Kurier przeszedł sam siebie...

31.07.09, 18:16
czyli: "Spacerkiem po Raszynie, cd."

"Znalazłem" pod urzędem gminy kartkę z tekstem, który chyba został
wycięty z artykułu pod tytułem:"Spacerkiem po Raszynie"
Dlatego pozwolę sobie go umieścić tu:

"A w Piątek pod urzędem spotkaliśmy Wójta Pana Janusza Rajkowskiego.
Moja znajoma była zaskoczona, że mamy takiego miłego, otwartego na
mieszkańców wójta. Chwilę z nami porozmawiał, zapytał o rodzinę, o
dzieci, o wójta z Krakowa. Pogłaskał dzieci po główkach i dał każdmu
po lizaku. W tym czasie Jego zastępca - Pan Mirosław Chmielewski
machał nam z okna na pierwszym piętrze ręką. O! Zawołał zanjomy,
jakie macie szczęście, że tacy ludzie wami rządzą!"

Szanowni Państwo! Po ostatnim obrażaniu przez Red. Nacz. Kuriera
mieszkańców myslałem, że nic gorszego nie może nas spotkać. I ...
myliłem się. Ta pani traktuje nas jak debili. Ja ( ale tylko za
siebie ) wolę aby już mnie obrażała.
Darek! Tomek ( wiem, że czytujesz to forum ) jesteście radnymi.
Proszę was o to, aby nikt, ani wójt, ani jakaś pani redaktor nie
kompromitowali nas w taki sposób jak ma to miejsce ostatnim
Kurierze. Przecież ktoś to może oprócz mieszkańców naszej gminy
przeczytać!
    • grocholica Re: Kurier przeszedł sam siebie... 31.07.09, 19:35
      A może wójtsmile z Krakowa odwiedzi nas z braterską wizytą? Też się
      nauzy dzieci po główkach głaskać ?
    • d.marcinkowski Re: Kurier przeszedł sam siebie... 31.07.09, 20:28
      Jacek artykułu jeszcze nie czytałem ale wnioskuję z Twojego wpisu ,że powraca
      duch PRL-u.
      • jolka_g Re: Kurier przeszedł sam siebie... 31.07.09, 23:15
        A ja potraktowałam artykuł w Kurierze "jako marzenia mieszkańca" .
        A ponieważ każdemu wolno marzyć to mnie sie marzy:
        1.Wójt - z usmiechem i uwagą wysłuchuje problemów mieszkańców i
        próbuje je rozwiązać
        2.V-ce przewodnicząca Rady nie wyłącza mikrofonu na sesji
        3.Były wójt na swoim blogu jeżeli juz musi to prowadzi krytykę
        konstruktywną
        4. Forumowicze nie obrażają sie na wzajem tylko prowadzą dyskusje
        5.Gmina pozyskuje fundusze unijne
        6.Gości oprowadzamy i chwalimy się całą gminą a nie tylko
        wyznaczonym szlakiem
        7.Ośrodek zdrowia jest naszą chlubą w którym pacjent jest "ważny" a
        lekarze róznych specjalizacji chcą w nim pracować
        8.Mamy wszyscy kanalizację, chodniki i porządne drogi
        9.Nie narzekamy na zatłoczoną Krakowską bo są obwodnice
        10.Komunikacja autobusowa co 15 minut a może nawet metro lub
        tramwaj do Janek albo WKD......

        No to sobie pomarzyłam. Dobrej nocy wszystkim życzę
        • patrzacy.z.boku Re: Kurier przeszedł sam siebie... 31.07.09, 23:34
          punkt nr 5 mnie zaciekawil,pokazywali w tv po niedawnych ulewach jak
          zalalo gmine czarna na podkarpaciu.jest to zdaje sie jedna z
          lepszych gmin w naszym kraju w pozyskiwaniu srodkow unijnych...teraz
          zalalo im szkole i pewnie urzad.ciekawe jak sobie poradza?
      • doori Re: Kurier przeszedł sam siebie... 02.08.09, 20:54
        Panie Radny, może lepiej przeczytać niż z góry wierzyć panu W
        (wszystkowiedzącemu).
        Pan W (wszystkowiedzący) nie wierzy ze ktoś mógłby docenić
        inwestycje, które powstały w gminie w ostatnich 3 latach – to tylko
        red. Nacz mogła to sama spreparować, dla potrzeb propagandy. W tej
        gminie nie ma przecież pływalni, nowego placu zabaw w Falentach,
        boiska obok Gimnazjum, Orlika, skateparku, placu zabaw obok SP na
        Szkolnej i nie wiem jeszcze co tam było opisane aaaa świetlica na
        Rybiu też nie powstaje. Nie ma pewnie nawet Pałacu w Falentach. I
        dlatego p. W (wszystkowiedzący) oprotestował budowę obwodnicy
        Raszyna, żeby jakiś wójt (chyba jednak prezydent choć aż się boję
        prostować, bo się pan W poczuje dotknięty do głębi, że tak się
        mądrzę i będę go musiała kurcgalopkiem przepraszać) przejeżdżając
        przez Raszyn mógł się stojąc w korku dokładnie przyjrzeć jak tu
        jest fatalnie, źle i niedobrze. Ale Pan Panie Radny, Chyba się nie
        wstydzi tego za czym Pan głosował? (w sensie inwestycji). Gdyby do
        Pana przyjechali znajomi to też zapewne pokazywałby Pan dziurawe
        ulice (o tym , że z ulicami nie jest najlepiej w tym artykule stoi
        jak wół, ale zależy co się czyta i z jaką intencją), i jak nam
        zalewa piwnice … ja jeszcze ten artykuł skróciłam bo tym „turystom”
        nawet się zielona rzeka Raszynka spodobała – nieprawdopodobne, toż
        to kompromitacja, że komuś się może tutaj podobać. Słuszne jest
        tylko krytykowanie i narzekanie. Dziwię się, że jeszcze nikt na tym
        forum nie zauważył jak dużo w tym roku Wójt z zastępcą ściągnęli do
        Raszyna komarów, zwyczajnie nie da się grilować – można to zgłosić
        jakiejś komisji europejskiej czy co.
        • jacek-wisniewski Re: Kurier przeszedł sam siebie... 02.08.09, 21:23
          Panie Radny,
          Red. Naczelnych w "Kurierze" było już kilku. Jednak nikt tak jak
          onecna nie potrafi "podlizywać sie" władzy. I robi to głupio. Gdyby
          Kurier zamiast tego "lizania" umieścił artykuł np. o "raszyńskiej"
          karcie walki podziemnej czy działaniach związanych z Powstaniem
          Warszawskim ( a takie były ) byłoby to działanie na rzecz rozwoju,
          integracji, wychowania w duchu i na czasie. Ale red. nacz. raczy nam
          serwować jakieś infantylne bzdurki i liczy, że nikt nie zwróci na
          nie uwagi? "Kurier Raszyński" to nie powieść dla pensjonarek. Jak są
          sukcesy ( chociaż mają one na ogół NIESTETY "drugie dno" o czym Pan
          jako Radny wie najlepiej ) to trzeba o nich pisać. Ale nie ośmieszać
          czytających i całą naszą społeczność. Lecz jeżeli w naszym
          samorządzie są problemy to pani red. nacz. z racji misji gazety
          lokalnej powinna o nich pisać również. Obecny wójt robi ( dzine
          byłoby gdyby nic nie robił ), ale w tempie, które z racji ZACOFANIA
          Gminy Raszyn jest nie do przyjęcia. Wójt gdyby niczego nie zrobił w
          kadencji to moim zdaniem powinien oddać swoje zarobki.Ośrodek
          zdrowia, niesprzedane mieszkania, brak kasy na dom socjalny,
          zadłuzenie, mityczne środki unijne... czy mam jeszcze wyliczać.
          Misji gazety lokalnej ( rzetelnego informowania o sytuacji
          samorządu ), nie mozna zastąpić bieganiem cały dzień z aparetem za
          wójtem i pamiętaniem o tym aby nie robić mu zdjęć z wysokimi
          osobami.
          Panie Radny! Tak się złożyło, że byłem jeden miesiąc red.
          nacz. "Kuriera Raszyńskiego". W pierwszej kadencji. Podziękowałem
          wójtom po pierwszej ingerencji w treść pisma i słowa, "a co
          myślałeś, jak finansujemy to wymagamy".
          I niech to będzie smutna puenta tej wymiany zdań z panią, której
          epoki się ... pomyliły.

          P.S.
          Ciekawe, czy pani redaktor wie, że od parku Raszynka nie ma koloru
          wody, ani nawet zielonego. Od miesięcy ktoś z Rybia wylewa jakąś
          ciecz, która zmienia wode w brunatną breję. Wiele razy informowałem
          pracowników urzędu i nic. Zamiast "lać wodę" mogłaby w "swojej"
          gazecie wyjaśnić dlaczego Urząd Gminy z tym nic nie robi.
          • hauptmannad Re: Kurier przeszedł sam siebie... 03.08.09, 09:52
            jacek-wisniewski napisał:
            [...]
            > P.S.
            > Ciekawe, czy pani redaktor wie, że od parku Raszynka nie ma koloru
            > wody, ani nawet zielonego. Od miesięcy ktoś z Rybia wylewa jakąś
            > ciecz, która zmienia wode w brunatną breję. Wiele razy
            informowałem
            > pracowników urzędu i nic. Zamiast "lać wodę" mogłaby w "swojej"
            > gazecie wyjaśnić dlaczego Urząd Gminy z tym nic nie robi.

            Dziś, 3.08.2009 mniej więcej 4.30 - 6.30 w Raszunie padal deszcz.
            Około 7.00 biegłem sobie przez Park i skręciłem nad Raszynkę. Na
            wodowskazie było 1,3 metra, ale to chyba stan powyżej zasadniczego
            koryta. Pod kładką na Falenty płynie sobie woda, taka, że widać
            troche roślinek w głębi. Rowem z Rybia płynie takie coś mętnego, że
            nic nie widać.
            Skąd bierze się to brunatne coś? Kolorek ma jak ziema w kielecki, a
            tu gleba trochę inna. Raszynka płynąc prosto prze łąki jest bardziej
            przejrzysta.
        • j.aranowski Re: Kurier przeszedł sam siebie... 03.08.09, 10:05
          Brawo Pani Doroto. Bardzo fajny tekst. Ten tu, na forum, bo tego w Kurierze nie czytałem. Tradycyjnie "nie donieśli" mi, a na stronie, przynajmniej do wczoraj nowego numeru nie było. Jedna mała uwaga. Basen, o ile mnie pamięć nie myli, to stoi już ładnych parę lat. Za tej kadencji to go raczej nie wybudowano, wiec niech go Pani wykreśli z sukcesów tejże. Fakt, powstał za rządów Rajkowskiego, ale nie obecnych. szczególną moją uwagę wzbudził natomiast fragment o Raszynce. Wspólnie z sąsiadami, udało nam się zainteresować nią Powiat. Była zgoda na wpisanie jej w projekt Utrata. My, mieszkańcy zrobiliśmy swoje. Proszę, niech Pani odpowie co zrobiły w tym temacie władze? Jeśli faktycznie chce Pani aby tereny wzdłuż Raszynki stały się naszą dumą, proponuję aby zajęła się Pani tematem poruszanym w innym wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,35660,97989996,98480988,Re_nowa_strategia_gminy_Raszyn.html , forum.gazeta.pl/forum/w,35660,97989996,98550602,Re_nowa_strategia_gminy_Raszyn.html , forum.gazeta.pl/forum/w,35660,97989996,98552790,Re_nowa_strategia_gminy_Raszyn.html . Redaktorowi Pulsu, jak widać brak odwagi pociągnięcia tematu. Może Pani będzie łatwiej.
    • d.marcinkowski Re: Kurier przeszedł sam siebie... 02.08.09, 21:42
      Pani Doroto bez obrazy dla Mnie taka forma przekazu jest nie do przyjęcia,i nie
      opieram się na wpisie Jacka tylko po przeczytaniu tegoż artykułu.
      • jacek-wisniewski Re: Kurier przeszedł sam siebie... 02.08.09, 22:39
        Darku, dziękuję za obiektywizm i posiadanie swojego zdania.
        Zwróć uwagę na sposób pisania o mnie. "Oprotestował obwodnicę".
        Kłamstwo, które ma zastępować polityczną dyskusję o naszej gminie.
        Pani red. nacz. wie, ze nawet nie mogłem nic oprotetowywać, ponieważ
        jako osoba nie posiadająca gruntów pod autostrsadą nie byłbym
        stroną. Z tysiąc razy mówiłem tej pani, że moja obecność wśród
        protestujących jest konsekwencją obiecywanej pomocy przed wyborami
        przez Rajkowskiego i Chmielewskiego. Z pięset razy tłumaczyłem, że
        staram się z wieloma innymi osobami znaleźć takie rozwiązanie, które
        odblokuje inwestycję GDDKiA. Chociaż mogła zapytać się mnie o to
        do "swojej" gazety, to nigdy tego nie uczyniła. Woli, aby kłamstwo
        które podaje kolejny już raz "wytwarzało" nieporzychylnych mi
        ludzi. Czy to jest rzetelność dziennikarza, osoby, która ma pensję
        dzięki wpływom z podatków? O czym ja i inni, którzy są
        zainteresowani rozwojem naszej gminy mamy z tą panią, czy jej
        szefami rozmawiać?
        I wreszcie dokąd dojdzie samorządność w naszej gminie jeżeli takie
        osoby będą miały wpływ na jej funkcjonowanie?
        • patrzacy.z.boku Re: Kurier przeszedł sam siebie... 02.08.09, 23:12
          a ja mysle,ze nie nalezy lecewazyc tej plagi komarow sprowadzonych
          przez wojta i zastepce,bo podobno zezarly nawierznie boiska na
          poniatowskiego...a wkrotce szykuja sie na orlika...miejmy
          nadzieje,ze w sklepie raszyniaka jest na to jakies antidotum...
        • j.aranowski Re: Kurier przeszedł sam siebie... 03.08.09, 10:08
          Jacek, nie podlizuj się. Moje zdanie znasz. Jest nadal aktualne.
      • jacek-wisniewski Re: Kurier przeszedł sam siebie... 06.08.09, 07:53
        "Red. nacz" chwali się, że "załatwiła" radnemu
        Marcinkowskiemu "dywanik" u wójta za wypowiedź na tym forum. Jeżeli
        tak, to byłaby jakaś nowa "świecka tradycja". Ale z racji tego,
        że "red. nacz." częściej nie wie co mówi ( lub pisze ) niż wie,
        pozwolę sobie zapytać się Ciebie Darku, czy to prawda, że miałeś
        rozmowę z Rajkowskim dotyczącą prezentowania swoich poglądów na
        forum gazyety.pl? Nie chodzi mi o treść tej rozmowy ale o sam
        fakt.
    • bohemias Re: Kurier przeszedł sam siebie... 09.08.09, 22:18
      Przypomina mi się taki kawał, przeczytany dawno temu.

      Ot, radziecka kronika filmowa pokazuje spacerującego na Placu
      Czerwonym Józka Stalina a tu nagle do generalissimusa podbiega
      dziecko i ciągnie go za płaszcz mówiąc: " Dziadzia, daj cukierka" .
      Wielki wódz nic nie mówi, ale dziecko jest uparte - Dziadzia, daj
      cukierka. I tak kilka razy. W końcu Nadsłońce ZSRR mówi : "Spier...."
      Po czym nagle pojawia się wielki napis - A mógł zabić....
      Ot, co mi się nasunęło kiedy przeczytałem o rozdającym cukierki
      wójcie. Taki mały żart wink)
      A na poważnie - przypomina mi to dawne czasy propagandy sukcesu i
      pozostaje mieć nadzieję że wójt nie będzie stosował "sprawdzonych "
      metod i np wysyłał śpiworów i mleka w proszku do sąsiedniej
      Lesznowoli smile)))))
    • raszyniak Re: Kurier przeszedł sam siebie... 10.08.09, 02:41
      jacek-wisniewski napisał:

      > czyli: "Spacerkiem po Raszynie, cd."
      >
      > "Znalazłem" pod urzędem gminy kartkę z tekstem, który chyba został
      > wycięty z artykułu pod tytułem:"Spacerkiem po Raszynie"
      > Dlatego pozwolę sobie go umieścić tu:
      >
      > "A w Piątek pod urzędem spotkaliśmy Wójta Pana Janusza
      Rajkowskiego.
      > Moja znajoma była zaskoczona, że mamy takiego miłego, otwartego na
      > mieszkańców wójta. Chwilę z nami porozmawiał, zapytał o rodzinę, o
      > dzieci, o wójta z Krakowa. Pogłaskał dzieci po główkach i dał
      każdmu
      > po lizaku. W tym czasie Jego zastępca - Pan Mirosław Chmielewski
      > machał nam z okna na pierwszym piętrze ręką. O! Zawołał zanjomy,
      > jakie macie szczęście, że tacy ludzie wami rządzą!"
      >
      > Szanowni Państwo! Po ostatnim obrażaniu przez Red. Nacz. Kuriera
      > mieszkańców myslałem, że nic gorszego nie może nas spotkać. I ...
      > myliłem się. Ta pani traktuje nas jak debili. Ja ( ale tylko za
      > siebie ) wolę aby już mnie obrażała.
      > Darek! Tomek ( wiem, że czytujesz to forum ) jesteście radnymi.
      > Proszę was o to, aby nikt, ani wójt, ani jakaś pani redaktor nie
      > kompromitowali nas w taki sposób jak ma to miejsce ostatnim
      > Kurierze. Przecież ktoś to może oprócz mieszkańców naszej gminy
      > przeczytać!

      Panie Wiśniewski. Nie wiem dlaczego od ostatnich wyborów tak
      strasznie zwalcza Pan wójta Rajkowskiego, z którym przez dwie
      kadencje rządził Pan naszą gminą i broni Pan eks wójta Iwickiego,
      którego wyjatkowo aktywnie pomagał Pan nam odsunąc od władzy? Czy to
      z braku stołka?
      Rozumiem mieszkankę chwalącą Rajkowskiego i Chmielewskiego, bo jako
      radny Rady osiedlowej pamietam, że Iwicki zpłacił za nasze wybory i
      zafundował nam pieczątkę i przez całą swoją kadencję nie spotkał się
      z nami i nie odpowiedział na żadne nasze pismo. Do Rajkowskiego
      nawet nie musimy pisać, bo odwiedza nas na zebraniach Rady
      Mieszkańców i wszystko wyjaśnia od ręki. Kiedyś razem z Panem
      walczyłem o usunięcie Iwickiego. Wcześniej głosowałem na Iwickiego,
      żeby odsunąc Pana z Rajkowskim. Ja po bardzo nieudanej kadencji
      Iwickiego walczyłem o powrót Rajkowskiego. Pan odsuniety przez
      mieszkańców za współpracę z Rajkowskim, sam zwalczał Iwickiego jako
      gorszego od Rajkowskiego, a teraz walczy Pan o powrót wyjątkowo
      nieudanego wójta jakim okazał sie Iwicki.
      Teraz rozumiem dlaczego poprzednia kadencja Rajkowskiego nie była
      idealna. Wynikało to ze współpracowników takich jak Pan. Rajkowski
      wyciagnął odpowiednie wnioski i nie chciał startowac z Panem. Iwicki
      jest desperatem. Mając marne szanse na zwycięstwo może walczyć o
      stołek nawet z Panem, który go zwalczał...
      • jacek-wisniewski Do czytelników .... 10.08.09, 06:48
        Błazen - nazwa rodzaju klauna, zwykle kojarzona ze średniowieczem.
        Charakterystycznym elementem stroju błazna była czapka o trzech
        rogach zakończonych dzwoneczkami - trzy rogi symbolizowały ośle
        uszy i ogon, przyczepiane przez błaznów we wcześniejszym okresie.
        Oprócz tego błaznowie charakteryzowali się kolorowym strojem i
        specjalnym berłem z wyrzeźbioną głową na końcu.

        Tradycje błaznów nadwornych sięgają już czasów starożytności,
        Pliniusz Starszy wymienia królewskiego błazna (planus regius) na
        dworze Ptolemeusza I. Jednak błazeństwo kojarzone jest głównie ze
        średniowieczem. Błaznami zostawali początkowo najczęściej ludzie
        chorzy umysłowo, w wypadku których tolerancja co do ich zachowań i
        wypowiedzi była większa. W świecie islamskim także znane są
        przykłady błaznów - w XIV wieku miał na dworze Tamerlana działać
        Nasrudin.

        Na dworze angielskim zatrudnieni byli różnego rodzaju błaznowie,
        specjalizujący się w żonglerce, muzyce, w skeczach i zagadkach.
        Występowali oni także w sztukach Shakespeare'a. Ostatecznie urząd
        ten został zlikwidowany w okresie wojny domowej, po której
        zakończeniu i przywróceniu monarchii Karol II Stuart nie zdecydował
        się na błaznów. Podobnie jak w Anglii, we Francji istniała tradycja
        błaznów dworskich, zakończona przez rewolucję.

        W Polsce błaznów spotkać można było na dworze Jagiellonów - pełnili
        oni istotną rolę prześmiewcy, podpowiadając władcom i możnym to,
        czego inni by im nie powiedzieli. W ten sposób bywali też
        doradcami, posłami, ustami króla, szpiegami. Oprócz
        najsłynniejszego z nich, Stańczyka, znanych jest co najmniej 11
        błaznów służących Jagiellonom. Za swoje usługi otrzymywali oni
        nawet nadania ziemi.


        P.S.
        Ludzie dzielą sie na takich, którzy mają swoje idee i przekonania i
        potrafią je egzekwować nawet od swoich znajomych, którym pomogli w
        uzyskaniu jakiegoś sukcesu wyborczego oraz na takich, którym za te
        idee wystarczy jakieś stanowisko w urzędzie, "zleconko z wolnej
        ręki", kawałek chodnika z parkingiem czy kupienie w ich sklepie
        trochę zielska.
        I jest to róznica między nami, której nie wyeliminuje się żadnym
        opluwającym wpisem.
Pełna wersja