ataman010
19.05.10, 11:53
Łza na policzku jak ogień pali,
Słonawy jej smak znów czuję w ustach,
Gdy tysiąc wspomnień wraca z oddali,
A serce rozrywa nieludzka pustka...
Bo zgasło nam słońce pośrodku dnia,
I nie brzmi już blisko kochany głos,
I nie ma już tego,co miało trwać,
Przed nami tylko niepewny los...
Lecz mimo to wszystko,powstań,proszę!
Niech iskra życia w nas nie zaginie,
Taki sam ból i ja w sercu noszę,
I ja również muszę iść przez pustynie...
Chciałbym,by nadszedł taki czas,
Co przed cierpieniem nas osłoni,
By kiedyś jeszcze każde z nas,
Znalazło spokój w czyjejś dłoni...