Dodaj do ulubionych

Kaczyński,wyp...!

20.11.06, 12:21
Nienawidzę tego obleśnego kurdupla i jego świty. Polacy,którzy wyjechali za
granicę,to w jego mniemaniu nieudacznicy.
Gdyby nie pan,panie prezydencie,to być może mój Torbacz byłby dziś ze mną, a
nie na angielskim zadupiu. Mam nadzieję że nastąpi krwawa rewolucja,która
wymiecie pański tłusty tyłek z salonów Warszawki. Już by było lepiej,gdyby
prezydentem Polski został Krzysztof Skiba z Big Cyca-przynajmniej mielibyśmy
się z czego śmiać.
Obserwuj wątek
    • lillalu Re: Kaczyński,wyp...! 20.11.06, 12:29
      Wiem,wiem,mój wątek jest infantylny i wulgarny.
      • napoj.chmielowy Re: Kaczyński,wyp...! 20.11.06, 13:56
        lillalu napisała:

        > Wiem,wiem,mój wątek jest infantylny i wulgarny.

        Gdy w telewizji występuje miernota
        użyj pilota ach użyj pilota
        Pilot to władza
        co władcom przeszkadza
        sączyć swe jady
        w twe mózgowe zwoje
        (by popsuć myśli by popsuć nastroje)
        • lillalu Re: Kaczyński,wyp...! 20.11.06, 14:32
          Niechaj się pozór przeistoczy w powód.
          Jedyny imperator-władca porcji lodów!
    • map4 Re: Kaczyński,wyp...! 20.11.06, 16:19
      lillalu napisała:

      > Nienawidzę tego obleśnego kurdupla i jego świty. Polacy,którzy wyjechali za
      > granicę,to w jego mniemaniu nieudacznicy.

      A tu to się z panem Kaczyńskim w pełni zgadzam. Wyjechałem, ponieważ jestem
      nieudacznikiem: nie umiem kłamać w żywe oczy, nie umiem kraść, nie umiem
      przekupywać, nie umiem włazić w tyłek, nie odczuwam zawiści ni zazdrości. Nie
      jestem zakłamany.

      Kiedy mieszkałem w Polsce byłem mocno nieszczęśliwy, ponieważ dobry Bóg
      skonstruował mnie w sposób całkowicie z Polską niekompatybilny.

      Jaka Polska jest, każdy widzi.
      I tylko nieudacznicy są w niej nieszczęśliwi.
      • map4 Re: Kaczyński,wyp...! 20.11.06, 16:23
        Lillalu:

        poprzednim postem chciałem Ci jedynie przekazać, że bycie nazwanym
        nieudacznikiem przez indywiduum pokroju pana Kaczyńskiego uważam za duży komplement.

        Zostań nieudacznicą - to nobilituje.
      • anu_anu Re: Kaczyński,wyp...! 20.11.06, 20:36
        Mapie drogi, przesadziłeś.
        Żyję tu i teraz - i mogę każdemu (w tym i sobie) śmiało spojrzeć w oczy.
        Czuję się zadowolona ze swojej pracy oraz ze swego wynagrodzenia (choć tu
        dobrego nigdy za wiele!).
        Ludzi z którymi pracuję - zmienili pracę ze mną - co jak sądzę bardzo przemawia
        za mną.
        Mam dom, ogródek, jakieś samochody i możliwośći robienia tego na co mam ochotę.
        Mam też poukładane życie osobiste i całkiem sensowną córką - już na studiach.
        Mieszkanie w Polsce nie oznacza bycia złodziejem, łapówkarzem i kłamcą - lub
        alternatywnie nędzarzem.
        Wyjazd z Polski nie oznacza bycia nieudacznikiem.
        Wg mnie decyzja o wyjeździe może być podjęta na zasadzie, że "tam"
        (gdziekolwiek by to "tam" było) łatwiej o pracę, że jest lepiej płatna, że
        można coś odłożyć, że można tam zrobić większą karierę. Różne są przesłanki
        wyjazdów i nie zamierzam tu nikogo oceniać. Ale ocena, że ci co zostali - to
        łobuzy - jest tak samo uprawniona.

        • anu_anu Re: Kaczyński,wyp...! 20.11.06, 20:37
          c.d. jak twierdzenie, że wyjeżdżają tylko nieudacznicy.
        • tomek854 Re: Kaczyński,wyp...! 20.11.06, 21:18
          To jestes szczesliwa.

          A teraz poradz mi jak ja mam sie dorobic samochodu i domka z ogrodzkiem:
          - pracujaz za 777 zlotych w gimnazjum, jak moja kumpela z roku?
          - czy moze pracujac po 18 godzin na dobe, jak moja dziewczyna ostatnio? wink
          • map4 Re: Kaczyński,wyp...! 21.11.06, 08:47
            tomek854 napisał:

            > A teraz poradz mi jak ja mam sie dorobic samochodu i domka z ogrodzkiem:
            > - pracujaz za 777 zlotych w gimnazjum, jak moja kumpela z roku?
            > - czy moze pracujac po 18 godzin na dobe, jak moja dziewczyna ostatnio? wink

            Tomku, używasz argumentów finansowych, które - nie ukrywam - mają swoje
            znaczenie. Ja akcentuję inaczej: dla mnie najważniejsza jest działająca
            komunikacja miejska, kranówka którą piję bez przegotowania, tomografia
            komputerowa na którą znajoma czekała ostatnio CAŁE DWA DNI - jak na tutejsze
            standardy to i tak skandalicznie długo czy wreszcie plomby w zębach wymieniane
            co dwa lata na nowe, za darmo.

            Znajomego zatrzymał ostatnio patrol policji. Standard: prawko i dowodzik
            poprosimy. Nie miał. Wsiedli więc wszyscy w radiowóz i pojechali do niego do
            domu po dokumenty. Nie mieli zbyt daleko, to prawda, ale liczy się sam fakt
            chęci niesienia pomocy ze strony policji.

            Byłem świadkiem następującej sceny: babcia jedzie autobusem. Nagle odzywa się do
            kierowcy: czy mógłby się pan zatrzymać na ulicy pod numerem xyz ? Mieszkam tam,
            a mam ostanio problemy z nogami ... Dodam, że było to pomiędzy dwoma
            przystankami. Oczywiście, babcia została wysadzona pod domem, kierowca obniżył
            zawieszenie i wysunął nawet babci platformę.

            Mówisz o pieniądzach Tomku i masz rację. Samochód, mieszkanie, motocykl, wczasy,
            wizyty w restauracjach, kinie, muzeach i na koncertach - to wszystko bez
            pieniędzy nie jest możliwe. Jest jednak coś jeszcze. Komfort codziennego życia w
            miejscu, w którym wysepki na rondach obsadzane są co roku na wiosnę świeżymi
            kwiatami. Działające wodociągi, szybsza niż własny samochód komunikacja miejska,
            lekarze specjaliści, na wizytę u których czekam maksymalnie dwa dni czy też
            wreszcie śmieszne małe pługi odśnieżające chodniki maksymalnie w godzinę po
            ustaniu opadów śniegu. Z przodu ma toto mały pług, wymiaru dokładnie chodnika a
            z tyłu od razu sypie solą.

            Z chęcią płacę moje podatki, bo widzę, że te pieniądze wydawane są potem dla
            wygody mojej i moich sąsiadów. Porozmawiamy o Polsce a konkretnie o poziomie
            usług komunalnych we Wrocławiu ? O frustracjach życia codziennego ? O rosnących
            opłatach i zanikających usługach ? O cieknących miesiacami dachach w kamienicach
            komunalnych ? O śmierdzącej nawet po przegotowaniu wodzie z kranu ?
            O ZDiK ? A może o wrocławskiej oczyszczalni ścieków ?

            To jest właśnie życie i róznica w życiu na zachodzie i we Wrocławiu. Pieniądze
            są ważne, oczywiście. Tak samo jak organizacja usług publicznych.
            • sztuk6mistrz Re: Kaczyński,wyp...! 22.11.06, 12:47
              map4 napisał:


              Porozmawiamy o Polsce a konkretnie o poziomie
              > usług komunalnych we Wrocławiu ? O frustracjach życia codziennego ? O rosnących
              > opłatach i zanikających usługach ? O cieknących miesiacami dachach w kamienicac
              > h
              > komunalnych ? O śmierdzącej nawet po przegotowaniu wodzie z kranu ?
              > O ZDiK ? A może o wrocławskiej oczyszczalni ścieków ?
              >
              > To jest właśnie życie i róznica w życiu na zachodzie i we Wrocławiu. Pieniądze
              > są ważne, oczywiście. Tak samo jak organizacja usług publicznych.
              >

              Map jak zwykle niedoinformowany, generalizujący i sflustrowany jak odrzucony
              kochanek.
              Jadąc komunikacją zbiorową (autobus-przedsiębiorstwo prywatne) z mojej wiochy do
              Wrocławia, kierowca zatrzymuje się gdzie pasażer potrzebuje i gdzie on może.
              Zaraz dalszy ciąg, tylko dzieciaka odbiorę ze szkoły - 10min. drogi przez
              zielony, stary i piękny Wrocław.
              • sztuk6mistrz Re: Kaczyński,wyp...! 22.11.06, 13:39
                sztuk6mistrz napisał:

                > map4 napisał:
                >
                >
                > Porozmawiamy o Polsce a konkretnie o poziomie
                > > usług komunalnych we Wrocławiu ? O frustracjach życia codziennego ? O ros
                > nących
                > > opłatach i zanikających usługach ? O cieknących miesiacami dachach w kami
                > enicac
                > > h
                > > komunalnych ? O śmierdzącej nawet po przegotowaniu wodzie z kranu ?
                > > O ZDiK ? A może o wrocławskiej oczyszczalni ścieków ?
                > >
                > > To jest właśnie życie i róznica w życiu na zachodzie i we Wrocławiu. Pien
                > iądze
                > > są ważne, oczywiście. Tak samo jak organizacja usług publicznych.
                > >

                Jakoś najwięcej sflustrowanych ludzi spotykam na forum, a część ich to
                sflustrowani Wrocławianie aktualnie na robotach na Zachodzie. Sam na codzień mam
                do czynienia z ludźmi realizującymi się zawodowo, może nie do końca finansowo,
                ale ten rok uważają za dobry. Dalej - jakbyś był tak zadowolony jak piszesz, to
                już dawno zapomniałbyś o tym "strasznym" mieście, ze swoją "straszną"
                komunikacją, "straszną" wodą, itp. Nie wiem czemu okupuję przyjazd do Zurichu
                sraczką-dziwaczką, w drugą stronę nie? Czym ci ta we Wrocławiu woda śmierdzi? Na
                wsi mam gorszą - to kwestia w dużym stopniu rur. Czasami zachowujesz się jak
                neurotyczna panienka. A jak jest z komunikacją zbiorową w Dublinie, wiesz? A
                jaką wodę można wypić w Rawennie, wiesz? A jacy sflustrowani potrafią być
                Mediolańczycy, wiesz? Mendzisz Map. Wiem o bolączkach tego miasta więcej niż ty.
                Pracownię mam w starej kamienicy czynszowej w tzw. Trójkącie. Widzę biedę, o
                której na Zachodzie już nie pamiętają, może poza Hiszpanią, Grecją i Portugalią,
                ale nie jestem sflustrowany, nie muszę jechac na Zachód, żeby mieszkać wśród
                ludzi uprzejmych, inteligentnych, sympatycznych. To zależy od osobowości.
                • map4 Re: Kaczyński,wyp...! 22.11.06, 15:11
                  sztuk6mistrz napisał:

                  > Dalej - jakbyś był tak zadowolony jak piszesz, to
                  > już dawno zapomniałbyś o tym "strasznym" mieście, ze swoją "straszną"
                  > komunikacją, "straszną" wodą, itp.

                  We Wrocławiu zostali moi bliscy. Odwiedzając ich nóż mi się w kieszeni otwiera,
                  widząc organizację życia publicznego.

                  O problemach gastrycznych związanych z wrocławską wodą wspominać nie będę.
                  Stwierdzę tylko, że nie mam się czym chwalić ;-(

                  > Nie wiem czemu okupuję przyjazd do Zurichu
                  > sraczką-dziwaczką, w drugą stronę nie?

                  Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Wielokrotnie bywałem w Zurychu i nie
                  miałem żadnych problemów. No, może z zaparkowaniem samochodu w okolicy
                  Bahnhofstrasse, ale to już inny temat.

                  > Czym ci ta we Wrocławiu woda śmierdzi?

                  Chemią. Dokładnie nie wiem. Ma wstrętny smak, który nie zanika nawet po
                  przegotowaniu.

                  > To zależy od osobowości.

                  To zależy również od osiedla. Mieszkając w Polsce nie stać mnie było na
                  przeprowadzkę na inne (w domyśle lepsze) osiedle.
                • tomek854 Re: Kaczyński,wyp...! 22.11.06, 17:19
                  > Pracownię mam w starej kamienicy czynszowej w tzw. Trójkącie. Widzę biedę, o
                  > której na Zachodzie już nie pamiętają, może poza Hiszpanią, Grecją i Portugalią
                  > ,
                  > ale nie jestem sflustrowany, nie muszę jechac na Zachód, żeby mieszkać wśród
                  > ludzi uprzejmych, inteligentnych, sympatycznych. To zależy od osobowości.

                  Ty nie musisz. Bo masz pracownie - czyli jestes architektem, malarzem, czy
                  czymstam.

                  Jaka oferte masz dla, dajmy na to, nauczycieli fizyki? Dla archeologow? Dla
                  astronomow? Dla kierowcow? (mam wymieniac dalej?)
                  • sztuk6mistrz Re: Kaczyński,wyp...! 22.11.06, 21:54
                    A co ja biuro pośrednictwa pracy? Niech sobie sami szukają ofert, jak się trochę
                    pokręcą, to je znajdą.
              • tomek854 Re: Kaczyński,wyp...! 22.11.06, 17:17
                PKSy tez tak robia smile
            • tomek854 Re: Kaczyński,wyp...! 22.11.06, 17:24
              > Znajomego zatrzymał ostatnio patrol policji. Standard: prawko i dowodzik
              > poprosimy. Nie miał. Wsiedli więc wszyscy w radiowóz i pojechali do niego do
              > domu po dokumenty. Nie mieli zbyt daleko, to prawda, ale liczy się sam fakt
              > chęci niesienia pomocy ze strony policji.

              Ja nie musze ze soba wozic ani prawka, ani dowodu. Mam obowiazek dostarczyc je
              na wezwanie w ciagu 28 dni. smile

              A o pieniadzach pisalem w odniesieniu do poprzedniego postu: jezeli mowa o
              dorabianiu sie - mowa o pieniadzach.

              Ale mozemy tez porozmawiac o oczywistosciach - o tym np. ze sa takie kraje,
              gdzie z przyjemnoscia sie placi podatki, bo sie widzi, jak swietnie sa wydawane smile
          • bonczek_hydroforgroup Re: Kaczyński,wyp...! 21.11.06, 14:39
            A teraz poradz mi jak ja mam sie dorobic samochodu i domka z ogrodzkiem:
            > - pracujaz za 777 zlotych w gimnazjum, jak moja kumpela z roku?
            > - czy moze pracujac po 18 godzin na dobe, jak moja dziewczyna ostatnio? wink

            Z tego co wiem sa w Polsce prace lepiej płatne. Czy ktoś każe komuś za owe 777
            plz pracowac? Po za tym dom z ogródkiem domowi nie równy.
            A dlaczego ktoś pracuje 18 h/dobę.
            Znam te narzekania bo też byłem po tej samej stronie barykady ale wiem jedno jak
            się chce to znajdzie się pracę lepszą i nie przekona mnie argument , że takiej
            nie ma bo na bieżąco jestem w temacie.Zapraszam na Czerniakowską do pośredniak
            gdzie zniesmaczeni bezrobotni nie chcą pracy za 1300-1500.
            Co innego państwo i jego złodziejska polityka w stosunku do obywateli - tu z
            mapem4 zgadzam się.
            • tomek854 Re: Kaczyński,wyp...! 22.11.06, 17:22
              Sa. Ale zalozmy ze ja naprawde chce byc nauczycielem. Pokaz mi nauczyciela,
              ktory zarabia wiecej niz 1500 zlotych (wylaczywszy jezykowcow i zapierdalajacych
              z lewymi korepetycjami do poznego wieczoru).

              A ktos pracuje po 18 h na dobe, bo ma jeden etat, drugie tyle w prywatnych
              korepetycjach, zeby sie byc w stanie utrzymac i nie umrzec z glodu, a szef w
              pracy wykorzystuje ja i przerzuca na nia 2/3 roboty, ktora powinien robic kto
              inny. I w takim momencie masz wybor: albo zacisnac zeby i zapierdalac,
              frajerujac sie ciezko, albo jebnac to wszystko i wyjechac. Bo jak sie postawisz
              i nie bedziesz robic za duzo - stracisz tez etat. I powodzenia w sadzie pracy.

              I to jest kolejna przyczyna, bo jak slusznie napisal MAP nie tylko pieniadze sie
              licza. Ja np. chce byc w kraju, gdzie pracodawca bedzie traktowal mnie fair.
              • anu_anu Re: Kaczyński,wyp...! 25.11.06, 16:28
                Chyba jakoś inaczej na to patrzę.
                Jeżeli nie ma oferty dla fizyków (astronomów, nauczycieli) - tu gdzie ja jestem
                to są dwa wyjścia:
                1. Szukać miejsca - gdzie jest ta oferta
                2. Zobaczyć w jakim zawodzie są tu możliwości - poduczyć się i startować.
                Słowem - trzeba się zdecydować, czy bardziej się jest przywiązanym do miejsca
                czy do zawodu. Nie wiem dlaczego ten prosty FAKT kogoś frustruje? Co w tym jest
                nie fair
                Druga sprawa - życie trzeba planować z perspektywą długości życia. Nie wystarczy
                na rok, dwa, pięć. Spodziewałam się żyć lat kilkadziesiąt i na początku było
                naprawdę trudno! Do swojej pozycji zawodowej doszłam pracując na nią ciężko po
                kilkanaście godzin na dobę. Dziś też "często - gęsto" siedzę w pracy po 10
                godzin - ale to moja decyzja i nie mam o to do nikogo żalu.
                • map4 Re: Kaczyński,wyp...! 26.11.06, 05:16
                  anu_anu napisała:

                  > 2. Zobaczyć w jakim zawodzie są tu możliwości - poduczyć się i startować.

                  > Spodziewałam się żyć lat kilkadziesiąt i na początku było
                  > naprawdę trudno! Do swojej pozycji zawodowej doszłam pracując na nią ciężko po
                  > kilkanaście godzin na dobę. Dziś też "często - gęsto" siedzę w pracy po 10
                  > godzin - ale to moja decyzja i nie mam o to do nikogo żalu.

                  Piszesz o poduczaniu się, a jednocześnie piszesz o dziesięcioleciach spędzonych
                  na dochodzeniu do jakiejtakiej pozycji zawodowej. To jest właśnie to.
                  Dzisiaj aby wypracować sobie solidną, dającą zadowolenie pensję trzeba wielu
                  lat. Szybkie przyuczenie do nowego zawodu wyrzuca Cię z powrotem na początek
                  ścieżki, którą pniesz się od nowa, przez lata. Specjalizacja na tynku pracy jest
                  dziś taka, że coraz mniej ludzi stać (czasowo) na zmianę zawodu. Pozostaje Ci co
                  najwyżej możliwość małych korekt, zmieniając firmę i specjalizację. Albo kraj
                  zamieszkania.
                  • anu_anu Re: Kaczyński,wyp...! 26.11.06, 13:24
                    Żeby nie teoretyzować mogę opisać własne doświadczenia.
                    Zaczynałam jako nauczycielka (uczyłam matematyki w szkole podstawowej).
                    Zmieniłam pracę z powodów finansowych.
                    Później pracowałam jako księgowa. Pracę zmieniłam z powodu znudzenia.
                    W kolejnej odsłonie pracowałam w firmie informatycznej wdrażającej
                    oprogramowanie - dokładniej w dziale wdrożeń. Odeszłam z powodu konfliktu
                    poglądów na realność pewnych propozycji.
                    Teraz pracuję w zupełnie innej branży, choć jestem dość blisko z wdrożeniami
                    oprogramowania.
                    W każdej pracy zaczynałam jako szeregowy pracownik i w każdej dochodziłam do
                    satysfakcjonującej pozycji. W każdej z prac zaczynałam od cieniutkich pieniędzy
                    i z latami one rosły - razem z moją pozycją. Dlatego właśnie twierdzę, że da się
                    TU i TERAZ coś osiągnąć. Ale też w każdej pracy - naprawdę się napracowałam i
                    nic nie dostałam "na piękne oczy"...
        • map4 Re: Kaczyński,wyp...! 21.11.06, 08:12
          Masz rację, przesadziłem.

          Przepraszam tych wszystkich, ktorzy z czystym sumieniem, nie kantując, oszukując
          i nie kradnąc zdołali urządzić się w Polsce.

          Z pewnością są tacy. Podziwiam ich.
    • sztuk6mistrz Re: Kaczyński,wyp...! 22.11.06, 13:44
      Zgadzam się z tobą całkowicie. Większych głupków u władzy nie pamiętam od czasów
      Gomułki, a pamiętam sporo, i sporo od życia w dupę dostałem, dzięki takim palantom.
      • lillalu Re: Kaczyński,wyp...! 26.11.06, 12:46
        Tak to jest jak maniak wielkości z kompleksami zacznie rządzić krajem.Tak samo
        jak Kim Ir Sen czy Saddam Husajn. To też takie wredne, krzykliwe kurdupelki,
        które tylko potrafią mącić...
        • sztuk6mistrz Re: Kaczyński,wyp...! 26.11.06, 14:21
          Przeżyliśmy bolszewików to i przeżyjemy mniejszewików. Zaraz po wyborach
          parlamentarnych, powiedziałem że na polityce się nie znam, ale na estetyce tak i
          kurduple mi się stanowczo nie podobają.
          • map4 Re: Kaczyński,wyp...! 29.11.06, 13:43
            sztuk6mistrz napisał:

            > ale na estetyce tak
            > i
            > kurduple mi się stanowczo nie podobają.

            nie jesteś sam - już mój dziadek pouczał mnie, żeby na kurdupli uważać.
            Jak się pewnego wieczora wyraził - u kurdupli serce oparte jest o gówno.

            Coś w tym jest ...
            • anu_anu Re: Kaczyński,wyp...! 29.11.06, 16:57
              Zachwycające...
    • ryko Re: Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa i kasety video :) 30.11.06, 14:25
      lillalu napisała:

      > Nienawidzę tego obleśnego kurdupla i jego świty. Polacy,którzy wyjechali za
      > granicę,to w jego mniemaniu nieudacznicy.
      > Gdyby nie pan,panie prezydencie,to być może mój Torbacz byłby dziś ze mną, a
      > nie na angielskim zadupiu. Mam nadzieję że nastąpi krwawa rewolucja,która
      > wymiecie pański tłusty tyłek z salonów Warszawki.

      Lila

      O gustach nie będę się wypowiadał, niemniej swą tezę postawiłaś na kłamliwym
      przekazie. On tak nie powiedział.KROPKA.

      Co zaś się tyczy motywacji wyjazdowych to nie względy estetyczne decydują o
      wyjazdach, tylko bieda tu panująca i brak szans... zapytaj swojego Torbacza.

      Wynikają one jednak po pierwsze z dorobku PRLu i komunistów (obecnych teraz w
      SLD, LiD i uosabianych między innymi przez "światłego" eks. "prezia"
      niewylewającego za kołnierz, estetycznego, nie-kurdupla Kwaśniewskiego).
      A po drugie z fasadowości (układowości) III RP.

      Co do krwawej rewolucji to Ci (ani nikomu innemu) nie życzę jej
      przeżyć/doświadczyć... bo zyskują na niej tylko bez zachamowań przeróżnej maści
      bandyci.

      Myśl więcej dziewczyno - to nie boli !!!
      • sztuk6mistrz Re: Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa i kasety video : 30.11.06, 15:18
        ryko napisał:


        > Myśl więcej dziewczyno - to nie boli !!!

        wypowiadać się można ad rem, ad catedra, ale nie ad personam!
        • ryko Re: Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa i kasety video : 30.11.06, 15:47
          Sorki, ale są pewne granice...

          Niech sobie sama przeczyta co naskrobała i się nad tym zadumała... refleksja nie
          boli... a przynajmniej nie powinna sad
          • sztuk6mistrz Re: Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa i kasety video : 30.11.06, 16:50
            ryko napisał:

            > Sorki, ale są pewne granice...

            Jakie?
            > Niech sobie sama przeczyta co naskrobała i się nad tym zadumała...

            Ty też.
            refleksja ni
            > e
            > boli... a przynajmniej nie powinna sad

            Empatia również (nie kochasz - nie jesteś kochany). Pozdrawiam
          • anu_anu Re: Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa i kasety video : 30.11.06, 18:12
            Ten kawałek o boleniu też możesz sobie darować.
            • ryko Re: Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa i kasety video : 30.11.06, 20:23
              Jacy delikatni... nie bądźcie jak kacze tłuste tyłki o kurduplowatych zasadach tongue_out
              Nieprawda, że piękne określenie... i jak cudnie pasuje big_grin

              Hehehe
              Trzeba różnić w pogladach ale wzajemnie się szanować.
              Nikt nie ma monopolu na rację... całe szczęście.
              • hurysa1 Re: Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa i kasety video : 30.11.06, 20:42
                ryko napisał:

                > Jacy delikatni... nie bądźcie jak kacze tłuste tyłki o kurduplowatych zasadach
                > tongue_out
                > Nieprawda, że piękne określenie... i jak cudnie pasuje big_grin
                >
                > Hehehe
                > Trzeba różnić w pogladach ale wzajemnie się szanować.
                > Nikt nie ma monopolu na rację... całe szczęście.

                A ja nie jestem delikatna. Dla mnie kurdupel to kurdupel, głupek to głupek (a
                czasami matoł), garbatych nazywam volkswagenami etc. Co do Pary Bliźniaków
                Panującej Nam, to ich wzrost nie interesuje mnie specjalnie, bardziej ich model
                człowieka-narodu-życia, ich prawdomówność i wizje. Tu mam poważne wątpliwości.
                Po pierwsze, są strasznie anachroniczni (psychiki pewne, że kiedyś było dobrze
                zwane konserwatywnymi ujawniają nieuświadomioną tensknotę za matczynym łonem).
                Po drugie, w rozwoju intelektualnym zatrzymali się na poziomie mechaniki
                newtonwskiej (podejrzewam, że nawet nie słyszeli o "logice rozmytej", "sieciach
                bayesowskich" czy też "zasadzie niepewności". Po trzecie, mają bardzo wybiórcze
                podejście do historii zarówno odległej jak i wspólczesnej. Tak wybiórcze, że
                podejrzewam ich o instrumentalizację. Po czwarte, zadają się z ludźmi o miernej
                reputacji. Na razie tyle. Dasz swój ryk Ryko?
                • ryko Re: Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa i kasety video : 30.11.06, 20:56
                  hurysa1 napisała:
                  > ...Dasz swój ryk Ryko?

                  Innym razem... z przyjemnością tym bardziej, że widzę że będe miał z kim... big_grin
                  Teraz już lecę pobawić sie Andrzejkowo smile))

                  Tutaj wkurzyło mnie takie bezrefleksyjne wypisywanie kłamliwych bzdur...
                  • sztuk6mistrz Re: Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa i kasety video : 30.11.06, 21:03
                    Chciałbyś mnie obrazić? Ryczysz nie na tego słonia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka