Kot, a sprawa ... ludzka

19.08.09, 13:52
Od dwóch dni przy sklepie na Lotniczej błąkał się kot. Błąkał się,
ponieważ moje dziecko przyniosło go do domu. Niestety tak jak
podejrzewałem, nasz pies ma wobec nowego nabytku zamiary nazbyt
konsumcyjne. Szkoda. Od czasu naocznego przekonania się o tym
odwiecznym rasowym konflikcie dowiedziałem się kilku rzeczy. Po
pierwsze schronicko na Paluchu nie przyjmuje kotów z Gminy Raszyn.
Chociaż pamiętam, że Gmina Raszyn przyjmuje z tego schroniska
scieki. Dość oryginalna współpraca. Gmina Raszyn ma podpoisaną umowę
z innym schroniskiem na wywóz ... tylko psów. Tak więc bycie kotem w
naszej gminie łatwe nie jest.
Dlatego zwracam sie z pytaniem, czy "nasz" kotek sklepowy mógłby
liczyć na zainteresowanie kogoś prywatnego szukajacego miałczącego
przyjaciela. Jeżeli tak to delikwent ( a raczej -ka ) jest do
poznania pod adresem ul. Lotnicza 43. Jest czarna i ma ok. 3
miesiące.
    • waszec Re: Kot, a sprawa ... ludzka 20.08.09, 22:20
      ludzie!!!
      Wisniewski ma kota, pomóżcie mu!!!
      a przy okazji nie zapominajcie o raszyniaku, tam podobno pieska
      sprawa
      • filip_bu Re: Kot, a sprawa ... ludzka 20.08.09, 22:29
        to niech Wiśniewski weźmie psa od raszyniaka.U Wiśniewskiego to
        nawet zwierzęta mają się dobrze.
      • jacek-wisniewski Re: Kot, a sprawa ... ludzka 20.08.09, 22:59
        No proszę, ... czy to ma być zachęta dla mnie, abym pisywał tylko o
        złych stronach Rajkowskiego i Chmielewskiego? Przemyślę to sobie.
        A co do .. kotki, to dzięki wpisowi na formu już ma nowy dom. Dla
        mnie to też nauka, że mamy stałych czytelników forum, którzy wolą na
        nim nie pisywać.
        A jako społeczność wszak podstołecznej gminy czy nie powinniśmy
        zastanowić się dlaczego stać nas na utrzymywanie EKO-RASZYN, które
        pomimo wykazywania 30 - 40 % strat ( ze strategii rozwoju
        kanalizacji sanitarnej ) na dostawach wody generuje zysk w 2008r, a
        nie stać nas na to, aby bezpańskimi kotami zajmowały się gminne
        służby. Czy powinniśmy, jak zaproponowała mi jedna pani oszukiwać w
        schronisku na Paluchu, że kot lub pies został znaleziony w
        Warszawie?
        • waszec Re: Kot, a sprawa ... ludzka 20.08.09, 23:04
          No proszę, Wiśniewski nie ma już kota,

          niech wykorzystam okazję by poprosić by Wisniewski przeczytał ze
          zrozumieniem co napisał w obu komunikatach
          • filip_bu Re: Kot, a sprawa ... ludzka 20.08.09, 23:25
            waszec jesteś chyba "wcieleniem" zemsty za psa na raszyniaku
        • j.aranowski Re: Kot, a sprawa ... ludzka 21.08.09, 08:56
          Przerabiałem to samo z psem. Obsługa Palucha najpierw, obiecała telefonicznie przyjechać i zabrać psa pod warunkiem że go złapię i zamknę, co uczyniłem i o czym ich powiadomiłem. Przez trzy dni się ani nie odezwali ani nie zadzwonili. Wsadziłem psa w samochód i zawiozłem. Efekt? Nie dość, że musiałem wypełnić jakąś ogromną ilość papierów, podać wszelkie dane osobowe, to jeszcze oświadczyć, że błąkał się po ulicy Baletowej, która to należy już do Warszawy. Jedno jest pewne. Po tym wszystkim żadnego błąkającego się psa czy kota już nie zawiozę do żadnego schroniska, zwłaszcza jak przypomnę sobie jak go potraktowano mimo, że był łagodnie usposobiony.
          PS
          Raszyńska Policja poinformowała mnie wówczas, że Gmina ma umowę bodaj ze schroniskiem w Zielonce (było to za poprzedniej kadencji obecnego Wójta). Nie wiem, czy to normalne, graniczyć bezpośrednio ze schroniskiem i nie móc się z nim dogadać. Choć jak widać tylko w jedną stronę (jak twierdzisz), skoro możemy przyjmować ścieki z Palucha, podczas gdy ogromna część Gminy może tylko pomarzyć o kanalizacji.
          • hauptmannad Re: Kot, a sprawa ... ludzka 23.08.09, 13:11
            Zdaje się, że w tym roku Gmina ma umowę ze schroniskiem w Milanówku. W
            zeszłym tygodniu można było oddać jeszcze ... jednego psa.

            A dlaczego ja piszę "zdaje się", a nie mogę podać odpowiedniego miejsca
            na stronie internetowej Gminy lub powołać się na numer Kuriera, który
            informuje o sposobie załatwiania takich spraw?
            • patrzacy.z.boku Re: Kot, a sprawa ... ludzka 23.08.09, 21:58
              a ja mam nadzieje,ze sprawa z kotem nie zakonczy sie zamknieciem
              palucha z powodu odlaczenia go od oczyszczalni sciekow...miejze pani
              redaktor kuriera litosc nad czworonogami i zamiesc w kurierze
              informacje dla mieszkancow gdzie przybledy mozna oddawac pod opieke.
              • matuza Re: Kot, a sprawa ... ludzka 23.08.09, 22:05
                patrzacy.z.boku napisała:

                ...miejze pani
                > redaktor kuriera litosc nad czworonogami i zamiesc w kurierze
                > informacje dla mieszkancow gdzie przybledy mozna oddawac pod
                opieke.

                A może prośba do Pana Wójta o wydanie /z litości dla
                czworonogów/polecenia służbowego "niezależnej redakcji Kuriera" ?
                • patrzacy.z.boku Re: Kot, a sprawa ... ludzka 24.08.09, 00:26
                  matuzo...polecenie sluzbowe dla niezaleznej redakcji kuriera?do
                  czego ty wladze naklaniaszsmileboj ty sie Boga.
              • waszec Re: Kot, a sprawa ... ludzka 24.08.09, 00:58
                wstydziłbyś sie patrzazy.z.boku, zejdź z kobiety, co ona winna
                • patrzacy.z.boku Re: Kot, a sprawa ... ludzka 24.08.09, 22:26
                  jedne bronisz,innych nie?
                  • waszec Re: Kot, a sprawa ... ludzka 24.08.09, 22:37
                    jedne atakujesz a innych nie?
                    • patrzacy.z.boku Re: Kot, a sprawa ... ludzka 24.08.09, 23:09
                      o sobie prawisz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja