obrazo-burca
27.09.11, 22:42
Związek ten mam już za sobą, już odchorowałem, ale cały czas zastanawiało mnie, co się takiego stało, że do jakiegoś czasu związek jakoś się układał, a od pewnego było już tylko gorzej i nie do wytrzymania.
Oczywiście 1 z powodów to urodzenie dziecka, ale jak przeczytałem na bpd.szybkanauka.net jest i drugi powód, BPD ma:
>>Zauważalna tendencja do kłótliwego zachowania i konfliktów z innymi, >>szczególnie gdy impulsywne zachowania są udaremniane lub krytykowane
no i mam. Dopóki wdawałem się w kłótnie, podnosiłem głos w reakcji na jej agresję, to jakoś szło, ale wtedy zawsze była moja wina.
Zmieniłem front i w momencie gdy ona się nakręcała, ja ją po prostu uspokajałem, w pyskówki nie wchodząc i tu jest klucz, to spowodowało, że było tylko gorzej.
Piszę ku przestrodze innym. Chcesz żyć ze swoją BPD-ką to się musisz, z nią żreć.