map4
01.10.09, 14:07
Jest nowa afera.
Podobno biznesmeni kręcili się wokół wpływowywch posłów, czyli grupy aktualnie
trzymającej władzę, próbując załatwić w parlamencie taką modyfikację prawa,
aby nie musieli płacić dodatkowych podatków od hazardu. Właściwie to
amerykanie wzruszyli by przy czymś takim ramionami, bo u nich to zwykły
lobbing uświęcony prawem, ale nie jesteśmy w Ameryce. No dobrze więc: podniósł
się wrzask, tłum rząda turlających się głów i chlastającej strugami krwi.
Prezydent zareagował jak zwykle, czyli pozwolił sobie kierować się
wzrastającym ciśnieniem, szef policji politycznej uciekł z biura i nie stawia
się na wezwania prokuratora (jakby nie można było za nim wysłać listu
gończego), a oskarżani ministrowie zaczęli mataczyć.
Czyli generalnie nic nowego.
A jednak. Ostatnio, czyli podczas afery gruntowej platforma schowała głowę w
piasek i wzięła na przeczekanie. Wygrane wybory były nagrodą za to
tchórzostwo. Teraz jednak taktyka strusia nic nie da, bo to jednak platforma
rządzi. Kroi się nam następny kabarecik.