jacek-wisniewski
19.08.09, 13:52
Od dwóch dni przy sklepie na Lotniczej błąkał się kot. Błąkał się,
ponieważ moje dziecko przyniosło go do domu. Niestety tak jak
podejrzewałem, nasz pies ma wobec nowego nabytku zamiary nazbyt
konsumcyjne. Szkoda. Od czasu naocznego przekonania się o tym
odwiecznym rasowym konflikcie dowiedziałem się kilku rzeczy. Po
pierwsze schronicko na Paluchu nie przyjmuje kotów z Gminy Raszyn.
Chociaż pamiętam, że Gmina Raszyn przyjmuje z tego schroniska
scieki. Dość oryginalna współpraca. Gmina Raszyn ma podpoisaną umowę
z innym schroniskiem na wywóz ... tylko psów. Tak więc bycie kotem w
naszej gminie łatwe nie jest.
Dlatego zwracam sie z pytaniem, czy "nasz" kotek sklepowy mógłby
liczyć na zainteresowanie kogoś prywatnego szukajacego miałczącego
przyjaciela. Jeżeli tak to delikwent ( a raczej -ka ) jest do
poznania pod adresem ul. Lotnicza 43. Jest czarna i ma ok. 3
miesiące.