ziggyksiazek
15.12.06, 23:09
Szukam pracy, najchętniej w UG Raszyn, może być stanowisko trenerskie
(potrafie przykopac), może być w utrzymaniu "terenów zielonych" (obsługuję
snopowiązałkę - potrafię wykosić kogotrzeba i związać (np ręce), może być na
basenie (na państwowej posadzie czuję się jak ryba w wodzie), umiem
obsługiwać telefon (często udawało mi się dodzwonić do poprzedniego
proboszcza- w odróżnieniu od osób, które potrzebowały 'wyższych'
INTERWENCJI), znam wszystkie języki (nawet te najbardziej uszczypliwe), i
posiadam kontakty (ale te pewnie większość "zelektryfikowana" posiada
takowe), udało mi się sprzedać BAROKOWÓZ i prawie przekonałem JG do budowy
kaplicy na F. W kwestii środków unijnych, to powiem tylko, że od dawna wołają
mnie EU-geniusz. Ukończyłem za komuny studia (potem po 89 było trudniej więc
nie wszystkim się to udało), dołożyłem (przed problemem roku 2K) podyplomowe
z zarządzania (wiem, który palec u dłoni jest najważniejszy). Nie udało mi
się niestety współpracować ze służbami na WSI - za to nauczyłem się układać
(np glazurę), donosić (marynarkę, która z powodu "puchliny głodowej" trochę
się zbiegła)oraz wieszać przewody od telefonu komórkowego. Jestem niepijący
ale znam teorię, nie palę (się również do nadgodzin). Co do wynagrodzenia to
4 średnie krajowe w zupełności by wystarczyły. I zgadzałem się, że 'jednak
można' i 'wszyscy wygramy' jak będziemy RAZEM. Pracę mogę rozpocząć nawet od
wczoraj od godziny 9:00.