kotegaeshi1
30.05.07, 11:28
W Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Kielcach nie ma sporu zbiorowego z dyrekcją, tym samym nie ma też strajku, jednak większość lekarzy, solidaryzując się z protestującymi kolegami z innych placówek wzięła urlopy na żądanie.
Urlopy na żądanie wzięli także niektórzy lekarze pracujący w Niepublicznych Zakładach Opieki Zdrowotnej - np. w Kielcach przy ulicy Warszawskiej, Zamenhofa i Pocieszki.
Na Lubelszczyźnie urlopy wezmą lekarze obu szpitali w Zamościu, Tomaszowie Lubelskim, Hrubieszowie, Tarnogrodzie, Chełmie, w szpitalach w Biłgoraju, Puławach, Lubartowie, w szpitalu neuropsychiatrycznym w Lublinie i Państwowego Szpitala Klinicznego nr 1, chirurdzy i anestezjolodzy z PSK nr 4.
Do protestu OZZL dołączają też kolejne szpitale. W szpitalu w Legnicy od dziś nieczynne są przychodnie, oddziały pracują jak na ostrym dyżurze. Od rana kilkuset pacjentów daremnie szukało pomocy w tej placówce. Do gabinetów lekarskich wpuszczani są tylko ciężko chorzy.
Strajk płacowy - strajkiem... Ale kto policzy ilu umrze chorych nie doczekając planowych operacji? Bo biedacy lekarze chcą zarabiać po 5 tysięcy zł na etacie? P.S. Kto z was widział naprawdę biednego lekarza - jeżdżącego maluchem lub autobusem? - jeśli tak - chętnie go wspomogę...