Dodaj do ulubionych

Uwarunkowania.;-)

29.06.06, 08:01
Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak,
jak drzewo do ogrodu:
nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet
w wielkiej ilości,nie stanowią jeszcze ogrodu.
Wł.Tatarkiewicz.
Obserwuj wątek
    • ladyx Re: Uwarunkowania.;-) 29.06.06, 08:04
      a kwiatuszki ?
    • few_words Re: Uwarunkowania.;-) 29.06.06, 08:13
      a jak ma się radość do szczęścia?
      • Gość: ajx Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.x.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 29.06.06, 09:49
        różnie,bardzo różnie;-)
        • wietka Re: Uwarunkowania.;-) 29.06.06, 11:06
          Radość to własnie ten kwiatuszek - kwitnie chwilkę, więdnie, ale znów nowy za
          jakiś czas wyrasta.
          • ladyx Re: Uwarunkowania.;-) 29.06.06, 12:07
            to ja przyniosę tabliczkę "zakaz deptania kwiatków" :)
    • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 19:48
      Idąc tym tropem, można snuć rozważania najrozmaitsze,oczywiście,dotyczące
      przyjemnych aspektów naszego życia:))))
      I tak np.pocałunek ma się tak do milości jak...drzewo do ogrodu...:)))Nie ma
      miości (spełnionej,trwającej,przeżywanej)bez pocałunków,ale...pocałunki nawet w
      wielkiej ilości nie stanowią jeszcze miłości:)))
      • grey_5 Re: Uwarunkowania.;-) 03.07.06, 21:03
        myslę,ze sluszny wniosek postawiłas.;-)
        • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 22:59
          Albo-dajmy na to-kwestia uśmiechów,a sympatii,bądź miłych słów do tejże...Wolę
          jednak jak uśmiechy i miłe słowa mają się proporcjonalnie do lubienia,pocałunki
          do miłości,drzewa do sadu,owoce do smaku...:)))
          • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 03.07.06, 23:10
            sie usmiechne a co mi tam:)

            • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:15
              I w nocy zaświeciło słońce...:)))
              • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 03.07.06, 23:23
                moze to tylko zarowka?
                • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:25
                  Ale złudzenie pięęękne:)Dlaczego chcesz minie przebudzić ze snu?Może tak
                  pięknie mi się śnisz...?
                  • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 03.07.06, 23:28
                    wyrwalem ze snu??

                    dosc wczesnie na spanie.

                    co do zludzen....
                    to tylko zludzenia :(
                    • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:33
                      Wcześnie?:)Oczka mi się zamykają i trochę majaczę i stąd jakby trochę jawa
                      przeplata się przez senne widzenia...Ale jakie:)))

                      Przestań tak smętnie mówić o złudzeniach.Przecież to siostry marzeń!!!Pomarz ze
                      mną...:)
                      • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 03.07.06, 23:35
                        nie wiem czy mamy te same marzenia, moze zbiezne .....
                        nie wiem
                        • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:43
                          Widzę,że się strasznie wymigujesz:)(jak węgorz):)))

                          Dobrze...już nie nalegam,bo niczego wyżej nie cenię jak wolności jednostki:)))
                          • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 03.07.06, 23:49
                            na drugie mam "wymigant", "wymiginator", "wyimaginowany" :))

                            • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:55
                              Trzecie do skreślenia-nie pasuje do dwóch pierwszych:)

                              Gdybyś był wyimaginowany(kurczę ,ale trudne!:)),to nie opierałbyś się tak- i
                              bez zbędnych ceregieli dałbyś się zaprowadzić w krainę zwaną Imagilandią,gdzie
                              na tronie siedzę...ja:))).Piłbyś nektar z liliowych kielichów i nie marudził,że
                              złudzenia są tylko mgłą:)))
                              • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 04.07.06, 07:33
                                odbieram to jako prowokowanie badz kuszenie :P

                                • grey_5 Re: Uwarunkowania.;-) 04.07.06, 14:02
                                  a co to ma za znaczenie.;))
                                  w obu wypadkach zmierza się do założomego
                                  celu.;))
                                  • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 19:10
                                    Greyu może i się zmierza,ale w w obu przypadkach inaczej.I sądzisz,że to nie ma
                                    znaczenia???
                                    Nie każdy cel uświęca środki,a zmierzanie może być sztuką i ...rozkoszą dla
                                    smakoszy;)
                                    • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 04.07.06, 20:05
                                      przepraszam ze zabieram glos bez wczesniejszego uprzedzenia ale ...

                                      jaki jest cel??
                                      • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 22:04
                                        Her_bat_niczku cel jest taki:zjeść Cię w przerwie meczu bez
                                        ostrzeżenia,popijając...herbatą(?!),albo martini:)))
                                        • kobietabezserca Re: Uwarunkowania.;-) 04.07.06, 22:06
                                          herba_tnik owszem z herbata dobrze kwadruje, a mart'ini w herb' a tnik uciac:)))
                                    • grey_5 Re: Uwarunkowania.;-) 04.07.06, 20:10
                                      nikt nie mowi,ze jedynym wyjsciem jest
                                      przebijanie się przez mur niemoznosci...
                                      a pewnie ze zmierzanie moze byc sztuką..
                                      ale dla znawcow tematu i koneserów.;-)
                                      • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 22:08
                                        W mur można popukać:)...Może akurat tam z drugiej strony(niespodziewanie)
                                        odezwie się CZŁOWIEK:)?
                                        Inna sprawa,że zamierzenia są -oczywiście-sztuką,a metodyczne zmierzanie do
                                        celu,to dopiero przyjemność...Heeeej:)
                                        I powiem Ci nawet,że podejrzewam siebie o to,że właśnie mogę mieć coś z
                                        konesera;)
                                        • kobietabezserca Re: Uwarunkowania.;-) 04.07.06, 22:14
                                          jestes metodykiem lolu?
                                          • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 22:17
                                            To słowo nie kojarzy mi się dobrze:)Tak jakoś
                                            kwadratowo,symetrycznie,porządnie...Jestem tego zaprzeczeniem,ale jeżeli mam
                                            osiągnąć cel,to stać mnie nawet na to,by skwadracieć:)))
                                            • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 04.07.06, 23:11
                                              Gość portalu: lola napisał(a):

                                              > To słowo nie kojarzy mi się dobrze:)Tak jakoś
                                              > kwadratowo,symetrycznie,porządnie...Jestem tego zaprzeczeniem,ale jeżeli mam
                                              > osiągnąć cel,to stać mnie nawet na to,by skwadracieć:)))

                                              ciekaw jestem jak wyglada skwadraciala lola :)
                                              czy zalozeniem loli jest zjesc ciastko i miec ciastko?? :)
                                              • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 00:13
                                                Hipotetycznie skwadracieć mogę,ale...jaka to musiałaby być
                                                idea,natchnienie,muza....bym aż tak bardzo musiała chcieć...:)

                                                Czy to ciastko?Nie każde:)Spośród bogactwa wypieków ograniczam swój apetyt
                                                tylko do jednego,jedynego ciasteczka;)))
                                                Jestem jenak pewna,że pójdę spać głodna:(
                                                • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 05.07.06, 07:16
                                                  (..) Jedzenie przed snem lub nocą – nocą organizm koncentruje się na odbudowie
                                                  komórek i regeneracji sił. Cały układ pokarmowy działa wówczas wolniej, dlatego
                                                  nocny pokarm nie jest w pełni trawiony, często zalega w jelitach powodując nie
                                                  tylko wzrost wagi ciała, ale również pojawienie się kamieni w nerkach i wątrobie
                                                  (..)
                                                  i co Pani lola na to?? :))

                                                  milego dnia

                                                  dla wszystkich
                                                  • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 19:35
                                                    Czy ten wykład miał coś wspólnego z romantyzmem może?:)Jelita,wątroba,kamienie
                                                    w nerkach...Toż to trąci turpizmem...Obawiam się ,że ten odłam poezji nie jest
                                                    mi bliski nic,a nic;(

                                                    Z uporem dążysz do...no właśnie do czego?Może chcesz ostudzić mój zapał ku
                                                    Tobie:))))))))))))))))))))???W taki upał trudno będzie:)))))))))))))))))))))))))
                                                  • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 05.07.06, 22:32
                                                    ten wyklad mial na celu pokazanie ze jedzenie herbartnickow przed snem moze byc
                                                    zgubne :)

                                                    jesli chodzi o dazenia .. raczej nie daze do niczego, spodziewalem sie ze to
                                                    Twoja rola:)) a ze lekko je sudze to chyba dobrze, przeciez to sama przyjemnosc
                                                    latem moc sie ostudzic :)
                                                  • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 07:18
                                                    Małe wyjaśnienie...herbatniki mogę jeść przed snem w dowolnej ilości.Cały
                                                    wykład na nic:)Nie boję się:)))

                                                    Co do chłodzenia...No cóż ,właściwie masz rację...
                                                  • her_bat_nick Re: Uwarunkowania.;-) 06.07.06, 18:10
                                                    no nie ukrywam ze zaczyna mi brakowac argumentow :(
                                                    czy to oznacza ze bede musial sie poddac?? hmm

                                                    ale jeszcze mam studzenie i na nim sie skupie...
                                                    ciekawe tylko na jak dlugo?
                                                  • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 19:47
                                                    Nie mam sumienia tak Cię zadręczać i sprawiać byś w taki upał musiał się
                                                    skupiać:)
                                                    Studzenie zadziałało:)))
                                          • kobietabezserca Re: Uwarunkowania.;-) 04.07.06, 22:17
                                            ja stwierdzam ze praktykiem jestem, bez wzgledu na uwarunki!:))) w kazdych
                                            warunkach mozna znalezc metode na realizacje zamierzen!
                                            • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 22:18
                                              Właśnie:)))
                                            • grey_5 Re: Uwarunkowania.;-) 06.07.06, 19:24
                                              kobietabezserca napisała:

                                              > ja stwierdzam ze praktykiem jestem, bez wzgledu na uwarunki!:))) w kazdych
                                              > warunkach mozna znalezc metode na realizacje zamierzen!
                                              ----------
                                              tez tak myslę,-)
                                              • Gość: lola Niechciej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 19:49
                                                Ale czasem nawet w sprzyjających warunkach po prostu się nie chce...No i co ,że
                                                zamierzenia,szczyty,że trzeba???Skoro mi się nie chce???
                                                • grey_5 Re: Niechciej... 06.07.06, 20:16
                                                  oj rady chyba na to nie ma.;-))
                                                  za tydzień się ochłodzi to i chęci wrócą.;D
                                                  • Gość: lola Re: Niechciej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 20:20
                                                    Pocieszycielu...:)Niech Ci losy,lasy i lotosy dobroć wynagrodzą:)))

                                                    *Lotosy-kobiety o lotosowej twarzy:)
                                                  • grey_5 Re: Niechciej... 06.07.06, 20:24
                                                    jestem zaskoczony Twoją łaskawością.;-)
                                                  • Gość: lola Re: Niechciej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 20:32
                                                    Naprawdę?
                                                    Chyba wyczuwam raczej nutę kokieterii:)Poza tym aby być łaskawą muszę wycofać
                                                    to o kobietach z lotosową twarzą,bo to złe kobiety są:)...Jak mawiają Hindusi:

                                                    Kobiety z lotosową twarzą
                                                    w ustach miód mają ,a wsercu truciznę,
                                                    więc strzeż się , jeśli względami cię darzą
                                                    piękne kobiety z lotosową twarzą

                                                    Bo całe życie o tym zawsze marzą,
                                                    jakby opętać czarem swym mężczyznę-
                                                    piękne kobiety z lotosową twarzą
                                                    w ustach miód mają a w sercu truciznę...

                                                    I zdradzając Ci ten sekret odwołuję co wcześniej napisałam,ponieważ dobrze Ci
                                                    życzę i nie jest to zbytnia łaskawość Panie...
                                                  • her_bat_nick Re: Niechciej... 06.07.06, 20:38
                                                    ktos tu jest zly? lub podenerwowany?
                                                  • Gość: lola Re: Niechciej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 20:40
                                                    Ktoś za mną:)Oglądam się ,ale tam nikogo nie ma:)Czyżby ktoś,kto siedzi po
                                                    drugiej stronie monitora?:)
                                                    Why???
                                                  • wiarusik Re: Niechciej... 06.07.06, 20:43
                                                    Gość portalu: lola napisał(a):

                                                    > Ktoś za mną:)Oglądam się ,ale tam nikogo nie ma:)Czyżby ktoś,kto siedzi po
                                                    > drugiej stronie monitora?:)
                                                    > Why???

                                                    Why not?
                                                  • her_bat_nick Re: Niechciej... 06.07.06, 20:44
                                                    zaczynam sie lekko gubic kto z kim i do kogo mowi :)

                                                  • Gość: lola Re: Niechciej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 20:47
                                                    Her-bat-nicku ja mówię do Ciebie:)
                                                    To naprawdę takie skomplikowane?Dlaczego wciąż nadążam?:)
                                                  • her_bat_nick Re: Niechciej... 06.07.06, 20:52
                                                    no ale czemu ja Ciebie nie slysze?? :)

                                                  • Gość: lola Gdzie szukać przyczyny...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 20:55
                                                    No widzisz...(a może też nie?),coś szwankuje ,jakieś zakłócenia,tylko po czyjej
                                                    stronie???
                                                    I pomyśleć,że nawet w tym wątku napisałam,że się rozumiemy:(((
                                                  • her_bat_nick Re: Gdzie szukać przyczyny...? 06.07.06, 21:06
                                                    zaklocenia wynikaja z malej przepustowosci spowodowanej zmeczeniem materialowym

                                                    przy takich upalach wiekszsc urzadzen z rodziny sztucznej inteligencji wymaga
                                                    szczegolnej uwagi bo przegrzanie stanowczo zle wplywa na przewodnictwo (w
                                                    stadzie) :-)

                                                  • Gość: lola Re: Gdzie szukać przyczyny...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 21:17
                                                    Czyli szukamy przyczyny w sztucznej inteligencji-czyli farbowanych
                                                    blondynkach???Ty wyraźnie coś kręcisz:)Ale rzeczywiście przy takim ogromie
                                                    stada nietrudno Cię zrozumieć,a nawet
                                                    współczuć:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    )))))))))))))))))))
                                                  • her_bat_nick Re: Gdzie szukać przyczyny...? 06.07.06, 21:37
                                                    ironia przemawia przez Ciebie lolu :))))))

                                                    i wez tu zrozum siebie skoro Ciebie nie sposob zrozumiec:/
                                                  • Gość: lola Re: Gdzie szukać przyczyny...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 21:59
                                                    Kajam się i biję się w piersi(niezbyt mocno:))),nie chcałam by ironia wkradła
                                                    sie w nasze rozmowy,bo za nią to zaraz całe stado sarkazmu.Jeśli potrafisz,to
                                                    po prostu mi wybacz:)))
                                                  • her_bat_nick Re: Gdzie szukać przyczyny...? 06.07.06, 22:30
                                                    puk puk

                                                    niczym ksiadz w konfesjonale :))

                                                    pokuta... hmmm
                                                    na pokute wymyslisz sobie sama pokute :)
                                                  • Gość: lola Re: Gdzie szukać przyczyny...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 22:49
                                                    Dziękuję Wielebny...bez tego "puk,puk" nie wyobrażam sobie mojej dalszej marnej
                                                    egzystencji...
                                                    Po prostu nie wiem jak dziękować...
                                                    Eeee,co do pokuty...to nie bardzo mam na nią pomysł.Problem polega na tym,że
                                                    zbyt lubię siebie ,aby pokuta mogła byc dotkliwa.Nie mam doprawdy pomysłu i już
                                                    się męczę...Czy o to chodziło???
                                                  • her_bat_nick Re: Gdzie szukać przyczyny...? 06.07.06, 23:00
                                                    nie dziekuj
                                                    pan z taca idze za mna :)

                                                    haa i widze ze idealnie trafilem z pokuta :P
                                                    lisi plan uknulem
                                                    wypalil
                                                    a jakze :D
                                                  • Gość: lola Nie wierz nigdy mężczyźnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 23:21
                                                    A wiesz, że ja sie zastanawiam skąd u Ciebie się bierze ta oktutność okrutna?
                                                    Cieszysz sie- widzę-z mojej męki duchowej.Jak ja mogłam nie rozszyfrować Cię
                                                    już dawno?
                                                    A ten za Tobą z tacą ,to zawsze tak łazi?:)
                                                  • her_bat_nick Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... 06.07.06, 23:36
                                                    ja okrutny?? lolu no wybacz :))))

                                                    a ten pan to dzis tylko
                                                    zwietrzyl latwa kase wiec lazi:P

                                                  • Gość: lola Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 23:45
                                                    Jesteś i dziś Ci nie mogę wybaczyć!!!Muszę się z tym przespać:)

                                                    Dobranoc Okrutniku...(i wybacz jeśli zaburzyłam Twój wizerunek siebie
                                                    samego);))))
                                                    Temu z tacą trzeba coś rzucić i niech spada:)Ile bierze?
                                                  • her_bat_nick Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... 06.07.06, 23:56
                                                    mowi ze niewiele ale to szczwany lis znam go

                                                    nie schodzi ponizej dwoch buziakow :)

                                                    Dobranoc
                                                  • Gość: lola Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 19:39
                                                    Szczwany lis powiadasz?:)Jak jeszcze w moim typie,to mogę mu zapłacić,a nawet
                                                    dać sowity napiwek;)
                                                  • wiarusik Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... 07.07.06, 20:33
                                                    Autor:her_bat_nick
                                                    Data:30.02.06,25:61

                                                    Lisico!
                                                    Możemy porozmawiać o czymś innym?Np.o znaczkach pocztowych.
                                                    Dotychczasowy temat bardzo mnie nuży.
                                                  • wiarusik Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... 07.07.06, 20:39
                                                    HAHAHA!
                                                    Wiesz za co >:)
                                                  • wiarusik Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... 07.07.06, 20:41
                                                    Zmiatam.
                                                  • grey_5 Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... 07.07.06, 21:04
                                                    napiwek?..biorę w ciemno/;)))
                                                  • Gość: lola Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 21:11
                                                    Ale pamiętaj,że obiecałeś;)
                                                  • grey_5 Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... 07.07.06, 21:13
                                                    oczywiscie pamiętam.;)
                                                  • Gość: lola Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 21:16
                                                    :)))Jeszcze pamiętasz,bo obiecałeś przed chwilką;)))A ja upomnę się o
                                                    dotrzymanie obietnicy w najmniej oczekiwanym momencie za...np.50 lat:)I od razu
                                                    uprzedzam-nie wolno zasłaniać się sklerozą...
                                                  • grey_5 Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... 07.07.06, 21:17
                                                    nie ma problemu,ja wszystko notuję....;)
                                                  • Gość: lola Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 21:23
                                                    Bardzo mi miło,że oboje chcemy pamiętać.Ja wprawdzie niczego nie notuję ,ale
                                                    jak sobie coś wbiję do głowy,to nie ma szans na zapomnienie:)-jestem
                                                    beznadziejnie pamiętliwa:))
                                                    A teraz możemy przejść do szczegółów:napiwek będzie na pewno spory:),a
                                                    dlaczego ,to już powyżej wyjaśniłam:)))
                                                  • grey_5 Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... 07.07.06, 21:26
                                                    oki.....poczytam sobie szczegoly pozniej....bo jest straszny
                                                    upał i nie mogę się skupic.;D

                                                    Takt jest potrzebny nie tylko w muzyce.;-)
                                                  • Gość: lola Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 21:28
                                                    No to pa:)
                                                  • grey_5 Re: Nie wierz nigdy mężczyźnie... 07.07.06, 21:29
                                                    papatki;)
                                                  • wiarusik Re: Niechciej... 06.07.06, 20:42
                                                    Nie,raczej zemdlony.Ale ciii....,(szeptem)zaraz będzie gorąco.....:)
                                                  • wiarusik Re: Niechciej... 06.07.06, 20:45
                                                    Piękna sztuka,bravo,Bravo!,BRAVOOOO!!!
                                                  • wiarusik Re: Niechciej... 06.07.06, 20:46
                                                    I co,to wszystko???
                                                    Lola,Grey-bis,prosimy o bis!
                                                  • Gość: lola Re: Niechciej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 20:50
                                                    Wiarusik zdążyłam zauważyć(również z innych wpisów),że jesteś fajny gość,tylko
                                                    masz tendencje do mówienia do siebie:)Zastanawiałeś się czy to nie odbiega od
                                                    normy;)?
                                                  • wiarusik Re: Niechciej... 06.07.06, 20:51
                                                    Dramat romantyczny pt.:''Niechciej...'',może śmiało konkurować z ''Romeem i
                                                    Julią''-taki sam archaiczny język.Halo!Mamy 21 wiek:)
                                                  • wiarusik Re: Niechciej... 06.07.06, 20:52
                                                    To też jest forma sztuki-monolog tragikomiczny.
                                                  • her_bat_nick Re: Niechciej... 06.07.06, 20:56
                                                    skad ta mucha tu przyleciala??

                                                    :D
                                                  • wiarusik Re: Niechciej... 06.07.06, 20:57
                                                    Z pola.Zamknij okno bo się kumple zwalą:)))
                                                  • Gość: lola Re: Niechciej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 21:02
                                                    Masz wyraźnie przesadne wyobrażenie o swoim talencie dramatycznym i
                                                    umiejętnościach pisania monologów.
                                                    I to na tyle...Nie zostaniemy przyjaciółmi-kiepski początek:(
                                                  • wiarusik Re: Niechciej... 06.07.06, 21:05
                                                    O kurcze!Czyżbym obraził Divę?!Idę dalej pić.......(kompot:))
                                • Gość: lola Re: Uwarunkowania.;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 19:06
                                  Najważniejsze,że rozumiesz mój przekaz i nie ma zakłóceń na łączach:)))
    • wiarusik Re: Uwarunkowania.;-) 06.07.06, 20:19
      Drzewo ma się do ogrodu mniej więcej tak,jak piernik do wiatraka:
      nie ma wiatraka bez piernika,ale piernik,nawet w czekoladzie,nie stanowi
      jeszcze wiatraka.
      W.Iarusik.
      • grey_5 Re: Uwarunkowania.;-) 07.07.06, 21:03
        nie zamierzasz wydac swojej tworczości?;-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka