IP: 195.116.167.* 20.07.02, 22:46
Smutno mi kiedy czytam te posty na temat wegetarianizmui i Hare Kryszna.
Widzę, że przeciwnicy tych rzeczy to jacyś FANATYCY, a tych nie lubię. Ludzie
nie macie się czym zająć? Może niedługo będziecie szykanować murzynów, żydów
i innych ludzi, którzy są inni od was. Co Wam przeszkadza, że ktoś nie je
mięsa lub go je, czy wyznaje tą religię czy inną? Zajmijcie się sobą.
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: Smutno mi IP: 5.2.1R1D* / 10.151.4.* 21.07.02, 12:10
      masz racje..
      • spargeti Re: Smutno mi 21.07.02, 16:35
        dokaladnie.
        • Gość: kasik Re: Smutno mi IP: 194.202.96.* 22.07.02, 14:44
          ja sie tez z wami zgodze
    • vanila Re: Smutno mi 24.07.02, 10:23
      Tylko błagam, nie wtykaj wszystkich Wegetarian do jednego wora. Ja co prawda
      jestem TYLKO "semi", a miesa czerwonego nie jem, bo mi nie smakuje. Ale nie
      potepiaj mnie tez! ;-))
    • Gość: anula Re: Smutno mi IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 30.07.02, 09:09
      Często zarzuca się wegetarianom, że są agresywni, oblewają futra farbą i takie-
      tam. Odkąd jestem wegetarianką, cały czas muszę odpierać ataki. To nie są
      jakieś straszne ataki, ale odpowiadanie po raz setny na te same pytania
      naprawdę może wyprowadzić z równowagi. Tymczasem ja nikogo na siłę nie
      nakłaniam do zmiany diety. Wiem, że w ten sposób nic nie osiągnę. Tak samo jak
      nic nie osiągają ci, którzy mi mówią, że powinnam choć raz w tygodniu jeść
      mięso. Nie mogą zrozumieć, że ja tego nie robię dla zdrowia i urody!
      • spargeti Re: Smutno mi 01.08.02, 06:31
        Gość portalu: anula napisał(a):

        > Odkąd jestem wegetarianką, cały czas muszę odpierać ataki. To nie są
        > jakieś straszne ataki, ale odpowiadanie po raz setny na te same pytania
        > naprawdę może wyprowadzić z równowagi.

        mnie najbardziej oslabia, kiedy gdy ktos dowiaduje sie, ze jestem wegetarianka
        i pada pytanie "to co ty jesz?". czy tak trodno sie domyslic, ze wszytko
        oprucz martwych zwierzat?
        • Gość: anula Re: Smutno mi IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 01.08.02, 07:42
          Tak! To podstawowe pytanie ;-)
          Ale w sumie to mnie tak nie dziwi, polska kuchnia jest dosc prosta i opatra na
          miesie, ludzie po prostu nie znają wielu pyszności (np. bakłażany - mniam!)
          Natomiast jak slysze rozwazania n/t a marchewka tez ma prawo do zycia
          (oczywiscie od miesozerców) i to zawsze osoba mowiaca jest przekonana ze
          wymyslila cos oryginalnego, to nie chce mi sie odpierac tych atakow (mimo ze
          lubie dyskusje, ale ile razy mozna???)

          I jeszcze jedno: dlaczego miesozercy nie rozumieja, ze jak zdejmie sie szynke z
          kanapki, to ja DALEJ CZUJE ten smak? I odrzuca mnie.
          Przepraszam, ale nasuwa mi sie proste skojarzenie, czy chcieliby jesc kanapke
          na ktorej lezalo cos innego (mozna sie domyslic, nie chce byc niesmaczna)
          • spargeti Re: Smutno mi 10.08.02, 10:22
            Gość portalu: anula napisał(a):


            > I jeszcze jedno: dlaczego miesozercy nie rozumieja, ze jak zdejmie sie
            szynke z
            >
            > kanapki, to ja DALEJ CZUJE ten smak? I odrzuca mnie.
            > Przepraszam, ale nasuwa mi sie proste skojarzenie, czy chcieliby jesc
            kanapke
            > na ktorej lezalo cos innego (mozna sie domyslic, nie chce byc niesmaczna)

            kiedys w poczatkach mojego wegeterianizmu (pierwsze tygdonie) robilam tak,
            zdejmowalam wedline z kanapek, jak bylam na jakis imprezach. dzieki temu
            panietam kiedy dokladnie to sie zaczelo ;)
            • Gość: czeko Re: Smutno mi IP: *.chello.pl 10.08.02, 15:49
              To jest tak jak proponowanie polania ziemniaków "chociaz sosikiem" w którym
              przed chwilą moczył się kawełek mięcha. No luuudzie...

              Ostatnio na imieniach włożono mi na talerz warzywa pieczone w jednym sosisku z
              miechem, no bo to przeciez warzywa, nie mieso..

              A odpowiedz, że marchewka nie ma centralnego układu nerwowego w moim wypadku
              zazwyczaj pomaga.

              czeko
              • anula73 Re: Smutno mi 12.08.02, 07:46
                Gość portalu: czeko napisał(a):

                > To jest tak jak proponowanie polania ziemniaków "chociaz sosikiem" w którym
                > przed chwilą moczył się kawełek mięcha. No luuudzie...
                >
                > Ostatnio na imieniach włożono mi na talerz warzywa pieczone w jednym sosisku
                z
                > miechem, no bo to przeciez warzywa, nie mieso..


                Widzę, że nie tylko ja się z tym zmagam. w dodatku cała moja rodzina i znajomi
                sądzą, że robię "cyrki", przesadzam, ewentualnie chcę zwrócić na siebie uwagę.
                Jeszcze jedno - Babcia na początku okłamywała mnie twierdząc, że jej zupa nie
                jest na mięsie, a ja naprawdę potrafię to rozróznić. (pewnie jak większość
                długoletnich wegetarian), raz podeszłam do garnka i wyjęłam z niego kiełbachę,
                na co usłyszałam, że to tylko kawałeczek ;-)
                Ale ogólnie już się przyzwyczaili (no, prawie...)

                > A odpowiedz, że marchewka nie ma centralnego układu nerwowego w moim wypadku
                > zazwyczaj pomaga.

                :-)))
                muszę zapamiętać :-)
                • Gość: czeko Re: Smutno mi IP: *.chello.pl 12.08.02, 10:18
                  Tak tak...ja też miałam skwareczki na kopytkach i to przecież też tylko
                  kawałeczki... ;)

                  A tekst o marchewce jest jakieść znanej vege Brytyjki, która prowadzi jakąś
                  duzą vege orgaznizację...Wiesz, nie pamiętam juz, czytałam z nia kilka
                  wywiadów, ale ja jestem vege niezrzeszona, nie nalezę do żadnych organizacji,
                  więc nie pamiwtam...Viva...Vita...wystarczy wstukać wegetarianizm do np
                  wyszukiwarki onetu i przejść kilka stron dalej i pokazuje się z nia wywiad
                  który dała dla Cosmopolitan...wywiad mądry, pomijając gazete ;)

                  Jest tam kilka uniwersalnych formułek i bardzo mądrych odpowiedzi.

                  Pozdrawiam
                  czeko
                  • anula73 Re: Smutno mi 13.08.02, 11:26
                    dzięki, zaraz poszukam!
                    zawsze przyda się parę mądrych argumentów ;-)
                    choć i tak często mam wrażenie, że ci co pytali, potem nie słuchają
                    odpowiedzi...
                    Może się boją ze ich przekonam? ;-)
    • Gość: czeko To są moje ulubione odpowiedzi na pytania.... IP: *.chello.pl 12.08.02, 10:30
      Ale wegetarianie jedzą ryby, nieprawdaż?
      Nie, nie jedzą! Uważasz, że ryba jest bliskim kuzynem marchewki? Jeśli chcesz
      zadać podobne pytanie dotyczące kurczaków to spróbuj dowiedzieć się, gdzie
      można kupić nasionka kurcząt i jak je uprawiać! Tak na marginesie...
      wegetarianie nie jedzą również żadnych istot ludzkich - bez względu na to jak
      tłuste są to osobniki!


      Skąd wiesz, że warzywa nie czują bólu?
      Jeśli kiedyś zobaczysz kapustę wrzeszczącą podczas odcinania jej głowy lub
      biegnącą wzdłuż głównej ulicy Twojego miasta, zadzwoń do mnie. Będziemy wtedy
      świadkami pierwszego w historii warzywa posiadającego centralny system nerwowy.


      Jesteś w naszym gronie jedynym wegetarianinem i nie zrobi to dużej różnicy dla
      zwierząt.
      Jesteś tego pewien? Ocalenie życia 5 krowom, 20 świniom, 29 owcom, 760
      kurczętom, 46 indykom i tysiącom ryb - to jest ilość, którą nie warto sobie
      zawracać głowy? - Tyle przeciętnie zajada w swoim życiu człowiek jedzący mięso.
    • Gość: czeko A to jest link.....pozdrawiam! IP: *.chello.pl 12.08.02, 10:32
      www.vivapol.most.org.pl/fragmenty/vw-odpowiedzi.htm
      • anula73 dzieki! tez pozdrawiam 13.08.02, 11:31
        Tylko jak zapamietam te liczby? chyba zrobie sobie sciage ;-)
    • Gość: czeko prosze bardzo... IP: *.chello.pl 13.08.02, 16:42
      ...mądra kobieta, co? ;)

      pzdr.
      czeko
      • anula73 no to jeszcze raz dziekuje :-)))))))))))) 15.08.02, 23:00
        madra, mądra :-)))
        i dobrze ze dzieli sie swoja madroscia ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka