Dodaj do ulubionych

jak zrobic KWAS CHLEBOWY? help

04.08.03, 12:09
znacie jakies przepisy?

mam ochote na prawdziwy kwas, a nie te sztucznosci z butelek pet

pozdr
iza
Obserwuj wątek
    • Gość: Anita Re: jak zrobic KWAS CHLEBOWY? help IP: *.mediatak.pl 04.08.03, 15:57
      Musisz pokroić chleb na kromki i go przypiec tak w piekarniku,żeby zrobił się
      brązowy, ale nie spalony!!! potem zalewasz go wodą 10litrów, potem przecedż
      przez sito, dodajesz 1 dkg drożdży i 0,5 cukru. Wlewasz do butelek najlepiej po
      wodzie mineralnej. Na zajutrz powinien byść już gotowy do picia.
      Na zdrowie!!!
      • Gość: brumbak Re: jak zrobic słodki KWAS CHLEBOWY? IP: *.crowley.pl 04.08.03, 17:54
        >> przepis na napój z fermentowanej pszenicy
        >> pochodzi z Instytutu Hipokratesa Ann Wigmore z USA
        >> robiłem juz to kiedys a wczoraj znów nastawiłem "zacier"
        >> pszenice z upraw organicznych zalac zimna wodą w słoiku z nakrętką z mała
        dziurka ,moczyc przez dwa dni - (napój ) zlać i znów zalac zimną woda - teraz
        trzeba wodę zlewac co dzień - a ziarna wytrzymuja tydzień(na ogół) napój jest
        słodkawy ale zawiera enzymy, witaminy i jest bardzo zdrowy
        >> można go używąc też do zup, sosów, albo do wyrobu "sera"
        >> ser robimy tak" zemleć słonecznik, sezam, parę orzechów ,
        dolać "pszeniczanki"wymieszac tak aby utworzyła się gęsta masa , masę
        pozostawic na co najmniej kilka godzin : enzymy pracuja więc zachodzi lekka
        fermantacja nadająca konsystencje i smak, ser mozna przechoiwyqac jakiś czas w
        lodówce.
        > pszenicznke też można trzymac 1-2 dni w lodówce.
        >> teraz w promocji w wiekszej butelce- w tym boczna lewa większa połowa
        GRATIS !!(he, he...)
    • Gość: aaalinka Re: jak zrobic KWAS CHLEBOWY? help IP: 148.81.232.* 07.08.03, 17:12
      Ja robiłam różne wariacje. Uznałam, że babranie się z chlebem to za wiele.
      Kiedyś było coś pod nazwą "Podpiwek" (skład: jęczmień, susz cykorii, susz
      buraka, chmiel, kwas spożywczy). Zrobiłam to i mi smakowało. Potem uznałam, że
      skład jest zbliżony do kawy zbożowej, więc robiłam z kawy, czasem dodając
      torebkę mięty.
      Produkcja wyglądała tak: 5 litrów wody, gotowałam w tym 50 g kawy wg przepisu i
      odcedzałam przez gazę. Potem tak zbezczelniałam, że wsypywałam "Inkę"! Teraz
      jest "Anatol" w torebkach. Do odcedzonego wrzucałam - gdy ostygło, ale było
      jeszcze przyjemnie ciepłe, dla komfortu drożdży - drożdże (mokre) roztarte z
      odrobiną tej cieczy, w ilości ok. jak duża fasolka (ew. mniejszy Jasiek). Do
      tego cukru, tu zależnie od gustu, w przepisie na podpiwek 250-300 g, ja dawałam
      po czubatej łyżce stołowej na litr, bo wolę bardziej wytrawne picie. Potem
      zostawiałam gar przykryty ściereczką, powiedzmy na noc (6-8 godz.), aż na
      wierzchu zaczynała pojawiać się lekka pianka, znak działania drożdży. Wlewałam
      do 6 butelek po szampanie (i tu gorzej pamiętam, czy korkowałam od razu, czy
      zostawiałam jeszcze na parę godzin otwarte. Rzecz w tym, że płyn robi się
      bardzo musujący i nie powinno być za dużo gazu, bo sporo płynu ucieknie,
      strzelając przy otwieraniu). Korkowałam plastikowymi korkami od szampana i je
      przywiązywałam. Patent: bierze się jakąś trochę solidniejszą tasiemkę o
      szerokości 1,5-2 cm, odcina kawałek odpowiedniej długości, żeby po zaszyciu "w
      kółko" złożona płasko ta pętelka sięgała ponad korkiem od jednej
      strony "kołnierza" butelki do drugiej (jak pamiętam "na oko" ok. 10 cm). Potem
      kawałek dosyć miękkiego drutu (sznurek też pewnie może być)przewleka się przez
      obie końcówki tej pętelki i skręca (albo wiąże) pod kołnierzem, żeby
      zabezpieczyć przed strzeleniem, jak szampan. Teraz trzeba wynieść w
      chłodniejsze miejsce, np. do łazienki, na 1 dzień. Potem trzymać w lodówce,
      żeby się nie zrobił za bardzo wybuchowy. I już w zasadzie można pić, jest
      bardziej słodki, bo drożdże jeszcze nie przerobiły całego cukru. Dla mnie
      najsmaczniejszy był kwas 2-3-dniowy, bo bardziej wytrawny. Ponad 3 dni już nie
      radzę trzymać, bo mocno kwaskowy, a zwłaszcza wybuchowy!!! Drożdże ciągle
      pracują. W sumie produkcja jest prosta i przyjemna. Można na kwas przerobić w
      ten sposób wszystko, np. owocowy z kompotu, eksperymentować z zawartością
      cukru, dodatkami (vide - mięta), i efekty są naprawdę dobre. Życzę powodzenia
      przy produkcji!!!
    • Gość: brumbak Re: jak zrobic KWAS CHLEBOWY? help IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 23.09.03, 16:57
      > przepis z PuszKKKi (www.puszkkka.spinacz.pl)
      podaje za: Gazeta na plażę 29 sierpnia 2003

      Kwas chlebowy recepta uproszczona:
      Składniki: 10 l wody, 1 kg czarnego(mozliwie żytniego chleba), 25 g drożdży,
      200 g cukru, 50 g rodzynek, 20 g mięty.
      Pokrajać chleb na kawałki, osuszyć w piekarniku. Suchary powinny byc
      podrumienione, lecz nie podpalone. Włożyć suchary do dużego garnka, zalać
      wrzątkiem, przykryć i odstawić na 2-3 godziny. Przecedzić, dodać drożdzę, mięte
      i cukier. Jak kwas zacznie sie pienić, przecedzic go po raz drugi, rozlać w
      butelki. Dokażdej butelki włożyć po 3-5 rofzynek, mocno zamknąć butelki. Za 2-3
      dni kwas jest gotowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka