sombre
19.12.01, 23:01
gdy kochasz prawdziwie...
Uwielbiam wtedy na Ciebie patrzeć. Dziś znowu Cię widziałem. Miałaś 17 lat i tak
cudownie tuliłaś się do niego w autobusie. Siedziałem tuż za wami i wszystko
widziałem. Tak niewinnie zamykałaś oczy... tak namiętnie rozchylałaś usta... w
oczekiwaniu na jego pocałunek. Byłaś tak radośnie podekscytowana...taka piękna.
Albo przed tygodniem. Miałaś 21 lat i stałaś z nim w zatłoczonym hallu w
przerwie między wykładami. On był o głowę wyższy, więc musiałaś zadzierać
brodę, by spojrzeć mu w oczy. A jak pięknie śmiały się te oczy, a jak cudnie
rumieniły policzki... Prawie cały czas się śmiałaś, cała emanowałaś dobrocią...
Taak, ta radosna dobroć w oczach, na twarzy całej.....taka piękna.
Sliczne jesteście dziewczyny, gdy ich tak kochacie... I oni też są śliczni.
A ja wtedy z boku, czasem aż przystanę....i oczu nie mogę oderwać...
I grzeję się tym widokiem waszych chwil najlepszych.