Dodaj do ulubionych

Libia: quo vadis ?

22.08.11, 11:45
"zarazki z Syrii pozdrawiają szczury z Libii" - pojawiło się na twitterze.

Kiedy NATO przestanie być potrzebne w Libii można byłoby jego samoloty skierować przeciwko syryjskim czołgom masakrującym demonstrantów na libijską modłę.

Tylko czy w Syrii jest ropa ?
Obserwuj wątek
    • napoj.chmielowy Re: Libia: quo vadis ? 22.08.11, 14:09
      map4 napisał:

      > Tylko czy w Syrii jest ropa ?
      >

      Nie, ale granicę i stan wojny z Izraelem tak.
      • map4 Re: Libia: quo vadis ? 22.08.11, 14:58
        napoj.chmielowy napisał:

        > Nie, ale granicę i stan wojny z Izraelem tak.

        No sorry, ale wysłanie izraelskich odrzutowców, aby pilnowały syryjskich cywilów byłoby najgłupszą z możliwych decyzji, bo wzmocniłoby Assada.
        • napoj.chmielowy Re: Libia: quo vadis ? 22.08.11, 15:09
          map4 napisał:

          > napoj.chmielowy napisał:
          >
          > > Nie, ale granicę i stan wojny z Izraelem tak.
          >
          > No sorry, ale wysłanie izraelskich odrzutowców, aby pilnowały syryjskich cywiló
          > w byłoby najgłupszą z możliwych decyzji, bo wzmocniłoby Assada.
          >

          a wysłanie natowskich byłoby po chuju?
          • map4 Re: Libia: quo vadis ? 22.08.11, 15:14
            napoj.chmielowy napisał:

            > a wysłanie natowskich byłoby po chuju?

            O ile takie działanie zaaprobowałaby Liga Arabska - tak.
            • napoj.chmielowy Re: Libia: quo vadis ? 22.08.11, 17:55
              map4 napisał:

              >
              > O ile takie działanie zaaprobowałaby Liga Arabska - tak.
              >

              Stąpanie po bardzo cieniutkim lodzie.
              • wubecja Re: Libia: quo vadis ? 22.08.11, 19:43
                napoj.chmielowy napisał:

                > Stąpanie po bardzo cieniutkim lodzie.

                Na to wejdą w pantoflach. Kulczyk już tam się wwiercił do ropy, bo się wyczerpuje, Izrael też "14 grudnia 1981 roku Knesset przyjął uchwałę o objęciu Wzgórz Golan izraelskim systemem prawnym i administracyjnym. Wzgórza Golan zostały wcielone do państwa Izrael. Rada Bezpieczeństwa ONZ nie uznała tej decyzji.
                Teren sporny, do którego roszczą sobie prawa Syria i Liban. Syria domaga się zwrotu całego terytorium Wzgórz Golan. Liban domaga się zwrotu małego obszaru Farm Shebaa, położonego w obszarze góry Hermon. Syria nigdy nie zajęła oficjalnego stanowiska w tej sprawie.
                Władze Izraela są przeciwne wycofaniu się z terenów Wzgórz Golan, uważając je za niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa państwu Izrael".
                Niedaleko do Kurdów i Turcji, czyli w sam raz na armagedon.
                • skoonk Re: Libia: quo vadis ? 22.08.11, 20:59
                  wubecja napisała:

                  > napoj.chmielowy napisał:
                  >
                  > > Stąpanie po bardzo cieniutkim lodzie.
                  >
                  > Na to wejdą w pantoflach. Kulczyk już tam się wwiercił do ropy,

                  Nikt nie umie tego zrobić dyskretniej. Arabi chcą unii walutowej i energetycznej, niezależnej od $$. Zaczęli budować rury i banki. Jeżeli to nie wypali, wówczas Chiny, Rosja i reszta mogą się zradykalizować.
                • kolejar Re: Libia: quo vadis ? 23.08.11, 01:52
                  wubecja napisała:
                  > Władze Izraela są przeciwne wycofaniu się z terenów Wzgórz Golan, uważając je za niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa państwu Izrael".

                  Przepraszam, ale powyższe to PRAWDA! Ze Wzgórz Golan artyleria syryjska prowadziła sobie kiedyś ostrzał ujęć wodnych na jez. Genezaret. Aneksja Wzgórz przez Medinat zapobiegła katastrofie wodnej w całym regionie. W tym regionie bowiem chodzi głównie o wodę. Studnie artezyjskie powodują wysuszenie a co gorsza zasolenie. System wodny Medinat Israel polega na poborze wody z jez. Genezaret i zaopatrywaniu tak całego regionu. Niestety, Medinat żąda opłat za wodę w zaworach, hydrantach, kurkach, kranach... No i na tym cała ta wojna polega.
                  • poloeschatolo Re: Libia: quo vadis ? 23.08.11, 12:12
                    kolejar napisał:

                    > Przepraszam, ale powyższe to PRAWDA! Ze Wzgórz Golan artyleria syryjska
                    > prowadziła sobie kiedyś ostrzał ujęć wodnych na jez. Genezaret. Aneksja Wzgórz
                    > przez Medinat zapobiegła katastrofie wodnej w całym regionie. W tym regionie bo
                    > wiem chodzi głównie o wodę. Studnie artezyjskie powodują wysuszenie a co
                    > gorsza zasolenie. System wodny Medinat Israel polega na poborze wody z jez. Genezaret
                    > i zaopatrywaniu tak całego regionu. Niestety, Medinat żąda opłat za wodę
                    > w zaworach, hydrantach, kurkach, kranach... No i na tym cała ta wojna polega.

                    woda to podstawa przemysłoweg żydowskiego rolnictwa w dolinie jordanu na miarę uzbeckich i kazachskich upraw bawełny na pustyni kara- i kyzył-kum

                    kwestię zasolenia sobie kolejarzu przemyśl - studnie są tu bogu ducha winne - winny jest klimat w którym woda błyskawicznie odparowuje - czyste h2o idzie do nieba, a na ziemi wszystkie rozpuszczone w niej sole.

                    polecam dodatkowe konsultacje z markiem krydą

                    • map4 Re: Libia: quo vadis ? 23.08.11, 14:34
                      poloeschatolo napisała:

                      > kwestię zasolenia sobie kolejarzu przemyśl - studnie są tu bogu ducha winne - w
                      > inny jest klimat w którym woda błyskawicznie odparowuje - czyste h2o idzie do n
                      > ieba, a na ziemi wszystkie rozpuszczone w niej sole.

                      No a co z odsalaniem wody morskiej ?
                      • skoonk Re: Libia: quo vadis ? 23.08.11, 22:30
                        map4 napisał:

                        > poloeschatolo napisała:
                        >
                        > > kwestię zasolenia sobie kolejarzu przemyśl - studnie są tu bogu ducha win
                        > ne - w
                        > > inny jest klimat w którym woda błyskawicznie odparowuje - czyste h2o idzi
                        > e do n
                        > > ieba, a na ziemi wszystkie rozpuszczone w niej sole.
                        >
                        > No a co z odsalaniem wody morskiej ?
                        >
                        z jeziora tyberiadzkiego odparowuje połowa wpływającej wody, zanieczyszczonej pestycydami. Izrael zużywa ze 2km3 rocznie, ciągnie spod ziemi z odwiertów i naturalnych zbiorników górskich, eksportuje wodę mineralną, strąca z chmur, czerpie z rzek i jeziora, także odsala ~ 500mlnm3. Buduje kilka wielkich zakładów. Zuzycie energii 3kWh na 1m3 wody morskiej, ~ 0,3 l ropy, ~ 0,5$. Izraelczycy średnio zużywają 300 litrów wody na osobę, Palestyńczycy 70 litrow. Podobno Izrael niszczy zbiorniki na wodę, nie zezwala na instalacje, nie sprzedaje wodociągów, ale podobno wysyła im 40 mln m3 wody i prąd za darmo. Turcja eksportuje wodę do Syrii "rurą przyjaźni", Syria do Iraku itd, jest problem.
                        https://www.euroislam.pl/wp-content/uploads/2011/07/Park-wodny-300x225.jpg
                      • poloeschatolo Re: Libia: quo vadis ? 23.08.11, 23:45
                        map4 napisał:

                        > No a co z odsalaniem wody morskiej ?

                        dziwnie pokrewne są losy morza martwego i aralskiego. może ta buba robiona matce gaji jest tajnym spiskiem obrzezanych inżynierów?

                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4a/Dead_sea_ecological_disaster_1960_-_2007.gif
    • kolejar Re: Libia: quo vadis ? 23.08.11, 02:05
      map4 napisał:
      > Tylko czy w Syrii jest ropa ?

      Może raczej zapytajmy się, czy dla własnego bezpieczeństwa nie powinniśmy poważnie traktować haseł walki o wolność. Kadaffi to satrapa od lat godny obalenia siłą i procesu przed Trybunałem Haskim. Pytanie jest, dlaczego tego dotąd nie zrobiono???
      Teraz tzw. Świat Zachodni musi znów walnąć się pokutnie w piersi i poważnie a praktycznie powrócić do swoich podstaw. Jak się buduje coś na jakimś fundamencie, to nie można tego fundamentu swoimi działaniami i niedziałaniami podkopywać. Srebrenica np.
      Myślę i mam nadzieję, iż jednak demokratycznie wybrani przywódcy są w stanie na tyle się wznieść ponad marność wegetacji z dnia na dzień (za to im płacimy!!!), żeby zobaczyć świat chociaż troszkę ponadczasowo.
      Najważniejsza jest MIŁOŚĆ - to banał prawdziwy, a dramatycznie realny dla każdego chyba?
      • skoonk Re: Libia: quo vadis ? 23.08.11, 07:59
        kolejar napisał:

        > map4 napisał:
        > > Tylko czy w Syrii jest ropa ?
        Kulczyk twierdzi, że bedzie ropa i gaz, i rury.
        > Może raczej zapytajmy się, czy dla własnego bezpieczeństwa nie powinniśmy po
        > ważnie
        traktować haseł walki o wolność.
        A może nie? Wolność to szklanka wódki i kiszony ogórek.
        > Najważniejsza jest MIŁOŚĆ - to banał prawdziwy, a dramatycznie realny dl
        > a każdego chyba?
        Więc zbanalizować. Jak wielki filantrop Soros. Albo udramatyzować. Jak niekochany wielbiciel Joachim K. Co to jest Kolejaru ta MIŁOŚĆ ?
      • map4 Re: Libia: quo vadis ? 23.08.11, 09:00
        kolejar napisał:

        > Może raczej zapytajmy się, czy dla własnego bezpieczeństwa nie powinniśmy po
        > ważnie
        traktować haseł walki o wolność.

        Hasła walki o wolność traktuję jak najbardziej poważnie. To raczej reakcja zachodu wkurza mnie regularnie. Akcja w Libii jest ok, bo tam jest ropa. A syryjczykom rozjeżdżanym przez czołgi NATO już nie pomaga, bo tam nie ma ropy. A teraz jeszcze okazało się, że NATO - ten wszechpotężny sojusz militarny nie jest w stanie finansowo podtrzymać impetu operacji w Libii. Mówiąc wprost: na operację w Libii skończył się szmal.

        To ile tak naprawdę jest warty ten cały sojusz, jeśli nie może sobie pozwolić na utrzymanie kontroli nad obszarem powietrznym średniego państwa przez pół roku i bezczynnie przygląda się masakrowanym cywilom w Syrii ? Gdzie jest do cholery ONZ ?
    • chlorofil1 Re: Libia: quo vadis ? 04.09.11, 06:50
      Chyba nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie Mapa. Niezły opis sytuacji można przeczytać tutaj: lewica.pl/?id=25138
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka