                          i to picie,nigdy dość,
                          i ta jędza-głucha złość.
                          Nagłe wstydy i bezwstydy,
                          i uśmiechy-okryjbidy,
                          i pieniądze.Jakie ,skąd?
                          Telefony.To był błąd.
                          Długich kaców poniewierka,
                          kruchy talent jak iskierka,
                          samolotem nagle w dal,
                          do rozwodu- jak na bal.
                          Jakieś listy,jakieś kwiatki
                          i ucieczka-gdzieś do matki.
                          Później klęski gorzki smak.
                          Przekonanie,że nie tak.
                          Uprzątanie bałaganu
                          bez jasności i bez planu.
                          I tęsknoty-za kimże?
                          I powroty-takie złe...

                          • exman Re: Agnieszka na niedzielny wieczór... 10.04.06, 07:31
                            Super, nawet na poniedziałkowy poranek !
                            • Gość: carisma Nic nie jest niemozliwe..... IP: *.bredband.comhem.se 10.04.06, 11:11
                              ....." Tu kukly ludzmi sie bawia,
                              tu igra z nami czas.
                              Tu wielkie mlyny nas trawia
                              i pyl zostaje z nas.
                              Na to, ze z pylu pyl
                              i za poczatkiem kres
                              ratunkiem milosc bywa.
                              Jezeli milosc jest,
                              jezeli jest mozliwa " .....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka