Dodaj do ulubionych

Brumbaku zwyciężyłeś!!

24.01.06, 16:45

Przyznam z podziwem, że jesteś o krok od osiągnięcia historycznego sukcesu...
Niemal od dwudziestu lat wiele osób z mniejszym lub większym zaangażowaniem próbuje odwieść mnie od niejedzenia mięsa...
I wiesz co Brumbak?
Im się nie udało...
Za to Ty jesteś o krok by odnieść ten sukces...
Wiem, ze zrobisz wszystko by udowodnić mi, ze nie warto bym nie jadł mięsa...
Obserwuj wątek
    • ola787 naprawde??:) 24.01.06, 18:49
      to zjedz kuraka z rożna:)a co...se bedziesz zalowal:>>
      • cyberski Re: naprawde??:) 25.01.06, 13:14
        ola787 napisała:

        > to zjedz kuraka z rożna:)a co...se bedziesz zalowal:>>

        No jeśli Brumbakowi uda się mnie do końca przekonać to zacznę może od
        gotowanych ryb...
        Kurczak z rożna dla nieprzyzwyczajonego zołądka...
        To może być ciekawe, ale niekoniecznie przyjemne :))))
        • ola787 gotowane ryby 25.01.06, 19:09
          Pycha sa. Ale lepsze pieczone, upieczony losos, na grillu, wczesniej
          zamarynowany w ziolach i oliwie, a na wierzchu posypany swiezym koperkiem...i
          zawiniety w folie...Jadlam to 2 lata temu. Bylo bardzo smaczne. Teraz siedze w
          domku, czekam na mezula i pije sobie grzanca, bo ziab jak diabli
          • witarianka Re: gotowane ryby 26.01.06, 13:59
            zastanawiam się co Wy tu na tym forum jeszcze robicie? z takim podejściem do
            wegetarianizmu powinniście chyba już dawno przyłączyć się do mięsojadów ?
            • cyberski Re: gotowane ryby 26.01.06, 14:15
              witarianka napisała:

              > zastanawiam się co Wy tu na tym forum jeszcze robicie? z takim podejściem do
              > wegetarianizmu powinniście chyba już dawno przyłączyć się do mięsojadów ?

              Już o tym było, ale skoro chcesz...
              "Z takim podejściem do wegetarianizmu", to znaczy z jakim?
              Czy jest coś złego w tym, że dla części wegetarian jest to jedna z wielu diet i wybraliśmy ją choćby z twgo powodu, że nam smakuje?
              A może jest coś "niestosownego" w tym, że część wegetarian, choć nie je mięsa, nie robi pseudo-problemu z ugotowania dla kogoś mięsa, nawet jeśli samemu go nie je?
              Czy "właściwie wegetariańskie podejście do wegetarianizmu" ma polegać na tym, że jedzących mięso będziemy uważali za gorszych, a dla siebie będziemy oczekiwać z ich strony jakiś "specjalnych względów"?

              Jeśli choć w części tak uważasz to sobie dalej tak uważaj, bo nic mi do tego...
              Twoje poglądy to Twoja prywatna sprawa...
            • diablica.26 Re: gotowane ryby 26.01.06, 16:57
              witarianka napisała:

              > zastanawiam się co Wy tu na tym forum jeszcze robicie?

              Nie wyganiaj ich, świetne przepisy dają ;)
            • kpt.marchewa Wegetarianie? Buahahahahahahaha 27.01.06, 23:55
              Na pewno. :D
    • are.1 Re: Brumbaku zwyciężyłeś!! 28.01.06, 20:05
      To przejdz na diete "optymalna". Bedziesz wsrod innych Zwiastunow Switu:
      forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=408.0
      • misiu-1 Re: Brumbaku zwyciężyłeś!! 28.01.06, 21:21
        are.1 napisał:

        > To przejdz na diete "optymalna". Bedziesz wsrod innych Zwiastunow Switu:

        Aruś, czy Tobie też się wydaje, że dieta wegetariańska (wliczając w to lakto-
        owo) i optymalna są rozłączne, a poza nimi nie ma nic innego? Zastanówmy się
        przez chwilę (jeśli wiesz, o czym piszę) - czy człowiek, który (poza prod.
        roślinnymi) zjada raz na tydzień plasterek szynki, jest według Ciebie
        wegetarianinem, czy optymalnym? A ten, który zjada dwa plasterki? A plasterek
        dziennie? Jak nazwałbyś kogoś, kto żywi się tylko i wyłącznie jajkami? Owo-
        wegetarianinem, czy optymalnym? A może jednym i drugim? Jak odpowiesz (sobie,
        nie mnie, bo ja prawidłowe odpowiedzi znam) na wszystkie te pytania, może
        zrozumiesz, że w doborze diety mamy nieco więcej możliwości niż przy obsłudze
        pstryczka od dzwonka.
        • are.1 [...] 28.01.06, 21:59
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • minerwamcg Re: Brumbaku zwyciężyłeś!! 30.01.06, 17:25
      Prawda jest, po spotkaniu z Brumbakiem nawet zaprzysięgli na obu kolanach
      wegetarianie z obłedem w oczach rzucają się na schabowe :)
      Ja nie jestem wegetarianką, ale karmię wegetarianina. Interesują mnie przepisy,
      sposoby zastępowania białka zwierzęcego innym, przyprawianie etc.
      Spory ideologiczne pomiędzy wegetarianami a resztą świata, podobnie jak spory
      terminologiczne pomiędzy samymi wegetarianami (np. laktoowowegetarianie,
      witarianie, weganie etc.) nie obchodzą mnie kompletnie.
      Wchodzę na to forum i co? I dostaję po oczach ideologią w najbardziej parcianym
      wydaniu. Zaczynam myśleć źle nie tylko o autorze owych parciano ideologicznych
      wywodów, ale i o wegetarianach w ogóle. Zatem zwijam kiecę, a swoją żądzę
      wiedzy o wegetariańskich potrawach zaspokajam pokątnie, z przypadkowych źródeł,
      wysoce nieprofesjonalnie i w sposób podejrzany. A kto na tym cierpi? A mój mąż
      cierpi, uczciwy wegetarianin.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka