Dodaj do ulubionych

borderline to power, o którym ludzie marzą!

26.11.09, 02:45
dlaczego? bo borderline czuje kiedy, ktoś o nim/niej myśli, wyczuwa o wiele
więcej intuicyjnie niż zwykły człowiek. Wiem, że nie każdy, jak ja, umie to
wykorzystać. Jest więcej plusów bycia borderline! Zazwyczaj borderliny
potrafią osiągnąć to co niemożliwe z łatwością, która przeciętnemu człowiekowi
jest nie do wyobrażenia. Niewiem czemu tak jest, ale to jest jakiś power
emocjii i siły w borderlinach, które powodują, że cokolwiek wyobrazisz sobie,
materializuje się w rzeczywistości. Ja tak ma całe życie i czasem jest mi
przykro, że nie jestem doceniana w tym życiu za to, chociaż zawsze zobaczenie
swojej wizji zmaterializowanej w rzeczywistości przynosi osobistą satysfakcję.
Obserwuj wątek
    • dolna1 Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 26.11.09, 09:43
      W takim razie chętnie oddam tego powera! Za darmo :)

      borderline2009 napisała:

      > dlaczego? bo borderline czuje kiedy, ktoś o nim/niej myśli, wyczuwa o wiele
      > więcej intuicyjnie niż zwykły człowiek.

      Borderline żyje schematami. Wmawia sobie wiele, w tym, że ludzi o nim źle myślą,
      że chcą ich zostawić. To nie intuicja. Borderline nie dysponują dodatkowym
      zmysłem. To wszystko schemat i oszukiwanie samego siebie.

      Zazwyczaj borderliny
      > potrafią osiągnąć to co niemożliwe z łatwością, która przeciętnemu człowiekowi
      > jest nie do wyobrażenia. Niewiem czemu tak jest, ale to jest jakiś power
      > emocjii i siły w borderlinach, które powodują, że cokolwiek wyobrazisz sobie,
      > materializuje się w rzeczywistości.

      Bo borderline często uważa, że życie to walka. Często są to nieadekwatne hasła
      wyniesione z domu rodzinnego. A skoro życie to walka, muszę walczyć tak aby
      wygrywać. A druga strona borderline? Mianowicie ucieczka od prób, wyzwań, ludzi.
      Strach przed porażką. Rezygnacja, odizolowanie?

      To, że mamy przyklejoną tą samą etykietkę nie znaczy, że dysponujemy tymi samymi
      cechami charakteru. Każdy jest zaburzony w inny sposób, każdy żyje innymi
      schematami. Niemniej jednak borderline to nie zbawienie, to ciężkie zaburzenie.
      I cholernie dużo trzeba przejść aby zminimalizować jego objawy to takiego
      poziomu aby godnie żyć, nie ranić siebie i innych. Dla mnie borderline to nie
      power. Borderline to skutek mojego dzieciństwa, młodości, błędów moich rodziców
      i moich.
      • coolevna Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 26.11.09, 23:21
        Leczysz się na Dolnej?

        ... oczywiście, że power jest chwilowy. I z taką samą mocą cierpię.
        • dolna1 Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 27.11.09, 08:31
          nie, nie leczę się na Dolnej.
    • annarchia Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 26.11.09, 13:45
      Borderline to przede wszystkim ogromne CIERPIENIE i BÓL.

      Rozpaczliwe poszukiwanie odpowiedzi o własną tożsamość,
      poczucie braku łączności z rzeczywistością,
      i ogromne trudności z relacjach z ludźmi i funkcjonowaniu w życiu.
      Oraz przemijające epizody poczucia powera ;)
      • jsleczek Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 26.11.09, 15:33

        Zgadzam się.
      • coolevna Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 26.11.09, 23:33
        przecież wiem. Chciałam tylko zaintrygować tym tematem innych na forum, żeby też
        móc dostrzec pozytywne aspekty naszej choroby i miałam nadzieję, że inni
        borderline napiszą coś o materializowaniu wizji w rzeczywistości lub o tym
        rodzaju telepatii-odczuwaniu innych ludzi tak silnie.
    • my_love7 Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 26.11.09, 20:39
      Jeśli w Twoim wyobrażeniu paranoidalne wizje rzeczywistości,
      ranienie psychiczne najbliższych i TOTALNY egoizm to POWER -
      szerokiej drogi, ale proszę Cię z daleka od normalnych ludzi ! BPD
      to nie jest dar tylko dolegliwość, która szkodzi wszystkim i należy
      ją bezwzględnie leczyć. Życzę powodzenia i olśnienia ...
      • coolevna Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 26.11.09, 23:27
        to nie wyobrażenie, to moje doświadczenie. Napisałam czego dotyczy ten power
        (między innymi materializacjii wizji w rzeczywistości). To o czym piszesz jest
        nie na ten temat. Nie napisałam, że borderline to dar, zwróciłam tylko uwagę na
        pozytywny aspekt tej choroby.
        • borderline2009 Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 27.11.09, 01:09
          powtórzę siebie samą:

          to nie wyobrażenie, to moje doświadczenie. Napisałam czego dotyczy ten
          power(między innymi materializacjii wizji w rzeczywistości). To o czym piszesz
          jest nie na ten temat.
          Nie napisałam, że borderline to dar, zwróciłam tylko uwagę na pozytywny aspekt
          tej choroby.
          • annarchia Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 27.11.09, 09:20
            borderline2009 napisała:

            > to nie wyobrażenie, to moje doświadczenie. Napisałam czego dotyczy ten
            > power(między innymi materializacjii wizji w rzeczywistości).

            Jak osoba z BPD może coś materializować w RZECZYWISTOŚCI jeśli CIERPI na
            chroniczny stan poczucia BRAKU tej RZECZYWISTOŚCI i łączności z nią...? nie
            mogąc odróżnić rzeczywistości i jawy od iluzji i snu... będąc wyalienowana z
            reala, błądząc ciągle gdzieś we mgle, nie wiedząc, czy istnieje naprawdę i
            realnie, nie mając siły "materializować", bo tę siłę odbiera depresja, ból lub
            wyalienowanie...

            Ty masz zdiagnozowany bpd przez lekarzy?
            • borderline2009 Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 01.12.09, 00:17
              Tak mam. Nie jestem młoda. Zdiagnozowany i w Stanach i w Polsce (ale zupełnie
              oddzielnie), w szpitalach - długa diagnoza. Ja zgadzam się osobiście z diagnozą.
              Jestem artystą i moje wizje naprawdę materializują się, mam na to miliony
              dowodów ze swojego życia (niekrótkiego i raczej ciekawego). Myślałam, że to
              kwestia borderline, ale teraz przepraszam, bo widzę, że to raczej kwestia tego,
              że jestem artystą.
              Przykład: będąc w podstawówce mówiłam koleżanką i kolegom, że wyższą szkołę
              skończe w Stanach, bo tak sobie wymyśliłam! (nie było żadnych podstaw do takiego
              myślenia!). Los pokazał, że tak się stało.
              Później w życiu cokolwiek nie wymyślałam, materializowało się w rzeczywistości -
              FAKTY. Mam tak do dziś i to dało mi przekonanie, że co nie wymyślę w tym życiu
              to, to mam. Dziś znów moja wiza ze stycznia tego roku (2009), w pełni się
              zmaterializowała, mieszkam dokładnie w takim mieszkaniu jakie wtedy sobie
              wymyśliłam (w tamtym czasie było wogóle nierealne, żebym miała jakiekolwiek
              mieszkanie), itd.

              Nie mówię, że jestem szczęśliwa, nie mówię o tym jakie mam problemy ze sobą,
              życiem, napewno mam depresję i naprawdę cierpię, ale to, co napisałam powyżej
              jest faktem.
              • kkkkota The Secret 10.12.09, 22:14
                Czytałaś moze "Sekret" Rhondy Byrne? Moze jesteś szczęściarą która
                go posiadła, ja sama nie wiem czy w to wierzyć czy nie ,mam tylko
                wiekszy mętlik w głowie po przeczytaniu tego
              • anya67 Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 07.02.14, 10:34
                Witaj! Nie wiem, czy jesteś jeszcze na tym forum, ale zainteresował mnie Twój wpis, w związku z tym mam pewne pytanie..jeśli możesz, odezwij się na priv..
              • zalosny.jestes Pani tu opisana...miłośniczka Salvadora 07.02.14, 18:11
                forum.gazeta.pl/forum/w,35861,149161835,149400349,Znam_kobiete_ktora_polozyla_w_ten_sposob_4_facetow.html
                Dali i jego twórczości również od dziecka marzyła o tym, aby mieszkać w NY, mieć apartament na Manhattanie, robić zakupy na 5th Av. Wszystko to osiągnęła...po trupach kilku facetów...nadal jest nieszczęśliwa.

                Znam prostszy i szybszy sposób. Kup kałacha i zastrzel paru bogatych ludzi. To będzie bardziej humanitarna droga do celu niż pozostawianie za sobą leczących się po psychiatrach ludzi.
                • toxic_chick Re: Pani tu opisana...miłośniczka Salvadora 07.02.14, 21:35
                  Jestes chory... o wiele bardziej niz jedna zaburzona osoba..

                  To nie atak... to fakt i stwierdzenie.. tyle kompleksow... tyle rozczarowan.. i za wszystko winisz kogos innego... bez znaczenia kto to...

                  zal... i zalosny jestes
                  • zalosny.jestes Ja akurat jestem w doskonałej kondycji 08.02.14, 07:58
                    jak na poziom goowna, które mi wylano na głowę :D Zrobiłem sobie ankietę na temat byłych partnerów pani i efekt jest opłakany. Tak, jestem chory bo dałem się zmanipulować metodą gotowanej żaby. Wodę celowo podgrzewano powoli aby żaba czasem nie wyskoczyła. Robienie komuś krzywdy dla realizacji własnych celów nie różni się niczym od postawienia tej osoby przed plutonem egzekucyjnym. No może ten drugi rodzaj eksterminacji jest bardziej humanitarny. To nie ja jestem chory z nienawiści tylko ludzie, którzy za maską uśmiechu i miłości zaciskają pętle innym. Przemyśl to, choć jeśli masz cokolwiek wspólnego z panią, którą opisuję to są dwie opcje. Albo udasz, że problemu nie widzisz albo zaczniesz krzyczeć NIE NIE NIE. Jest jeszcze trzecia opcja. Atak uprzedzający.

                    To, że żałosny jestem to wszyscy wiedzą :D
    • cyntia33 Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 27.11.09, 11:57
      Ale to, czym dysponujemy w nadmiarze, to nie intuicja, lecz
      wyobraźnia. Miałam tysiąc sytuacji, w których wydawało mi się, że
      wiem/widzę więcej od innych, a potem te niby-intuicje nie sprawdzały
      się. Więc już staram się nie rozpędzać, a na pewno nie wierzyć moim
      "przeczuciom"!

      Co do pozytywów BDP: myślę, że jesteśmy bardziej kreatywni, z czasem
      uczymy się lepiej mówić o emocjach niż inni ludzie, jeśli włożymy w
      to trochę wysiłku stajemy się bardziej empatyczni niż inni i możemy
      to wykorzystać. Ja na przykład mam dzięki temu lepiej w pracy. Tyle,
      że muszę tę moją fantazję i emocjonalność trzymać na wodzy (mocno!),
      bo jak się zagalopuję, to jest nieszczęście... i muszę zmieniać
      pracę, w której odnosiłam tyle sukcesów.

      Natomiast w życiu prywatnym, w kontaktach z rodziną i czasami ze
      znajomymi Border mi jednak przeszkadza. Może to i power, ale jakoś
      trudno mi sobie wyobrazić, że ludzie o nim marzą.
      • borderline2009 Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 01.12.09, 00:30
        > Ale to, czym dysponujemy w nadmiarze, to nie intuicja, lecz
        > wyobraźnia. Miałam tysiąc sytuacji, w których wydawało mi się, że
        > wiem/widzę więcej od innych, a potem te niby-intuicje nie sprawdzały
        > się. Więc już staram się nie rozpędzać, a na pewno nie wierzyć moim
        > "przeczuciom"!

        Ja miałam tysiące sytuacji w których moja intuicja się sprawdzała. Np. kiedy
        umierał mój kumpel (byłam ok. 6000 km od niego, nie rozmawiałam z nim od paru
        lat i nie wiedziałam, co się z nim dzieje), karetka zabrała mnie prosto z pracy,
        bo miałam coś takiego jak zapaść (tylko nie wiadomo skąd, bo byłam super czysta
        wtedy). Na drugi dzień, leżąc jeszcze w szpitalu dowiedziałam się co się
        stało(mama powiedziała mi, że mój kumpel miał zapaść i nie żyje).
        Miałam multum sytuacji jak ta, z rodziną, bliskimi, dlatego śmiem twierdzić, że
        bardzo czuję ludzi (co akurat się u nich dzieje).
        Szkoda, że to nie borderline, już dziś rozumiem (po odpowiedziach jakie
        dostałam), że to tylko moja osobowość tak ma, bez względu na borderline.
        A tak chciałam Was wszystkich pocieszyć czymś pozytywnym!
        • adulta Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 01.12.09, 22:00
          Pocieszyłaś - tych, którzy mają się akurat dobrze - jak np. ja. Podobnie jak Ty
          często myślałam, że mam jakiegoś farta, że wszystko mi się spełnia i porównując
          się do innych czułam nieskromną radość jakiegoś lepszego położenia. Jakby ktoś
          zawsze rozdawał mi najlepsze karty. Ale to chyba jakaś wewnętrzna próba
          pocieszenia. Patrzenie przez różowe okulary i głupkowate poczucie że mam coś w
          sobie co podoba się innym, co pozwala mi na bezkarne prowokacje, zagrywki
          poniżej pasa... No i też ta dusza artystyczna (żyć niebanalnie, ponad czymś,
          wolny zawód, praca twórcza ... kochać i zdradzać i liczyć na przebaczenie, żądać
          właściwie ... No i posypało się w końcu. Trzeba było darować sobie ideały
          zwalczyć depresję, bezrobocie, zapomnieć, wybaczyć sobie... Przepraszam za chaos
          i brak myśli spójnej ale właśnie gotuję obiad dla moich córek na jutro i biegam
          tak od komputera do patelni :) (kurczaczek z kalafiorem)
          Teraz mam dobrą pracę i dobre samopoczucie i znów mam podstawy, żeby myśleć, że
          jestem jednak wyjątkowa. Może to nie na temat ale takie po prostu myśli mi się
          zrodziły po przeczytaniu Waszych postów.
          Wszystkim załamanym mogę poradzić: "życie jest zbyt piękne by marnować je na
          smutek i łzy, trzeba czerpać z niego same przyjemności, pójść na rolki, obejrzeć
          komedię, pośmiać się z przyjaciółmi..." :))) Zacytowałam mniej więcej treść
          wypowiedzi pani zakładającej mi kartę w przychodni psychiatrycznej, byłam w
          głębokiej depresji i pani chciała mnie pocieszyć.
          Tak więc Twoja próba pocieszenia wg. mnie jest bardziej... skuteczna, choć jak
          widać nie dla wszystkich.
    • blueoil Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 10.12.09, 23:41
      Świetnie to rozumiem. Co jednak, gdy wyobraźnia jest nieco wypaczona
      i brak pozytywnego myślenia? Staram się być realistą i zawsze brać
      pod uwagę ryzyko fiaska. Przez ostatni rok "materializują" mi się
      same negatywy. Choruję na bordera od 7 lat.
      • kkkkota Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 11.12.09, 15:57
        Szczęściarz ;-P, ja choruje od kiedy pamięcią nie sięgnę.
    • wolna_jak_ptakk Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 04.01.14, 13:09
      Wskrzeszając wątek :-) tylko,że ten power po drodze niszczy niczym humaragan inny ludzi, ich psyche to juz niby nie jest ważne?? No tak zapomniałam, przeciez border musi zaspokajać swoje potrzeby i emocje a że kosztem innych to mały szczegół.Na pocieszenie od dawna z obserwacji wysunęłam teorie ,że za wszystko w życiu wczesniej czy później płaci się cenę.
      Często Ci z power , królowie życia na starosc zostają sami jak palec tak to juz jest.
    • wujekzlaradacipomorze Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 10.02.14, 00:14
      jasne debilu:) ludzie marzą o tym żeby byc kims a jak jest się nikim to co wtedy? hmmm o wiem można sie chwalic że jest się chorym.
      • youw-ill Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 19.05.14, 00:40
        Jestem nowy na forum , dopiero zacząłem je przeglądać i wkurza mnie nastawienie forumowiczów , te wypowiedzi ociekające nienawiścią , nie przyjmujące niczego nie chcące przyjąć , bo jeszcze przypadkiem byliby przypadkowymi ofiarami(jak sami siebie określacie ) , wolą myśleć że border obrał ich za cel i przez to cierpieli .

        Spróbujcie , albo sobie odpuście , jeżeli macie zamiar jedynie się wyżywać tutaj , cóż nie zaznacie ukojenia bo większość uczy się was ignorować ...

        Power ... - Bywa ale jest krótki i cóż , najczęściej pojawia się po porażkach załamaniach , i jest ukierunkowany na tylko jeden cel ...
        • brz_a_sk Re: borderline to power, o którym ludzie marzą! 19.05.14, 12:46
          każdy wchodzi tu po coś innego
          bo jest w innej fazie

          jak one są różne mało kto wie na starcie i w środku, na końcu czasem po nic mu ta wiedza

          nie ma sensu namawiać innych do koncentrowania się na cudzym pępku gdy akurat sam ledwie zipie

          przecież można przyjść tu by budować swoje, zapraszać do rozmowy i prosić, niektórych by taktownie pisali nawet taki tekst: "jakie ty bzdury pleciesz człowieku!"

          zupełnie o czym innym i inaczej rozmawia człowiek, który ma bordera w szafie lodówce i pod samochodem i właśnie dowiedział się na policji, że żartów nie ma ...

          a inaczej border, który właśnie na tej policji siedz i dociera do niego co ma pleść o sobie by nie tylko nie wydało się jakim w tej fazie jest idiotą ale by nie siedział

          i to nie jest prawda :) border w tym stanie brnie i planuje kolejne akcje - równie autodestrukcyjne oczywiście

          przykro, żal bo to inteligentny człowiek ale proszę bardzo traf do niego

          co innego napisze border zdemaskowany

          co innego zauroczony

          co innego partner , który naiwnie uległ szantażowi właśnie i cieszy się swoim sukcesem - by polec za sekundę

          ludzie wpadają tu na chwilę - po coś!
          czasem są tu latami
          od czasu do czasu

          są i tacy z przymusem śledzenia - bardzo smutne - choć oczywiste
          są stale organizujący sobie wsparcie ... ech wszystko tu już było

          ważne po co ktoś tu przychodzi i jak wychodzi
          jeśli ratuje siebie to zawsze to ma sens
          gdy przychodzi załatwiać porachunki i swoje frustracie przerzucać na innych to zawsze jest to samo
          kicha i wstyd
          ---------------------
          nie o to chodzi by z kimś wygrać lecz o to by z nim nie grać





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka