W zółtych

05.11.06, 18:56
W żółtych płomieniach liści...kurczę ależ to numer .... ale dlaczego dzisiaj
leje od rana ? Mimo wszytsko nie ma to, jak iśc przez park i kopać w dywan z
liści. Jesienin rulez !
    • Gość: enter Re: W zółtych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.06, 19:16
      o szyby deszcz dzwoni,deszcz dzwoni jesienny i pluszcze
      jednaki,miarowy,niezmienny...
      jest niedziela,to leje
      jutro do pracy, będzie słonko i szansa na jesienny dywan :)
    • caruzzo Re: W zółtych 05.11.06, 19:17
      przeczekamy zły okres;))ciagle padac nie
      będzie..;)
      A jesienią w parkach jest naprawdę wspaniale,
      kiedys w parku hasałem w większej niz 0,5 m
      warstwie lisci.wspaniale uczucie.;)
      pozdrawiam;)
      • exman Re: W zółtych 05.11.06, 19:37
        Dokładnie tak, niech żyje waryjactwo !!!
    • rycerz.krola.artura nie, nie, nie, i jeszcze raz nie! 05.11.06, 19:50
      "zima, mróz, śnieg" rulez! ;P

      może przez to, że nie znam tego numeru;)
    • kobietabezserca Re: W zółtych 05.11.06, 19:51
      zamknij oczy///jest jesien powietrze pachnie morzem , slonce zalewa blaskiem
      kolorowe drzewa wzdluz waskiej uliczki,uliczka szara, pokryta warstwa opadlych
      lisci. nie wiem co to za drzewa. moze kasztany bo one tak pieknie jesienieja
      jesienia, ale jesli chcesz sobie wyobrazic inne drzewa - prosze. najwazniejsza
      jest jednak w tym momencie jesien i uliczka i park i slonce i ta para idaca
      wzdluz szpaleru drzew, ktore swoje korony z szacunkiem pochylaja nad glowami
      tych dwojga i zrzucajacych liscie pod ich stopy.swiezy jesiennobrunatny dywan
      delikatnie szelesci po stopami. on zbiera liscie,ozdabia koralami jarzebiny,
      uklada w bukiet i z usmiechem podaje jej. ona usmiecha sie. tuli do ust
      bukiecik, patrzy cieplo.jej kasztanowe wlosy, przyproszone siwizna kasztanowe
      wlosy okalaja twarz mimo zmarszczek wokol ust i oczu.jest szczesliwa, patrzy z
      radoscia i wesolo sciska bukiecik. on tez wyglada na szczesliwego, usmiecha sie
      i obejmuje ja ramieniem . nie jest juz mlody, ale w jego oczach wciaz iskrza
      sie ogniki , jego szczerze i wesole spojrzenie ukazuje dusze mlodego chlopca,
      mimo ze jego dawniej ciemna broda posrebrzyl czas.Czuja sie tak mlodo,
      szczesliwie, jak wtedy gdy byli tu w tym parku poraz pierwszy jesinnym
      popoludniem. Na ich rekach lscia obraczki, te same ktore zakladali sobie we
      wajemnym "na zawsze" kilkadziesiat lat temu. On obejmuje ja ramieniem, tuli i
      caluje jej twarz i wlosy, wklada z usmiechem do jej rak kasztany.
      On sa zakochani! oni sie kochaja! to takie dziwne!!!/??
      *
      jesienne picture - przemijanie i kochanie!
      hmmm tak sobie napisalam , pod jesienina , a co?


      --
      "Dobrze jest,psia krew!,a kto mowi NIE-tego w morde!"
      (Witkacy)
      • Gość: xxxx Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 19:56
        w żółtych płomieniach jest miłość , awy tylko marzycie ...
        • kobietabezserca Re: W zółtych 05.11.06, 19:58
          faceci tak maja, wieczne niespelnienie szukaja milosci ale patrza za daleko ,
          ckliwie i lzawie smutasza gdzies w otchlani zludzen a nie widza ze to czego
          pragna jest tuz tuz..
          oj faceci , a jednak was kocham ...
          albowiem bez serca
          • Gość: xxxx Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 20:04
            powiedz mi jak mnie kochasz ....
            • kobietabezserca Re: W zółtych 05.11.06, 20:15
              bedziemy sie licytowac slowami o milosci
              ty powiesz mnie
              ja powiem tobie
              milosne wyznanie
              tego nie wypowie
              ze jestem promiennie
              w tobie zakochana
              w zoltych lisciach
              jesieni
              ech!
              ja prosze pana
              ja jestem calorocznie w Panu zakochana:))))
              • Gość: lulu Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 20:23
                Naprzód są plany
                potem
                sprawozdania
                Oto jakim językiem
                umiemy sie porozumiewać
                Wszystko musi być przewidziane
                O wszystkim trzeba
                póżniej opowiedzieć
                To , co zdarza się naprawdę
                nie zwraca niczyjej uwagi
                • kobietabezserca Re: W zółtych 05.11.06, 20:25
                  a czyja ma zwrocic, najbardziej zainteresowani to MY jestesmy kreatorzy wlasnej
                  rzeczywistosci!
                  och! LULU
                  tak mi zle tak zle tak mi szaro ....
                  • Gość: lulu Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 20:48
                    tak,tak
                    nicość przenicowała się także i dla mnie
                    Naprawdę wywróciła na drugą stronę
                    Gdzież ja to się znalazłam ....
                    • exman Re: W zółtych 05.11.06, 20:55
                      Lulu
                      ktoś gdzieŚ, Cię kochA
                      • kobietabezserca Re: W zółtych 05.11.06, 20:56
                        heheh - a jedni to mowia ze moja milosc granic nie siega i maja to gleboko w
                        de... ciemnosc ciemnosc widze ciemnosc .
                      • kobietabezserca Re: W zółtych 05.11.06, 20:57
                        heheh - a jedni to mowia ze moja milosc co granic nie siega i maja to gleboko w
                        de... ciemnosc ciemnosc widze ciemnosc .
                      • Gość: lulu Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 20:57
                        kocha mnie mój kochanek .
                        • exman Re: W zółtych 05.11.06, 20:59
                          Na mościie - day, 2 -morrow, 2 - sk !!!" - to wymyślił Jasiek i spodobało mi się.
                          • Gość: Polcia Re: W zółtych IP: *.adsl.inetia.pl 05.11.06, 21:04
                            W zółtych majtach szedł drogą
                            w żóltych - noga za nogą
                            W strasznym kurzu, więc majty stare
                            z żółtych - zrobiły sie szare;)
                            • kobietabezserca Re: W zółtych 05.11.06, 21:08
                              a on jej mowil ze w czapce szypia
                              ze zimna nie moze
                              bo po nim chrypia
                              w zoltej pizamce sobie posypia
                              a ona na to wielce strapiona
                              jak moze pomoc mu ona rzaczona
                              wiec sobie leza
                              pod koldra na wacie
                              on ma na glowie czap[ke
                              a ona gacie!
                              jesiennym senkiem do rana spali
                              i sie wiadomo
                              jesienne wyspali
                              w zoltych pizamkach
                              mosci
                              panowie
                              szczegolnie
                              z ciepla czapka na glowie
                              to sie nawet wiosenie nie zakochacie
                              wszak ona staLE NA PUPIE MA GAcie;P
                              • Gość: lulu Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:16
                                Nadziueja bywa , jeżeli ktoś wierzy.
                                Że ziemia nie jest snem , lecz żywym ciałem,I że wzrok, dotyk ani słuch nie
                                kłamie.
                                Że wszystkie rzeczy, które tutaj znalazłam .
                                ŚSą niby ogród, kiedy stoisz w bramie .
    • Gość: ^^V^^ Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:23
      gołe drzewa to nie pornografia /już po liściach/
      • Gość: lulu Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:26
        jeżeli są przedstwione artystycznie to akty.
        • Gość: ^^V^^ Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:30
          akty-w-na :)
          • Gość: lulu Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:35
            zawsze!
            • Gość: ^^V^^ Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:42
              to jak będzie z tym mostem, skaczesz, czy jeszcze pospacerujesz?
              • Gość: lulu Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:44
                jak widzisz spaceruje!
                • dozakochania1krok Re: W zółtych 05.11.06, 22:20

                  W żółtych płomieniach liści
                  muzyka: Andrzej Zieliński
                  wykonanie: Łucja Prus i Skaldowie (1970)
                  Piosenka dostępna na płycie Agnieszka Osiecka - Złote przeboje

                  W żółtych płomieniach liści
                  brzoza dopala się ślicznie.
                  Grudzień ucieka za grudniem,
                  styczeń mi stuka za styczniem.
                  Wśród ptaków wielkie poruszenie,
                  ci odlatują, ci zostają,
                  na łące stoją jak na scenie -
                  czy też przeżyją, czy dotrwają?

                  I ja żegnałam nieraz kogoś,
                  i powracałam już nie taka,
                  choć na mej ręce lśniła srogo
                  obrączka srebrna jak u ptaka.
                  I ja żegnałam nieraz kogoś
                  za chmurą, za górą, za drogą,
                  i ja żegnałam nieraz kogoś,
                  i ja żegnałam nieraz...

                  Gęsi już wszystkie po wyroku,
                  nie doczekają się kolędy,
                  ucięte głowy ze łzą w oku
                  zwiędną jak kwiaty, które zwiędły.
                  Dziś jeszcze gęsi kroczą ku mnie
                  w ostatnim sennym kontredansie
                  jak tłuste księżne, które dumnie
                  witały przewrót, kiedy stał się...

                  I ja witałam nieraz kogoś
                  chociaż paliły wstydem skronie,
                  i powierzałam Panu Bogu
                  to, co w pamięci jeszcze płonie.
                  I ja witałam nieraz kogoś
                  za chmurą, za górą, za drogą,
                  i ja witałam nieraz kogoś,
                  i ja witałam nieraz...

                  Ognisko palą na polanie,
                  w nim liszka przez pomyłkę gore,
                  a razem z liszką, drogi panie,
                  me serce biedne, ciężko chore.
                  Lecz nie rozczulaj się nad sercem,
                  na cóż mi kwiaty, pomarańcze,
                  ja jeszcze z wiosną się rozkręcę,
                  ja jeszcze z wiosną się roztańczę!

                  I ja żegnałem nieraz kogoś,
                  i powracałem już nie taki,
                  choć na mej ręce lśniła srogo
                  obrączka jaką noszą ptaki.
                  I ty żegnałeś nieraz kogoś
                  za chmurą, za górą, za drogą,
                  i ty żegnałeś nieraz kogoś,
                  i ty żegnałeś nieraz...
                  Andrzej Zieliński - zdjęcie z archiwum TVP S.A.
                  strona główna
                  dodaj do ulubionych
                  strona startowa
                  księga gości

                  forum dyskusyjne linki
                  mapa strony
                  nowości
                  mp3
                  napisz

                  muzyka: Janusz Koman
                  wykonanie: Krystyna Janda (1986, 1993)
                  Piosenka dostępna na płycie Guma do żucia (Krystyna Janda)

                  Piosenka pochodzi z monodramu "Biała blzuka", który odniósł ogromny sukces
                  dzięki sugestywnej roli Krystyny Jandy.

                  Bo w Paryżu, w Nowym Jorku, w Nowej Hucie,
                  I love you cię, I love you cię, I love you cię.
                  (Matko, jak ja kocham tę piosenkę.)
                  Może nudzę nucąc wciąż na jednej nucie,
                  I love you cię, I love you cię, I love you cię.
                  Moje serce stale rośnie jak w mamucie,
                  I love you cię, I love you cię, I love you cię.
                  Czy pamiętasz, kocie, tamten deszcz?
                  Czy ty też?
                  Czy ty też?

                  Bo w Paryżu, w Nowym Jorku, w Nowej Hucie,
                  I love you cię, I love you cię, I love you cię.
                  Może nudzę nucąc wciąż na jednej nucie,
                  I love you cię, I love you cię, I love you cię.
                  Czy pamiętasz, kocie, tamten deszcz?
                  Czy ty też?
                  Czy ty też?

                  Agnieszka Osiecka w Nowym Jorku
                  Skaldowie

                  • Gość: KbS Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 22:26
                    nie o to chodzi by zlapac kroliczka
                    ale by gonic go dogonic go!!!!
                    gdy zniknie za rogiem
                    juz przepadl jak szyszka
                    ale nie placzmy bo
                    nie o to chodzi....
                    skaldowie /a. osiecka "gonic kroliczka"

                    __
                    poznacie mnie po nicku
                    • Gość: zzz Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 23:00
                      a co na to ex? jak jeszczze Żżyje....?
                      • Gość: KbS Re: W zółtych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 00:00
                        jakos nie skory do romowy jakiejkolwiek , lubie cisze . o wiele lepsza
                        niz "bzdetne"gadanie

                        __
                        pozancie mnie po nicku
    • ladyx nie... 06.11.06, 08:47
      żadnego deszczu, wiatru, a szczególnie mrozu. Mam jakiś kryzysowy rok i już
      trzeci raz tej jesieni jestem chora. Przynajmniej w domu cisza, bo ja milczę.
      Gorzej w pracy. Może na migi ? ;(
      • tygryska_28 Re: nie... 06.11.06, 09:03
        Oj biedactwo, trzeba sie porządnie wygrzać ;))

        A w pracy - kalambury, przynajmniej śmiesznie będzie ;))
Pełna wersja