Dodaj do ulubionych

Przyczny upadku PKP

19.07.13, 12:56


Praprzyczyna sięga lat 80.
Błędne koło zwijania kolei
Kuriozalne rozkłady jazdy
Niejasne interesy
Czyszczenie brzydko pachnie
Brak finansowania
Rozbiór PKP
Stabilna kariera
Jak zjeść ciastko i mieć ciastko?

Całość opisana w www.zm.org.pl/?a=przyczyny_upadku_pkp-137
Obserwuj wątek
    • map4 Re: Przyczny upadku PKP 19.07.13, 14:03
      chlorofil1 napisał:

      > Praprzyczyna sięga lat 80.

      fajny artykuł, którego autor jednakże zapomniał o jednym czynniku:
      w Polsce nie zdarza się, żeby urzędnik został pociągnięty do odpowiedzialności za błędy jakie popełni. Zasada ta dotyczy wszystkich urzędników gdzieś tak od posady kierownika w górę.

      Istnieje tylko jeden wyjątek: zupełnym zbiegiem okoliczności wyborcy mają prawo odwołać burmistrza wybranego w wyborach powszechnych, z którego to przywileju ku przerażeniu rządzących coraz częściej korzystają. Jest to jedyny obszar odpowiedzialności, której urzędnik musi się bać.

      Cała pozostała kasta urzędnicza jest bezkarna. I dlatego jest, jak jest.
      • wubecja Re: Przyczny upadku PKP 21.07.13, 12:04
        map4 napisał:
        > fajny artykuł, którego autor jednakże zapomniał o jednym czynniku:
        > w Polsce nie zdarza się, żeby urzędnik został pociągnięty do odpowiedzialności
        > za błędy jakie popełni. Zasada ta dotyczy wszystkich urzędników gdzieś tak od p
        > osady kierownika w górę.
        >
        cyt z art: Gdyby PKP na początku lat 90-tych dysponowało choćby 200 szynobusami (jak dziś), kto wie czy historia nie potoczyłaby się zupełnie inaczej. Dziś trudno powiedzieć kogo w Polsce należy winić za to, że tak się nie stało.
        Kadry umiejętnie zbywają odpowiedzialność. Generałowie symulują. Kolejar gigoluje.
        www.randki.o2.pl/profil.php?id_r=380766
        To jak ma być dobrze?
        • wubecja Re: Przyczny upadku PKP 22.07.13, 09:59
          w 1972 dziennie na linii Polska - Niemcy kursowało 18 pociągów, dziś liczba ta spadła do 6.
          www.rynek-kolejowy.pl/46724/niemiecka_prasa_polaczenia_z_polska_to_katastrofa.html
        • tomek854 Re: Przyczny upadku PKP 22.07.13, 17:11
          > cyt z art: Gdyby PKP na początku lat 90-tych dysponowało choćby 200 szynobus
          > ami (jak dziś), kto wie czy historia nie potoczyłaby się zupełnie inaczej. Dziś
          > trudno powiedzieć kogo w Polsce należy winić za to, że tak się nie stało.


          Jak ja w latach 90tych chodziłem do Technikum Kolejowego to nam już wtedy na praktykach starzy kolejarze opowiadali, że się nie mogli nadziwić, że u nas kasowali te szynobusy. Jakie były, takie były, ale były...

          No a do tego jeszcze związki zaowodowe i przywileje pracownicze - ale to już inna historia.
          • map4 Re: Przyczny upadku PKP 23.07.13, 14:07
            tomek854 napisał:

            > Jak ja w latach 90tych chodziłem do Technikum Kolejowego to nam już wtedy na pr
            > aktykach starzy kolejarze opowiadali, że się nie mogli nadziwić, że u nas kasow
            > ali te szynobusy. Jakie były, takie były, ale były...

            Ośmielę się przypomnieć klimat lat 90 ubiegłego wieku:
            "nie ważne, czy Polska będzie biedna, czy bogata - ważne, żeby była katolicka"
            "100 milionów dla każdego"
            "dekomunizacja"
            "lustracja"
            "Olin",
            cmokanie gleby po wyjściu z helikoptera, zakończone dymisją ministra całującego,
            proces o cipę wytoczony Urbanowi,
            "palanty z Solidarności" - sądownie potwierdzona obraza majestatu, "Goebbels stanu wojennego" - obrazy majestatu sąd nie stwierdził,
            prezydent RP wiejący z Sejmu RP po drabinie,
            "Stefan, kurwa ..." cytat z marszałka sejmu podczas obrad plenarnych,
            "falandyzacja prawa",
            FOZZ,
            nocne przewiezienie ewidencji kościelnych kapusiów z MSW do budynku episkopatu,
            wprowadzenie nauki religii do szkół publicznych mocą instrukcji Ministra Edukacji Narodowej,
            konkordat, którego połowa treści definiuje obowiązki państwa a druga połowa prawa kościoła rzymsko-katolickiego,
            stworzenie i działalność komisji państwo-kościół, od której to decyzji nie istnieje możliwość odwołania się,
            SKOKi,
            "kto z Mieciem wojuje, ten od Miecia ginie" - opis sylwetki i pozycji ówczesnego de facto wiceprezydenta RP (funkcja oficjanie nie istnieje i nie istniała)

            ... oraz wiele, wiele innych wspomnień, które zatarł czas.

            A teraz - po przeczytaniu tej listy - zadaj sobie pytanie:
            kogo, do <ocenzurowano> nędzy, obchodziły wtedy jakieś szynobusy ?
          • kolejar Re: Przyczny upadku PKP 23.07.13, 23:43
            tomek854 napisał:

            > > cyt z art: Gdyby PKP na początku lat 90-tych dysponowało choćby 200 szynobusami (jak dziś), kto wie czy historia nie potoczyłaby się zupełnie inaczej. Dziś
            > > trudno powiedzieć kogo w Polsce należy winić za to, że tak się nie stało.
            >

            >
            > Jak ja w latach 90tych chodziłem do Technikum Kolejowego to nam już wtedy na praktykach starzy kolejarze opowiadali, że się nie mogli nadziwić, że u nas kasowali te szynobusy. Jakie były, takie były, ale były...

            Odnośnie cytatu, to jakaś bzdura. PKP nie dysponują ani jednym szynobusem! A te 200 należą do PR, różnych kolei wojewódzkich (jak Koleje Dolnośląskie) i Arrivy. To nie PKP!
            Odnośnie "kasowania szynobusów", to tylko domyślam się, o co chodziło. Bo w latach 90' na PKP było zaledwie kilka eksperymentalnych szynobusów produkcji Kolzamu i HCP. Niektóre z tych wehikułów wciąż są w służbie. A niezrozumiałe kasacje dotyczyły wagonów motorowych marki Ganz-Mavag - Budapest. Trudno je nazywać szynobusami, bo były to normalnie ciężkie wagony napędzane legendarnymi silnikami Ganz-Jendrassik. Dzisiejsze szynobusy lekkiej konstrukcji są ich bezpośrednim następstwem. Niemniej jednak pojazdy Gnz-Mavag (serie SN52 i SN60 z lat 50' i SN61 z lat 60/70') o niebo przewyższały efektywnością składy klasyczne ("lokomotywa + wagony"). Zwłaszcza w przypadku (bardzo częstym), gdy ciężka lokomotywa manewrowa SM42 "Stonka" (800 KM, 72 t) prowadzi jeden wagon, a w zimie się w ogóle nie da, bo brak ogrzewania. Tymczasem Ganz mógł sobie jechać "solo" całkiem oszczędnie lub zabrać do 4 wagonów w razie potrzeb i miał kociołek Clayton do ogrzewania siebie i składu. Można też było łączyć Ganze po 2 lub 3 w zespoły ukrotnione i prowadzić całkiem długie składy - jak czyniono w latach 60'. Ganz ważył niecałe 60 t, ale zabierał sporo podróżnych i miał silnik Ganz-Jendrassik 500 KM lub od lat 70' Henschel z bardzo efektywną i ekonomiczną skrzynią biegów Ganz - 5-biegowy automat. Po ki ch... to pokasowali??? A masowa likwidacja zaczęła się w latach 80'. Ostatnie dotrwały do 1990 w Grudziądzu. Teraz są 2 muzealne.
            PS: Była też niewielka seria SN80 z HCP z przekładnią hydro-kinetyczną Voith. Służyły w Lesznie i tam można taki zobaczyć jako pomnikowy zabytek sad
            • wubecja Re: Przyczny upadku PKP 24.07.13, 09:44
              kolejar napisał:
              > > > cyt z art: [i]Gdyby PKP na początku lat 90-tych dysponowało choćby
              > 200 szynobusami (jak dziś), kto wie czy historia nie potoczyłaby się zupełnie i

              > Odnośnie cytatu, to jakaś bzdura. PKP nie dysponują ani jednym szynobusem! A te
              > 200 należą do PR, różnych kolei wojewódzkich (jak Koleje Dolnośląskie) i Arriv
              > y. To nie PKP!

              Powyższe nie kumentuję, bo nie specjalistka od percepcji.

              > Po ki ch... to pokasowali??? A masowa li
              > kwidacja zaczęła się w latach 80'.

              Motor wagony psuły się. A nie było w pyrlu dewiz na części zaminne. A dlaczego? To wiadomo, że przez zwiazki zawodowe. Strajki ogarnęły cały kraj. I do teraz te związki robią dziury w budżecie. Dialog bez związków skuteczniejszy. Zrozumiał to Bolek i Mietek. Zrozumie i naród. Teraz wszędzie kamery, robotnik nic nie wyniesie. Pociągi też pojadą z kamerami bez obsługi. PKP nie upadło tylko zmieniło strukturę w procesie postępu.
              • kolejar Re: Przyczny upadku PKP 02.08.13, 01:58
                wubecja napisała:
                > Motor wagony psuły się. A nie było w pyrlu dewiz na części zaminne.

                Bzdury polit wypisujecie! Części były z bratniej Węgierskiej Republiki Ludowej do wszystkiego - za forinty, a nie dewizy. A te trochę, co miały silniki Henschla, to był... Zgoda-Henschel "made in Świętochłowice". Taki okrętowiec też 500 KM podobny, tylko się w nim śrubki rozkręcały na katastrofalnym torze (na wózkach Ganza trzęsło, a nie bujało jako na morzu). Faktem jednak, że ostatnie SN61 w ruchu regularnym przetrwały na Zgoda-Henschel w Grudziądzu - a zaliczyłem w 1989 na relacji Fordon - Brodnica! A teraz jest jedem czynny Ganz SN61 z silnikiem... a oryginalnym Ganz-Jendrassik!!!
        • kolejar Re: Przyczny - a dowaę durniom!!! 17.09.13, 01:45
          wubecja napisała:
          > Kadry umiejętnie zbywają odpowiedzialność. Generałowie symulują. Kolejar gigoluje.
          > rel="nofollow">www.randki.o2.pl/profil.php?id_r=380766
          > To jak ma być dobrze?

          randki.o2.pl/profil.php?id_r=1358424
          I nowsze:

          randki.o2.pl/profil.php?id_r=1766325
          Tak więc przepraszam... ale... kto i co???
          Zapewniam, że już naprawdę ostatni raz coś tu i w ogóle może napisałem. Żegnam!
          • censorship Re: Przyczny - a dowaę durniom!!! 17.09.13, 07:27
            kolejar napisał:

            ,> randki.o2.pl/profil.php?id_r=1358424
            > I nowsze:
            >
            > randki.o2.pl/profil.php?id_r=1766325
            > Tak więc przepraszam... ale... kto i co???
            > Zapewniam, że już naprawdę ostatni raz coś tu i w ogóle może napisałem.
            > Żegnam!

            Nie rozumiem! Nie rozumiem, co te dwie postaci mają wspólnego z WBC?
            • wubecja Re: Przyczny - a dowaę durniom!!! 17.09.13, 09:36
              censorship napisała:

              > kolejar napisał:
              >
              > ,> randki.o2.pl/profil.php?id_r=1358424
              > > I nowsze:
              > >
              > > randki.o2.pl/profil.php?id_r=1766325
              > > Tak więc przepraszam... ale... kto i co???

              Rypsyna i Hermina podpadły Kolejaru.
              Prawdopodobnie ktoś z wubeków. Kto???
              Ten ktoś cyberstalkuje Kolejara. Po co???
              Sprawa u prokuratury.
      • kolejar Re: Przyczny upadku PKP 02.08.13, 02:11
        map4 napisał:
        > fajny artykuł, którego autor jednakże zapomniał o jednym czynniku:
        > w Polsce nie zdarza się, żeby urzędnik został pociągnięty do odpowiedzialności
        > za błędy jakie popełni. Zasada ta dotyczy wszystkich urzędników gdzieś tak od posady kierownika w górę.

        Jak w Polsce tak źle, to proszę - wskaż mi urzędnika, który poniósł jakąkolwiek odpowiedzialność za katastrofę ICE "Röntgen" w Eschede - to była najtragiczniejsza katastrofa w dziejach kolei niemieckich. Ludzie do dziś walczą o odszkodowania od DB. I gówno. Bo DB spycha na upadłą firmę AdTranz. A realnie oba winne - chyba jasne? Czy mam tłumaczyć znów?
    • map4 Re: Przyczny upadku PKP 25.07.13, 08:28
      chlorofil1 napisał:

      > Jak zjeść ciastko i mieć ciastko?

      w jednym z filmów Kusturicy tkwi odpowiedź na to pytanie:
      "jeśli nie możesz rozwiązać problemu kasą, to rozwiąż go wielką kasą".

      Oczywiście wzrost wydatków na kolej w Polsce zaowocowałby jedynie nowymi, pięknymi biurowcami dla kolejowej dyrekcji, urzędników i związków zawodowych (ZUS, NFZ i urzędy skarbowe wytyczyły wzór do naśladowania przez całą resztę Rzeczypospolitej Urzędniczej). Dlatego najpierw wypadałoby rozwiązać spółkę PKP PLK, spółkę od stacji kolejowych, następną od stacji, jeszcze inną od kolejowej komunikacji i tak dalej.

      Następnie - wzorem dróg bitych - powołać należałoby Generalną Dyrekcję Kolei Żelaznej, albo - mniej patetycznie - Zarząd Kolei Państwowych. Nie o nazwę tu przecież chodzi. Agencja ta nie działałaby na podstawie kodeksu spółek handlowych, leczy byłaby agendą rządową zawiadującą siecią kolejową w Polsce.
      Taka agencja realizowałaby wyznaczone przez polityków cele. Cele te można przecież łatwo zdefiniować: konkretne prędkości na poszczególnych szlakach kolejowych, określona ich przepustowość, stopień ich zelektryfikowania.
      Wzorem dróg również linie kolejowe można byłoby podzielić na krajowe, regionalne i lokalne.

      Stacje kolejowe należy przekazać samorządom, podobnie jak i zarządzanie przejazdami kolejowymi.

      W przypadku konfliktów pomiędzy samorządami i kolejową agencją rządową spory rozstrzygaliby mieszkańcy w referendum. Również w przypadku konfliktów w sprawie wytyczania nowych szlaków kolejowych.

      Sprawa ostatnia: finansowanie.
      Rzeczypospolita Polska w roku 2013 planuje wydać 43 i pół miliarda złotych na obsługę długu publicznego. Ogłoszenie niewypłacalności Rzeczypospolitej Polskiej pozwoliłoby przesunąć 43 i pół miliarda złotych z karmienia bankierów na inwestycje kolejowe. Rocznie.
      • wubecja Re: Przyczny upadku PKP 25.07.13, 12:23
        map4 napisał:
        Ogłoszenie niewypłacalności Rzeczypospolitej Polskiej
        > pozwoliłoby przesunąć 43 i pół miliarda złotych z karmienia bankierów na inwes
        > tycje kolejowe. Rocznie.
        >
        Bravo. Do tego opodatkować dziwki, dilerów, złomiarzy i zebraków, których przybędzie, gdy emeryci, inwalidzi i biurwy z budżetówki wylegną na ulice.
        cyt:
        PKP nie udało się znaleźć choćby jednego najemcy, który byłyby zainteresowany otwarciem tam sklepu.Powodem jest też charakter dworca, który nie funkcjonuje w świadomości jako obiekt handlowy. Wiemy, że kolej chce przeznaczyć całe piętro m.in. na działalność kulturalną.

        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,36743,14320499,Nie_bedzie_pasazu_handlowego_na_wroclawskim_Dworcu.html
        • map4 Re: Przyczny upadku PKP 27.07.13, 13:26
          wubecja napisała:

          > Bravo. Do tego opodatkować dziwki, dilerów, złomiarzy i zebraków, których przyb
          > ędzie, gdy emeryci, inwalidzi i biurwy z budżetówki wylegną na ulice.

          Emeryci dostają emerytury, inwalidzi dostają renty. Dziwki, dilerzy, złomiarze i żebracy - oczywiście powinni płacić podatki. Jest dochód - jest podstawa dla podatku dochodowego.

          Co do biurw: wolny rynek. Sadystyczną przyjemnością byłoby popatrzeć na męki biurw, które przez dziesięciolecia zawodowo zajmowały się zwalczaniem bezrobocia. Takie fachury od bezrobocia od razu znalazły by zajęcie, jak mniemam.

          Na razie utrzymujemy armię biurw, która wypełnia wagony kwitów, które potem sprawdzane są w centrali eurokołchozu. I jedna i druga frakcja prowadzi wojnę na wyniszczenie polegającą na zasypaniu przeciwnika niemożliwą do przetrawienia falą papieru. Obydwie strony się bezustannie zbroją: nowe prawo, nowe przepisy wykonawcze, nowe procedury. Więcej biurw, więcej biurek, więcej rubryczek.

          A wszystko to za zabrane nam pieniądze.
      • kolejar Re: Mało się znam na kolei 02.08.13, 02:04
        hurysa1 napisała:
        > i postanowiłam się trochę douczyć

        Nu... Ja Ciebie Hurysa trochę po musli douczę wink Otóż w Libanie wciąż jeżdżą maszyny SP45 produkcji HCP z legendarnymi silnikami HCP-Fiat 2112SSF.
    • censorship Re: Przyczny upadku PKP 29.07.13, 22:52
      Teraz to na pewno PKP zbankrutuje
      Cytat
      Spółki PKP Intercity i PKP Przewozy Regionalne muszą zapłacić prawie 2,5 tys., zł kary za każdy dzień zwłoki w wykonaniu decyzji prezesa Urzędu Transportu Kolejowego o wyłączeniu z eksploatacji dziewięciu wagonów pasażerskich - wynika z komunikatu UTK.


      prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/pkp;ukarane;za;niesprawny;tabor,96,0,1354848.html?utm_source=wykop&utm_medium=referral&utm_campaign=wykop
      • kolejar Re: Przyczny upadku PKP 05.08.13, 04:52
        censorship napisała:

        > Teraz to na pewno PKP zbankrutuje
        > [quote]
        > Spółki PKP Intercity i PKP Przewozy Regionalne

        Ten cytat jest debilny (już nawet nie głupi), no, może tendencyjnie KŁAMLIWY. Proszę tu ludzi w bambuko nie robić: NIE MA podmiotu o nazwie PKP Przewozy Regionalne!!! Czy ja mam to kolejny raz objaśniać???
        Ok.:
        Przewozy Regionalne to dziwaczne przedsięwzięcie, będące skutkiem wyłączenia z Grupy PKP SA, a jest to konkurencja do PKP-IC SA ostatnio w przewozach międzyregionalnych - chodzi o pociągi InterRegio i RegioExpress. PR są finansowane przez Panów Jaśnie Marszałków Wojewódzkich i nie mają nic wspólnego z PKP!
        Grupa PKP SA już wielokrotnie robiła utrudnienia w funkcjonowaniu PR.
        PR mają dziwaczną strukturę Zakładów w każdym województwie, są niby czymś, a nie są... Np. wszystkie Koleje Jaśnie Pana Marszałkowskie Dolnośląskie składają się z dwóch firm: Dolnośląski Zakład PR i Koleje Dolnośląskie. Jest wspólny wizerunek falisto biało-czarno-żółty z czarnym orłem na żółtym i napisem "Dolny Śląsk", bilety wspólne (powoli nawet z tramwajem wrocławskim się zaczyna) i nie wiesz, czym jedziesz.
        W Mazowieckim w ogóle nie ma PR - są tylko KM (Koleje Mazowieckie). Bilety już dość wspólne z ZTM Wa.
        No to na dziś tyle.
    • tsy Re: Przyczny upadku PKP - Prezes objaśnia 01.08.13, 14:38
      serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/722689,prezes-pkp-tak-sie-wyprowadza-kolejowe-pieniadze.html
    • kolejar Re: Najnowszy monitoring 02.08.13, 01:32
      Pociąg EIC "Wawel" spółki PKP-IC.
      Spóźnia się regularnie 30-45 min. To była relacja Kr.Gł. - HH Altona. Obecnie z powodu generalnej wymiany nawierzchni i z tego utrudnień w ruchu Kr. - Katowice relacja skrócona - tylko z Wr.Gł. Ostatnio skrócili też tylko do Bln. Jest problem:
      Planowo "Wawel" był tu prowadzony z Kr.Gł. do Węglińca maszyną CD 163 lub PKP EP09 - obie 160 km/h. Teraz z Wr.Gł. jedzie EP07 z Vmax 125 km/h. Na szlaku Wr. - Węgliniec jest tu i ówdzie 160 już. Dalej jedzie węgliniecka SU46 do Cottbus (maszyna wyposażona w system LZW kolei DB - są takie 4 sztuki do obsługi na DB). Od Cottbus bierze cudowna DB 101.
      Raport z wczoraj.
      "Wawel" na zbyt wolnej EP07 jest w Węglińcu idealnie do minuty!!! Dalej nasza SU46 do minuty punktualnie zjawia się w Cottbus. Potem cudowną 101 DB jest dował na DB do Berlina 30 min. To proszę odwalić się od PKP!!! Podobno tak jest codziennie - na DB dowalają w te i we wte po 30-45 min spóźnienia.
      Złożyłem raport do Firmy na Joannitów 13. Śmiali się i bardzo ok poczuli, bo wiedzą... mówią, że Niemcy leją na naszego "Wawela"...
      To jaki upadek??? Może jest, ale czyj?
      • wubecja Re: Najnowszy monitoring 02.08.13, 14:33
        kolejar napisał:

        mówią, że Niemcy leją na naszego "Wawela"...
        > To jaki upadek??? Może jest, ale czyj?

        Polityki polskiego rządu. Oczywiście kartoflanego.
        • kolejar Re: Najnowszy monitoring 05.08.13, 05:10
          wubecja napisała:

          > kolejar napisał:
          >
          > mówią, że Niemcy leją na naszego "Wawela"...
          > > To jaki upadek??? Może jest, ale czyj?
          >
          > Polityki polskiego rządu. Oczywiście kartoflanego.

          Otóż w ogóle rządów. Angie z Donkiem się "w temacie" dogadują i gówno mogą dotąd. Koleje DB bankrutują i mają potworne problemy z elektryfikacją odcinka Cottbus - Görlitz chociażby, a o Görlitz - Dresden ciężko rozmawiać. Nasza elektryfikacja dociągnięta do Węglińca, ale, niestety, od czasów DDR nie da się uzgodnić, co dalej - w jakim systemie robimy. Węgliniec - Horka mamy już PKP 3 kV DC, ale reszta??? Niemcy mają 15 kV 16 2/3 Hz Monophase i mocno od lat myślą na przejście na 50 Hz. To jak się bawimy? Nasze (PKP-Cargo i PKP-IC) lokomotywy wielosystemowe sobie śmigają do Berlina, a nawet Rotterdamu. Od nowego rozkładu maszyny EU44 PKP-IC mają wreszcie jeździć do Wiednia (dotąd tylko do Berlina). To PKP-Cargo se lepiej radzi z tym Rotterdamem i HH-Harburg - jeżdżą jakoś 2x tygodniowo z ex towarowymi kontenerowymi i cysternami. PKP-IC ma parę dziennie pociągów BWE (Berlin-Warszawa Express) oraz coś Praha i Wien.
          • wubecja Re: Najnowszy monitoring 05.08.13, 14:05
            kolejar napisał:
            > > mówią, że Niemcy leją na naszego "Wawela"...
            > > > To jaki upadek??? Może jest, ale czyj?

            > Otóż w ogóle rządów. Angie z Donkiem się "w temacie" dogadują i gówno mogą dotą
            > d. Koleje DB bankrutują

            Bankrutują?????????? Blokują nas!!!!!!!!!!
            od 2019 roku kraje UE muszą otworzyć rynek przewozów pasażerskich dla firm z innych krajów członkowskich. A to oznacza, że na polski rynek mogłyby wejść niemieckie koleje, które należą do najlepiej zarządzanych spółek kolejowych, wysoko ocenianych przez samych pasażerów.

            – To nie będzie konkurent, tylko to będzie gwóźdź do trumny Polskich Kolei Państwowych – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Wojciech Jakóbik, ekspert Instytutu Jagiellońskiego.

            Zdaniem eksperta, Niemcy są doskonałym przykładem jak otwierać rynek kolejowy, nie niszcząc państwowej spółki.

            – Tu nie chodzi o to, żeby zostawić spółki samopas, oddać niezależnym managerom. DB jest monopolistą na rynku niemieckim, zarządza 90 proc. ruchu, Niemcy nie widzą tu problemu, wręcz wspierają tę sytuację i przez to DB ma coraz większe udziały także na rynku polskim. PKP nie mają tego wsparcia, mamy za mało pieniędzy na infrastrukturę, za mało inicjatywy, jeśli chodzi o modernizację i budowę nowych sieci – wyjaśnia Jakóbik.
            wolnemedia.net/gospodarka/wejscie-db-do-polski-gwozdziem-do-trumny-pkp/
            DB Schenker Rail Polska przypomina, że PKP Cargo operując, nie jako przewoźnik, ale zarządca infrastruktury, wciąż stosuje – pomimo decyzji UTK - niezgodne z prawem, dyskryminujące praktyki wobec innych przewoźników kolejowych.
            www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/14993/DB-Schenker-PKP-Cargo-nadal-lamie-prawo.html
            • map4 Re: Najnowszy monitoring 06.08.13, 13:04
              wubecja napisała:

              > A to oznacza, że na polski rynek mogłyby wejść niemi
              > eckie koleje, które należą do najlepiej zarządzanych spółek kolejowych, wysoko
              > ocenianych przez samych pasażerów.

              Nie strój sobie żartów. DB poziomem obsługi powoli dochodzi do standardów znanych z PKP.

              > Zdaniem eksperta, Niemcy są doskonałym przykładem jak otwierać rynek kolejowy,
              > nie niszcząc państwowej spółki.

              Ciekawe, jak pan "ekspert" skomentuje sytuację w berlińskim S-Bahnie.
              Otóż: dawno temu pani Merkel postanowiła sprzedać 25% akcji firmy DB poprzez niemiecką giełdę papierów wartościowych. Zatrudniła do tego celu byłego managera w Airbusie, pana Mehdorna. Pan Mehdorn odpowiednio podkręcił wyniki firmy DB, na przykład żądając od S-Bahn Berlin GmbH (spółki - córki koncernu DB) aby zaczął w pięcioletniej perspektywie wykazywać zysk w wysokości 50% przychodów. S-Bahn Berlin GmbH oczywiście - w pierwszej kolejności - skasował wydatki na bieżące remonty trakcji i składów.

              No i Deutsche Bahn rzeczywiście zaczął przynosić zyski. Kanclerzyca była szczęśliwa, już przymierzała się do sprzedaży ćwierci koncernu jeleniom na giełdzie ale przyszedł kryzys. W Berlinie sieć S-bahn padła. Tylko w ciągu roku pojawiło się ponad 400 miejsc, w których z powodów technicznych pociągi musiały zwalniać ze względu na stan torowisk. W nowym rozkładzie jazdy wszystkie te miejsca zniknęły z raportów, które S-Bahn-Berlin GmbH składał rządowi Brandenburgii, ponieważ dopasowano rozkład jazdy. Dopasowano go w ten sposób, że zmniejszono planową prędkość składów a nie dlatego, że naprawiono tory.

              Składy zaś kursowały do pewnego momentu, w którym ze względów bezpieczeństwa nie dało się ich więcej wypuścić z zajezdni.

              System S-Bahn w Berlinie implodował.

              Nie muszę dodawać, że ani pani Merkel ani pan Mehdorn do dzisiaj nie ponieśli żadnych konsekwencji swoich działań i zaniedbań.

              Czy o taki model zarządzania niemieckimi kolejami państwowymi rozchodzi się panu "ekspertowi" ?
              • wubecja Re: Najnowszy monitoring 07.08.13, 10:35
                map4 napisał:
                > Nie strój sobie żartów. DB poziomem obsługi powoli dochodzi do standardów znany
                > ch z PKP.

                Teraz wszyscy biorą system od Chinczyków.

                > Ciekawe, jak pan "ekspert" skomentuje sytuację w berlińskim S-Bahnie.

                Chyba tak jak wyżej - szukanie zysku.

                > Czy o taki model zarządzania niemieckimi kolejami państwowymi rozchodzi się pan
                > u "ekspertowi" ?

                Tu pisze tak:
                www.rynek-kolejowy.pl/46893/mniejszy_zysk_db_w_pierwszym_polroczu.html
                Przewozy towarowe DB wciąż znajdują się w trendzie spadkowym. Ilość towarów w wagonach DB w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2013 r. zmniejszyła się o 2,8 proc., czyli o 5,6 mln ton do 196,7 mln ton (dla porównania PKP Caro, będące drugim, największym przewoźnikiem towarów w Europie przewiozło w całym 2012 r. ok. 117 mln ton ładunków). Praca przewozowa DB natomiast spadła o 4,4 proc. do 51,6 mld tonokilometrów.

                Warto wspomnieć, że w odróżnieniu do Deutsche Bahn Polskie Koleje Państwowe wyniki finansowe podają tradycyjnie z niemal rocznym opóźnieniem poprzez publikację raportu rocznego. Zazwyczaj nie towarzyszy temu nawet żadna konferencja prasowa.

                DB tłumaczy niższe zyski głównie zawirowaniami w światowej gospodarce. Do tego doszły jeszcze wyższe koszty wynagrodzeń dla pracowników i podwyżki cen energii elektrycznej, a także nieprzewidziane czynniki atmosferyczne – przedłużająca się zima oraz czerwcowa powódź na południu Niemiec.
                • kolejar Re: Najnowsze maszyny DB 10.08.13, 15:53
                  wubecja napisała:

                  > map4 napisał:
                  > > Nie strój sobie żartów. DB poziomem obsługi powoli dochodzi do standardów
                  > znany
                  > > ch z PKP.

                  To prawda. Niedawno cały dzień całkiem służbowo smile spędziłem w Lok. Legnica. I obok, na torach towarowych widziałem na żywo najnowszy nabytek kolei DB!!! To elektryczna maszyna towarowa o oznaczeniu 3Ea. Rewelacyjna konstrukcja, oparta na planach elektrowozu Wł22M kolei SŻD, opracowana w Polsce i produkowana przez Pafawag w latach 1957-1972. Koleje DB odkupiły je od kolei PKP po cenie złomu jako skasowane, gdzie służyły jako seria ET21 "Sputnik". Po naprawach głównych te legendarne lokomotywy objęły służbę w DB do obsługi pociągów na szlakach PKP-PLK.
                  • kolejar Re: Najnowsze maszyny DB 10.08.13, 15:57
                    PS:
                    DB 3Ea "Sputnik" wygląda wspaniale! Pudło całe w klasycznym kolorze "vehrkers-rot", a na pysku biały pas z logo DB.
    • poloeschatolo może złożymy się na prezent dla kolejara? 23.09.13, 19:31
      np. taki kolorowy

      https://bi.gazeta.pl/im/e8/9d/df/z14654952V.jpg
      • map4 Re: może złożymy się na prezent dla kolejara? 24.09.13, 12:56
        poloeschatolo napisała:

        > np. taki kolorowy

        jeśli już, to na obrazku powinien być parowóz. Te wszystkie nowomodne elektryczne i spalinowe wozidełka nijak nie umywają się do majestatu, potęgi i odgłosów wydawanych przez klasyczną lokomotywę napędzaną węglem i wodą.
        • wubecja Re: może złożymy się na prezent dla kolejara? 24.09.13, 17:33
          map4 napisał:
          > jeśli już, to na obrazku powinien być parowóz. Te wszystkie nowomodne elektrycz
          > ne i spalinowe wozidełka nijak nie umywają się do majestatu, potęgi i odgłosów
          > wydawanych przez klasyczną lokomotywę napędzaną węglem i wodą.

          a jeśli prezent to z jakiej okazji? i czy wydajność parowozu dorówna majestatu Kolejara?
          tu cała kolekcja:
          www.google.pl/search?q=rail+tattoo&client=firefox-a&hs=TUB&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=rrBBUovwJKbx4QTZuYDICw&ved=0CDAQsAQ&biw=1075&bih=633&dpr=1
          • wubecja train tattoo 24.09.13, 17:36
            www.google.pl/search?q=train+tattoo&client=firefox-a&hs=rWB&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=QrFBUr-BDaLq4gStxoCIBw&ved=0CCsQsAQ&biw=1075&bih=633&dpr=1
            • poloeschatolo miłośnikowi train symulatora 24.09.13, 21:46
              rekomendowałbym jednak klasyczny motyw

              https://www.bodyartdiary.com/wp-content/uploads/2012/08/darly-railroad-tattoo_49.jpg
              • wubecja Re: miłośnikowi train symulatora 24.09.13, 23:19
                poloeschatolo napisała:

                > rekomendowałbym jednak klasyczny motyw
                >

                Kupcie mu koleżanko klocki Lego "Euro-Legoland" wg. projektu Bolka.
                Albo puzzle. Niech ćwiczy rozpuszczanie świadomości narodowej w euroholu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka