Dodaj do ulubionych

Nałogowy optymizm

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 19:27
Czy optymizm może być szkodliwy, kiedy się go przedawkuje?:)

Czy to źle, że człowiek wierzy, że jeśli w filmie pornograficznym on idzie z
nią do łóżka, to jednak w końcu się z nią ożeni???:))))
Obserwuj wątek
    • caruzzo Re: Nałogowy optymizm 21.09.06, 20:08
      Oczywiscie,wszystko w przedawkowaniu jest szkodliwe
      nawet lek..Optymizm jest w zyciu konieczny,ale nie
      bezkrytyczny,tzw. slepy.;)Nie tez czasy..oszustow ,cwaniakow
      i naciągaczy dookoła w bród jest;)\
      Co do kwestii drugiej to zaliczyłbym to do tzw. chwilowego
      puszczania wodzów fantazji..;)
      • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 20:37
        O Caruzzo Miły, skąd taki chłodny powiew pesymizmu?
        Ja chyba dziś przedawkowałam:)))Tak jakoś widzę wszystko na
        różowo:)))))))))))), nawet tych cwaniaków i innych mataczy:)
        • firenziano Nie grzesz, Corko... 21.09.06, 22:12
          Gość portalu: no...no...no... napisał(a):

          > O Caruzzo Miły, skąd taki chłodny powiew pesymizmu?
          > Ja chyba dziś przedawkowałam:)))Tak jakoś widzę wszystko na
          > różowo:)))))))))))), nawet tych cwaniaków i innych mataczy:)

          Mistrz Caruzzo ukazal Ci Istote Rzeczy...
          Trzymaj sie Linii...
          a znajdziesz swoje miejsce w szeregu :)))
          • Gość: no...no...no... Re: Nie grzesz, Corko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 22:27
            Nie pasuję do szeregu:)Tralalalala!!!

            • firenziano pasujesz... tylko o tym nie chcesz wiedziec :))) 21.09.06, 22:33
              ale Twoja niewiedza, czyni Cie wlasnie pieknym obiektem pozadania :)))
              • Gość: no...no...no... Re: pasujesz... tylko o tym nie chcesz wiedziec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 07:18
                A toś mi się udał:DDDDDDDDDDDDDDDDDD!
                • monisiam Re: pasujesz... tylko o tym nie chcesz wiedziec 22.09.06, 07:22
                  A czy Twój optymizm jest zaraźliwy?
                  • Gość: no...no...no... Re: pasujesz... tylko o tym nie chcesz wiedziec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 11:36
                    Monisiu powiem Ci, że i owszem- często bywa zaraźliwy:)))

                    Uśmiechnij się, popatrz jak na świecie jest pięknie, a mężczyźni tak
                    nieskomplikowani:))))
                    • monisiam Re: pasujesz... tylko o tym nie chcesz wiedziec 22.09.06, 11:41
                      hehehe, to ja poproszę co dzień rano o dawkę optymizmu ;)
                      tia, naświecie jest nawet bardzo pięknie mmm... wiem bo właśnie wróciłam z
                      Chorwacji, a tam są cuda natury... ;)
                      a mężczyzna to zupełnie inny gatunek człowieka, którego chyba kobietom nie jest
                      dane zrozumieć ... ;)
                      • Gość: no...no...no... Re: pasujesz... tylko o tym nie chcesz wiedziec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 11:45
                        No i sama widzisz-świat jest piękny:)Co do innego gatunku, to i owszem inny,
                        ale tak jak powyżej- nieskomplikowany:) Poznasz kilka podstawowych reguł i do
                        każdego je przypasujesz:)))
                        • monisiam Re: pasujesz... tylko o tym nie chcesz wiedziec 22.09.06, 11:49
                          hm.. to chętnie posłucham jakie to reguły, bo te co ja znam zupełnie się nie
                          sprawdzają... ;)
                • firenziano wiem o tym :))) 22.09.06, 09:45
                  Jestem ogolnie udane dziecie :)))
                  Wszystkie ciocie mi to mowily, gdy bylem maly :)))
                  • Gość: no...no...no... Re: wiem o tym :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 11:35
                    Jak tu siedzę!!!:)byłam pewna podobnej odpowiedzi:)))Może tylko bardziej
                    wierzyłam, że udałeś się mamie, a Ty z ciociami wyskoczyłeś, ale to nie jest
                    wielka pomyłka:)))
                    • firenziano sama widzisz ... 22.09.06, 11:42
                      Ze jako na mezczyzne w pelni przewidywalnego...

                      Mozesz na mnie POLEGAC :)))
                      • Gość: no...no...no... Re: sama widzisz ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 11:48
                        Może i przewidywalnego, ale liczę na siebie i- wierz mi- jeszcze się nie
                        zawiodłam:)
                        • firenziano to ty ufna kobieta jestes :))) 22.09.06, 14:22
                          ja tam nie licze na nikogo, nawet na siebie.
                          i tez sie do tej pory na nikim nie zawiodlem.
                          bo gdybym liczyl na siebie, to moglbym :)))
                          • Gość: onaaaaa Re: to ty ufna kobieta jestes :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 21:41
                            a ja licze na siebie i licze chwile:)))
                            • azaheca Re: to ty ufna kobieta jestes :))) 22.09.06, 21:57
                              to tralalala,pachnie mi tak jakoś "malinkowo" (kilka wpisów powyżej),a myślałam
                              że grasuje tu tylko w weekendy..;-((
                              • Gość: no...no...no... Re: to ty ufna kobieta jestes :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 14:27
                                Droga Azaheco, muszę Cię rozczarować-ja nie "grasuję" tylko w weekendy i w
                                żadnym razie nie utożsamiam się z Malinką.

                                Jeśli Twoje błyskotliwe spostrzeżenie opiera się na owym "tralala", to muszę z
                                przykrością stwierdzić, że nie należysz do osób dość wnikliwych:(
                                Onomatopeja "tralala" jest niezwykle popularna, nawet w książeczkach dla
                                dzieci:)
                                Naprawdę mnie zadziwiłaś.
                                Pozdrawiam-no...no...no...
                                • azaheca no...no...no... 25.09.06, 21:16
                                  poziom mojej błyskotliwości najwyrażniej spadł o kilka Ipperów,muszę
                                  poterminować u Ciebie ,nie lubisz malinek czy co ;-)
                                  href="www.pieknypies.pl" target="_blank">www.pieknypies.pl<>
                                  • Gość: no...no...no... Re: no...no...no... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 19:19
                                    Azaheco:)Pies jest pikny:)))Ty jesteś całkiem do rzeczy, a jedna mała wpadka
                                    nie czyni wielkiego dołu:)
                                    Nie żebym miała coś przeciw owocom leśnym, ale...:)


                                    No i to tyle:)Buziak na zgodę i sprawa załatwiona?
                                    :)*
                                    • azaheca Re: no...no...no... 26.09.06, 20:11
                                      załatwiona,no jasne :-)))) a na przeziębienie dobra jest herbatka z malin...;-))
                                      • Gość: no...no...no... Re: no...no...no... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 21:03
                                        No co się tak uparłaś:)???

                                        Ale w zasadzie to masz rację:)
                                        • firenziano Re: no...no...no... 26.09.06, 21:44
                                          Gość portalu: no...no...no... napisał(a):

                                          > No co się tak uparłaś:)???

                                          tego to ja nie wiem...
                                          ale uparci maja racje...
                                          w kazdym razie - w dluzszej perspektywie :)))
                                          • Gość: no...no...no... Re: no...no...no... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 11:24
                                            Myślisz, że wystarczy upór do tego, by mieć rację:)?
                                            A wiesz, że Ty też możesz mieć rację, bo jak wytłumaczyć fakt, że kobieta z
                                            twarzą karpia, figurą wieloryba i ptasim mózgiem dziś została okrzyknięta
                                            pierwszą damą polityki???

                                            Widocznie była uparta, chciała dojść na szczyt i- mimo ewidentnych niedostatków
                                            na ciele i umyśle- doszła!!!

                                            Matko Boska!!!
                                            • firenziano Re: no...no...no... 28.09.06, 12:47
                                              Gość portalu: no...no...no... napisał(a):

                                              > Myślisz, że wystarczy upór do tego, by mieć rację:)?

                                              Tego nie powiedzialem, lecz praktyka zyciowa pokazuje wlasnie, ze nawet
                                              majac "gorsza racje" poprzez upor mozna ja czesto przeforsowac :)))
    • ma.lady Re: Nałogowy optymizm 25.09.06, 19:27
      Zdecydowanie ;P
    • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 26.09.06, 20:49
      Gość portalu: no...no...no... napisał(a):

      > Czy optymizm może być szkodliwy, kiedy się go przedawkuje?:)

      Myślę, że nie:)


      > Czy to źle, że człowiek wierzy, że jeśli w filmie pornograficznym on idzie z
      > nią do łóżka, to jednak w końcu się z nią ożeni???:))))

      A który film masz na myśli? ;D
      • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 21:04
        Eeeee...to one maja tytuły/:)?

        Myślałam ,że one i tak są wszystkie o jednym;)
        • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 26.09.06, 21:35
          Gość portalu: no...no...no... napisał(a):

          > Eeeee...to one maja tytuły/:)?

          Eeeee... niekoniecznie o tytuł mi chodziło. Moze choć jakiś zarys akcji, główne wątki tego filmu o którym mówiłaś, sylwetki bohaterów itp. ;D

          > Myślałam ,że one i tak są wszystkie o jednym;)

          Eeeee... chyba w każdym filmie jest jakaś fabuła? ;)
          • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 08:01
            Fabuła?

            W takim filmie Ty się spodziewasz fabuły???:))))))))))))))))

            Rycerzu!!!
            Po tym wpisie ja Cię witam w Klubie Niepoprawnych Optymistów:)))))))))))

            Mój postulat jest taki:
            Ta niby- fabuła powstaje za sprawą niby-scenariusza:)Optymizm polega na tym, że
            należy wierzyć, iż kiedyś taki niby-scenarzysta dostanie Oskara( nie niby), za
            scenariusz oryginalny:)))))))))))))))))))))))))))
            • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 28.09.06, 01:11
              Gość portalu: no...no...no... napisał(a):

              > W takim filmie Ty się spodziewasz fabuły???:))))))))))))))))

              A dlaczego miałbym się nie spodziewać? :P


              > Rycerzu!!!
              > Po tym wpisie ja Cię witam w Klubie Niepoprawnych Optymistów:)))))))))))

              ołłł jeeee:))) od dziecka pragnąłem być członkiem tego elitarnego klubu:D


              > Mój postulat jest taki:
              > Ta niby- fabuła powstaje za sprawą niby-scenariusza:)Optymizm polega na tym,
              > że
              > należy wierzyć, iż kiedyś taki niby-scenarzysta dostanie Oskara( nie niby), za
              > scenariusz oryginalny:)))))))))))))))))))))))))))

              może jednak ten postulat jeszcze przedyskutujemy w Klubie? ;)))))
              • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 07:02
                Ok.
                Dyskusja rzeczywiście może być ciekawa, ponieważ trudno odmówić wdzięku
                tematowi:)
                Wprawdzie teraz znikam na parę dni, ale na pewno będę spisywać argumenty
                i...czy mam napisać, że zbierać materiały?:)))))))))))))))))))))))
                • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 28.09.06, 11:34
                  Jestem ciekaw Twoich argumentów:)))
                  Z doświadczenia wiem, że gadżety, prezentacje, uatrakcyjniają dyskusję, tudzież wystąpienie, więc tak - napisz, że będziesz zbierać materiały:)))))))))))))
                  • Gość: no....no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 21:53
                    :)Nie wiem jakie argumenty mogłyby uatrakcyjnić tę dyskusję, więc trochę
                    szukałam w ciemno:)))< ale mam pelne kieszenie różnych śmieci, kasztanów,
                    sznurków, guzików, kajdanki i koronkowe majteczki....Myślisz, że coś się nada???
                    • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 05.10.06, 16:39
                      Szukanie po ciemku może mieć swój niewątpliwy urok:)))
                      Z punktu widzenia sedna naszej dyskusji, którym jest niby-fabuła za niby-scenariusz, Twoje argumenty robią piorunujące wrażenie:))) Domyślam się że mają być elementem scenografii?
                      Kasztany, sznurki, guziki, kajdanki, koronkowe majteczki.... TAK!!! To buduje wzajemne relacje pomiędzy bohaterami, oparte na bodźcach dotykowych i wzrokowych:) Odrzucone zostają pewne... wydawać by się mogło, anachroniczne konwenanse. Lecz, co ważniejsze - do gry zostaje wciągnięty mniej lub bardziej świadomie widz, który zaczyna odnajdywać swoje (i nie tylko swoje) wewnętrzne phhiiiiieeee; swoje "yes! yes! yes!" :)))

                      Czy Ty aby sama nie chcesz zgarnąć tego Oskara? :))))))))))
                      • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 17:51
                        :)))To szukanie po ciemku uściśliłabym do szukania po omacku:)Nie spodziewałam
                        się tego wrażenia, które nazwałeś piorunującym...ale...cóż, nie powiem, że mi
                        się nie podoba:)))Nie oszukujmy się, przecież chyba o to chodzi;)...
                        Widz???Eeeee, to zdaje się jest istotą filmu?No więc jak bez niego się nie
                        obejdzie, to niech sobie jest.

                        Co zaś się tyczy Oskara...Nooooo...przejrzałeś mnie na wylot!Tym samym
                        zachwiałeś moją wiarę w to, że jestem kobietą tajemniczą i całkowicie
                        nieodgadnioną:(((buuuu
                        • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 05.10.06, 18:33
                          Przekonałaś mnie - ...szukać w ciemnościach po omacku:)))
                          Czy widz jest istotą filmu? Niezawsze i niekoniecznie:) Istotą jest przekaz, przesłanie:) I właśnie Twoje argumenty pod tym względem mnie urzekły:) Film może być nawet skierowany tylko "do użytku wewnętrznego". Ten jednak przypadek pomijamy - nam chodzi o Oskara, więc ludzie muszą zapełnić sale kinowe:)
                          Ze swej strony pragnę zwrócić Ci uwagę na element o innym chcarakterze niż te wspomniane przez Ciebie (rzeczowe). Mianowicie - odgłosy, dźwięki... Co o tym sądzisz? Jest to argument za czy przeciw? :)

                          A czemuż to chcesz wierzyć, że jesteś kobietą tajemniczą i całkowicie nieodgadnioną? Nie bój się siebie:))) Nie bój się pokazać innym co w sobie kryjesz:) Wielcy scenarzyści zostawiają w scenariuszu część siebie - za to dostają Oskary:) Ci nieodgadnieni pozostają nieodgadnionymi również dla Akademii Filmowej i nie dostają nic;)
                          I pamiętaj co mówi motto naszego Klubu Niepoprawnych Optymistów: "Optymizm or muerte":)))))))))
                          • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 18:47
                            No tak epoka kina niemego jakby minęła...Czyli ścieżka dźwiękowa jest
                            nieodzowna???Yyyyy...no to ja nie wiem...Chociaż wiadomo, że można
                            to "obskoczyć" playbackiem:)

                            A kobietą tajemniczą chcę być i już!!!Będę się przy tym upierać, co więcej
                            poproszę o rolę Mati Hari:)
                            Że niby co w tym filmie nie pasuje taka Mati...???
                            • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 05.10.06, 18:56
                              Rolę??? Była mowa o Oskarze za scenariusz:)))
                              • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 19:02
                                Ups...!Ale wpadka!!!:)))To wszystko przez tę pazerność, ja zawsze chcę
                                wszystko, ale zapomniałam o jakich filmach my w ogóle mówimy:)))Jak rany, ale
                                plama, a jakiego spiekłam raczka...dobrze,że nie widzisz:)
                                • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 05.10.06, 20:12
                                  o jakich filmach? O Oskarowych oczywiście;)))
                                  eee taam dobrze - pokaż raczka! pokaż!:)
                                  • Gość: no....no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 20:18
                                    Dlaczego mnie dręczysz Ty dręczycielu??? Aby nikt nie zauważył jak się
                                    rumienię, zaciągnęłam na głowę jeden z rekwizytów!!!

                                    Zgadnij który:)))))))))))))???????????????
                                    • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 05.10.06, 20:28
                                      drogą eliminacji doszedłem do dwóch możliwości: koronkowe majteczki albo sznurki :))))))))))) Stawiam na majteczki:)))
                                      • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 20:38
                                        Nie powiem, nie powiem, nie powiem, ale...sznureczki też przymierzę:)))))))))
                                        • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 05.10.06, 20:49
                                          aby coś założyć trzeba najpierw to coś zdjąć:))))))))
                                          • Gość: no....no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 20:57
                                            Oj, Rycerzu ja zaczynam Cię podejrzewać, że budujesz teorie jakby spiskowe i to
                                            na dodatek przeciwko mnie:)!!!
                                            • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 05.10.06, 21:05
                                              Oj no...no...no... cóż za niecne podejrzenia:))) Teorie spiskowe? Przeciwko Tobie? Broń Boże!:)))
                                              To było tylko zawoalowane pytanie skąd wzięłaś te koronkowe majteczki?:)))
                                              • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 11:37
                                                :)))Jak wszystkie inne rekwizyty, o których powyżej- z ...wykopalisk:)
                                                • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 15.10.06, 01:18
                                                  czy mam się zacząc martiwć? :)))
                                                  "z...wykopalisk" - to jakiś rodzaj fetyszyzmu? ;)
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 11:11
                                                    Rycerzu nie wpędzaj mnie w poczucie winy, że mogę być przyczyną Twoich
                                                    zmartwień:), bo mogę tego nie przeżyć:(Proszę Cię, nie interpretuj tego w ten
                                                    sposób...Napisałam, że z wykopalisk, ponieważ tam zazwyczaj znajduje się rzeczy
                                                    niezwykłe, ponad wszelką miarę oryginalne. A przecież ustaliliśmy, że film ma
                                                    oskarowe ambicje, toteż nie mogłam iść na łatwiznę przy poszukiwaniu
                                                    rekwizytów;)))
                                                  • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 15.10.06, 23:11
                                                    Jesli Cię uraziłem nadinterpretacją to bardzo przepraszam:)
                                                    Zaciekawiły mnie te wykopaliska;) Różne rzeczy już wykopywałem... glisty, szurki, butelki, żalestwo, ziemniaki, buraki, śmieci, kamienie, ale majteczki koronkowe???!!! A może po prostu kopałem nie tam gdzie powinienem;)))

                                                    A czy myślałaś już jaki mógłby być tytuł 'oskarowego filmu pornograficznego'? :))))))))
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 15:51
                                                    :)Oooooo... wykopałeś różne rzeczy???Z tego co wymieniłeś, najbardziej
                                                    interesujące wydają się być buraki:)))
                                                    A mówisz, że majteczek to starożytni nie mieli???No popatrz!Bezwstydni!!!:)))

                                                    Co do tytułu i treści (nawet!!!) mam kilka pomysłów, ale znając upodobania
                                                    Akademii, sądzę że trzeba szarpnąć jakąś nutkę moralnego niepokoju, tak wiesz,
                                                    niech widz przeżyje jakieś katharsis...czy coś...:)
                                                    Tytuł musi być intrygujący, niejednoznaczny...No...np....nie wiem:(((
                                                  • firenziano Nałogowy optymizm & alkoholizm :))) 17.10.06, 16:38
                                                    Gość portalu: no...no...no... napisał(a):
                                                    > Akademii, sądzę że trzeba szarpnąć jakąś nutkę moralnego niepokoju,
                                                    tak wiesz, niech widz przeżyje jakieś katharsis...czy coś...:)

                                                    Widze Panno, ze daleka czeka Cie droga, skoro juz dzis laczysz udanie
                                                    rzemioslo fachury Zanussiego z talentem i Poetyka Mistrza Grechuty :)))

                                                    I to zdaje sie, bez uzywania Srodkow Odurzajacych :)))
                                                  • Gość: no...no...no.... Re: Nałogowy optymizm & alkoholizm :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 20:04
                                                    Bez używania:)))

                                                    A to udane połączenie ma dopiero nastąpić i zostać poddane ocenie szanownej
                                                    Akademii, ponieważ wraz z Rycerzem mamy spore ambicje:)))
                                                  • firenziano no tak... 18.10.06, 21:35
                                                    A dla mnie skromnej roli chocby cenzora w tym spektaklu nikt nie przewidzial...

                                                    Chyba zrobie zamach stanu :)))
                                                  • Gość: no...no...no... Re: no tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 21:43
                                                    No tak, filmu jeszcze nie ma, a cenzorzy...jak zwykle na posterunku
                                                    moralności!!!:)

                                                    Czuj, czuj, czuwaj!!!
                                                  • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 18.10.06, 23:51
                                                    Jip:) Wychowując się na farmie czasami grzebałem sobie w... ziemi:)))
                                                    Buraki...hmmm... tak! właśnie o to chodzi - tego jeszcze nie było!:)
                                                    W ogóle uważam, że to musi być film łamiący większość konwenansów i zrywający z dotychczasową szkołą filmową. Tylko taki film pornograficzny będzie miał szansę:) Akademia przyznaje oskara za scenariusz oryginalny i adoptowany. Decydujemy się na oryginalny, prawda?:)

                                                    Z tym katharsis (czy coś) to myśle, że trafiłaś w sedno:) Widz musi przez cały sens być niejako "na planie filmu", czuć, że Ci bohaterowi i te wydarzenia są mu w jakiś sposób bliskie, a jednocześnie są owiane mgiełką tajemniczości; musi odczuwać ciepło, podniecenie i dreczyk niepewności zarazem. Po seansie widz powinien odczuwać coś co określiłbym jako... "twórcze napięcie":)

                                                    No coż... mi w tej chwili też nie przychodzi na myśl żaden dobry tytuł... może zwrócimy się o pomoc do ludzików forumowych i rozpiszemy konkurs?:)
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 14:14
                                                    Pssss... nie mów już tak często jaki to gatunek, może kogoś nabierzemy, że
                                                    właściwie jest to film psychologiczny:)
                                                    No, a w zasadzie nie jest???:)

                                                    Co do tytułu , to i owszem, może ktoś by coś podpowiedział, ale...czy wtedy
                                                    będziemy mogli śmiało twierdzić(w blasku fleszy), że ten filmowy eksperyment,
                                                    to tylko nasze dzieło? Czy przypadkiem nie upomni się ktoś o kawałek Oskara???
                                                    Ja już się martwię jak podzielimy go na dwoje:)
                                                  • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 19.10.06, 15:04
                                                    :))) dobrze kombinujesz:) skupmy się na tym co najważniejsze tj. na filmie, scenariuszu:) Kwalifikację filmu do jakiegoś tam gatunku zostawiamy nieniejszym krytykom;)
                                                    no proszę... już taki problem na początku... jak dzielić mimo, iż jeszcze nie ma co, hehehe:))))) W tygodnie parzyste będziesz Ty trzymała Oskara, a w parzyste ja, ok?:)
                                                    Śmiałość naszego eksperymentu polega właśnie na tym, że jest on baaardzo innowacyjny:) Czy spotkałaś się już z konkursami na tytuł filmu? Wprowadzenie tego elementu będzie swego rodzaju elementem promocji:) Zdobędziemy już potencjalnych pierwszych odbiorców naszego dzieła:))) Czy gdybyś wzięła udział w taki konkursie, nie intrygowałoby Cię jaki on będzie, nie czekałabyś z utęsknieniem na premierę? :)))
                                                    Nasz scenariusz/film będzie sławny zanim go napiszemy/nakręcimy:))))))))))))
                                                  • facettt Totalny casting 19.10.06, 15:26
                                                    To moja pierwsza skromna propozycja tytulu filmu, skoro zamierzacie ta droga
                                                    wybierac nie tylko scenariusz, aktorow i rezysera, ale i sam tytul :)))
                                                  • Gość: no...no...no... Totalny Casting-świetny pomysł:)!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 18:13
                                                    A jednak można na Ciebie liczyć:)Nie wiem jeszcze jaka jest nagroda dla
                                                    zwycięzcy w konkursie na tytuł, ale to nie ma znaczenia, coś się wymyśli:)))

                                                    A może jeszcze jakaś podpowiedź?:)))
                                                  • rycerz.krola.artura Re: Totalny casting 19.10.06, 22:02
                                                    Dzieki za propozycję - jesteś pionierem - jak my:)
                                                    ale mi się nie bardzo podoba tan tytuł:( Nie przemawia do mnie.
                                                    Poza tym aktorów nie bedziemy dobierać z castingu, lecz będą to indywidualnie skrojone oferty pod konkretną osobę. Postacie drugoplanowe zagrają największe gwiazdy Hollywood: Cameron Diaz, John Travolta, Brad Pitt, Julia Roberts... oraz... uwaga- polski akcent!!! Cezary Pazura!!!:)))


                                                    facettt napisał:

                                                    > To moja pierwsza skromna propozycja tytulu filmu, skoro zamierzacie ta droga
                                                    > wybierac nie tylko scenariusz, aktorow i rezysera, ale i sam tytul :)))
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 18:10
                                                    Dzielenie tego co jeszcze nie powstało, to taka nasza polska specjalnośc:))), w
                                                    tym wypadku nie odbiegamy od normy:)))
                                                    Nie potrafię sobie przypomnieć zaistniałego konkursu na tytuł filmu, wiem, że
                                                    były konkursy na imiona dla maskotek i coś w tym guście, ale na
                                                    tytuł???...jakoś mnie pamięć zawodzi...
                                                    A może rzeczywiście nie było i bylibyśmy śmiałymi prokursorami?Oj, jak ta myśl
                                                    podoba mnie się:)
                                                    Tym bardziej, że już padła jedna propozycja tytuł€:), a więc jest nadzieja, że
                                                    będzie ich więcej i całe przedsięwzięcie nabierze rozmachu???
                                                    Może w ogóle zróbmy konkurs na wszystkie części składowe filmu, a my tylko to
                                                    zbierzemy w jedną całość, podpiszemy się pod tym i...weźmiemy Oskarka:)))

                                                    Plan jest naprawdę świetny, nie widzę w nim słabych stron...
                                                    Zamieszałeś mi tylko w głowie z tym podziałem oskarkowym- Ty w parzyste i ja w
                                                    parzyste???
                                                    Wiedziałam!!!, że jak trzeba się zgodnie podzielić to zaraz awantura...:(
                                                  • Gość: Mark Nieprawda. Dzielenie skory na niedzwiedziu... IP: *.pools.arcor-ip.net 19.10.06, 21:10
                                                    To Rosjanie wymyslili, a nie Polacy...
                                                    U nich na Syberii Niedzwiedza mnogo, to mogli spokojne dzielic, miedzy jednym
                                                    stakanem a drugim :)))


                                                    A maladcy o detale nigdy sie nie kloca..
                                                    Liczy sie caloksztalt :)))
                                                  • Gość: no...no...no... Właśnie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 21:41
                                                    Maładcy nie kłócą się, pewnie... od razu kałaszek idzie w ruch...:)I tym
                                                    sposobem podsuwasz myśl, że wątek sensacyjny te ż może być delikatnie
                                                    zarysowany.
                                                    Czasy niespokojne, więc czemu nie? Będzie tak...bliżej życia, realistyczniej:)

                                                    A co do skóry niedźwiedzia, nie ma jej co niszczyć dzieleniem, ponieważ może
                                                    być rekwizytem:)))
                                                  • Gość: Mark Dostrzegam, ze to Ty bedziesz scenarzystka IP: *.pools.arcor-ip.net 19.10.06, 22:14
                                                    I to bez castingu, bo nie tyle scenariusz pisze za Ciebie Zycie
                                                    ile to Ty piszesz Zyciu scenariusz.

                                                    To gwarantowany Oscar, a moze i jakis spektakularny proces sadowy...

                                                    A co do Kalaszy, gdy bedziesz potrzebowac, to zglos sie do mnie.
                                                    Dobrze (chociaz niecelnie) strzelam :)))
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Dostrzegam, ze to Ty bedziesz scenarzystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:32
                                                    No, no...tylko nie proces, bo my jeszcze nic nie zarobiliśmy, a koszta mogą
                                                    przerosnąć zyski...To później, kiedy nasza popularność będzie malała, teraz
                                                    raczej mamy plany na falę wznoszącą popularności:))
                                                    Poza tym mogę dumnie stwierdzić, że dzieło,które mamy zamiar popełnić, będzie
                                                    tak wyjątkowe, że obroni się samo, bez sztucznych fajerwerków typu skandale:))))

                                                    Aktorzy też muszą mieć nieposzlakowaną opinię i zaświadczenie z parafii.

                                                    No z tym kałasznikowem, to...:)mój kuzyn Wania też ma spory arsenał:)))
                                                    A za wszystkie komplementy dziękuję, załatwię Ci bilet w loży na premierze:)))
                                                  • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 19.10.06, 21:52
                                                    Oj nie...nie...nie... to złośliwy chochlik próbuje nas skłócić... albo! Konkurencja próbuje niedopuścić do ukończenia dzieła!? :) Tam pisałem, że Ty w parzyste, a ja w nieparzyste bedziemy się opiekowali Oskarem. Ale... mam inną propozycję - ogłośmy, że po otrzymaniu Oskara, wystawimy go na aukcję i przekażmy wylicytowaną kwotę na cele charytatywne?
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:04
                                                    Konkurencja...?/:(

                                                    No popatrz..., jak to się potrafią przyczaić!Człowiek jeszcze nie rozwinął
                                                    skrzydeł, a tu już tłok na pasie startowym:)))
                                                    Ale ja się nie lękam, bo widzę, że pomysłów Ci nie brakuje-rozwiązałeś
                                                    najpoważniejszy problem-co zrobić z trofeum:)!

                                                    Czeka nas słaaaaaaaaaaaaaaaaaawa!
                                                  • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 19.10.06, 22:35
                                                    nic się nie bój o konkurencję - odpadną w przedbiegach! :)

                                                    A tak z innej beczki - zanim się rozstrzygnie konkurs. Zapraszam Cię - w rewanżu za przyjęcie do Twojego klubu - do mojego klubu:))) Klubu Sprzeciwu Wszelakiego wobec Produktów Przemysłu Tytoniowego;))))
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:37
                                                    Chętnie!:)

                                                    Nie wiedziałam, że taki Klub istnieje, ale to właściwe miejsce dla mnie:)))
                                                  • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 19.10.06, 22:46
                                                    oj istnieje, istnieje:)

                                                    Mam w związku z tym kolejną propozycję - nasz film może nieść pewne przesłanie, misję: sprzeciwiać się i potępiać ten okropny nałóg! Myśle, że można to ująć w scenariuszu:) Taka prospołeczna odpowiedzialność - to jest teraz na topie:)
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:58
                                                    Zgoda!

                                                    Sława, sławą, a jednak nie można być obojętnym na losy ludzkości...To nawet
                                                    pięknie się splata.
                                                    Czy o kobiecie, która pali można powiedzieć:

                                                    "Pani pachnie jak tuberozy
                                                    To nastraja i to podnieca
                                                    A ja lubię zapach narkozy,
                                                    A najbardziej, gdy jest kobieca..."???????????????????????????????
                                                  • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 19.10.06, 23:08
                                                    nie można!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    można powiedzieć, że jest fuj i ble.
                                                    :)

                                                    zmykam już - dobrej nocy i kolorowych snów:)))

                                                    (ciekaw jestem bardzo, czy jutro pojawią się jakieś propozycje;))))
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 19:15
                                                    No...tak myślałam, że film nie będzie mógł powstać, ponieważ nawet nie ma
                                                    tytułu...Wiadomo, że filmowcom w tym kraju nie jest lekko...
                                                    Ech.., chyba czeka nas emigracja...:(((
                                                  • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 22.10.06, 23:31
                                                    hola hola nie poddawaj się tak szybko:)
                                                    brak tytułu nie jest przeszkodą:) W końcu moze to być pierwszy w historii film bez tytuł:)
                                                    Pamiętaj: jesteś optymistką!!! :)))))))
                                                  • Gość: no...no...no... Re: Nałogowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 19:16
                                                    Przepraszam, to był taki mały chwilowy spadek formy...Tak mi trochę się w duszy
                                                    zamgliło i przeszło przez nią chwilowe ochlodzenie z chmurami i deszczem...

                                                    Ale już, już... moment i ...będzie jeszcze przepięknie:)))))!!!!
                                                  • rycerz.krola.artura Re: Nałogowy optymizm 28.10.06, 21:58
                                                    mimo, iż przez chmury nie widać słonka, to ono tam jest, prawda? :) no i kiedyś wyjdzie za chmurek:)))))
                                                    apropo naszego przedsięwzięcia filmowego. Nie spodziewałem takiego obrotu sprawy tj. że konkurs nie wypali;) Czyżby ten wolontaryjny charakter to sprawił? No nie chce mi się w to wierzyć na tym forum:)

    • rycerz.krola.artura Uwaga!!! Konkurs!!! :)))) 19.10.06, 22:13
      Uwaga!!! ja i no…no…no… podjęliśmy zdecydowane działania, których efektem ma być... film! Ale nie byle jaki film – film, który dostanie Oskara:)))

      Ogłaszamy niniejszym konkurs na tytuł tego flimu. Konkurs ma charakter wolontaryjny:)))))

      A to wskazówki związane z filmem i dotyczące tytułu, które należy wziąć pod uwagę przy składaniu zgłoszenia do konkursu:
      1) film, jako, że jego idea narodziła się tutaj, będzie romantyczny, optymistyczny (patronat nad filmem objął Klub Niepoprawnych Optymistów;)
      2) film będzie o szeroko pojmowanej miłości, będzie dotykał przyziemnych i przyjemnych spraw ludzkiej egzystencji :)
      3) zarysował się wątek archeologiczny, związany z wykopaliskami – być może część zdjęć będzie kręcona w Egipcie :)
      4) Pojawił się też wątek wiejski, warzywny, związany a burakami:)
      5) film ma szarpnąć jakąś nutkę moralnego niepokoju, wzbudzić w widzu katharsis...czy coś, i zwiastun tego powinien pojawić się w tytule;)
      6) tytuł musi być niebanalny, intrygujący, niejednoznaczny:)

      Chodzi o to by tytuł oddawał jak najwięcej z powyższej listy:)))

      ZAPRASZAMY DO SKŁADANIA OFERT:))))))))

      Pierwszą ofertę złożył facettt – "Totalny casting".
      Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w terminie późniejszym:)
      • Gość: no...no...no... Re: Uwaga!!! Konkurs!!! :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:34
        A ja mam pytanie...:)

        Czy w razie gdybym i ja miała jakiś pomysł, to czy mogę się zgłosić do konkursu
        jawnie , czy in koguto???

        Zawsze to można trochę zaoszczędzić, gdyby nagroda została wśród nas...
        • rycerz.krola.artura Re: Uwaga!!! Konkurs!!! :)))) 19.10.06, 22:40
          Możesz się jawnie zgłosić:) Nie ma ograniczeń w tym względzie:) nie ma też ograniczeń w ilości zgłaszanych propozycji:)))
          • Gość: no...no...no... Re: Uwaga!!! Konkurs!!! :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 22:44
            To super:)))
            A tak poza tym, to ładne ogłoszenie skreśliłeś:)
            • rycerz.krola.artura Re: Uwaga!!! Konkurs!!! :)))) 19.10.06, 22:50
              dziękuję:) ...skreśliłem zainspirowany Twoimi wskazówkami:)
              Teraz pozostaje nam czekać na odzew:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka