jacek-wisniewski
22.02.10, 12:07
W trakcie mojej bytności w Urzędzie Gminy Raszyn miałem możliwość
zaobserwowania o której godzinie rozpoczyna pracę b. ważna gminna
urzędniczka. Na zegarku była godzina 9.20. No cóż.... przypomniał mi
się zastępca wójta z poprzedniej kadencji. Można było mieć mu za złe
wiele, ale w poprzedniej kadencji ta b. ważna urzędniczka pracowała
w jak każdy.
I nie było też wycieczek do Domu Mody w Nadarzynie czy Maximusa w
godzinach pracy. Ciekawe, czy w innych urzędach ( tych które
pozyskują środki unijne i pracuja na rzecz swoich mieszkańców )
urzędnicy też przychodzą do pracy kiedy chcą?