chlorofil1 28.01.08, 00:54 Świetny dialog: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4875009.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bonczek_hydroforgroup Piteruk 28.01.08, 08:04 Pracuje z celnikami od lat 15. To co dziś się dzieje z pozycji klienta i przedstawiciela klientów mogę śmiało uznać za sabotaż. Mentalność tej grupy zawodowej nie zmieniła się od lat. Spadły jednynie łapówki jakimi dorabiali praktycznie codziennie do pensji. Z jednej zmiany można było wziąć druga pensję a rekord padł na Okeciu gdy gość zarobił na mieszkanie na jednej zmianie. Podejście jak do zła koniecznego w osobie klienta nic , a nic się nie zmieniło. Tego strajku tak jak strajku lekarzy w żadnym aspekcie nie poprę mająć na uwadze ffakt, że 95% służby celnej to praca za biurkiem a nie w lotnych patrolach czy bezpośrednio na wschodniej granicy. Pracują 12 h co drugi dzień przy stmplowaniu papierków bo coraz większą część robią za nich systemy informatyczne. Liczą, clą, poprawiają, wystawiają opinie,komentarze... Po prostu ręce opadają. Jest jednak w tym wszystkim coś czemu się nie dziwię. Skoro od kilku lat do łbów się wbija jak jest dobrze, coraz lepiej to w końcu ktoś zacznie domagać się profitów z tego, za nim nastepny itak ...bez końca. Odpowiedz Link
hurysa1 Re: Piteruk 28.01.08, 08:12 Jeśli się nie mylę, w Nowym Testamencie celnicy są przedstawiani jako fach godzien pogardy. Odpowiedz Link
map4 Re: Piteruk 28.01.08, 12:23 hurysa1 napisała: > Jeśli się nie mylę, w Nowym Testamencie celnicy są przedstawiani jako fach > godzien pogardy. Tak i nie. Zgodnie z przesłaniem wiary, tak jak ja je zrozumiałem po przeczytaniu nowego testamentu żaden fach i żaden człowiek nie jest godnym pogardy. Jednocześnie czytając nowy testament jako świadectwo tamtych czasów jednoznacznie wyłania się z niego obraz celnika jako najbardziej w tamtych czasach pogardzanego sposobu zarabiania na życie. Co ważniejsze: Pojęcie "celnik" zmieniło swoje znaczenie od czasów nowego testamentu. Rzymski celnik sprzed dwóch tysięcy lat zajmował się zbieraniem podatków. Ceł nie znano, bo nie znano granic. To znaczy - poprawiam się - granice w dzisiejszym znaczeniu tego słowa nawet wtedy już istniały (na przykład umocniona północna granica imperium zabezpieczająca prowincję Germania Superior przed rajdami teutońskich hord), lecz ich załogi nie nakładały opłat celnych zadowalając się kontrolowaniem towarów pod kątem szmuglu. Do rzymskich celników wracając: fakt zbierania przez nich podatków, które nakładane były uznaniowo bez uwzględniania stanu lokalnej gospodarki (skąd ja to znam ?) uzasadnia pozycję społeczną a i również uczucia żywione przez narody Imperium Rzymskiego do swoich poborców podatkowych. Co ciekawe - nawet prostytutki stały wyżej od celników na drabinie społecznej w czasach tworzenia nowego testamentu. Co polecam uwadze celników protestujących dzisiaj na wschodniej granicy Imperium Europejskiego Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Synchroniczność. 28.01.08, 18:52 Zdania z kwantyfikatorem ogólnym dotyczące jakiejś grupy społecznej są zazwyczaj nieprawdziwe i nie wierzę w zdanie "wszyscy celnicy to łapówkarze". Przyczyny strajku celników są proste - wejście Polski do strefy S., ilość obowiązków wzrosła (prawdopodobnie dramatycznie) ilość etatów nie. Walczą o swoje. To, że celnik jest mniej romantycznym zawodem niż kierowca tira nie ma znaczenia. Strajk jest efektem tego jak w Polsce są ogólnie traktowani pracownicy. Odpowiedz Link
bonczek_hydroforgroup Re: Synchroniczność. 28.01.08, 20:33 "wszyscy celnicy to łapówkarze". nie nie wszyscy - przez 15 lat znałem 3-5, którzy nie brali - to jest około 5% tych z którymi pracowałem wejście Polski do strefy S., ilość obowiązków > wzrosła (prawdopodobnie dramatycznie) ilość etatów nie odpadła połowa roboty po wejsciu do Uni i szengen. Nie cli sie towarów unijnych a tych za biurek przerzucili do działów postepowań celnych, do lotnych oddziałów służby celnej oraz na zieloną trawę.. Strajk jest efektem tego jak w Polsce są ogólnie traktowani pracownicy. Traktowani są dobrze - w dupach sie poprzewracało jak lekarzom bo skonczyły lub ograniczyły sie układy i mozliwości a łapóweczki i ilość odpraw dramatycznie zmalała.. Coraz bardziej decydują komputery i Bruksela a nie przełożony Pracuje drogi napoju z nimi 15 lat więc znam temat od podszewki , tej bolesnej także... bonk Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: Synchroniczność. 28.01.08, 21:03 To co piszesz Bonku jest straszne. O co tym kolesiom chodzi w takim razie - spór trwa od 11 października i zawiera jakieś postulaty (nie bardzo wiem jakie). "W głowach się poprzewracało"? "Zbyt trudno w łapę brać, bo komputery"? Trochę mi się nie chce wierzyć, zbyt mi to trąci "fachem godnym pogardy" Odpowiedz Link
bonczek_hydroforgroup Re: Synchroniczność. 29.01.08, 10:29 Chodzi o pieniądze. To nie ulega dyskusji. Nie jestem tym żądaniom przeciwny szczególnie przez pryzmat propagandy o naszej gospodarce na przestrzeni ostatnich 2 lat. Nie mam nic przeciwko poniesieniu celnikom pensji choć nie o 1500 ale o mniejsze stawki /500-800/. Zdecydowanie popieram ich postulat zniesienia domniemania winy w przypadku skargi na Celnika. Wqurwia mnie jednak sposób protestu i obłuda w argumentach /zdecydowanej ich większośći/ jaką sie posługują. Można prowadzić strajk włoski, zgodnie z przepisami a nie zablokować kraj na kilka dni pozbawiając firmy zysku i powodując straty /dla mnie to sabotaż/ Jest jeszcze jedno ale - przecież każdy zaczynający pracę czy lekarza, czy celnika ma pełną świadomość z jakimi zarobkami na dzień dobry może się liczyć. Pracuje z nimi od wielu lat i nikt mnie nie przekona, podobnie jak z lekarzami , że jest to grupa zawodowa uboga, bez perspektyw i pozostawiona sama sobie. Reasumując : treść protestu w dużej części żądań - TAK, forma zdecydowanie NIE. Pamiętaj, że to my będziemy płacić odszkodowania firmom a nie celnicy Odpowiedz Link
napoj.chmielowy Re: Synchroniczność. 29.01.08, 11:03 bonczek_hydroforgroup napisał: > Chodzi o pieniądze. To nie ulega dyskusji. Nie jestem tym żądaniom > przeciwny szczególnie przez pryzmat propagandy o naszej gospodarce > na przestrzeni ostatnich 2 lat. Nie mam nic przeciwko poniesieniu > celnikom pensji choć nie o 1500 ale o mniejsze stawki /500-800/. Tak jest zazwyczaj. Mnie to nie dziwi bo codziennie robię zakupy i czuję jak szybko rosną ceny podstawowych produktów. > Zdecydowanie popieram ich postulat zniesienia domniemania winy w > przypadku skargi na Celnika. Wqurwia mnie jednak sposób protestu i > obłuda w argumentach /zdecydowanej ich większośći/ jaką sie > posługują. > Można prowadzić strajk włoski, zgodnie z przepisami a nie zablokować > kraj na kilka dni pozbawiając firmy zysku i powodując straty /dla > mnie to sabotaż/ Strajk włoski miałby podobne skutki. > Jest jeszcze jedno ale - przecież każdy zaczynający pracę czy > lekarza, czy celnika ma pełną świadomość z jakimi zarobkami na dzień > dobry może się liczyć. > Pracuje z nimi od wielu lat i nikt mnie nie przekona, podobnie jak z > lekarzami , że jest to grupa zawodowa uboga, bez perspektyw i > pozostawiona sama sobie. Co do celników nie będę dyskutował jest to gatunek, dla mnie, dość egzotyczny. Lekarzy jednak należy różnicować, w tym środowisku istnieją dramatyczne rozpiętości w dochodach, ale to chyba temat na inny wątek. > Reasumując : treść protestu w dużej części żądań - TAK, forma > zdecydowanie NIE. > Pamiętaj, że to my będziemy płacić odszkodowania firmom a nie celnicy Mój osąd dotyczy rządzących: Jeśli protest nabrzmiewał od kilku miesięcy to będziemy płacić za nieudolność Panów i Pań zarządzających naszym kraikiem. To oni nie wywiązali się (jak zwykle) z powierzonych im obowiązków. Odpowiedz Link
map4 Re: Synchroniczność. 29.01.08, 11:39 napoj.chmielowy napisał: > Mój osąd dotyczy rządzących: > Jeśli protest nabrzmiewał od kilku miesięcy to będziemy płacić za nieudolność P > anów i Pań zarządzających naszym kraikiem. To oni nie wywiązali się (jak zwykle > ) z powierzonych im obowiązków. Śmiem zauważyć, że rządzący zmienili się końcem zeszłego roku. Z pozycji mojej - obserwatora - jest niemożliwym stwierdzić czy zawalił ten rząd, czy poprzedni. Bo współpracy obydwu mafii przy przekazywaniu obowiązków służbowych po wyborach raczej wymagać nie można. Nie przesadzajmy. Odpowiedz Link
chlorofil1 Re: Synchroniczność. 31.01.08, 08:38 map4 napisał: > > Śmiem zauważyć, że rządzący zmienili się końcem zeszłego roku. Z pozycji mojej > - > obserwatora - jest niemożliwym stwierdzić czy zawalił ten rząd, czy poprzedni. > > Bo współpracy obydwu mafii przy przekazywaniu obowiązków służbowych po wyborach > raczej wymagać nie można. Nie przesadzajmy. > Jak można wyczytać w pierwszostronicowych wiadomościach najważniejszym zadaniem Rządu jest zdeprecjonowanie Prezydenta i Jego Kancelarii, a zadaniem Prezydenta utrudnianie Rządowi rządzenia wszędzie tam gdzie się da. Pozostałe sprawy są drugo i trzecioplanowe. Drugoplanowe - jeżeli mogą służyć zasadniczemu powołaniu obu Urzędów, a trzecioplanowe w pozostałych przypadkach. Odpowiedz Link
map4 Re: Piteruk 28.01.08, 13:02 bonczek_hydroforgroup napisał: > Z jednej zmiany można było wziąć druga pensję a rekord padł na > Okeciu gdy gość zarobił na mieszkanie na jednej zmianie. To było zapewne wtedy, kiedy Kilerowi wydał kontener dolarów za połówkę banknotu o nominale 2k peset kolumbijskich Odpowiedz Link
bonczek_hydroforgroup Re: Piteruk 28.01.08, 20:42 Nie ma śmiania map...tu przewalają taką kase o której wielu z nas może tylko pomarzyć. Odsyłam do opisanego kiedyś w NIE przez Urbana stanu majątkowego celników z granicy wschodniej ! Dziwne , że US tym się nie interesują. Ale tak to jest w komitywie MF Odpowiedz Link
kolejar Re: Piteruk 29.01.08, 00:28 Ty Bonczek pisałeś, że 3-5% nie brało. Sprzeciw! Gówno prawda! Ja kiedyś byłem likwidatorem szkód samochodowych w PZU. Jako zdecydowany żołnierz walki z korupcją... brałem! Skończyło się na zwolnieniu na własną prośbę (przy ostrych sprzeciwach szefostwa). Nie, nie byłem w stanie tego wytrzymać. Brać trzeba było nawet humorystycznie - kiedyś klient ganiał mnie wokół rozbitego auta z kasą, a kolega z roboty stał pod drzwiami garażu i pokładał się ze śmiechu. Oczywiście skończyło się na tym, że ten gość dopadł mnie i wepchał mi kasę do kieszeni. Za co? Za szwindel? A gdzie tam! Za uczciwe opisanie szkody po prostu. Wracając do opisanego klienta - to był i jest wybitny człowiek ze świata sportu automobilowego i troszkę biznesu też - nie wyjawię tu tożsamości. Poza tym CODZIENNIE była propozycja korupcji. To były też kury od Chłopa - właściciela kurnika, które zaśmierdły się w służbowej Wołdze, bo tak skuliśmy się z kolegą, że o kurzych trupach zupełnie zapomnieliśmy... Kierowca dostał naganę - z nas (Panów Likwidatorów) całe PZU się śmiało... Odpowiedz Link
map4 Re: Piteruk 29.01.08, 09:31 bonczek_hydroforgroup napisał: > Odsyłam do opisanego kiedyś w NIE przez Urbana stanu majątkowego celnik > ów z granicy wschodniej ! Czytałem, czytałem. Opisywano między innymi osiedle pełne gargameli, czyli osiedle bodajże w Terespolu, zamieszkane przez celników z pobliskiego przejścia granicznego dla TIRów. Osiedle to wyróżnia się hm... jak by to ująć ? O gustach się przecież nie dyskutuje ... "oryginalną" zabudową. Uściślając: W którejś z przeczytanych przeze mnie książek bohater spacerując bo Bahnhofstrasse w Zurychu stwierdził: "Im pieniądze starsze, tym mniej je widać. W Zurychu pieniądze są tak stare, że czasami nie widać ich w ogóle." Tak więc oglądając zdjęcia pstryknięte w Gargamelowie umieszczone przy artykule w "Nie" jednoznacznie oceniłem, że pieniądze celników z Terespola są zdecydowanie bardzo młode. > Dziwne , że US tym się nie interesują. Ale tak to jes > t w komitywie MF Tygrys który kradnie nie jest złodziejem. Odpowiedz Link
napoj.chmielowy I celnicy mają żony 29.01.08, 09:50 Należałoby poszukać podobnych anegdot jak anegdota Kolejarza "z życia likwidatora PZU" tyle, że dotyczących łapówek na wschodniej granicy naszego kraiku. Artykuł w Nie też czytałem, jak całe Nie ma on jedną wadę, odwieczną tezę tego pisma: "ludzie są ogólnie świniami i to głupimi". Ponieważ nie znam żadnej anegdoty "ze wschodniej granicy" proponuję dość rzewną opowieść: www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4878428.html Odpowiedz Link
najglupszy-nick Re: I celnicy mają żony 31.01.08, 00:21 napoj.chmielowy napisał: > Należałoby poszukać podobnych anegdot jak anegdota Kolejarza "z życia > likwidatora PZU" Zobacz www.celnicy.pl/ . Może nie znadziesz anegdot, ale lektura bardzo ciekawa. Odpowiedz Link
najglupszy-nick Mały cytat na zachętę. 31.01.08, 00:26 "Ja do pracy w poniedziałek przyjść nie będę mógł, bo tak mi akurat wypadło. Biorę Urlop na Żądanie. Wam koledzy i koleżanki też coś wypadło? Jeśli nie to wracajcie do rozsypanych krzeseł, połamanych biurek, własnych długopisów, latarek (...) nadal możecie sponsorować państwo obsługując odległe punkty własnym samochodem za całe 40 groszy za kilometr (...) maluchami jeździcie, że nie dokładacie? Nadal możecie z dnia na dzień stracić pracę, bo Wasza twarz się komuś nie spodoba i przed prokuratorem Was pomówi, a ten przed zbadaniem całej sprawy prześle info do pracy o wszczęciu postępowania. Na nic wasze tłumaczenia, domniemanie niewinności (...) żegnajcie Służba Celna Was nie chce! Prawo Hammurabiego było łaskawsze!" - napisał Sedzia. Odpowiedz Link
hurysa1 Uff! 31.01.08, 08:27 najglupszy-nick napisał: > > Zobacz www.celnicy.pl/ . Może nie znadziesz anegdot, ale lektura bardzo > ciekawa. Ależ bojowi ci celnicy! Pełna mobilizacja i determinacja. Jeśli kierowcy tirów też tak się skrzykną biada nam. Odpowiedz Link