hk47 30.05.05, 12:50 dla tych, którzy nie mają dość samozaparcia by zostać wege, a jednocześnie nie chcą krzywdzić ssaków i rybek: serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2730376.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bonobo44 Re: Trzecia droga 01.06.05, 18:40 To jest wlasnie to, co mialem na mysli piszac o HoE (Hierarchy-of-Evil). Filozofia odzywiania sie doktora Łukasza Łuczaja stoi o wiele wyzej na drodze do przezwyciezenia zla niz osoby ograniczajace sie (jak ja) do zjadania ryb, nie mowiac o ssakach czy nawet prymatach. Kazda forma zmniejszenia poziomu tego zla (wg hierarchii "pokrewienstwa") nalezy moim zdaniem uznac za wartosciowa etycznie w sytuacji, gdy wiekszosc ludzi bez zadnej zenady "wcina" swoich najblizszych ewolucyjnie krewnych (ssaki). Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 np.: ofiary ludzkiej pogoni za uciekajacym czasem 01.06.05, 19:04 Swietna ilustracja moze tu byc podejscie z watku obok doktora Łukasza Łuczaja do swojej chetki na jezyne: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=24520509&v=2&s=0 "Chciałem spróbować jeża, ale nie mam sumienia zabić go i złapać. Kiedy jadę samochodem i znajduję potrącone jeże, koty czy bażanty, sprawdzam, czy są ciepłe. Na ogół są już zimne, ale raz trafiłem na świeżo zabitego. Miał wywalony język, wyglądał strasznie, nie byłem w stanie go zabrać. Dopiero ostatnio zjadłem jeża, bo następnym razem wywalony język innego rozjechanego jeża już nie zrobił na mnie wrażenia. Niebo w gębie, usmażyłem i zjadłem łącznie z językiem." Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 przejscie na owady 01.06.05, 19:07 "Przejście na owady to byłby ogromny postęp w dziejach gospodarki rolnej, bo z większą wydajnością niż na przykład ssaki zamieniają pokarm roślinny na białko. W ten sposób oddalilibyśmy widmo głodu. Krowa, żeby utrzymać stałą temperaturę ciała, spala 90 proc. energii z pożywienia, które zeżre. Nie wszyscy wprawdzie są do jedzenia owadów przekonani, ale przecież jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał o orientalnych przyprawach czy sushi. " pozwoliloby tez zastapienie pestycydow "naturalnymi" sposobami walki z szarancza i innymi szkodnikami Odpowiedz Link Zgłoś
m.rycho Re: przejscie na owady 02.06.05, 00:16 Czytam wszystko co tu się wypisuje i wiem jedno:pokręconych jest tu nadreprezentacja w porównaniu do przeciętnie występującej w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: przejscie na owady 02.06.05, 22:47 sam siebie oczywiscie uwazasz za pozytywnie zakreconego... miesozerce na forum W ? 8)44 Odpowiedz Link Zgłoś
m.rycho Re: przejscie na owady 02.06.05, 23:25 Sam siebie nie oceniam bo nie mam możliwości zachowania obiektywizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: przejscie na owady 03.06.05, 21:57 to sprobuj przynajmniej zachowac odrobine zdrowego subiektywizmu... wiesz, tego od belki-nie-premiera 8) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: przejscie na owady 02.06.05, 23:12 Fakt, pokręconych tu sporo. Rekord pokręcenia to, jak do tej pory, mięsożerca agitujący za wegetarianizmem. Ciekawe, czy dla równowagi pojawi się tu kiedyś wewnętrznie rozdarty weguś, propagujący mięsożerstwo? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: przejscie na owady 03.06.05, 21:53 no, misiu, od razu lepiej... jak cie z lekka szturchnac, to zwolna wracasz do siebie... 8) o ostatni bastionie miesozerstwa (na tym forum), o niczym nie zmaconym poczuciu sprawiedliwosci... w koncu kazdemu zwierzu, co sie nalezy od rozpasanej sapioncej mafii - ze nie wspomne o jeRZu, co to spod kol w pore nie zbiezyl i o szaranczy, ktora na pestycydowych polach tanczy... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinia Re: Trzecia droga 07.06.05, 21:09 Wg mnie ten facet nie rozni sie niczym od miesozercow. Tylko miesozercom wydaje sie dziwny, tak samo jak dziwne wydaje sie zjadanie kota czy psa. Dla mnie dziwne i nienaturalne jest zjesc jeza, owce, krowe, kota czy muche. Dziekuje, na takie rarytasy sie nie skusze :) Odpowiedz Link Zgłoś