hurysa1
21.10.07, 18:52
Politycy nie chcą myśleć dlaczego nie poszłam wybierać. Oni wolą mnie obrazić:
"Jan Rokita, który głosował w Krakowie, podkreślił wagę udziału w wyborach. -
Jak się jest obywatelem, to trzeba o czymś współdecydować, a jak się nie
współdecyduje, to znaczy, że ma się w pogardzie swoje współobywatelstwo, a
więc ma się w pogardzie także nas wszystkich współobywateli. Ja traktuję akt
głosowania jako podstawowy akt dla mojej wolności obywatelskiej. Czułbym się
byle kim, łachudrą, gdybym nie głosował - powiedział Rokita."