Dodaj do ulubionych

Witajcie:))

10.01.09, 22:10
Witajcie serdecznie ;)
Rok temu przestałam jeść ssaki. Względy sentymantalno ideologiczne.
Nie mogę zaakceptować cierpienia zwiarząt podczas zabijania, nie
widzę większej różnicy między moim psem a np świnią itp. Parę
miesięcy temu "odstawiłam" ryby i drób. "Pokonałam" zdziwienie
otoczenia i bunt na pokładzie rodziny. Ale czuje, że coś nie tak
się dzieje, buntuje się mój żołądek, jestem osłabiona. Myślę, że
jak się pochłaniało mięsko przez całe życie to teraz organizm się
buntuje. Czy może znacie jakieś sposoby na przetrwanie tego etapu???
dzięki z góry :)
Obserwuj wątek
    • marouder.eu Witaj:)) 11.01.09, 01:05
      Nie wystepowalas czasem pod nickiem polish.belly.dancer?
      • bellyda Re: Witaj:)) 11.01.09, 10:27
        nie to nie ja ..
      • polishbellydancer Re: Witaj:)) 11.01.09, 21:59
        ja to ja a ona to ona :o)
        i ja jako veganka weeranka czuje sie swietnie
        a wracajac do tematu to moze za malo urozmaicasz diete?
        • snajper55 Re: Witaj:)) 03.02.09, 03:21
          polishbellydancer napisała:

          > a wracajac do tematu to moze za malo urozmaicasz diete?

          Powinna do szklanek z mlekiem sojowym, którym popija serek sojowy wtykać dla
          urozmaicenia kolorowe parasolki.

          S.
    • brumbak111 Re: Witajcie:)) 11.01.09, 13:39
      bellyda napisała:

      > Witajcie serdecznie ;)
      > Rok temu przestałam jeść ssaki. Względy sentymantalno ideologiczne.

      > .... "Pokonałam" zdziwienie
      > otoczenia i bunt na pokładzie rodziny. Ale czuje, że coś nie tak
      > się dzieje, buntuje się mój żołądek, jestem osłabiona. Myślę, że
      > jak się pochłaniało mięsko przez całe życie to teraz organizm się
      > buntuje. Czy może znacie jakieś sposoby na przetrwanie tego etapu???
      > dzięki z góry :)

      ..
      witam
      coż , zapewne bywa rożnie ;
      ja ponad 20 lat temu odstawiłem mieso drob z dania na dzień - gdy tylko
      dowiedzialem się z pewnej publikacji ,że można nie jeść mięsa -( w tamtych
      czasach informacje o odżywianiu vege nie były tak powszechnie dostepne - a
      presja otoczenia zdecydowanie większa)
      nie było żadnych kłopotów, żadnej "tęsknoty" za miesem itp. z dnia na dzień
      najlepsza szynka kojarzyla się już tylko z kawałkiem do niedawna żywej świni

      moge więc tylko spekulować na podstawie literatury ,że czasem organizm
      może reagować źle ze względu na - usuwanie toksyn i produktów przemiany,
      chemikaliów etc.) nagromadzonych przy spożywaniu mięsa
      takim "magazynem" zbędnych czy szkodliwych substancji sa m.in tłuszcz i wątroba
      na pewno istotna zmiana diety powoduje jakieś zmiany w przemianie materii a
      uwalniane w tym procesie substancje mogą być powodować negatywne objawy

      sama dieta vege - jeżeli jest choć w maiarę rozsądna - na pewno takich
      objawów o jakich piszesz - nie powoduje
      • misiu-1 Re: Witajcie:)) 11.01.09, 19:28
        brumbak111 napisał:

        > czasem organizm może reagować źle ze względu na - usuwanie toksyn
        > i produktów przemiany, chemikaliów etc.) nagromadzonych przy
        > spożywaniu mięsa

        A b***baczek wciąż szerzy tę samą ciemnotę i zabobon. Jeśli w organizmie
        gromadzą się jakieś toksyny, to przede wszystkim z roślin, a nie z mięsa.
      • alles_betrug Re: Witajcie:)) 28.01.09, 22:25
        a mnie najlepsza szynka kojarzy sie z cetrala chemiczna i czerwona gabka
        ociekajaca kropelkami wody.

        Nie jem meisa z uwagi na chemie w nie wpakowana ale glownie to z uwagi na cene
        tych preparatow chemicznych w meisach. Nie znosze tez tych historyjek rzeznikow
        ze zmielone dwa tni temu mieso wolowe jest zielone w srodlu dlategoz e tlen sie
        tam wlasnie dostal. Przeraza mnie ilosc wody wyplywajaca z miesa podczas
        pieczenia. Patrze na te wode jak na moje pieniadze ktore mi wypompowano z keiszeni.
    • 108108atma Re: Witajcie:)) 16.01.09, 11:12
      bellyda napisała:

      > Witajcie serdecznie ;)
      > Rok temu przestałam jeść ssaki. Względy sentymantalno ideologiczne.
      > Nie mogę zaakceptować cierpienia zwiarząt podczas zabijania, nie
      > widzę większej różnicy między moim psem a np świnią itp. Parę
      > miesięcy temu "odstawiłam" ryby i drób. "Pokonałam" zdziwienie
      > otoczenia i bunt na pokładzie rodziny. Ale czuje, że coś nie tak
      > się dzieje, buntuje się mój żołądek, jestem osłabiona. Myślę, że
      > jak się pochłaniało mięsko przez całe życie to teraz organizm się
      > buntuje. Czy może znacie jakieś sposoby na przetrwanie tego etapu???
      > dzięki z góry


      sam przestałem jeść mięso "nagle"bez żadnych etapów odstawiania i
      czułem sie świetnie.znam kilkudzieśięciu wegetarian(większość to
      laktowegetarianie)i nikt nie miał takich objawów.


      > Czy może znacie jakieś sposoby na przetrwanie tego etapu???


      nie potrzebne są żadne sposoby ,bo nic w tym "etapie"złego się nie
      dzieje.po prostu albo jesteś na coś chora,albo jesz za mało,albo zle
      bilansujesz diete.
    • konopiejka Re: Witajcie:)) 29.01.09, 20:04
      witaj
      moim zdaniem dla pewnosci powinnas zrobic sobie badania-mozliwe ze nabawilas sie anemii albo niedoboru jakichs skladnikow....lepiej dla wlasnego zdrowia sie upewnic i wszystko jak najszybciej naprostowac,
      sama nigdy nie mialam problemow ze zdrowiem ze wzgledu na swoja diete, wiec nie jestem w stanie dokladniej poradzic/moze dobry dietetyk?gdzies, chyba na tym forum, widzialam topik o lekarzach pozytywnie nastawionych do diety wege...radze poszukac, bo mozesz trafic na takiego, ktory na ciebie nakrzyczy, ze nie jesz miesa i wszystko dlatego....

      ja nie jem miesa od jakichs osmiu lat, z tym, ze od dziecka jadlam go malo...i bez problemow przetrwalam na diecie bezmiesnej okres dojrzewania/pare lat temu niemal kazdy"znawca" twierdzil, ze to niemozliwe.....

      i oczywiscie staraj sie jak najbardziej urozmaicic diete-na portalach dla wegetarian jest masa fajnych przepisow/wegetarianie sa szalenie kreatywni kulinarnie
      a dostarczenie organizmowi wszystkich niezbednych skladnikow przy diecie laktoowo nie jest trudna, wiec na pewno dasz sobie rade:)
      pozdrawiam i zycze powodzenia
      • snajper55 Re: Witajcie:)) 03.02.09, 03:25
        konopiejka napisała:

        > i oczywiscie staraj sie jak najbardziej urozmaicic diete-na portalach dla weget
        > arian jest masa fajnych przepisow/

        Masz wielki wybór różnorodnych potraw. Są parówki z soi, serki z soi, kiełbasy z
        soi, kotlety z soi, mleko z soi i wiele innych różnorodnych produktów, z których
        na pewno ułożysz zbilansowaną i urozmaiconą dietę.

        S.
        • misiu-1 Re: Witajcie:)) 03.02.09, 08:11
          ...flaczki z soi, smalec z soi, gulasz z soi, bitki z soi, gołąbki z soi,
          paprykarz z soi, pasztet z soi, soja w galarecie, soja w pomidorach, sojowa
          wędlina drobiowa, sojowa wędlina szynkowa, sznycel sojowy... :-)

        • konopiejka Re: Witajcie:)) 03.02.09, 19:11
          niekoniecznie...
          ja soji praktycznie nie jadam-unikam wysokoprzetworzonej zywnosci, a samodzielna obrobka tych ziaren jest strasznie czasochlonna.....polecam dobrzez zaopatrzony warzywniak:)
        • 108108atma Re: Witajcie:)) 12.02.09, 17:31
          snajper55 napisał:


          > Masz wielki wybór różnorodnych potraw. Są parówki z soi, serki z
          soi, kiełbasy
          > z
          > soi, kotlety z soi, mleko z soi i wiele innych różnorodnych
          produktów, z któryc
          > h
          > na pewno ułożysz zbilansowaną i urozmaiconą dietę.
          >
          > S.



          oto jakie "głębokie"pojecie na temat wegetarianizmu ma
          snajper55...jak widać według niego wegetarianie jedzą tylko i
          wyłącznie soję...biedulek mysli..myśli i nic sensownego wymyslic
          nie może,jedynie jakieś wypierdy mentalne nam tu serwuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka