heniek.8
29.11.15, 10:26
główna moja obserwacja po wegańskim prawie miesiącu (ok, było kilka "oszustw" ale nie dlatego że nie mogłem wytrzymać, raczej bo nie chciałem wyrzucać czegoś co przygotowałem dla dzieci)
wcześniej już robiłem eksperymenty np. z atkinsem i myślałem że nie dam rady bez mięsa a tu taka niespodzianka :-)
pierwsza rzecz to ile można sr*ć?? :) czasami było rano, potem w pracy, a potem jeszcze wieczorem w domu.
może to być dieta odchudzająca, ale może być i pogrubiająca - bierzemy czekoladę, orzechy i voila! niedźwiadek robi zapasy na zimę :)
zapewne taka dieta z małą ilością białka nie sprawdzi się w kulturystyce, gdzie się pompuje dużo powtórzeń, ale tym się nie przejmowałem :)
nie zamierzam być weganinem na dłużej, ale zapewne po tym miesiącu jakieś zmiany nastąpią w moim jadłospisie
- lepsze dobre warzywa niż byle jakie mięso
- ale z kolei lepsze dobre mięso niż dobre warzywa :) [taka moja prywatna opinia]