smutno... :(

23.05.06, 10:25
"brak nowych wiadomości", mało tego brak "dobrych" wiadomości...
Jakieś czarne chmury i nieczuły los...

    • agniecha_k1 Re: smutno... :( 23.05.06, 10:29
      :) głowa do góry, zrób sobie kawę wyjrzyj przez okno i usmiechnij się, napewno
      nie jest tak źle
    • analityczka Re: smutno... :( 23.05.06, 10:29
      Depresja?Ja mam cholernie fatalny dzień!
    • iwanowna Dołek za dołkiem... 23.05.06, 10:35
      Codziennie gorzej...

      I znowu będę ryczeć, a potem stan łzawy przeobrazi się w cyniczny, by jakiś
      kolejny dupek zawrócił mi w głowie, a potem znowu łzy, cynizm...

      • analityczka Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 10:37
        Ło matko to aż tak źle??
        Nie mów mi tylko że nadszedł koniec tego związku, proszę.
        • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 10:42
          ...
          The end...
          Le fin...
          La fine...
          Konec...

          KONIEC.
          • analityczka Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 10:45
            O cholera!Serio??Zatkało mnie!
            • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 10:48
              Poważnie.
              Znowu sobie singluje po morzu desparatów uzupełniając tę toń o jeszcze jedną
              ofiarę egoizmu ludzkiego...

              W życiu nie miałam okazji poznać takiego Egoisty...
              Takiego, że aż usta same otwierają się ze zdziwienia i zażenowania, że tak
              można i tak się żyje...
              • analityczka Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 10:51
                Hmm...
                Ale pomyśl sobie inaczej:ten egoista przynajmniej "wyrwał" Cię z jeszcze
                bardziej toksycznego związku i z tego co mówiłaś pozwolił przeżyć kilka
                pięknych chwil.
                • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 10:56
                  wszystko było OK, dopóki było lekko, miło i przyjemnie...
                  a teraz?
                  szlag trafia, bo ja nie chcę być elementem "romansu"...
                  • analityczka Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 11:05
                    Nikt nie chce być tylko elementem.
                    Ash...ręce opadają dosłownie...
                    • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 11:17
                      Wiesz?
                      Same wymagania,
                      Same pretensje,
                      Same niedociągnięcia we mnie bądź w moim zachowaniu...

                      A co ja jestem?
                      Złota Rybka?
                      • analityczka Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 11:40
                        Nie jesteś i bardzo dobrze że nie dałaś z siebie zrobić dziecka do wychowania.
                        Szowiniści...
                        • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 12:13
                          no mówię Ci...

                          Brakuje mi słów.
                          Strasznie okropny człowiek, zresztą - charakter i intelekt w tym przypadku
                          strasznie się rozmijają...
                          Taka bystra - ale niestety bestia...
                          • analityczka Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 12:24
                            Mam wrażenie że to jaki jest to efekt samotności.Poza obronna na
                            ew.niepowodzenia.
                            • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 12:38
                              może i tak, żółwią skorupę nosi na plecach i szybko się w nią chowa... jest
                              przez to ociężały i toporny... :)

                              No taki chłop...
                              Nie singiel - tylko Stary Kawaler...
                              • analityczka Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 12:41
                                No widzisz-u mnie był ten sam problem...stary kawaler z cholernymi nawykami
                                niedowytrzymania,najlepiej zaykającyt nas w domu,widzący tylko swój czubek nosa
                                i pracę,który wmawiał że kocha a potem nawet mu się walczyć nie chciało.Dupek!*

                                Każdy z nich tak chciał zmienić swoje życie jak ja zostać zakonnicą!

                                *-Z góry przepraszam za "chusteczkowe" wyrażanie się-mam dziś taką potrzebę i
                                już!
                                • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 12:50
                                  oj oj oj...
                                  to ja mam coś zupełnie innego...

                                  Romans...
                                  zwykły, klasyczny romans.
                                  Krótkodystansowa znajomość...
                                  • analityczka Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 12:53
                                    Wiesz...najlepiej nazywać to romansem żebyś przypadkiem sobie nie pomyślała że
                                    związać się można.A ponieważ Ty jesteś normalna,tzn.chcesz mieć kogoś na stałe
                                    to już było"bee"!To się proponuje romans i wszystko ma być cacy.
                                    • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 12:55
                                      O widzisz jak to ładnie ujęłaś...
                                      Nic dodać, nic ująć.

                                      A wiesz?
                                      Wszystko jest pod groźbą, pod straszeniem w stylu "jak tylko coś Ona zechce
                                      więcej ode mnie, to poczuję presję, i będę musiał się dusić, a po co mi to,
                                      odejdę...".
                                      W dupie mam takie coś...
                                      :)
      • sweetchocolate Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 11:06
        możemy podać sobie rękę ...
        Ale ja żadnej łzy nie uroniłam i nie uronię. Szkoda na to czasu Moja Droga
        • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 11:19
          no widzisz, jakie to dziwne...

          serce bije przez pięć minut, potem motylki nie pozwalają Ci normalnie oddychać,
          zarażasz wszystkich uśmiechem, a tu nagle taki uroczy kubeł zimnej wody na
          orzeźwienie i wytrzeźwienie...

          Nie mam czasu ani ochoty na takie pomyłki.
          • sweetchocolate Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 11:46
            miałam tak dokładnie tydzień temu, i choć dużo czasu nie upłynęło, jest lepiej!
            Tak też będzie w Twoim przypadku, uwierz mi :)
            • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 12:14
              hmmm...
              to poczekam chwilkę...
              może nawet więcej...

              A Tobie wierzę, bo pamiętam, jak ponad ziemią chodziłaś...
              • sweetchocolate Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 12:32
                No właśnie i chyba za wysoko, bo spadłam z wielkim hukiem :(
                Ale co nas nie zabija to nas wzmocni :) Chociaż szkoda, że dostałam taką ciężką
                lekcję od życia, nie zasłuzyłam sobie, a może ?? ;)
                • iwanowna Re: Dołek za dołkiem... 23.05.06, 12:40
                  nie zasłużyłaś na pewno...
                  ale my kobiety zawsze wszystko bierzemy na siebie...
                  mężczyźni umywają łapy od wszystkiego, zero odpowiedzialności, zero ponoszenia
                  konsekwencji...
                  A my?
                  jak coś się dzieje złego, to pierwsze pytanie padają pod adresem nas samych,
                  np.
                  "Co ja mu takiego zrobiłam?"
    • Gość: dyskopata Re: smutno... :( IP: *.crowley.pl 23.05.06, 11:04
      tez Ci skrzynka mailowa nie dziala?:)
    • khinga Re: smutno... :( 23.05.06, 11:20
      Iwanowa to witaj w klubie....
      Burza,czarne chmury,szarość,pustka,bezradność, ból...
      ....spada jak grom z jasnego nieba....
      • iwanowna Re: smutno... :( 23.05.06, 11:37
        to jest nas więcej...
        nie wiem, czy się cieszyć...

        chyba tak.
        zawsze to raźniej ponarzekać w gronie, prawda?
        • khinga Re: smutno... :( 23.05.06, 12:14
          prawda...
          Racja,im nas więcej tym raźniej.

          A niby wiosna powinna uskrzydlać. A nagle motyle odlatują...
          Pojawia się pustka.
          • iwanowna Re: smutno... :( 23.05.06, 12:27
            i wiosna też codziennieje i szarzeje...
            pustka.

            no...
            :)

            lepiej rzucę się na jakieś ciacho...


            • khinga Re: smutno... :( 23.05.06, 12:33
              chciałabym uciec........daleko.........
              ...i już nie wrócić!

              Ja "rzucam" się wieczorem,ale na białe Martini.
              • iwanowna Re: smutno... :( 23.05.06, 12:41
                ja chyba na razie mam dość, nie dalej jak dwa dni temu sama pochłonęłam butelkę
                wina... Mojego ulubionego Rieslinga...

                Uciec też bym chciała, zapomnieć o wielu rzeczach, ale jasna cholera - nie da
                się!!!
                • khinga Re: smutno... :( 23.05.06, 14:12
                  No nie da się...musimy przeczekać...

                  ojjj, ja nie wiem ile dziś pochłonę....
    • seweryn_makatka Re: smutno... :( 23.05.06, 11:40
      uśmiech na buzię, biust do przodu i nie przejmuj się pojedynczymi
      rozczarowaniami !!! Jeszcze podbijesz swiat, a wielu facetów to już na pewno !!!
      • analityczka Re: smutno... :( 23.05.06, 11:42
        Ale to jest tak jak tłumaczyć biednemu że kiedyś będzie miał złote klamki pod
        warunkiem że pierwszy milion zarobi na makulaturze.
        • seweryn_makatka Re: smutno... :( 23.05.06, 11:50
          e, przesadzasz jak ogrodnik !!
          podstawą sukcesów jest dobra opinia o sobie samym, Iwanowna ma wszelkie dane
          aby o sobie dobrze mysleć, nieprawdaż ??
          • analityczka Re: smutno... :( 23.05.06, 12:07
            Ale wszyscy wiemy że w chwilach słabości nie istanieje coś takiego jak poczucie
            własnej wartości.No przynajmniej w większości przypadków.
            Zasadniczo dziś tyczy się to również mnie samej.
            • seweryn_makatka Re: smutno... :( 23.05.06, 12:16
              Los różnie rozporządza naszymi osobami i nie zawsze (a może nawet rzadko)
              ludziom z klasą i na poziomie daje to co powinien.
              Fajna jesteś dziewczyna Analityczka i mam nadzieję, że melancholia, nastrój
              taki a nie inny dzisiaj jest przejściowy i oby jutro (a może jeszcze dziś ?)
              zniknął bez śladu... .
              I pamiętaj co śpiewał Grechuta: "ważne są tylko te dni których jeszcze nie
              znamy". Staram się z tych słów czynić motto dla siebie samego, ale z Tobą
              chętnie się tym mottem podzielę. A Ty się za to uśmiechnij teraz ! Pomimo
              wszystko !
              • analityczka Re: smutno... :( 23.05.06, 12:30
                A myślisz Seweryn że wogóle coś takiego jak "los" istnieje?Bo ja od jakiegoś
                czasu jestem zdania że wszystko to co się dzieje to efekt poniekąd moich
                własnych działań i brak cierpliwości.
                Możliwe że dziś przesadzam,ale...Nie zawsze można być optymistą z żelaza i
                radzić sobie.Oczywiście to etap przejściowy bo świadoma jestem tego ze jeżeli
                się sama nie pozbieram to nie zrobi za mnie tego nikt.
                Grechuta to pomysł na dzisiejszy wieczór-dzięki.
                • seweryn_makatka Re: smutno... :( 23.05.06, 12:57
                  @
                  • analityczka Re: smutno... :( 23.05.06, 13:16
                    Dziękuje i biegnij na pocztę-odp.czeka.
                    • seweryn_makatka Re: smutno... :( 23.05.06, 13:28
                      dziekuję i miłego dnia !
                      jak wrócisz do domu to zrób sobie dobrego drinka, wyciągnij nogi przed siebie i
                      uśmiechnij do marzeń. A jutro pojaw się tutaj w dobrym nastroju. Obiecaj !!
                      Ja znikam na dzisiaj, pa pa !
                      • analityczka Re: smutno... :( 23.05.06, 13:29
                        Postaram się.
                        Miłego dalszego dnia
                        pa
      • iwanowna Re: smutno... :( 23.05.06, 12:11
        uśmiech i biust, a w ręku jakaś ekscentryczna książka, co?

        widzisz, nie zależy mi na podbojach...
        wolałabym "osiadły" tryb życia...
        ze spokojem i tą namiastką pewności, że coś jest moje...
        • seweryn_makatka Re: smutno... :( 23.05.06, 12:19
          oj, to masz duże wymagania, ale nie jednemu udało się to osiagnąć więc czemu
          nie miałoby to spotkać Ciebie ?
          • iwanowna Re: smutno... :( 23.05.06, 12:33
            duże wymagania?

            normalny zwykły tryb życia...

            Nie nadaje się do romansów...
            Już wiem.
            :)

            • piotr_321 Re: smutno... :( 23.05.06, 12:40
              > duże wymagania?
              >
              > normalny zwykły tryb życia...

              Wymagasz conajmniej ogladanie meczy UEFA ;))))
              • iwanowna Re: smutno... :( 23.05.06, 12:43
                Założyłam Ci "Piotricę", więc czego chcesz?
                • piotr_321 Re: smutno... :( 23.05.06, 12:46
                  Chce wtracic swoje trzy gorsze :)
                  • iwanowna Re: smutno... :( 23.05.06, 12:48
                    daruj sobie...
                    • piotr_321 Re: smutno... :( 23.05.06, 12:52
                      Jestem ostatnio pogodnie nastawiony, wiec stane sie Zlota Rybka
                      i spelnie Twe zyczenie :) Zamilkne ...
                      • iwanowna Re: smutno... :( 23.05.06, 12:56
                        Bóg zapłać.
            • seweryn_makatka Re: smutno... :( 23.05.06, 12:58
              iwanowna napisała:

              > duże wymagania?
              >
              > normalny zwykły tryb życia...
              >
              > Nie nadaje się do romansów...
              > Już wiem.
              > :)

              A ja już wiem, że żadnych pewników w życiu nie ma.
              A juz miłości na całe życie to na pewno
              >
              • iwanowna Re: smutno... :( 23.05.06, 13:05
                Ale nie można budować szczęścia na zasadzie łatek z romansów...

                Lepiej sobie poszukać czegoś innego, czegoś poza damsko-męską przepychanką,
                czegoś, co da satysfakcję i zadowolenie...
                Myślę, że Ty coś takiego masz...
                Ja nie...
                • seweryn_makatka Re: smutno... :( 23.05.06, 13:14
                  uważam po prostu, że nalezy taki swiat sobie budować żeby brak miłości, brak
                  męża/żony/partnera (niepotrzebne skreślić)nie powodował depresji, nie wywołał
                  poczucia, ze życie jest nieudane.
    • ladyx Re: smutno... :( 23.05.06, 12:16
      ja nie całkiem na bieżąco z braku czasu, ale bardzo mi przykro, że Ci smutno i
      życzę odwrócenia złej karty i uśmiechu na buzi
      • piotr_321 Re: smutno... :( 23.05.06, 12:40
        Hej lady ;)
        • ladyx Re: smutno... :( 23.05.06, 12:41
          hej :)
          • piotr_321 Re: smutno... :( 23.05.06, 12:47
            Jak sie udala kapiel ? :)
            • ladyx Re: smutno... :( 23.05.06, 12:49
              nijak. Zdecydowałam się na prysznic :)
              • piotr_321 Re: smutno... :( 23.05.06, 12:51
                Taka lipa ? :) Nie mial kto wymyc ? :D
                • ladyx Re: smutno... :( 23.05.06, 12:53
                  był tylko exman, ale on to chciał mnie bić i się jednak nie odważyłam
                  • piotr_321 Re: smutno... :( 23.05.06, 13:02
                    Cos przeskrobalas, ze bral sie do bicia ???
                    • ladyx Re: smutno... :( 23.05.06, 13:13
                      nic nie wiem i nic nie powiem :)
                      • piotr_321 Re: smutno... :( 23.05.06, 13:28
                        Myslalem, ze Ci bede mogl cos pomoc w tej sytuacji ....
                        • ladyx Re: smutno... :( 23.05.06, 14:41
                          chcesz mi pomagać i narażać się na urazy mechaniczne ? Mówiłeś, że nie jestem
                          tego warta, to co się teraz wyrywasz...
      • iwanowna Re: smutno... :( 23.05.06, 12:42
        dziękuję... za dobre słowo...
        :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja