24.07.08, 22:00
O stereotypie macochy wiele dowiadujemy się z baśni o Królewnie Śnieżce. Z
psychologicznego punktu widzenia macocha jest metaforą negatywnego aspektu
matki - zazdrosnej, rywalizującej, niszczącej. Współczesne macochy też
potrafią zatruć życie dziecka.Często jest tak, że facet pasuje do życiowych
planów,ale jego dzieci z poprzedniego związku są ostro zwalczane.
Obserwuj wątek
    • raduch Re: Macocha 24.07.08, 22:16
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,66917,843000.html
      Wypowiedział się, książę... suspicious
      • veeto1 Re: Macocha 24.07.08, 22:21
        raduch napisał:

        >> Wypowiedział się, książę... suspicious

        Aaaaaaaa!!!! Super!
      • widokzmarsa Re: Macocha 24.07.08, 22:52
        kurde, jestem pełen podziwu
        ale może srasio to Wojciech Eichelberger?
    • lena_zet Re: Macocha 24.07.08, 23:53
      a ty odpierdol się od mamby, bo gówno wiesz.I w ogóle spadaj.
      • widokzmarsa Re: Macocha 24.07.08, 23:56
        poszczuj jeszcze psamismile
    • clooney_g Re: Macocha 24.07.08, 23:58
      stanislaw0074 napisał:

      > O stereotypie macochy niewiele dowiemy się z baśni o Królewnie
      Śnieżce.
      > Z psychologicznego punktu widzenia macocha nie jest metaforą
      negatywnego aspektu
      > matki - zazdrosnej, rywalizującej, niszczącej. Współczesne
      macochy nie
      > potrafią zatruć życia dziecka.Często jest tak, że facet pasuje do
      życiowych
      > planów,to jego dzieci z poprzedniego związku są wspaniale
      akceptowane.
    • anus-hka Re: Macocha 25.07.08, 07:33
      stereotyp macochy z tej bajki w ogóle nie pasuje do dzisiejszych
      czasów....o ile pamiętam to nie przypominam sobie coby Królewna
      Śnieżka zachowywała sie jak "mała larwa"...weź sobie przeczytaj
      najlepiej te bajke co??
      • stanislaw0074 Re: Macocha 25.07.08, 08:03
        Jak stara chora baba może rywalizować i walczyć z 9 letnia dziewczynką?
        Jak można dziecko obsypać takimi strasznymi epitetami?
        Kto kogo przeżywa,ten się tak sam nazywa.Podejrzewam, że najgorszą larwą w tym
        układzie jest mamba, która bez przerwy pieprzy o pieniądzach jakie
        "Pyton-babkomat" wydaje na dziecko.
        Stara larwa-mamba wiedziała, że ma dziecko, więc widziały gały co brały(kradły).
        Teraz bierze odwet na dziewczynce i wietrzy chore kompleksy.Wiem co piszę.Też
        miałem taki układ i "larwie", która prześladowała moje dziecko pokazałem
        drzwi.Rozwód był błyskawiczny, gdyż dowody nagrałem ukrytą kamerą.Dziecku sąd by
        może nie uwierzył.
        • anus-hka Re: Macocha 25.07.08, 08:16
          stasiu.....Co Ty pieprzysz???
          Nie znasz układu mamby a on nie pasi do Twojego....i koniec na ten
          temnat z mojej strony...
        • bertrada Re: Macocha 25.07.08, 08:31
          Przecież nie wiesz jak Mamba odnosi się do dziecka. To, że na forum w taki a nie
          inny sposób odreagowała swój wakacyjny stres jeszcze nie świadczy, że małej mówi
          to samo prosto w oczy i że ją przezywa. Z opisu wynika, że ze stoickim spokojem
          znosiła całą tą wakacyjną atmosferę. Zwłaszcza, że to na nią padła opieka nad
          całym towarzystwem. Sama pisała, że robiła tam za gosposię. Pretensje można mieć
          do jej męża, że zwalił wszystkie obowiązki na nią zamiast zająć sie dzieckiem i
          odciążyć żonę. Nawet konflikty między dziećmi musiała rozwiązywać ona a nie on.

          A co do sytuacji, to z tego co Mamba pisze raczej nie wynika, że rozbiła
          małżeństwo. Przeczytaj sobie to dokładnie. Tamta kobieta zadała się z jakimś
          młodym kierowcą i zapewne jak doszło do sprawy rozwodowej załapała, że traci
          sponsora i za wszelką cenę próbowała go odzyskać. Z opisu wygląda na osobę mocno
          niedojrzałą emocjonalnie.

          A to, że na tej całej sytuacji najbardziej cierpi dziecko to inna sprawa. Ale
          jak ma nie cierpieć, skoro nie ma się nią kto zająć. W domu niezrównoważona
          psychicznie matka (te wrzaski i wyzwiska do telefonu o tym jednak świadczą) i
          nie wiadomo jaki ojczym, poza domem wakacyjny ojciec i macocha, która bądź co
          bądź jest obcą osobą. Każde dziecko w tej sytuacji by się tak zachowywało. Z
          jednej strony pewnie odziedziczyło system nerwowy po matce a z drugiej ma
          zapewne zaburzone poczucie bezpieczeństwa.

          No i wreszcie nie wiem czy znasz jakąkolwiek rodzine, która znajduje się w
          podobnej sytuacji i żyje ze sobą w zgodzie. I prawie zawsze konflikty dotyczą
          pieniędzy i czasu spędzanego z pierwszą rodziną. I prawie zawsze obie strony
          czują się pokrzywdzone. I nawet znając relacje obu stron, ciężko powiedzieć kto
          jest winny a ty od razu wyciągasz jednoznaczne wnioski.
          • stanislaw0074 Re: Macocha 25.07.08, 09:05
            Tak bluzgająca mamusia-macocha nie jest wydolna opiekuńczo.Dziecko czuje
            niechęć, złość i wrogość. Postaw się na miejscu tej dziewczynki, którą nie
            nazywa się po imieniu,doszukuje się w niej brzydoty, głupoty i czego się tylko
            da."Mała larwa" też ma uczucia, lęki i pewnie nie jedną noc przepłakała do
            poduszki.Macocha -mamba nie ma wstydu za grosz.
            Wbrew twojej opinii są rodziny szczęśliwe w drugich zwiazkach, ale muszą te
            związki tworzyć zrównoważeni ludzie mający na względzie nie tylko miłość, ale i
            dobro dzieci. Mamba widzi tylko kasę , której żal, że jest wydawana na dziecko.
            • raduch Re: Macocha 25.07.08, 09:20
              Chłopie, zaczynasz od opisu (w dodatku cudzego!) stereotypu i w
              kółko tylko udowadniasz jak mocno w nim tkwisz. Miej sobie "swoje"
              zdanie, ale nie dziw się, że nikt go nie podziela.
    • marzenie_ciapatego wezta go wykasujta co? 25.07.08, 09:13

      • widokzmarsa Re: wezta go wykasujta co? 25.07.08, 10:29
        czy srasio to kobieta której inna kobieta zabrała mężczyznę? Ogólnie też jestem
        za wyjebaniem srasi bo bluzgać na siebie to możemy na FK...Tu można udawać
        miłego a tam pod innym nickiem zabijać niewiniątkasmile
        • marzenie_ciapatego Re: wezta go wykasujta co? 25.07.08, 10:38
          no!
          • stanislaw0074 Re: wezta go wykasujta co? 25.07.08, 10:45
            możecie mnie wykasować, ale wyrzutów parszywego sumienia ani mamba, ani jej
            "obrona" ze swych głów nie wykasują.
            Nawet psa źle traktowanego wypada,wręcz trzeba wziąć w obronę.A co tu mówić
            kiedy znerwicowana baba wytrząsa się na forum nad małym dzieckiem, a inne
            nawiedzone jej sekundują.
            Przy następnej wizycie potraktuje pasierbicę " z buta" a wy powiecie, że miała
            rację?
            • marzenie_ciapatego Re: wezta go wykasujta co? 25.07.08, 10:46
              ja np nie mam sumienia, wiec pod zły adres uderzasz
              • stanislaw0074 Re: wezta go wykasujta co? 25.07.08, 10:56
                nawet nie wiesz, że je masz-ono się kiedyś do ciebie odezwie.
                • marecki-34 Re: wezta go wykasujta co? 26.07.08, 17:34
                  sprzedane, dawno temu i zapite na wszelki wypadek ;-P
                  w moim przypadku oczywiście wink
            • glonik Pana Putry się nasłuchał? 25.07.08, 11:33
              Se zaśpiewam: "Piękny był Stasio, piękny był Stasio, pięknym Stasiem
              dobrze być..."
              Zastanów się - zwracam się jak do jako tako myślącej istoty, czy
              dziecko, które dręczy zwierzęta naprawdę jest OK?
              A, i jeszcze jedno. Jest coraz więcej dzieci z rodzin po rozwodzie.
              I co? Każdemu odbija?
              A od Mamby wara!
      • zoofka Re: wezta go wykasujta co? 25.07.08, 16:09
        jestem za. Srasio działa mi na uzębienie!
        • pulpet17 Re: wezta go wykasujta co? 25.07.08, 18:54
          zawsze się, qrfa, trafi ktoś, kto wie lepiej jak jest u innych w rodzinie -
          wyrzućić proszę tą stasię...

          i od Mamby odstosunkować się proszę w tym temacie...
          • stanislaw0074 Re: wezta go wykasujta co? 25.07.08, 18:58
            masz pulpet rację, Kopernik też była kobietą.
          • stanislaw0074 Re: wezta go wykasujta co? 25.07.08, 19:12
            pasierbica skończyła 9 lat tego roku w maju, a wczoraj macocha napisała o niej:
            " 4 lata temu młoda spędziła z nami w wakacje 2 razy po 7-9 dni. Wtedy nie
            wyjeżdżaliśmy nigdzie, stacjonarnie się zawijaliśmy gdzieś, wracaliśmy po
            południu do domu. Wtedy przerosła samą siebie ze złośliwościami..."
            Cztery lata temu dziecko miało tylko 5 lat - macocha juz je prześladowała!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka