wojbus
07.05.03, 20:33
PAP 18:32
68 osób zarażonych włośnicą trafiło do Katedry i Kliniki Chorób Tropikalnych
i Pasożytniczych w Poznaniu. Dziesięcioro z nich hospitalizowano. Zakażeni
zjedli dziczyznę.
"Zgłosiło się do nas 68 osób zakażonych, z tego 10 osób musieliśmy
hospitalizować. Objawy chorobowe podobne są do infekcji wirusowych. Chory ma
stany podgorączkowe, gorączkę, bóle mięśni, obrzęki wokół oczu. Dlatego
każdy, kto miał tego typu dolegliwości a jadł przetwory z dziczyzny,
powinien zgłosić się do naszej kliniki" - powiedziała w czwartek PAP dr
Elżbieta Kacprzak z Katedry i Kliniki Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych w
Poznaniu. Zakażeni jedli mięso z dzików upolowanych przez jednego z
myśliwych w powiecie szamotulskim.
"Myśliwy od sierpnia do grudnia 2002 roku ustrzelił cztery dziki. Mięso
przeznaczył dla własnej konsumpcji. Nie przebadał go jednak zgodnie z
obowiązującymi przepisami. Badania wykonał nieuprawniony lekarz" -
powiedział Wojciech Wasiewicz wojewódzki Inspektor weterynarii ds. higieny
żywności.
Ponowne badanie wykazało obecność włośnia w jednej z czterech pobranych
próbek. "Możliwe, że zarażony był tylko jeden z upolowanych dzików" - dodał
Wojciech Wasiewicz. Sprawę zarażenia włośniem zbadają sanepid i inspekcja
weterynaryjna.
Włośnica jest choroba odzwierzęcą. Dojrzałe postacie włośnia rozwijają się w
przewodzie pokarmowym, a w późniejszym okresie także w mięśniach. Nie
przenosi się z człowieka na człowieka. (mag)