Gość: pyszczek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.05.09, 20:26
Nie wiem co sądzić o tych ślubach , narodzinach i innych chwilach
intymnego szczęścia, które znani i (nie)lubiani sprzedają mediom.
Tak sprzedają z dobroci dla motłochu czy tak sprzedają , by przy
okzji zarobić. No i jak już tak sprzedają, to czy nie mają takiego
poczucia niestrawności w chwilach wzniosłego, np.
sakramentalnego "tak"???
Myślicie, że są szczerzy w tym "tak"? czy może myślą bardziej jak
wypadną???