na zielonej łące

09.03.07, 15:21
ukryte głęboko informacje z nocnego serwisu pap-u

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3974872.html
i jeszcze coś o funkcjonariuszach podległych p. min. szyszko-wnikowi

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3975509.html
    • ryko Re: na zielonej łące 09.03.07, 15:36
      Kurcze,

      Chyba każą nam wyburzyć wszystkie budowle i zamknąć wszystkie fabryki niezgodne
      z prawem unijnym... i nasuwa sie watpliwość czy jakaś stara, ważna decyzja z
      automatu staje się nie ważna jeżeli okazuje się niezgodna z nowym prawodawstwem ??

      Czyżby starożytna zasada nie działania prawa wstecz po wejściu do UE, została
      zniesiona ??
    • poloeschatolo powinność geodeta 10.03.07, 00:33

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3977613.html
      rospuda - fakty i mity wg gddkia

      rospudatak.pl/index.php?page=tresc&id=2
      zwłaszcza synteza porównania z wariantem tzw. ekologów

      rospudatak.pl/index.php?page=porownanie
      polecam uwadze wiersz 4 gdzie przytaczane są informacje o zniszczeniu tylko
      (aż?) 700 m2 torfowiska - jeśli ktoś z was potrafi mi to wytłumaczyć to
      przeczytam to z chęcią - mi wychodzi wielkość kilkudziesięciokrotnie większa
      (500 mb * ok 20 m = 10000 m2 = 1 ha
      oraz przedostatni wiersz tabeli z przewidywanym czasem realizacji inwestycji
      8-10 lat.
      ciekawi mnie to bo S3 Legnica-Lubawka, która jest na etapie OOŚ (EIA w
      terminologii angielskojęzycznej) ma być gotowa do 2013
    • napoj.chmielowy Na zielonej trawce 10.03.07, 01:33
      raz dwa trzy
      pasły się pratchawce
      raz dwa trzy
      jeden mówi do drugiego
      przycz cewki malpidżiego
      raz dwa trzy...
    • poloeschatolo Kto chce ingerować w przyrodę, 13.03.07, 11:44
      ten musi wykazać, że jej nie zaszkodzi

      całość analizy prawnej tu:
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070313/prawo/prawo_a_6.html
    • poloeschatolo Re: na zielonej łące 15.03.07, 10:57
      chmielowy mnie ubiegł

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35645&w=59055402
      lecz dla poprawy nastrojów umysłów nieco ztechnokratyzowanych - sam wzrost
      gospodarczy nie jest wcale taki dobry

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3988651.html
    • poloeschatolo marnotarwstwo żywności 16.03.07, 14:09
      a przez to pieniędzy konsumentów i energii potrzebnej do produkcji żarcia

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3991577.html
    • poloeschatolo Re: na zielonej łące 16.03.07, 17:32
      życząc smakowitego kotlecika lub kiełbaski wyją męczone i mordowane zwierzęta:

      "Ponad 60 tys. psów i 14 tys. kotów trafiło w 2005 roku do opłacanych przez
      gminy schronisk dla bezdomnych zwierząt. Zginęło tam co najmniej 16 tys. psów i
      prawie 6,5 tys. kotów. Z każdym rokiem rośnie odsetek zwierząt, które nie
      przeżyły pobytu w przytułku - wynika z raportu Biura Ochrony Zwierząt Fundacji
      Azylu pod Psim Aniołem"
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3992729.html

      także zwierzęta rzeźne
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3992664.html
    • poloeschatolo sondaż 19.03.07, 01:22
      62 : 17 dla ochrony doliny rospudy w sondażu CBOS-u (mam ograniczone zaufanie do
      tego ankietera, wolę pgb)

      całość pod wymownym tytułem przyroda ważniejsza niż postęp:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3996205.html
    • poloeschatolo rospuda - pierwsze bęcki 20.03.07, 08:53
      Dolina Rospudy: Polska i Bruksela będą się procesować

      Komisja Europejska zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu o
      wydanie nakazu wstrzymania budowy obwodnicy Augustowa przez Dolinę Rospudy.
      Takie stanowisko zajęli właśnie szefowie gabinetów unijnych komisarzy -
      dowiedziała się w Brukseli, Katarzyna Szymańska-Borginon. Oficjalnie decyzję o
      skierowaniu wniosku do Trybunału podejmą we środę unijni komisarze. Będzie to
      już tylko formalność. (ks, RMF)

      za:
      www.rzeczpospolita.pl/News/1,10,63926.html#63926
      • poloeschatolo Re: rospuda - pierwsze bęcki 21.03.07, 13:11
        no i doczekaliśmy się:

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4002505.html
      • poloeschatolo bęcki - pełna informacja 21.03.07, 13:19
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4002505.html

        plus coś a propos buty naszych oberurzędników
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4001668.html
    • poloeschatolo Ekologia podobnym zagrożeniem jak komunizm 21.03.07, 13:26
      a do tego "ekologizm" staje się nową religią - rzekł v.klaus prezio republiki
      czeskiej

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4002557.html
      • poloeschatolo Bezpieczeństwo albo śmierć 21.03.07, 16:42
        - kolejny cymbał w chórze

        www.rzeczpospolita.pl/News/1,10,64274.html#64274
    • poloeschatolo chcą zastrzelić misia Knuta... 21.03.07, 16:48
      okres wiosenny sprzyja epidemiom chorób umysłowych (nie tylko polaków)

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4003448.html
    • poloeschatolo nad zieloną łąką 30.03.07, 16:39
      kolejny smaczek z ministerstwa (tzw. ochrony) środowiska

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4026406.html
    • ryko Ekologia: mutacja komunizmu 02.04.07, 10:47
      hehehe,

      To już wiem dlaczego tak alergicznie reaguję na "postępowe" ruchy... to po
      prostu mutacja komunizmu, którego jestem michnikowo-zwierzęcym przeciwnikiem big_grinDD

      Z Rzepy:
      =================
      Tak zwany ruch ekologiczny jest mutacją komunizmu. Ideologia komunistyczna
      bowiem - opisał to już pewien czas temu Jarosław Marek Rymkiewicz - nie umarła,
      tylko mutuje. Objawia się to w rozmaitych nowoczesnych lewackich ruchach
      społecznych. Na przykład ruchu na rzecz zrównania pozycji kobiet i mężczyzn,
      zrównania odmienności seksualnych z normalnością czy wreszcie ruchu na rzecz
      ochrony środowiska.
      Całość:
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070402/druga_strona_a_4.html
      • napoj.chmielowy Re: Ekologia: mutacja komunizmu 02.04.07, 11:26
        ryko napisał:

        > hehehe,
        >
        > To już wiem dlaczego tak alergicznie reaguję na "postępowe" ruchy... to po
        > prostu mutacja komunizmu, którego jestem michnikowo-zwierzęcym przeciwnikiem big_grin
        > DD
        >
        >

        Zrób taki mały eksperyment: pójdź nad Odrę zaczerpnij z niej szklankę wody i
        wypij duszkiem. Zrozumisz natychmiast po co i dlaczego istnieją ekolodzy.
        • map4 Re: Ekologia: mutacja komunizmu 02.04.07, 11:38
          napoj.chmielowy napisał:

          > Zrób taki mały eksperyment: pójdź nad Odrę zaczerpnij z niej szklankę wody i
          > wypij duszkiem. Zrozumisz natychmiast po co i dlaczego istnieją ekolodzy.

          Natychmiast to może nie - woda z Odry musi najpierw dotrzeć do żołądka i zacząć
          z nim reagować. Chętnie bym Ryka zmieniającego barwy na twarzy po wypiciu wody z
          Odry poobserwował.

          Z drugiej jednak strony - pod Monachium znajduje się jezioro Starnberg. Jest ono
          dość duże i niestety zbyt czyste. Ekologia doprowadziła do tego, że z braku
          minerałów roślinność wymiera, z braku roślinności wymierają zaś ryby. Z braku
          ryb wymierają rybacy, a ponieważ ryby były pyszne, a rybaków dużo, to tematem
          zainteresowali się niestety politycy.

          Nie można z tą ekologią przeginać, w żadną stronę.
          • poloeschatolo Re: Ekologia: mutacja komunizmu 02.04.07, 12:22
            map4 napisał:

            > Z drugiej jednak strony - pod Monachium znajduje się jezioro Starnberg. Jest
            > ono dość duże i niestety zbyt czyste. Ekologia doprowadziła do tego, że z
            > braku minerałów roślinność wymiera, z braku roślinności wymierają zaś ryby. Z
            > braku ryb wymierają rybacy, a ponieważ ryby były pyszne, a rybaków dużo, to
            > tematem zainteresowali się niestety politycy.
            >
            > Nie można z tą ekologią przeginać, w żadną stronę.

            podeślij więcej szczegółów. pewnie przyczyną tego stanu są jakieś konkretne
            związki przyczynowo-skutkowe, których zarys widać w twojej relacji. np. w
            skandynawii "podobne" skutki wywołane były kwaśnymi deszczami.

            p.s.
            ja rykowi nie życzę picia wody z odry. zobligowałbym go tylko do utrzymywania
            się z kasy za resajkling gór śmieci wzdłuż linii kolejowej w-w brochów - w-w główny

            • map4 Re: Ekologia: mutacja komunizmu 02.04.07, 13:54
              poloeschatolo napisała:

              > podeślij więcej szczegółów. pewnie przyczyną tego stanu są jakieś konkretne
              > związki przyczynowo-skutkowe, których zarys widać w twojej relacji. np. w
              > skandynawii "podobne" skutki wywołane były kwaśnymi deszczami.

              Nie umiem dokładnie powtórzyć o co tam chodzi. Woda jest zbyt przejrzysta, za
              czysta, rośliny rosną zbyt słabo, więc i ryby wymierają. Taki był sens
              wypowiedzi jakiegoś typa z bawarskiego ministerstwa ochrony środowiska.
              Oczywiście winnych nie ma smile
              • poloeschatolo Re: Ekologia: mutacja komunizmu 02.04.07, 20:03
                map4 napisał:

                > Nie umiem dokładnie powtórzyć o co tam chodzi. Woda jest zbyt przejrzysta, za
                > czysta, rośliny rosną zbyt słabo, więc i ryby wymierają. Taki był sens
                > wypowiedzi jakiegoś typa z bawarskiego ministerstwa ochrony środowiska.
                > Oczywiście winnych nie ma smile

                wolałbym dyskutować z faktami a nie z fuckami ale z pobieżnego oglądu wygląda na
                to, że:
                - jest to stosunkowo młode jezioro polodowcowe, w związku z czym proces jego
                ewolucji (związanej przede wszystkim ze wzrostem tzw. trofii czyli żyzności wód)
                jest w stosunkowo wczesnej fazie;
                - w ostatnich latach poprawiła się pewnie jakość wód w związku z wdrażaniem
                różnych dyrektyw środowiskowych, co spowodowało załatwienie problemu
                zanieczyszczeń punktowych wód w całej zlewni tego jeziora;
                - na to niestety nakłada się bezpośredni lub odległy efekt kwaśnych deszczy;
                - do tego jeszcze rybostan był wzmacniany zarybianiem gatunkami preferującymi
                wody bardziej żyzne;
                - wszystko się poprawiło a więc jest gorzej, zwłaszcza dla wędkarzy, którzy
                muszą znacznie dłużej moczyć kije.

                to pewna hipoteza na podstawie wiedzy ogólnej i twoich informacji.

                na koniec pytanie - czy kąpałeś się w tym bajorze i czy piłeś z niego wodę?

          • napoj.chmielowy Re: Ekologia: mutacja komunizmu 02.04.07, 12:49
            map4 napisał:

            >
            > Z drugiej jednak strony - pod Monachium znajduje się jezioro Starnberg. Jest on
            > o
            > dość duże i niestety zbyt czyste. Ekologia doprowadziła do tego, że z braku
            > minerałów roślinność wymiera, z braku roślinności wymierają zaś ryby. Z braku
            > ryb wymierają rybacy, a ponieważ ryby były pyszne, a rybaków dużo, to tematem
            > zainteresowali się niestety politycy.
            >
            > Nie można z tą ekologią przeginać, w żadną stronę.
            >

            Woda destylowana jest straszną trucizną.
            • ryko Re: Ekologia: mutacja komunizmu 02.04.07, 13:51
              Dokładnie chodzi o nie przeginanie.

              Bo mam wrażenie, że większości są to "ekologiści", którzy zainteresowani są
              samym protestem i autopromocją.

              Ostatnio np. wpadła mi broszurka WWF, gdzie (całkiem słusznie) piszą jak na
              wielu drobnych rzeczach można oszczędzać energię - a to wymień żarówkę
              tradycyjną na świetlówkę - zaoszczędzisz 60W, a to używaj zmywarki zaoszczędzisz
              kolejną porcję energii i wody, a tym samym środowisko - a z drugiej strony jakoś
              NIGDZIE nie słyszałem żadnego poważnego sprzeciwu owych w sprawie jeżdżenia
              milionów samochodów na światłach przez cały rok (ekstra zużycie rzędu 150W) i
              tony emisji najbardziej szkodliwych związków.

              Zakłamanie.
              Dla mnie tracą całą wiarygodność.
              • napoj.chmielowy Re: Ekologia: mutacja komunizmu 02.04.07, 15:05
                ryko napisał:

                > ś
                > NIGDZIE nie słyszałem żadnego poważnego sprzeciwu owych w sprawie jeżdżenia
                > milionów samochodów na światłach przez cały rok (ekstra zużycie rzędu 150W) i
                > tony emisji najbardziej szkodliwych związków.
                >
                > Zakłamanie.
                > Dla mnie tracą całą wiarygodność.

                Nie ma prostych ekologicznych równań.Ludzie bardzo często mylą ekologię z
                estetyką. Równo rozrzucone śmieci są bardzo ekologiczne (prawdziwa klęska
                ekologiczna jest przy wysypiskach), przyroda sobie wtedy radzi nawet z
                woreczkami foliowymi.
                • ryko Re: Ekologia: mutacja komunizmu 02.04.07, 17:35
                  napoj.chmielowy napisał:
                  > Nie ma prostych ekologicznych równań.Ludzie bardzo często mylą ekologię z
                  > estetyką. Równo rozrzucone śmieci są bardzo ekologiczne (prawdziwa klęska
                  > ekologiczna jest przy wysypiskach), przyroda sobie wtedy radzi nawet z
                  > woreczkami foliowymi.

                  n.c
                  Ja piszę o wiarygodności, a Ty o jakiś woreczkach.
                  Albo działa się na rzecz ekologii ZAWSZE i protestuje się ZAWSZE gdy może to
                  przynieść konkretny efekt albo całość to ściema dla naiwnych.

                  Jestem święcie przekonany, że np. w sprawie jazdy na światłach, przy głośnych
                  protestach ekologów, można było osiągnąć kompromis w postaci jazdy przez cały
                  rok ale TYLKO poza terenem zabudowanym... jak to podobno jest w paru krajach.
                  Przecież większość samochodów jeździ właśnie w miastach, tu jest największe
                  zanieczyszczenie powietrza i obowiązuje limit prędkości do 50/60 km/h co samo w
                  sobie już poprawia bezpieczeństwo.
              • anu_anu Re: Ekologia: mutacja komunizmu 03.04.07, 13:28
                Ryko,
                Różnica polega na tym, że używając zmywarki masz pozmywane naczynia (nawet ciut
                lepiej), zmieniając żarówkę masz zapewnione oświetlenie. Czyli zmniejszając
                koszty i zanieczyszczenie środowiska - nadal mamy ten sam efekt finalny.
                Natomiast w przypadku jeżdżenia na światłach - zmienia się efekt ostateczny - bo
                poprawia się bezpieczeństwo.
                I co tu ma do rzeczy zakłamanie?
      • ryko Re: Ekoterroryści 30.05.07, 23:27
        Są pierwsze wyroki big_grinDD

        Zdecydowanie CEL nie uświęca środków.
        ==========
        USA: ekoterroryści przed sądem

        W Oregonie kończy się precedensowy proces ekosabotażystów. - To społeczni
        aktywiści, którzy nieco przesadzili - oburzają się obrońcy praw człowieka

        Suzanne Savoie i Kendall Tankersley, które jutro staną przed sądem,
        prawdopodobnie zapłacą za miłość do natury więzieniem. Obie panie należą do
        grupy młodych bojowników oprawa zwierząt i czyste środowisko, zwących się
        swojsko Rodziną. W latach 1995 - 2001 Rodzina przeprowadziła ponad 20 ataków
        -głównie podpaleń - na zakłady mięsne, salony samochodowe i centra badawcze w
        kilku stanach. Gwoździem programu był spektakularny pożar ośrodka narciarskiego
        w Kolorado. Straty spowodowane przez Rodzinę szacuje się na ponad 40 mln
        dolarów. Część ataków skierowana była przeciw obiektom rządowym, jak biura
        administracji lasów. Celem było zmuszenie władz do dbałości o przyrodę. Od
        zeszłego tygodnia sąd federalny w Eugene wydaje wyroki na kolejnych członków
        Rodziny. Są traktowani jak terroryści...
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070530/swiat/swiat_a_1.html
        • ryko Re: Ekoterroryści 30.05.07, 23:35
          Aaaaa i jeszcze jeden artykulik zmuszający do samodzielnego myślenia tongue_out

          I tak przy okazji dopowiem od siebie, że podobno ostatnie pomiary na innych
          planetach układu słonecznego również wykazują wzrost średnich temperatur... hehehe
          ============
          Amok klimatyczny

          Globalne ocieplenie to fakt, słyszymy, i trudno temu zaprzeczyć.

          Globalne ocieplenie to poważny problem, słyszymy, i powiedzmy, że i z tym można
          się zgodzić. Manipulacja zaczyna się w momencie, gdy do owych dwóch stwierdzeń
          dochodzi trzecie - że globalne ocieplenie to efekt działalności człowieka. Wielu
          klimatologów podaje to w wątpliwość i ich argumenty trafiają do przekonania. W
          czasach Jagiełły w Polsce uprawiano winorośl - pozostały po tym nazwy
          miejscowości jak Łagiewniki czy Winiary (zresztą uprawiano ją wtedy nawet w
          Anglii). Z kolei w czasach Jana Chryzostoma Paska zimą Bałtyk zamarzał tak, że
          budowano na nim karczmy dla podróżnych. A potem znowu się ociepliło. A przecież
          przez wszystkie te wieki emisja do atmosfery dwutlenku węgla, spowodowana
          działalnością człowieka, była znikoma. Zresztą nadal taka pozostaje: jeden
          wybuch wulkanu wyrzuca w atmosferę tyle gazów cieplarnianych, ile cała światowa
          gospodarka wytwarza w ciągu trzech lat.

          Tak twierdzą klimatolodzy, ale to nie klimatolodzy mają w tej sprawie głos - rej
          wiodą działacze zielonych, politycy i media. Robienie histerii wokół protokołu z
          Kioto jest wygodne dla wielu środowisk. Intelektualne salony mają jeszcze jeden
          powód, by nienawidzić kapitalizmu i Ameryki, biznes ma argument, by klienci
          wyrzucali jeszcze niezużyte dobra i kupowali nowe, "energooszczędne", bogate
          kraje zaś - możliwość dławienia rozwoju krajów biedniejszych limitami emisji
          spalin, by nie mogły one zagrozić ich socjalnemu ciepełku. No, a dla mediów
          histeria jest po prostu żywiołem. Kto by psuł tak świetną zabawę, dopuszczając
          do głosu sceptycznych naukowców?

          Wobec masowej histerii jesteśmy bezsilni, co nie znaczy, że należy się w nią
          włączać, jak się zdarzyło właśnie kolegom z "Dziennika". Dlaczego, pyta
          retorycznie jego redaktor naczelny, gazeta nieulegająca modom politycznej
          poprawności rozpoczyna kampanię przeciwko globalnemu ociepleniu? Hm, może:
          dlatego, że właśnie zaczęła im ulegać?
          Rafał Ziemkiewicz
          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/druga_strona_070530/druga_strona_a_3.html
          • poloeschatolo Re: Ekoterroryści 31.05.07, 11:04
            i co jeszcze ryko podrzucisz?

            informację o procesie garstki osób z ALF (Animal Liberation Front)? nota bene
            tego rodzaju osobnicy są odpowiedzialni za "uwolnienie" z farmy w GB stada norek
            amerykanskich. miłego futrzaczka (niekoniecznie w formie spreparowanych skórek),
            które skutecznie przyczyniły się do drastycznego spadku liczebności i wymarcia w
            większości krajów UE rodzimej norki europejskiej...

            czy też kolejny bzdet rafała michnikowszczyzny ziemkiewicza, proponującego tyle
            - don't worry consume more?
            czyli wariant - trawienie, wchłanianie, wydalanie.
            jak rozumiem chcesz by twoje dzieci i wnuki żyły w gównie jakie im tatuś/dziadek
            bezmyślnie zafundował. zatem smacznych snów o międzygalaktycznej potędze, bo
            trzeba będzie już wkrótce zmykać w dal z tego padołu...
    • poloeschatolo jako kierowca wolę włączone światła 02.04.07, 20:07
      jest bezpieczniej

      jako mieszkaniec tej planety wolę ograniczać konsumpcję. zwłaszcza zbędną, tak
      jak zbędne jest podjeżdżanie wszędzie samochodem. można się przynajmniej napić
      alkoholu...

      to chyba jest bardziej zrównoważone podejście niż marnowanie czasu na
      poszukiwaniach "ekologistycznego" wroga
      • napoj.chmielowy Re: jako kierowca wolę włączone światła 03.04.07, 00:30
        Nie cierpię smochodów. Gdybym spotkał Forda nakopał bym dupę. Samochód jest
        pożeraczem przestrzeni, a ludzi jest coraz więcej. Cztery metry kwadratowe na
        jednego. Stąd ten tłok, te korki i zniszczone środowisko.
        • poloeschatolo Re: jako kierowca wolę włączone światła 03.04.07, 01:14
          ja bym fordowi nakopał jeszcze za birkenau, treblinkę, sobibór i bełżec
      • map4 Re: jako kierowca wolę włączone światła 03.04.07, 13:45
        poloeschatolo napisała:

        > jest bezpieczniej

        ale za to o wiele bardziej niebezpiecznie dla motocyklistów.

        Zapalone stale światła w motocyklach miały wyrównać szanse motocyklistów na
        bycie dostrzeżonymi we wstecznych lusterkach samochodów. Motocykliści jak
        powszechnie wiadomo nie siedzą w środku widocznej z daleka blaszanej puszki.

        > jako mieszkaniec tej planety wolę ograniczać konsumpcję. zwłaszcza zbędną, tak
        > jak zbędne jest podjeżdżanie wszędzie samochodem. można się przynajmniej napić
        > alkoholu...

        Ale do tego trzeba mieć jeszcze komunikację miejską, która jest prawdziwą
        alternatywą dla własnego pojazdu - przede wszystkim jeśli chodzi o szybkość
        przewozu.
        • anu_anu Re: jako kierowca wolę włączone światła 03.04.07, 14:35
          > Ale do tego trzeba mieć jeszcze komunikację miejską, która jest prawdziwą
          > alternatywą dla własnego pojazdu - przede wszystkim jeśli chodzi o szybkość
          > przewozu.

          Był czas przywyknąć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja