exman
21.11.07, 17:49
Widziałem dzisiaj starszego pana. Nie, to nie byłem ja w szybie wystawy.
Dzisiaj taki Jesienny Pan, w moim najpiękniejszym mieście świata to ewenement.
Regularny, długi płaszcz z ciemnego flauszu, kapelusz borsalino (albo i
lepiej), stateczny, spokojny krok. Parasolka w roli laseczki. I ten dystans
do skrzeczącej rzeczywistości. Jesienny Pan. Idę za Panem. Keep on walking !