Dodaj do ulubionych

Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...?

IP: *.visp.energis.pl 17.12.02, 21:09
Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do zatruwania środowiska naturalnego?

Okazuje się, że tak. Są sytuacje, kiedy w rodzinie dotąd "mięsożernej" jeden
z jej członków zaczyna stosować jakieś skrajne odmiany wegetarianizmu. Co się
wówczas dzieje? Ano gotuje osobno w osobnych garnkach. Do osobnego gotowania
w odrębnych garnkach włącza osobne palniki w kuchence gazowej i zużywa
dodatkowej energii. Soję np. trzeba gotować bardzo długo i przedtem płukać.
Myjąc później swoje odrębne naczynia do gotowania zużywa dodatkowo wody i
środków myjących. Zużycie dodatkowej energii, wody itp. przez podobnych
delikwentów w takich "rozbitych" rodzinach w skali ogólnospołecznej z
pewnością jest nie małe.

Wobec zagrożenia dla przyrody spowodowanego emisją szkodliwych substancji do
atmosfery i zatruwania tymi substancjami wód, w sytuacji powiększania się
opisanego wyżej zjawiska może to stać się poważnym problemem społecznym o
wymiarze międzynarodowym. Mogą na tym również ucierpieć zwierzęta, zatruwane
zanieczyszczeniami produkowanymi przez tych, których jednym z celów - wręcz
podstawą ich ideologii - jest właśnie dobro tych zwierząt.

No i jeszcze jeważna kwestia: nie każdy wegetarianin jest ekologiem...
Większość z nich przecież jest wegetarianami aby sobie (w ich mniemaniu)
zrobić dobrze... kosztem innych, choćby importując egzotyczne warzywa i owoce
albo przyprawy...

Szczególnie niebezpieczne dla świata jest tu przyczynianie się do zwiększenia
popytu na południowe owoce i warzywa. Nie chodzi tu bynajmniej o przypadkowe
i niezamierzone rozjeżdżanie kołami traktorów i masowe niszczenie przez różne
maszyny rolnicze gryzoni, żab czy ptasich gniazd. Potyt ten popycha
mieszkańców tamtych tropikalnych krajów do wycinania lasów deszczowych i
zakładania na ich miejscu plantacji. Wycinając lasy wybijają także zwierzęta,
w tym unikalne gatunki, dla których te lasy są ostoją, a bez których życie
tych zwierząt nie jest możliwe. Tak więc weganizm, bo to ta ideologia jest
głównym motorem napędzającym popyt na te produkty i powiększanie powierzchni
upraw, jest w istocie wielkim barbarzyństwem.

No właśnie. Rośnie tutaj ilość spalin, efekt cieplarniany i ilość
rozjechanych pojazdami rolniczymi czy wybijanych gatunków zwierząt,
wycinanych lasów...

To się jednak nie liczy, bo nie leży na talerzu i nie zaburza delikatnego
poczucia estetyki. Utopia ma różne oblicza. Ogromna większość Niemców też nie
zdawała sobie sprawy, że powiększanie ich "Lebensraum" (przestrzeni życiowej)
odbywało się kosztem nie tylko niszczących działań wojennych i wysiedlania
ludności rasy "niearyjskiej", ale także ludobójstwa.


Co o tym sądzicie?

--
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: internista Co o tym sądzić? IP: *.jastrzebie.com.pl 17.12.02, 21:28
      Chyba to,że masz nierówno pod sufitem.Na dwa garnki gotuje się też jeśli w
      rodzinie jest np.cukrzyk lub inny chory wymagający ścisłej diety.Z kolei dieta
      nie pomaga w stanach obsesyjnych.Lepsza jest lewatywa,którą niniejszym Ci
      rekomenduję.
      • Gość: Lech Re: Co o tym sądzić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.02, 19:54
        Gość portalu: internista napisał(a):

        > Chyba to,że masz nierówno pod sufitem.Na dwa garnki gotuje się też jeśli w
        > rodzinie jest np.cukrzyk lub inny chory wymagający ścisłej diety.


        Raczej sam masz nierówno pod tym - jak to określasz - "sufitem". Dieta
        wegetariańska w swoim zamierzeniu nie ma być dietą ludzi chorych, jak np.
        cukrzyków. A że niektóre ortodoksyjne odmiany wegetarianizmu (np. weganizm)
        mają coś wspólnego z chorobą umysłu - to twoja reakcja to dobitnie potwierdza.
        • marchewunia Re: Co o tym sądzić? 09.02.03, 11:45
          Weźta mi stąd Lecha...nie ja już nie wyrabiam...co włażę na któryś wątek to
          tam Lechu...i w kółko tylko Lechu Sekta i inne bzdury...matko ratujcie
          mnie...w którymś tam liściku, chyba Robert napisał, że osobno gotuje sobie
          np.cukrzyk i miesny i tyle samo niszczą ziemię co gotujący mięsny i wege
          powiedzmy. Lechu nie słyszał biedak, że dietę wegtariańską lekarze polecają
          niektórym chorowitym ludziom...a tak w ogóle przyglądam się Tobie i widzę, że
          starasz się coraz więcej wymysleć...staram się przewidzieć jaki tym razem
          minus znajdziesz w bezmiesnym odżywianiu się...nie wiem może, że trzeba jeść
          mięso bo wtedy wybijemy zwierzęta przez które trzeba wycinać puszczę? świetny
          temat zarzuć taki będe miała z kogo się pośmiać...weźta chyba stąd idę bo juz
          mam dosyć tych dopiekań wzajemnych i tłumaczenia ludziom że to moja sprawa jak
          się odzywiam i co będe robić. A tak wogóle nawet jakby dieta bezmięsna była
          zła to wolę się uczyć na własnych błędach niż na gadaniu pana Leosia.
          Papa
    • Gość: gitman Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: bierki:* / 192.168.9.* 17.12.02, 21:48
      Coz, jak sie okazuje, bycie wegeterianinem nie tylko nie chroni srodowiska
      naturalnego, a wrecz przeciwnie. Wystarczy tylko wspomniec zaklady chemiczne
      produkujace sztuczne futra (mnostwo szkodliwych substancji) czy tak zwana
      czysta energia pochodzaca ze stawiania tam na rzekach, ktora czyni o wiele
      gorsze szkody dla srodowiska niz np. elektrownie atomowe (ktorych niestety nie
      ma jeszcze w Polsce). Ale dobrze, ze sie o tych sprawach mowi glosno, moze
      Polacy nie ulegna owczemu pedowi i nie wpadna w szpony sekt, mamiacych
      zagubionych w rzeczywistosci i nieradzacych sobie we wspolczesnym swiecie.
      Glownie mlodzi ludzie sa podatni na zle wplywy, mysle ze w szkolach powinno
      sie mowic wiecej o zagrozeniach zwiazanych np. z wegetarianizmem, a co za tym
      idzie z sektami wykorzystujacymi go jako przynete i srodek w werbowaniu
      naiwnych.
      • Gość: Anna Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: 62.233.189.* 19.12.02, 13:03
        Gość portalu: gitman napisał(a):

        > Coz, jak sie okazuje, bycie wegeterianinem nie tylko nie chroni srodowiska
        > naturalnego, a wrecz przeciwnie. Wystarczy tylko wspomniec zaklady chemiczne
        > produkujace sztuczne futra (mnostwo szkodliwych substancji)

        zobacz sobie jakie zanieczyszczenie powodują garbarnie (nie wspomnę ile
        zużywają wody)

        czy tak zwana
        > czysta energia pochodzaca ze stawiania tam na rzekach, ktora czyni o wiele
        > gorsze szkody dla srodowiska niz np. elektrownie atomowe (ktorych niestety
        nie
        > ma jeszcze w Polsce).

        Zależy jeszcze jakie elektrownie (jeżeli takie jak w Czarnobylu czy Temelinie
        to dziękujemy)a co Ci przeszkadza np. energia z wiatru czy słońca?

        Ale dobrze, ze sie o tych sprawach mowi glosno, moze
        > Polacy nie ulegna owczemu pedowi i nie wpadna w szpony sekt, mamiacych
        > zagubionych w rzeczywistosci i nieradzacych sobie we wspolczesnym swiecie.
        > Glownie mlodzi ludzie sa podatni na zle wplywy, mysle ze w szkolach powinno
        > sie mowic wiecej o zagrozeniach zwiazanych np. z wegetarianizmem,

        W brytyjskich szkołach się mówi o wegetarinizmie i namawia młodzież na
        przejście na ten zdrowy tryb odżywiania (w angielskich szkołach w stołówkach
        jest nawet oddzielne jedzenie dla wegetarian) no a w Polsce może kiedyś ich
        nadgonimy (na razie rośnie pokolenie skazane na wiele chorób m.in. nowotwory)

        • Gość: Lech Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.02, 13:41
          Gość portalu: Anna napisał(a):

          >
          > W brytyjskich szkołach się mówi o wegetarinizmie i namawia młodzież na
          > przejście na ten zdrowy tryb odżywiania (w angielskich szkołach w stołówkach
          > jest nawet oddzielne jedzenie dla wegetarian) no a w Polsce może kiedyś ich
          > nadgonimy (na razie rośnie pokolenie skazane na wiele chorób m.in. nowotwory)

          Ostatnimi czasy w Wielkiej Brytani pogłady na temat weganizmu (żywienia
          wyłącznie roślinnego z wykluczeniem przetworów mleczno-jajecznych) się
          zmieniają i nie zaleca się już tego sposobu żywienia.
          O tym jest dużo tu:
          www.second-opinions.co.uk/vegetarian.html
          • Gość: Robert Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: 209.234.157.* 25.12.02, 15:48
            Gość portalu: Lech napisał(a):

            > Gość portalu: Anna napisał(a):
            >
            > >
            > > W brytyjskich szkołach się mówi o wegetarinizmie i
            namawia młodzież na
            > > przejście na ten zdrowy tryb odżywiania (w
            angielskich szkołach w stołówka
            > ch
            > > jest nawet oddzielne jedzenie dla wegetarian) no a
            w Polsce może kiedyś ic
            > h
            > > nadgonimy (na razie rośnie pokolenie skazane na
            wiele chorób m.in. nowotwo
            > ry)
            >
            > Ostatnimi czasy w Wielkiej Brytani pogłady na temat
            weganizmu (żywienia
            > wyłącznie roślinnego z wykluczeniem przetworów
            mleczno-jajecznych) się
            > zmieniają i nie zaleca się już tego sposobu żywienia.

            Lechu, umiesz czytać? Anna użyła
            słów: "wegetarianizmie" oraz "wegetarian" a Tobie
            biedaku w oczach się zmieniło na "weganiźmie"
            oraz "wegan". Już nie tylko majaczą Ci się polskie
            warzywa na egzotyczne ale i wyrazy wegetarian na wegan.
      • Gość: w_u L.O.L. IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.12.02, 12:32
        poprostu rozpierdala mnie na czesci "gitman" rzeczywiscie niewiele wiecej
        siazek mial w rece od przecietnego "gitowca"
        ale i tak pozdrof,
        • Gość: gitman Re: L.O.L. IP: bierki:* / 192.168.9.* 20.05.03, 23:02
          no moze mi ktos powie co to sa te 'siazki'?
          nikt nie wie?
          • Gość: viki Re: L.O.L. IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 11:18
            Gość portalu: gitman napisał(a):

            > no moze mi ktos powie co to sa te 'siazki'?
            > nikt nie wie?

            i po co te bzdury wyciągasz na górę forum?
    • vegge Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? 18.12.02, 09:15
      ja sadze, ze zakladanie kolejnych watkow majacych na celu zyskredytowanie
      wegetarian (tylko w czyich oczach?) jest objawem jakiejs niezdrowej obsesji.
      prawda jest taka, ze i wsrod wegatarian i miesozercow sa osoby ktore dbaja o
      srodowisko jak i takie ktore maja to gleboko gdzies. dieta tak naprawde nie ma
      tu znaczenia. tak jak i jesli chodzi o wszelkie inne sprawy. dieta nie ma
      zwiazku z katowaniem dzieci, kochaniem zwierzat (a jednak, niesety czasem tez
      tak jest), pomaganiem niepoelnosprawnym, dbaniem o prawa czlowieka itp. tutaj
      znaczenie ma tylko to JAKIM JEST SIE CZLOWIEKEM. tylko to. ja moge odpowiadac
      tylko za siebie i czuje sie troszke dotknieta gdy ktos wytyka mi cos w moim
      stylu zycia. najpierw nalezy przyjrzec sie sobie. przytocze moje ulubione
      powiedzonko: "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem" :-)
      anka
      ps panie Lechu, naprawde... :-). mniej zlosci, wiecej tolerancji dla innych,
      szczegolnie przed swietami :-)
      • Gość: LR Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.02, 20:01
        vegge napisała:

        > ja sadze, ze zakladanie kolejnych watkow majacych na celu zyskredytowanie
        > wegetarian (tylko w czyich oczach?)

        Nie wszystkich wegetarian, a tych skrajnych ortodoksów czyli wegan...

        [ciach...]

        > ps panie Lechu, naprawde... :-). mniej zlosci, wiecej tolerancji dla innych,
        > szczegolnie przed swietami :-)

        Mylisz pojęcia. Tu nie chodzi o tolerancję czy nietolerancję, a o zdrowy
        rozsządek. Widzę, że nazywanie rzeczy po imieniu i ostrzeganie przed
        zagrożeniami kojarzysz z "nietolerancją". Lepiej przemyśl te ostrzeżenia i
        rozsądnie rozważ moje argumenty...
    • Gość: Robert Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: 209.234.157.* 18.12.02, 12:06

      >
      > Szczególnie niebezpieczne dla świata jest tu
      przyczynianie się do zwiększenia
      > popytu na południowe owoce i warzywa. Nie chodzi tu
      bynajmniej o przypadkowe
      > i niezamierzone rozjeżdżanie kołami traktorów i
      masowe niszczenie przez różne
      > maszyny rolnicze gryzoni, żab czy ptasich gniazd.
      Potyt ten popycha
      > mieszkańców tamtych tropikalnych krajów do wycinania
      lasów deszczowych i
      > zakładania na ich miejscu plantacji. Wycinając lasy
      wybijają także zwierzęta,
      > w tym unikalne gatunki, dla których te lasy są
      ostoją, a bez których życie
      > tych zwierząt nie jest możliwe. Tak więc weganizm, bo
      to ta ideologia jest
      > głównym motorem napędzającym popyt na te produkty i
      powiększanie powierzchni
      > upraw, jest w istocie wielkim barbarzyństwem.
      >

      Głupoty Pan opowiada (jak zwykle). Oczywiście ma Pan
      rację, że wycina się lasy tropikalne pod plantacje
      (oczywiście nie owoców i warzyw) ale wie Pan dlaczego
      się tak dzieje? Istnieje prężny, międzynarodowy rynek
      taniego mięsa wołowego. Większa jego część pochodzi z
      Ameryki Południowej. Przedsiębiorcy kupują powierzchnie
      lasów tropikalnych i wypalają je uzyskując w ten sposób
      tereny na pastwiska. Po kilku latach teren staje się
      bezwartościowy i hodowcy przenoszą się dalej.
      Pozbawiona drzew ziemia nie gromadzi wody deszczowej i
      jest z łatwością wymywana (erozja gleby). Oczywiście do
      niszczenia lasów dochodzą jeszcze: wydobycie
      (szczególnie odkrywkowe kopalnie boksytów) i
      pozyskiwanie drewna na budulec ale największą szkodę
      robi wypalanie lasów tropikalnych.
      Co do powiększania jakichkolwiek upraw to wiadomo, że
      wegetarianie potrzebują mniej pola do uprawy by się
      wyżywić niż mięsożercy.
      Niech Pan już więcej się nie ośmiesza i zajmie się
      wychowywaniem swojego syna.
      Robert
      • Gość: LR Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.02, 20:16
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        >
        > Głupoty Pan opowiada (jak zwykle).

        Sam poniże wypisujesz głupoty...

        > Oczywiście ma Pan
        > rację, że wycina się lasy tropikalne pod plantacje
        > (oczywiście nie owoców i warzyw)

        Właśnie pod plantacje roślin południowych, które w naszym klimacie nie urosną
        nawet w szklarniach.

        > ale wie Pan dlaczego
        > się tak dzieje? Istnieje prężny, międzynarodowy rynek
        > taniego mięsa wołowego.

        Głupoty. W krajach tropikalnych nie udaje się hodowla wołów, ze względu na
        zapadalność tych zwierząt na choroby.

        > Większa jego część pochodzi z
        > Ameryki Południowej.

        Bzdura. Z Ameryki Pólnocnej (USA). W strefie tropiku Ameryki południowej nie
        hoduje się wołów.

        > Przedsiębiorcy kupują powierzchnie
        > lasów tropikalnych i wypalają je uzyskując w ten sposób
        > tereny na pastwiska.

        Nie na pastwiska, a na plantacje roślin południowych.

        > Po kilku latach teren staje się
        > bezwartościowy i hodowcy przenoszą się dalej.
        > Pozbawiona drzew ziemia nie gromadzi wody deszczowej i
        > jest z łatwością wymywana (erozja gleby). Oczywiście do
        > niszczenia lasów dochodzą jeszcze: wydobycie
        > (szczególnie odkrywkowe kopalnie boksytów) i
        > pozyskiwanie drewna na budulec ale największą szkodę
        > robi wypalanie lasów tropikalnych.
        > Co do powiększania jakichkolwiek upraw to wiadomo, że
        > wegetarianie potrzebują mniej pola do uprawy by się
        > wyżywić niż mięsożercy.

        To po co kupują i spożywają owoce południowe, napędzając w południowych krajach
        rabunkową gospodarkę ziemią uprawną? Nie starcza im ziemi pod uprawy we własnym
        kraju i własnym klimiacie? A może prawda jest taka, że w naszym klimacie
        wegetarianizm ścisły (tzw. weganizm) po prostu się nie sprawdza?

        > Niech Pan już więcej się nie ośmiesza i zajmie się
        > wychowywaniem swojego syna.

        Sam się nie ośmieszaj i poczytaj trochę literatury. Nie dyskutujemy tu o
        dzieciach, a o problemie zagrożenia dla świata ze strony wegan. Nie masz już
        czego się czepiać czy może brak argumentów?
        • Gość: Anna Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: 62.233.189.* 19.12.02, 11:56
          Gość portalu: LR napisał(a):

          > Gość portalu: Robert napisał(a):
          >
          > >
          > > Głupoty Pan opowiada (jak zwykle).
          >
          > Sam poniże wypisujesz głupoty...
          >
          > > Oczywiście ma Pan
          > > rację, że wycina się lasy tropikalne pod plantacje
          > > (oczywiście nie owoców i warzyw)
          >
          > Właśnie pod plantacje roślin południowych, które w naszym klimacie nie urosną
          > nawet w szklarniach.
          >
          > > ale wie Pan dlaczego
          > > się tak dzieje? Istnieje prężny, międzynarodowy rynek
          > > taniego mięsa wołowego.
          >
          > Głupoty. W krajach tropikalnych nie udaje się hodowla wołów, ze względu na
          > zapadalność tych zwierząt na choroby.
          >
          > > Większa jego część pochodzi z
          > > Ameryki Południowej.
          >
          > Bzdura. Z Ameryki Pólnocnej (USA). W strefie tropiku Ameryki południowej nie
          > hoduje się wołów.
          >
          > > Przedsiębiorcy kupują powierzchnie
          > > lasów tropikalnych i wypalają je uzyskując w ten sposób
          > > tereny na pastwiska.
          >
          > Nie na pastwiska, a na plantacje roślin południowych.
          >
          > > Po kilku latach teren staje się
          > > bezwartościowy i hodowcy przenoszą się dalej.
          > > Pozbawiona drzew ziemia nie gromadzi wody deszczowej i
          > > jest z łatwością wymywana (erozja gleby). Oczywiście do
          > > niszczenia lasów dochodzą jeszcze: wydobycie
          > > (szczególnie odkrywkowe kopalnie boksytów) i
          > > pozyskiwanie drewna na budulec ale największą szkodę
          > > robi wypalanie lasów tropikalnych.
          > > Co do powiększania jakichkolwiek upraw to wiadomo, że
          > > wegetarianie potrzebują mniej pola do uprawy by się
          > > wyżywić niż mięsożercy.
          >
          > To po co kupują i spożywają owoce południowe, napędzając w południowych
          krajach
          >
          > rabunkową gospodarkę ziemią uprawną? Nie starcza im ziemi pod uprawy we
          własnym
          >
          > kraju i własnym klimiacie? A może prawda jest taka, że w naszym klimacie
          > wegetarianizm ścisły (tzw. weganizm) po prostu się nie sprawdza?
          >
          > > Niech Pan już więcej się nie ośmiesza i zajmie się
          > > wychowywaniem swojego syna.
          >
          > Sam się nie ośmieszaj i poczytaj trochę literatury.

          Widzę, że Robert przepisał dokładnie to samo co pisze o lasach tropikalnych w
          encyklopedii zwierząt, tam właśnie pisze to wszystko o tej wołowinie i
          związanym z tym wypalaniu lasów tropikalnych, więc niech Pan raczej poczyta
          trochę litaratury. Nic w encyklopedii ani w żadnych książkach nie pisze o
          uprawie owoców i warzyw kosztem lasów tropikalnych tylko właśnie o hodowlii
          bydła.
          • Gość: viki LR - zabrakło argumentów na odparcie zażutów? IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 12:58
            widać, że LR siedzi cicho, bo nie ma żadnych prawdziwych dowodów popierających
            jego absurdalne pomówienia
            *VICTORIA*
    • emka_waw Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? 18.12.02, 14:07
      A ja się tylko znów powtórzę: wegetarianizm nie jest wyznacznikiem wartości
      człowieka i nie stanowi, czy jest on od innych ludzi lepszy czy gorszy. Dlatego
      to pytanie wydaje mi się, szczerze mówiąc, głupawe, przez sam fakt istnienia
      człowiek dewastuje środowisko. Choćby ten komputer, na którym piszę, jakaś
      zakład wyprodukował, co oznacza: odpady , śmieci, grunt zajęty pod budynek.
    • Gość: doku To jakieś zaćmienie inteligencji IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 18.12.02, 14:10
      Gość portalu: LR napisał(a):

      > popytu na południowe owoce i warzywa. ... Potyt ten popycha
      > mieszkańców tamtych tropikalnych krajów do wycinania lasów deszczowych i
      > zakładania na ich miejscu plantacji.

      To jest kompletne niezrozumienie tego, jak działa ogólnie pojmowane rolnictwo.
      Wzrost popytu na owoce i warzywa oznacza mniejszy popyt na mięso i mleko.
      Wycinanie lasów zaś jest skutkiem wzrostu popytu na pasze dla zwierząt
      hodowlanych. Każdy zjedzony banan lub pomidor zamiast kawałka wedliny czy
      szklanki mleka oznacza uratowanie jednego drzewa.
      • Gość: LR Re: To jakieś zaćmienie inteligencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.02, 20:21
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: LR napisał(a):
        >
        > > popytu na południowe owoce i warzywa. ... Potyt ten popycha
        > > mieszkańców tamtych tropikalnych krajów do wycinania lasów deszczowych i
        > > zakładania na ich miejscu plantacji.
        >
        > To jest kompletne niezrozumienie tego, jak działa ogólnie pojmowane
        rolnictwo.

        Takiś pewien? Ba ja widzę, że sam tu nic nie rozumiesz.

        > Wzrost popytu na owoce i warzywa oznacza mniejszy popyt na mięso i mleko.
        > Wycinanie lasów zaś jest skutkiem wzrostu popytu na pasze dla zwierząt
        > hodowlanych. Każdy zjedzony banan

        A rosną u nas banany? Jak zwiększa się popyt na banany to gdzie wycina się lasy
        i zakłada plantacje bananów? Może w Puszczy Białowieskiej?
        • vegge Re: To jakieś zaćmienie inteligencji 19.12.02, 00:54
          a ja mysle ze z panem LR nie ma co dyskutowac, bo on wydal wojne fanatycznym
          wegaterianom i wytoczyl wszelki mozliwy orez :-). ech.. ale moze powinnam sie
          cieszyc, ze sa na swiecie tacy ludzie, ktorzy chca mi pomoc zastanowic sie nad
          wlasnym postepowaniem ;-). szkoda tylko ze docieraja do nich tylko ich wlasne
          argumenty... :-)
          • Gość: LR Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 09:21
            vegge napisała:

            > a ja mysle ze z panem LR nie ma co dyskutowac, bo on wydal wojne fanatycznym
            > wegaterianom i wytoczyl wszelki mozliwy orez :-).

            Sam jestem wegetarianinem i nie "wydałem wojny" przeciwko wegetarianizmowi, a
            przeciwko jego skrajnym odmianom, jak weganizm czy fruktowegetarianizm. Ja jem
            jaja i przetwory mleczne i nie szaleję z pożywieniem wyłącznie roślinnym. W
            naszej strefie klimatycznej tylko tak można rozumieć i stosować wegetarianizm.
            Inaczej rodzimych produktów roślinnych nie starczy, a wzrost liczby wegan,
            zajadających importowane z ciepłuch krajów owoce i warzywa, stanie się poważnym
            zagrożeniem dla świata... Dlaczego? Opisałem w pierwszym poście mojego wątku...
        • Gość: doku Skup się! IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 19.12.02, 12:52
          Gość portalu: LR napisał(a):

          > Jak zwiększa się popyt na banany to gdzie wycina się lasy

          Nie wycina się lasów pod banany w ogólnym bilansie - zaraz to zrozumiesz, tylko
          skup się.

          Jeżeli zjemy mniej mięsa, to można zmniejszyć ilość zwierząt hodowlanych.
          Dzięki temu można zalesić część pastwisk - pomyśl o polach uprawnych jako o
          pastwiskach, gdzie zwierzęta się nie pasą, ale ścina się dla nich jedzenie i
          przywozi do farm hodowlanych.

          Mniej zwierząt hodowlanych, to mniej pastwisk, a więc więcej lasów. Jedyna
          wątpliwość jaka się może tutaj zrodzić, to czy ten wzrost ilości lasów
          wystarczy, aby pokryć zapotrzebowanie na tereny potrzebne dla nowych plantacji
          bananów, których tak się boisz. Dotąd jak widzisz, łatwo było nadążyć. Łatwo
          więc wyobrazić sobie, że sadzisz banany na zwolnionych pastwiskach, zamiast te
          pastwiska zalesiać.

          Kluczowym i najtrudniejszym elementem do zrozumienia tego zagadnienia, jest
          zrozumienie bilansu energii - nie ma tu miejsca na pełną, ścisłą argumentację.
          Jednak faktem jest udowodnionym, że do wyżywienia tej samej ilości ludzi dietą
          wegańską o pełnej warości odżywczej wystarcza około 10% powierzchni gruntów
          potrzebnych do tego, aby wykarmić ludzi mięsem i mlekiem.

          1. Jeżeli więc zlikwidujesz 10 km kwadratowych pastwisk (lub pól na których
          uprawia się paszę dla zwierząt), to możesz na 1 km kwadratowym posadzić banany,
          a na 9 km kwadratowych posadzić dziki las.

          2. Jeżeli zlikwidujesz 10 km kw. pastwisk, to możesz na 1 km kw. posadzić
          kartofle, a na 9 - dziki las.

          3. ... (sałata)

          ...

          99. ... (czereśnie)

          100. Zlikwidujesz 10 km kw. pastwisk, a na 1 km kw. sadzisz śliwki.

          W ogólnym bilansie zamiast 1000 km kw. pól i pastwisk mamy 900 km kw. lasu oraz
          100 km kw. sadów i ogrodów - a jakość wyżywienia ludzi się poprawiła (dadatkowo
          mamy z lasu grzyby, jagody itd., a nawet trochę dziczyzny jako rzadki luksus).
          • Gość: LR Re: Skup się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 15:21
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gość portalu: LR napisał(a):
            >
            > > Jak zwiększa się popyt na banany to gdzie wycina się lasy
            >
            > Nie wycina się lasów pod banany w ogólnym bilansie - zaraz to zrozumiesz,
            tylko
            >
            > skup się.
            >
            > Jeżeli zjemy mniej mięsa, to można zmniejszyć ilość zwierząt hodowlanych.

            Jeżeli to, jeżeli tamto. Mnie nie interesują teorie i gdybanie. Efekt
            cieplarniany będący skutkiem wycinania tropikalnych lasów z powodu
            zwiększającego się popytu mieszkańców północy na owoce i warzywa południowe
            jest faktem. Fektem też jest, że głównymi nabywcami tych produktów są ludzie,
            którzy spożywają wyłącznie same rośliny (weganie) i propagują ten sposób
            żywienia, przez co ich liczba stale rośnie... Kiedyś zostanie przekroczona
            pewna granica możliwości, a wtedy...
            • Gość: doku Skoro nie rozumiesz, to naucz się na pamięć IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 19.12.02, 15:55
              Gość portalu: LR napisał(a):

              > Efekt
              > cieplarniany będący skutkiem wycinania tropikalnych lasów z powodu
              > zwiększającego się popytu mieszkańców północy na owoce i warzywa południowe

              To powyżej to kłamstwo, naucz się i zapamiętaj, zrobili ci wodę z mózgu. A
              teraz uważaj - zdanie prawdziwe:

              "Efekt cieplarniany jest skutkiem nadmiernej hodowli zwierząt".

              I nie martw się, kiedyś to zrozumiesz. Na razie wkuwaj i nie trać nadziei.
              • Gość: LR Największa bzdura, jaką wymyślił człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 16:04
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > To powyżej to kłamstwo, naucz się i zapamiętaj, zrobili ci wodę z mózgu. A
                > teraz uważaj - zdanie prawdziwe:
                >
                > "Efekt cieplarniany jest skutkiem nadmiernej hodowli zwierząt".

                - To Największa bzdura, jaką wymyślił człowiek. Naprawdę wykułeś taką bzdurę NA
                PAMIĘĆ, uwierzyłeś w nią i bezmyślnie powtarzasz jak papuga? Współczuję.
    • Gość: Anna Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: 62.233.189.* 19.12.02, 13:28

      >
      > No i jeszcze jeważna kwestia: nie każdy wegetarianin jest ekologiem...
      > Większość z nich przecież jest wegetarianami aby sobie (w ich mniemaniu)
      > zrobić dobrze... kosztem innych, choćby importując egzotyczne warzywa i owoce
      > albo przyprawy...
      >
      > Szczególnie niebezpieczne dla świata jest tu przyczynianie się do zwiększenia
      > popytu na południowe owoce i warzywa.

      Pisze Pan, że jest wegetarianinem a nawala Pan na wegetarian. Dlaczego Pan
      uważa, że wegetarianie (albo weganie) spożywają więcej owoców (warzyw?)
      egzotycznych niż niewegetarianie? Skąd Pan wie, że np. jedząc obiad nie zjadają
      tego samego co inni tylko, że bez mięsa albo zamiast mięsa nie jedzą więcej
      ziemniaków, kaszy albo surówki (z nie egzotycznych warzyw)? Skąd Pan wie, że
      weganie wolą banany od jabłek?
      Coś Panu powiem: Ja i mój mąż jesteśmy weganami (ja od 15 lat nie jem mięsa w
      tym od 13 jestem weganką, mąż ma trochę krótszy staż, nasze dziecko ma 8 lat i
      jest na diecie wegańskiej od urodzenia,-zaznaczę, że rozwija się prawidłowo i
      jest zdrowe) i jeżeli chodzi o spożycie owoców to prawie wszystkie owoce (i
      warzywa) kupujemy na targu od miejscowych rolników bo wiemy, że:
      1) czym krótsza droga z drzewa na stół tym mniej (lub wcale , jak w naszym
      przypadku)potrzeba sypać konserwantami.
      2) Wolimy wspierać rodzimych rolników niż wielkie hipermarkety

      Reasumując zjadamy tylko raz na jakiś czas egzotyczny owoc (mięsożerni wogóle
      nie jedzą egzotycznych owoców?) a naszym głównym pożywieniem są POLSKIE kasze,
      warzywa i owoce (i wcale nie jemy tego wszystkiego więcej niż niewegetarianie).
      Tak sobie teraz myślę, może na Święta by zrobić coś egzotycznego z warzyw ale
      nie bardzo wiem jakie to są te egzotyczne warzywa (kapusta pekińska czy
      papryka?)więc proszę mi pomóc i coś więcej o tym napisać. Co do przypraw to
      wegetarianie też nie używają ich więcej niż niewegetarianie, a większość
      przypraw (jak nie wszystkie) są importowane, np. pieprz, majeranek, tymianek
      itp.
      • Gość: LR Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 15:12
        Gość portalu: Anna napisał(a):

        >
        > >
        > > No i jeszcze jeważna kwestia: nie każdy wegetarianin jest ekologiem...
        > > Większość z nich przecież jest wegetarianami aby sobie (w ich mniemaniu)
        > > zrobić dobrze... kosztem innych, choćby importując egzotyczne warzywa i ow
        > oce
        > > albo przyprawy...
        > >
        > > Szczególnie niebezpieczne dla świata jest tu przyczynianie się do zwiększe
        > nia
        > > popytu na południowe owoce i warzywa.
        >
        > Pisze Pan, że jest wegetarianinem a nawala Pan na wegetarian.

        Tak samo to robię jak mięsożerca krytykuje innego mięsożercę, który niszczy
        środowisko naturalne. Czy to coś niezwykłego? Czy wszyscy wegetarianie są
        chodzącymi ideałami?

        > Dlaczego Pan
        > uważa, że wegetarianie (albo weganie) spożywają więcej owoców (warzyw?)
        > egzotycznych niż niewegetarianie? Skąd Pan wie, że np. jedząc obiad nie
        zjadają
        >
        > tego samego co inni tylko, że bez mięsa

        Bo wiem, że obiad wegetariański, to nie tylko same ziemniaki i surówka +
        brakujący schabowy.

        > albo zamiast mięsa nie jedzą więcej
        > ziemniaków, kaszy albo surówki (z nie egzotycznych warzyw)? Skąd Pan wie, że
        > weganie wolą banany od jabłek?

        Sądzisz, że weganie jedzą wyłącznie same jabłka? Niestety mylisz się, bo
        zjadają dużo egzotycznych owoców i warzyw, które wzbogacają egzotycznymi
        importowanymi przyprawami. Piją też dużo soków z importowanych owoców. Wiem, bo
        sam znalazłem się kiedyś pod wpływem ideologii wegan i wiem co jedli. Na
        szczęście w porę przejrzałem na oczy, kiedy jeden z moich znajomych wegan zmarł
        na anemię w wieku 46 lat.

    • Gość: Robert 3 pytania do Pana Leszka IP: 168.143.123.* 19.12.02, 19:59
      Rozmawiałem z kierownikiem działu "świeże" w
      hipermarkecie i dowiedziałem się, że prawie wszystkie
      owoce egzotyczne są importowane z Hiszpani, Grecji,
      Włoch i Izraela jedynie banany są w dużej ilości
      importowane z Ameryki Południowej. Więc większość
      owoców nie pochodzi z krajów gdzie znajdują się lasy
      tropikalne. Ale to mało ważne bo i tak wegetarianie nie
      jedzą więcej egzotycznych owoców niż większość
      niewegetarian (pewnie nawet mniej z powodów jakie
      wypisała Anna). Jeżeli chce Pan walczyć z jedzeniem
      owoców egzotycznych to niech Pan wstąpi w
      szeregi "optymalnych" - oni zwalczają każde owoce i
      egzotyczne i krajowe. Jestem ciekawy (wszak jest Pan
      specjalistą od diet) co Pan sądzi o diecie
      Kwaśniewskiego? Mam jeszcze drugie pytanie, pisał Pan o
      warzywach egzotycznych - czy mógłby Pan coś więcej o
      tym napisać ? No i trzecie pytanie - skąd Pan wziął te
      informacje o niszczeniu lasów tropikalnych pod uprawę
      owoców i warzyw egzotycznych?
      Bardzo proszę o odpowiedź na wszystkie trzy pytania
      oddzielnie a nie ogólnikowo i jeszcze nie na temat.
      Pozdrawiam
      Robert
      • Gość: LR Pytania do Roberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 21:10
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Rozmawiałem z kierownikiem działu "świeże" w
        > hipermarkecie i dowiedziałem się, że prawie wszystkie
        > owoce egzotyczne są importowane z Hiszpani, Grecji,
        > Włoch i Izraela jedynie banany są w dużej ilości
        > importowane z Ameryki Południowej. Więc większość
        > owoców nie pochodzi z krajów gdzie znajdują się lasy
        > tropikalne.

        Rozmawiałeś więc z jakimś kierownikiem w hipermarkecie. Czy z tej rozmowy
        wyciągasz wniosek, że cała ogromna bogata północ, w tym USA i Kanada
        sprowadzają owoce południowe - jak to stwierdził ów kierownik - z Hiszpanii,
        Grecji, Włoch i Izraela? Daktyle, orzechy kokosowe, banany, awocado i wiele
        innych (które tam nie rosną), albo zboża jak np. ryż również?

        > Ale to mało ważne bo i tak wegetarianie nie
        > jedzą więcej egzotycznych owoców niż większość
        > niewegetarian (pewnie nawet mniej z powodów jakie
        > wypisała Anna).

        Skąd wiesz, co jedzą, a czego nie jedzą weganie w całym świecie? Skąd wiesz, co
        jedzą na północy, np. w Norwegii, Szwecji czy Kanadzie?

        > Jeżeli chce Pan walczyć z jedzeniem
        > owoców egzotycznych

        Skąd wiesz, że chcę z tym walczyć, a nie po prostu uświadamiać ludzi, że
        powinni odżywiać się zgodnie z warunkami klimatycznymi, w jakich żyją?

        > to niech Pan wstąpi w
        > szeregi "optymalnych" - oni zwalczają każde owoce i
        > egzotyczne i krajowe. Jestem ciekawy (wszak jest Pan
        > specjalistą od diet) co Pan sądzi o diecie
        > Kwaśniewskiego?

        Dlaczego pytasz mnie o dietę, która mnie zupełnie nie interesuje?

        > Mam jeszcze drugie pytanie, pisał Pan o
        > warzywach egzotycznych - czy mógłby Pan coś więcej o
        > tym napisać ? No i trzecie pytanie - skąd Pan wziął te
        > informacje o niszczeniu lasów tropikalnych pod uprawę
        > owoców i warzyw egzotycznych?
        > Bardzo proszę o odpowiedź na wszystkie trzy pytania
        > oddzielnie a nie ogólnikowo i jeszcze nie na temat.

        Najpierw odpowiedz na moje...
        • Gość: Robert Re: Pytania do Roberta IP: 130.94.107.* 19.12.02, 21:32
          Gość portalu: LR napisał(a):

          > Gość portalu: Robert napisał(a):
          >
          > > Rozmawiałem z kierownikiem działu "świeże" w
          > > hipermarkecie i dowiedziałem się, że prawie
          wszystkie
          > > owoce egzotyczne są importowane z Hiszpani, Grecji,
          > > Włoch i Izraela jedynie banany są w dużej ilości
          > > importowane z Ameryki Południowej. Więc większość
          > > owoców nie pochodzi z krajów gdzie znajdują się
          lasy
          > > tropikalne.
          >
          > Rozmawiałeś więc z jakimś kierownikiem w
          hipermarkecie. Czy z tej rozmowy
          > wyciągasz wniosek, że cała ogromna bogata północ, w
          tym USA i Kanada
          > sprowadzają owoce południowe - jak to stwierdził ów
          kierownik - z Hiszpanii,
          > Grecji, Włoch i Izraela? Daktyle, orzechy kokosowe,
          banany, awocado i wiele
          > innych (które tam nie rosną), albo zboża jak np. ryż
          również?

          Nie interesowałem się innymi kontynentami, sprawdziłem
          skąd się importuje owoce, które spożywają Polacy wszak
          pisze Pan do polskich wegetarian o rzekomym niszczeniu
          lasów tropikalnych gdy się je owoce tropikalne

          >
          > > Ale to mało ważne bo i tak wegetarianie nie
          > > jedzą więcej egzotycznych owoców niż większość
          > > niewegetarian (pewnie nawet mniej z powodów jakie
          > > wypisała Anna).
          >
          > Skąd wiesz, co jedzą, a czego nie jedzą weganie w
          całym świecie? Skąd wiesz, co
          >
          > jedzą na północy, np. w Norwegii, Szwecji czy
          Kanadzie?

          A Pan skąd wie, że wolą egzotyczne owoce od krajowych?
          Ja np. wiem po tym co ja jem, znajomi wegetarianie,
          widzę po tym co Anna napisała, że inni mają podobny
          pogląd na owoce krajowe. Skąd Pan wie co jedzą
          wegetarianie w Norwegii - robił Pan sondaż?

          >
          > > Jeżeli chce Pan walczyć z jedzeniem
          > > owoców egzotycznych
          >
          > Skąd wiesz, że chcę z tym walczyć, a nie po prostu
          uświadamiać ludzi, że
          > powinni odżywiać się zgodnie z warunkami
          klimatycznymi, w jakich żyją?
          >
          > > to niech Pan wstąpi w
          > > szeregi "optymalnych" - oni zwalczają każde owoce i
          > > egzotyczne i krajowe. Jestem ciekawy (wszak jest
          Pan
          > > specjalistą od diet) co Pan sądzi o diecie
          > > Kwaśniewskiego?
          >
          > Dlaczego pytasz mnie o dietę, która mnie zupełnie nie
          interesuje?

          Bo widzę Pana opinie o diecie wegetariańskiej i
          wegańskiej i ciekawy jestem co Pan sądzi o diecie
          Kwaśniewskiego? (myślałem, że Pan jest specjalistą od
          prawidłowego żywienia)

          >
          > > Mam jeszcze drugie pytanie, pisał Pan o
          > > warzywach egzotycznych - czy mógłby Pan coś więcej
          o
          > > tym napisać ? No i trzecie pytanie - skąd Pan wziął
          te
          > > informacje o niszczeniu lasów tropikalnych pod
          uprawę
          > > owoców i warzyw egzotycznych?
          > > Bardzo proszę o odpowiedź na wszystkie trzy pytania
          > > oddzielnie a nie ogólnikowo i jeszcze nie na temat.
          >
          > Najpierw odpowiedz na moje...

          Już odpowiedziałem, teraz proszę odpowiedzieć na moje
          pytania:
          1) Co Pan sądzi o diecie Kwaśniewskiego?
          2) Czy mógłby Pan coś więcej napisać o tych warzywach
          egzotycznych?
          3)Skąd Pan wziął te informacje o niszczeniu lasów
          tropikalnych pod uprawę
          owoców i warzyw egzotycznych?

          Pozdrawiam, Robert
          • Gość: LR Re: Pytania do Roberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 23:15
            Gość portalu: Robert napisał(a):

            > 1) Co Pan sądzi o diecie Kwaśniewskiego?

            Nic nie sądzę, bo nie znam szczegółow tej diety.

            > 2) Czy mógłby Pan coś więcej napisać o tych warzywach
            > egzotycznych?

            Inni napisali, więc po co mam powtarzać..

            > 3)Skąd Pan wziął te informacje o niszczeniu lasów
            > tropikalnych pod uprawę
            > owoców i warzyw egzotycznych?

            Z wielu artykułów na temat zagrożeń dla ludzkości m.in. o widocznych już
            skutkach efektu cieplarnianego...
            • Gość: Robert Re: Pytania do Roberta IP: 168.143.113.* 20.12.02, 09:57
              Gość portalu: LR napisał(a):

              >
              > > 2) Czy mógłby Pan coś więcej napisać o tych
              warzywach
              > > egzotycznych?
              >
              > Inni napisali, więc po co mam powtarzać..

              Jacy inni? No proszę wymienić tych kilka egzotycznych
              warzyw jedzonych przez polskich wegetarian.

              >
              > > 3)Skąd Pan wziął te informacje o niszczeniu lasów
              > > tropikalnych pod uprawę
              > > owoców i warzyw egzotycznych?
              >
              > Z wielu artykułów na temat zagrożeń dla ludzkości
              m.in. o widocznych już
              > skutkach efektu cieplarnianego...
              Po linku widzę na jakich nienaukowych bzdurach się Pan
              opiera (pewnie w innych krajach ludzie podobni do Pana
              dają linki na Pana stronę jako źródło wiarygodnych
              informacji ;) )
              Ja o niszczeniu lasów tropikalnych przez wypas bydła
              dowiedziałem się z encyklopedii (niewegetariańskiej!!!)
              i nigdzie tam nie było o owocach czy warzywach
              tropikalnych. Encyklopedia jest bardziej wiarygodna niż
              Pańskie wymysły.
              Jeżeli nie wymieni Pan nazw egzotycznych warzyw to
              będzie znaczyć, że istnieją one w Pańskiej głowie a nie
              są jedzone przez polskich wegetarian.
              • Gość: LR Re: Pytania do Roberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.02, 13:31
                Gość portalu: Robert napisał(a):

                > Jeżeli nie wymieni Pan nazw egzotycznych warzyw to
                > będzie znaczyć, że istnieją one w Pańskiej głowie a nie
                > są jedzone przez polskich wegetarian.

                Te nazwy wymienią nawet dzieci mięsożerców, zaś właśnie w Twojej głowie
                istnieje tylko złość i zacietrzewienie czy zwykła ignorancja.
                • Gość: Robert Re: Pytania do Roberta IP: 130.94.107.* 20.12.02, 15:36
                  Gość portalu: LR napisał(a):

                  > Gość portalu: Robert napisał(a):
                  >
                  > > Jeżeli nie wymieni Pan nazw egzotycznych warzyw to
                  > > będzie znaczyć, że istnieją one w Pańskiej głowie a
                  nie
                  > > są jedzone przez polskich wegetarian.
                  >
                  > Te nazwy wymienią nawet dzieci mięsożerców, zaś
                  właśnie w Twojej głowie
                  > istnieje tylko złość i zacietrzewienie czy zwykła
                  ignorancja.

                  Pytam się poważnie - co za egzotyczne warzywa
                  importujemy z Ameryki Płd. z lasów tropikalnych?
                  • Gość: LR Naiwne pytania Roberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.02, 16:37
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Gość portalu: LR napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Robert napisał(a):
                    > >
                    > > > Jeżeli nie wymieni Pan nazw egzotycznych warzyw to
                    > > > będzie znaczyć, że istnieją one w Pańskiej głowie a
                    > nie
                    > > > są jedzone przez polskich wegetarian.
                    > >
                    > > Te nazwy wymienią nawet dzieci mięsożerców, zaś
                    > właśnie w Twojej głowie
                    > > istnieje tylko złość i zacietrzewienie czy zwykła
                    > ignorancja.
                    >
                    > Pytam się poważnie - co za egzotyczne warzywa
                    > importujemy z Ameryki Płd. z lasów tropikalnych?

                    Jszcze raz poważnie powtarzam. O tym jakie owoce i warzywa importujemy z krajów
                    podzwrotnikowych uczą się już dzieci w szkole podstawowej... Mogę udzielić
                    lekcji, ale nie za darmo...
                    • Gość: Robert Re: Naiwne pytania Roberta IP: 209.234.157.* 20.12.02, 17:48
                      Gość portalu: LR napisał(a):

                      > Gość portalu: Robert napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: LR napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: Robert napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Jeżeli nie wymieni Pan nazw egzotycznych warzyw
                      to
                      > > > > będzie znaczyć, że istnieją one w Pańskiej
                      głowie a
                      > > nie
                      > > > > są jedzone przez polskich wegetarian.
                      > > >
                      > > > Te nazwy wymienią nawet dzieci mięsożerców, zaś
                      > > właśnie w Twojej głowie
                      > > > istnieje tylko złość i zacietrzewienie czy zwykła
                      > > ignorancja.
                      > >
                      > > Pytam się poważnie - co za egzotyczne warzywa
                      > > importujemy z Ameryki Płd. z lasów tropikalnych?
                      >
                      > Jszcze raz poważnie powtarzam. O tym jakie owoce i
                      warzywa importujemy z krajów
                      >
                      > podzwrotnikowych uczą się już dzieci w szkole
                      podstawowej... Mogę udzielić
                      > lekcji, ale nie za darmo...

                      O tym jakie owoce to ja wiem, pytam się Pana po raz
                      kolejny o to JAKIE WARZYWA IMPORTUJEMY Z AMERYKI
                      POŁUDNIOWEJ Z LASÓW TROPIKALNYCH???

                      Trochę dziwne są te Pana odpowiedzi, to tak jak ja bym
                      powiedział jakieś zdanie, np. mięso jest szkodliwe a
                      Pan by się zapytał: na co szkodzi? Ja bym odpowiedział:
                      każdy wie na co szkodzi. Pan by zapytał: Jeżeli nie
                      wymienisz mi chorób na jakie szkodzi to będzie znaczyć,
                      że szkodzi ale tylko w twojej głowie. Ja bym
                      odpowiedział: nazwy tych chorób wymieniają nawet dzieci
                      mięsożerców, zaś właśnie w Twojej głowie istnieje tylko
                      złość i zacietrzewienie czy zwykła ignorancja. Pan by
                      się zapytał: pytam poważnie co to za choroby? Ja bym
                      odpowiedział: o tym dzieci nawet wiedzą, mogę wymienić
                      te choroby ale nie za darmo....

                      Nie wiem już co mam o Panu myśleć. Pisząc, że nie za
                      darmo to ma Pan na myśli pieniądze czy coś innego?
                      Jeżeli pieniądze to chyba Panu zapłacę (ile i dlaczego
                      tak drogo?;) )bo pytałem się kilku osób i nie dostałem
                      odpowiedzi, co za WARZYWA EGZOTYCZNE importujemy z
                      Ameryki Płd. z lasów tropikalnych. Poproszę jeszcze o
                      pomoc innych uczestników tego forum, czy ktoś z Was wie
                      o jakich warzywach egzotycznych z lasów tropikalnych
                      pisał Pan Lech Rugała? Jeżeli nie, to pozostanie mi
                      poproszenie LR o lekcję ale nie za darmo...hm, swoją
                      drogą, skoro chce Pan uświadamiać polskich wegetarian o
                      zgubnym dla przyrody ich apetycie na egzotyczne warzywa
                      to mógłby Pan za darmo wymienić ich nazwy aby
                      zrezygnowali z ich kupna dla dobra naszej planety.
                      • Gość: viki Re: Naiwne pytania Roberta IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 13:15
                        no i proszę, LR sam się zapętlił w swoich pokrętnych wypowiedziach, i nawet nie
                        potrafi się przyznać do tego, że przesadził (conajmniej) z tymi warzywami
                        tropikalnymi
                        *VICTORIA*
          • Gość: LR Link dla Roberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.02, 09:03
            www.second-opinions.co.uk/vegetarian.html
            • Gość: Robert Re: Link dla Roberta IP: 209.234.157.* 20.12.02, 09:50
              Ale bzdury, jak można porównywać zabicie przez lwa
              gazeli z nienaturalnym spłodzeniem, okrutną hodowlą i
              zabiciem ponad 40 miliardów zwierząt rocznie przez
              człowieka. Kolejna bzdura to przykład z Kainem i Ablem -
              niech sobie poczyta autor tych bzdur dokładnie Biblię
              i wtedy podyskutuje. Proszę mi następnym razem podawać
              linki do jakiś naukowych opracowań a nie bzdur ludzi
              Pana pokroju.

              • Gość: LR Czytaj uważnie i myśl o tym co czytasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.02, 13:41
                Gość portalu: Robert napisał(a):

                > Ale bzdury, jak można porównywać zabicie przez lwa
                > gazeli z nienaturalnym spłodzeniem, okrutną hodowlą i
                > zabiciem ponad 40 miliardów zwierząt rocznie przez
                > człowieka. Kolejna bzdura to przykład z Kainem i Ablem -
                > niech sobie poczyta autor tych bzdur dokładnie Biblię
                > i wtedy podyskutuje. Proszę mi następnym razem podawać
                > linki do jakiś naukowych opracowań a nie bzdur ludzi
                > Pana pokroju.

                Przemawia przez Ciebie złość i ignorancja. Nazywasz "bzdurami" tak poważne
                opracowanie? Czy dobrze się czujesz? Na samym dole strony jest podana bardzo
                obszerna bibliografia, w tym mnóstwo odniesień do opracowań naukowych na
                poruszany temat, na których autorzy strony podbudowali swoje argumenty. Cóż,
                ludzie do tego stopnia zaślepieni nie są w stanie tego już zauważyć, są odporni
                na fakty i nie potrafią zrozumieć tego, co czytają...
                • Gość: Kasia Re: Czytaj uważnie i myśl o tym co czytasz... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 10:28
                  Apeluje do administratora o usuniecie Pana LR z forum...niedobrze mi sie robi
                  jak czytam jego wypociny. Czy aby na pewno Pan nie powinien sie leczyc? W Pana
                  sercu nie ma nic oprocz zla i agresji a przeciez czlowiek nie rodzi sie zly....
    • joseph.007 Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? 02.01.03, 10:32
      Czy cała ta kwestia nie jest przypadkiem cokolwiek wydumana? Przecież rolnictwo
      np. w Europie i w USA nie potrzebuje nowych terenów do sprostania zwiększonemu
      zapotrzebowaniu na żywność - przeciwnie, już produkuje jej o wiele za dużo niż
      potrzeba, a produkowałoby jeszcze więcej gdyby nie ograniczenia prawne. Problem
      więc chyba nie w tym, że zwiększająca się konsumpcja bananów czy wołowiny
      wpływa na wycinanie lasów tropikalnych, a raczej w tym, że taka ekstensywna
      gospodarka (tj. wypalenie kolejnego kawałka lasu i używanie go do wyjałowienia
      gleby) bardziej się opłaca niż intensywna, czyli np. wprowadzenie nowoczesnych
      metod uprawy i hodowli. A to już zagadnienie z dziedziny prawno-ekonomicznej,
      którego rozwiązanie jest całkiem możliwe, gdyby tylko istaniała taka wola
      polityczna.
      • Gość: misiu Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: *.chello.pl 18.01.03, 08:10
        "Vier Professoren - Virtschaft verloren."
    • Gość: Robert Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: 168.143.113.* 17.01.03, 21:39
      www.rp.pl/gazeta/wydanie_010215/nauka/nauka_a_5.html
      • Gość: misiu Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? IP: *.chello.pl 18.01.03, 08:11
        "Vier Professoren - Virtschaft verloren."
    • Gość: Victoria KIEDY w końcu podasz nazwy EGZOTYCZNYCH WARZYW ??? IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 18:30
      przypominam prośbę abyś podał nazwy EGZOTYCZNYCH WARZYW na które popyt wg
      Ciebie popycha mieszkańców tropikalnych krajów do wycinania lasów deszczowych i
      ZAKŁADANIA NA ICH MIEJSCU PLANTACJI (?!!), to bardzo ciekawe [ podaj też
      źródła, przypisy czy bibliografię]
    • alikocisz Re: Czy wegetarianie mogą przyczyniać się do...? 09.03.03, 02:39
      należałoby poruszyć jeszcze najważniejszy wątek o którym zapomniano... ludzie
      po przejściu na białko roślinne zaczęli rozmnażać się w niekontrolowanym
      tempie i dlatego stanowią zagrożenie dla równowagi życia na ziemi i dla siebie.
      Może byli potrzebni jako siła robocza lub mięso armatnie - "bogom"?????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka