13.06.11, 09:10
Jak myślicie, co się kryje pod naszą słynną "pustką"?

Jakie emocje?
Jakie "przekonania"?
Jakie pragnienia, potrzeby?
Z czym/kim związane?

Bo pustka jest tylko OBJAWEM... Zgadzacie się z tym?
Obserwuj wątek
    • perfekcjonizm Re: "PUSTKA" 21.06.11, 14:29
      wydaje mi się, że pustka to sposób na odcięcie się od uczuć.
      A uczucia każdy ma inne. Ktoś ma smutek a ktoś złość itp.
      • poinsecja09 Re: "PUSTKA" 21.06.11, 19:10
        moze choroby somatyczne?
      • an_gak Re: "PUSTKA" 08.07.11, 19:45
        Jak teraz patrzę na moją pustkę to wynikała ona z dwóch kwestii.

        W dzieciństwie nie miałam szans na "wyhodowanie" stabilnych struktur, tego czegoś co nazywam "spójnym ja". Brak spójnego "ja" sprawiał, że nie nie wiedziałam czego chcę, ani kim jestem. Mówiąc w skrócie, kiedy szukałam w sobie "ja" trafiałam na pustkę. Nie potrafiłam też różnicować emocji, rozpoznawałam właściwie tylko złość, która mnie zalewała i której nie kontrolowałam. Więc kiedy szukałam emocji - nie mogłam nawiązać z nimi kontaktu i też trafiałam na pustkę. Na gorąco tak to widzę.

        PS. Piszecie na tym forum niesamowicie ciekawe rzeczy. Bardzo Wam dziękuję.
    • thymi67 Re: "PUSTKA" 21.06.11, 22:15
      oczywiscie, że się kryje i to wiele, nie ma skutku bez przyczyny. Za wszystkim coś się kryje
    • makbyt Re: "PUSTKA" 09.07.11, 10:48
      ja też nie mam emocji , znam tylko jedną złość.
      Nie umiem i boje się być zadowolona bo wiem ze jestem w środku pusta że te uczucia bylyby nieszczere, chwilowe,
      Czasami lubię tę pustkę.
    • blue_magdalaura Re: "PUSTKA" 10.07.11, 21:50
      moim zdaniem uczucie pustki dla mnie jest czymś dobrym bo wtedy nic nie czuje kompletnie nic, na początku było to trochę straszne. Wiem,że to jest jeden z objawów BPD ale dla mnie to jest najlepszy czas bo nie myśle wtedy jak się zabić , to tak jakbym mogła się odizolować od wszystkich swoich emocji, uczuć.
      • paranoidgirl Re: "PUSTKA" 19.07.11, 00:15
        ja mam tak, ze mam emocje, ale one nie sa moje. Wkrecam je sobie, bo wiem jak w takich sytuacjach czuja sie inne osoby i wydaje mi sie, ze tez tak czuje a tak na serio to niewiem co tam sie kryje... puska to pustka nie sadze, zeby tam cos bylo to jakies uposledzenie...
    • czita88 Re: "PUSTKA" 09.08.11, 20:13
      U mnie po trochu tak jak piszecie, ale jestem pewna że odczuwam w życiu inne emocje poza złością, i to nawet często pozytywne.. Pustkę odczuwam najczęściej w obecności innych osób, gdy trudno jest mi być sobą i obserwuje innych, a także po konflikcie z bliską osobą gdy nie mogę uciec, gdy jest ona dalej w pobliżu lub jestem zmuszona być w jej pobliżu. Pustkę mam wtedy gdy cały świat jest jednym wielkim syfem, moje istnienie jest bez sensu , nie warto nic robić, każdy czyn/ słowo jest bezcelowe i nie ma znaczenia, a ja i tak nigdy nie będę szczęśliwa a nawet jeśli przez chwilę będzie mi się tak wydawało to za moment coś mnie zaboli, coś zaskoczy lub ktoś zawiedzie, i już będę cierpiała, więc nie warto się starać.. Trudno to opisać... Ta pustka u mnie to takie świadome poddanie się losowi, zupełna obojętność i czekanie na koniec ... . Takie odcięcie się (od otoczenia, ludzi, wydarzeń), poddanie się, całkowita obojętność. Poczucie całkowitej beznadzieji której nic już nie zmieni i nie można z nią walczyć a nie warto nad nią rozpaczać... Nie moge się odizolować od tych $%%%## ludzi fizycznie to izoluję się w swojej próżni. Nie słyszę wtedy słów wokół mnie, a gdy ktoś mnie natrętnie zaczepia to mam ochotę mu uciąć ten łeb z którego wylatują bezsensowne idiotyczne zdania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka