Dodaj do ulubionych

czy i dlaczego wegetarianie pala i pija?

07.12.05, 20:01
zastanawiam sie dlaczego ludzie ktorzy w ideologii zdrowia, ekologii itd. nie
jedza miesa itd. pala papierosy i pija alkohol?czy wy tak robicie?dlaczego?co
o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • ola787 Re: czy i dlaczego wegetarianie pala i pija? 07.12.05, 20:14
      ja pije wino czasem.nie pale i nie biore:>
    • ola787 Re: czy i dlaczego wegetarianie pala i pija? 07.12.05, 20:14
      czasem pije kawe i czasem drinki.ale nie mam obsesji.
    • chihiro2 Re: czy i dlaczego wegetarianie pala i pija? 07.12.05, 20:17
      Nigdy nie mialam papierosa w ustach, alkoholu tez nie pije. Kiedys troche
      pilam, ale tak 3-4 razy w roku - nawet po kilku lykach zle sie czulam, nie
      smakowal mi i dalam sobie spokoj. Nie bede z siebie robic smietnika, skoro
      nawet nie sprawia mi przyjemnosci alkohol. Narkotykow nawet na oczy nie
      widzialam. Stan swiadomosci moge zmieniac kiedy chce, nie potrzebuje do tego
      uzywek (wystarczy joga, medytacja itp.).

      Mam natomiast szefa, ktore chelpi sie, ze jest wegetarianinem od 15 lat,
      podczas gdy pali po 30 papierosow dziennie, pracuje do 2-3 w nocy, nie uprawia
      sportu, pije hektolitry kawy, jada moze jeden posilek dziennie (ale tyle warzyw
      i owocow ile ja zjadam w ciagu dnia on nie pochlania nawet w dwa tygodnie). I
      mimo ze jest rok starszy ode mnie (ma 28 lat) wyglada z miesiaca na miesiac
      coraz gorzej, ma zadyszke po wejsciu na pierwsze pietro (!), kaszel jak 7--
      letni dziadek, a cere szara i pelna pryszczy. Nie mowiac juz o tym, ze jest
      wybuchowy, choleryczny i ma starszne spadki energii w ciagu dnia (a wzloty po
      Snickersach i innych dziadostwach). Ale uwaza, ze jest ok, bo przeciez jest
      wegetarianinem!
      • ola787 niezly koles 07.12.05, 20:22
        niezly koles z tego szefa. J bym czasem chciala jesc wiecej warzyw ale moje
        problemy zdrowotne pozwalaja na niewiele gatunkow i to tylko gotowane.z e
        swiezych moge salate-i ja uwielbiam:>>bziaki.a Ty mieszkasz w Anglii, tam
        pewnie wiekszy wyb or jedzenia ORGANIC FOOD,co?
        • chihiro2 Re: niezly koles 07.12.05, 20:31
          Wiesz, niekoniecznie. Tzn. poniewaz jest cieplejszy klimat, wiecej jest
          sezonowych owocow i warzyw. I owoce letnie jakos tak dluzej sa dostepne. Jest
          tez chyba wiecej gatunkow ziemniakow, jablek, roznych dyniowatych, gruszek.
          Organiczne warzywa sa niestety drozsze i nie zawsze moge sobie na nie pozwolic.
          W supermarkecie wybor organicznych jest dosc ograniczony, zas rynek organizuja
          w takich godzinach, ze pracuje i nie moge sie wyrwac, by zrobic zakupy.
          Mieszkam w Oxfordzie i tu nie jest tak fajnie jak w Londynie, gdzie jest
          wiekszy wybor i wiecej miejsc, gdzie mozna cos kupic po przywoitych cenach
          (konkurencja robi swoje).
          Staram sie kupowac organiczne te warzywa, ktore rosna w ziemi (bo one lapia
          najwiecej zanieczyszczen).

          A ze swoimi dolegliwosciami mozesz jesc warzywa, tylko delikatnie przyrzadzone.
          Zadnych ostrych przypraw, zadnego smazenia, czy jadania al dente (czyli na pol
          twardo). Obieraj ze skorki (skorka jest czesto gorzej trawiona, zwlaszcza jak
          ktos ma dolegliwosci zoladkowe), gotuj do miekkosci, nie mieszaj za duzo
          roznych gatunkow warzyw.
          A moze pij codziennie lyzke soku z aloesu? To powinno bardzo pomoc. Mozesz tez
          kupic w aptece enzymy trawienne, maja fantastyczne dzialanie, gdy organizm nie
          moze sam sobie radzic z trawieniem pewnych pokarmow.

          Buziaki dla Ciebie takze :*
          • ola787 Re: niezly koles 07.12.05, 20:35
            nie jest zle, ja sobie radze, nie jest zle ze mna. ja jestem farmaceutka,
            zpsztalam w aptece, na nogach caly dzien. Takze znam sie troche na roznych
            terapiach, ale tak jest czesto,ze lekarze i farmaceuci najmniej dbaja wlasnie o
            swoje zdrowie. Ja nawet nie mam czasu tak myslec i dobierac pokarmow,ale
            ostatno zrobilam sobie jadlospis przykladowy i jak mam plany na obiad, to mi
            latwiej...hej. hej...
            • chihiro2 Re: niezly koles 07.12.05, 20:40
              Aha, no to pewnie teorie znasz, po co Ci pisalam...
              Tak, takie jadlospisy na najblizsze dni bardzo ulatwiaja. Inaczej wpadam do
              domu glodna i nie bardzo wiem, do czego sie zabrac - pustka w glowie, pomyslow
              nagle brak (to chyba zmeczenie praca), a do przegladania zbioru przepisow
              akurat wtedy nie chce mi sie zabierac, bo jestem przeciez glodna!!! (no i jak
              nie zaplanuje, to zawsze jakiegos kluczowego skladnika mi brakuje)
    • ggigus a ja pije, nie pale, za to napadam 08.12.05, 00:30
      staruszki i przedrzezniam psy, ktore - uwiazane na smyczy - czekaja szczekajac
      na wlasciciela przed sklepem.
      • drzejms-buond to się przyznam 08.12.05, 16:08
        połowę życia jestem wege. niestety pierwszą połowę wychowywałem się w dymie
        papierosowym...wiadomo "czym skorupka za młodu..." palę, bo nie potrafię
        rzucić..
        ale niezależnie od ideolo i rozsądku...
        papierosy SĄ WEGETARIAŃSKIE czyż nie?

        alkohol? STANOWCZO NIE, przez długie lata...ostatnio posmakowało mi czerwone,
        słodkie wino....mniamuś!!!
        bo właściwie ...niby czemu nie?

        • kotekj1 Re: to się przyznam 08.12.05, 17:01
          a ja kurcze jestem wegetarianka od urodzenia, dzieki rodzicom. niestety w
          szkole od dziecinstwa kiedy porbuje sie wszytskiego co sie da, zaczelam palic.
          i nadal to robie, lubie i nie potrafie rzucic. mam konskie zdrowie, uprawialam
          i nadal staram sie uprawiac sporty,odzywiam sie super zdrowo, ale co z tego?za
          rok czy dwa juz nie bede taka silna i odporna. i caly wegetarianizm na nic. pic
          to nie pije, czasem na jakiejs imprezce troche wina, choc wiem ze do wina tez
          niezle niewegatarianskie swinstwa wsadzaja...pozdrawiam
          • drzejms-buond Re: to się przyznam 09.12.05, 14:30
            O! to nie jestem sam!!!
            WITAJ W KLUBIE
            to miłe...
            • diablica.26 To i ja się przyznam :)))) 13.12.05, 16:28
              Palę niedużo, ale nie chcę rzucać, bo świetnie mnie to odstresowuje :)))
    • andzia13 Re: czy i dlaczego wegetarianie pala i pija? 09.12.05, 19:04
      Nigdy nie paliłam (nawet nie próbowałam, jak to "smakuje"), nie palę i palić
      nie będę. Alkohol średnio raz w roku, w minimalnej ilości (pod warunkiem, że
      nie jest to piwo lub wódka).
      • tago_mago Re: czy i dlaczego wegetarianie pala i pija? 09.12.05, 20:04
        No cóż, ja również palę (mniej więcej z tych samych powodów, co już inni podać zdążyli), ale nie piję za to. Lubię to robić chociaż poważnie zastanawiam się nad rzuceniem - argumentów przeciw tytoniowi jest mnóstwo, a tych "za" niewiele. A papierosy zdecydowanie NIE SĄ wegetariańskie (ideologicznie, bo np. testowane na zwierzętach etc.).
    • natassja Re: czy i dlaczego wegetarianie pala i pija? 10.12.05, 18:47
      Od blisko 15 lat jestem wegetarianka. Od jakichs 13 pale papierosy. Chcialabym nie palic, ale zbyt to lubie. Wiem, ze to niezdrowe, argument o 'niekompatybilnosci' tego nalogu ze zdrowa ideologia wegetarianizmu uwazam za calkowicie sluszny, jednakze moje bycie wege wynika raczej z niecheci do zjdadania przyjaciol niz egoistycznej (zdrowo) troski o swoje zdrowie.
      • kotekj1 Re: czy i dlaczego wegetarianie pala i pija? 10.12.05, 19:08
        nie wiem czy sie cieszyc ze jeste wiecej takich jak ja!;)bo to wcale niezdrowe,
        to palenie i picie. dym papierosowy i alkohol oslabiaja organizm dlatego nawet
        my - wege, bedziemy lapac wirusy, przeziebiac sie i chorowac. ja wlasnie teraz
        mam chore gardlo...oj, jak boli!musze cos zrobic z tym palaniem!nie palacy lkub
        ci co rzucili-pomozcie!
        • natassja Re: czy i dlaczego wegetarianie pala i pija? 11.12.05, 01:02
          Heh, pewnie sie usmiejesz, ale siedze od tygodnia w domu w zwiazku z przeziebieniem, ktore przeszlo w zapalenie oskrzeli :)))
          • drzejms-buond Re: czy i dlaczego wegetarianie pala i pija? 14.12.05, 11:11
            a co wy takna to gardłowo chorujecie????ja, mimo, iż nałogowiec ,jakoś unikam
            tego rodzaju przypadłosci? może palicie na mrozie????

            tak , palenie jest BEEE ale to miłe wiedzieć,ze nie jest się jedynym
            popaprańcem (sorry) w tym towarzystwie...

            jesli chcesz rzucić to świństwo, to polecam, jeśli cie stać-hipnozę
            albo akupunkturę(tanio!!!) tytko taką "na poważnie" a nie te jednorazowe
            seanse... mnie pomagało barrrrdzo, niestety po dwóch tygodniach spoko-
            niepalenia puściły mi nerrrwy, do tego stopnia,że nie moglem się ubrać-tak mnie
            skóra bolała i nie dałem sobie wbić żadnej kolejnej igiełki...
            mnie , ta metoda szła najlepiej ze wszysstkich dostępnych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka