Dodaj do ulubionych

Coś pesymizm mnie ogarnął

19.08.08, 21:01
czy na prawdę do czegokolwiek
potrzebni są politycy?
czy potrzebni są specjaliści
od zarządzania?
Zżerają ogromne pieniądze,
a co my drobne żuczki mamy
w zamian?

nie mamy służby zdrowia
syf tę dziedzinę życia
lata już toczy

nie mamy edukacji
dla naszych dzieci

nie mamy autostrad i miejskiej
komunikacji

przedszkola pozamykane
skrócony macierzyński

na ulicach mamy kałuże
wojnę w Gruzji
a na grobie Jasia
co po szmal się wybrał
do Iraku
już dawno powiędły
róże

czy na prawdę do czegokolwiek
potrzebujemy Prezydenta
mina tego Gościa
jest ciągle napięta
wciąż kombinuje
jakby komuś przypierdolić
tylko dlaczego mnie ma
to bolić?

czy na prawdę do czegokolwiek
potrzebujemy Premiera
On nie wybiera
On jest tu i tera
z Kondolencją Ryż
tarczę podpisze
Ja będę bulił
a kupę szmalu już
innym wiszę

to mnie zastanawia
że te pasożyty
dorobiły się miana elity
media o nich trąbią
i pełno ich wszędzie
a Oni dążą do Wojny
ta wojna chyba będzie
Obserwuj wątek
    • map4 Re: Coś pesymizm mnie ogarnął 20.08.08, 11:03
      napoj.chmielowy napisał:

      > czy na prawdę do czegokolwiek
      > potrzebni są politycy?
      > czy potrzebni są specjaliści
      > od zarządzania?

      Nie.

      Potrzeba nam demokracji bezpośredniej, opartej na internecie w każdym domu.
      Systemu wciągającego obywateli z powrotem w zarządzanie państwem, jedynego
      sposobu na zlikwidowanie korupcji i przekrętów elit. Nową elitą państwa w takim
      systemie staliby się na powrót uczeni oraz oratorzy, potrafiący przekonać do
      swoich racji obywateli. Tak, jak to było w kolebce demokracji, starożytnej Grecji.
      • poloeschatolo Re: Coś pesymizm mnie ogarnął 20.08.08, 11:56
        map4 napisał:

        > napoj.chmielowy napisał:
        >
        > > czy na prawdę do czegokolwiek
        > > potrzebni są politycy?
        > > czy potrzebni są specjaliści
        > > od zarządzania?
        >
        > Nie.
        >
        > Potrzeba nam demokracji bezpośredniej, opartej na internecie w
        > każdym domu.
        > Systemu wciągającego obywateli z powrotem w zarządzanie państwem,
        > jedynego sposobu na zlikwidowanie korupcji i przekrętów elit. Nową
        > elitą państwa w takim systemie staliby się na powrót uczeni oraz
        > oratorzy, potrafiący przekonać do swoich racji obywateli. Tak, jak
        > to było w kolebce demokracji, starożytnej Grecji.

        dwa razy nie wchodzi sie do tej samej wody. od czasów starożytnych wszystko
        zmierza ku chaosowi i logice rozmytej


        • map4 Re: Coś pesymizm mnie ogarnął 20.08.08, 14:18
          poloeschatolo napisała:

          > dwa razy nie wchodzi sie do tej samej wody. od czasów starożytnych wszystko
          > zmierza ku chaosowi i logice rozmytej

          Zważ na to, że demokracja sieciowa wydaje się idealnie wpasowywać w lenistwo
          rozpowszechnione we współczesym, postindustrialnym świecie.

          W Atenach trzeba było najpierw debatę zorganizować, potem ją przeprowadzić a i
          tak były często gęsto kłopoty z frekwencją, bo się obywatelom nie chciało zadów
          z domostw ruszać. Poza tym uprawnionymi do brania udziału w demokracji w Grecji
          byli wolni obywatele, a niewolnicy już nie.

          Internet pozwala brać udział w rządzeniu i decydowaniu wszystkim, nie ruszając
          dupy z domu i wydaje mi się być jedynym sposobem na uratowanie demokracji.
          Oczywiście najpierw należy rozwiązać problem powszechnego dostępu do sieci, ale
          skoro potrafiły sobie z nim poradzić takie kraje jak Finlandia czy Koera
          Południowa, to nie widzę powodu dla którego zadanie to w Polsce byłoby
          nierozwiązywalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka