Dodaj do ulubionych

mam strasznego doła

26.08.09, 22:26
U mnie chyba borderline miesza się z dwubiegunówką, albo może
ogólnie depresyjna jestem.
W każdym razie pierwszy raz w życiu mam naprawdę myśli samobójcze.
Tak dziwnie, bo z jednej strony brak mi takiego kopa, żeby wstać i
to zrobić, a z drugiej tak bardzo bym chciała nie żyć, ale w taki
sposób bez bólu, żeby ktoś później nie musiał oglądać drastycznych
obrazów.
Chyba tabletki, ale boję się, że coś zrobię nie tak i wyląduję na
dializach albo z wątrobą do przeszczepu.
Obserwuj wątek
    • real-jacek Re: mam strasznego doła 27.08.09, 00:07

      Bo to choróbsko czasami każdego najdzie tak że się chce wyć.
      To prejdzie możesz mi wierzyć,jestem w tych przeżyciach na prawdę
      dobry.Mogę Ci tylko powiedzieć że nie jesteś sama.

      Przertrzymaj będzie dobrze
    • liljah Re: mam strasznego doła 27.08.09, 02:52
      Postaraj się skupić na czymś. Oglądaj filmy, ale oglądaj! Uważnie.. Śledź wątki.. Zacznij robić coś, co skupia Twoja uwagę.

      Skoro nie masz kopa, żeby wstać i to zrobić to znaczy, że nie chcesz tego zrobić, tylko wydaje Ci się, że gdybyś wstała i to zrobiła to było by po problemie.. ale widzisz.. sama wiesz, że ta próba mogła by wcale nie skończyć tych problemów, a zacząć nowe. A chyba nie chcesz być roślinką do końca życia po nieudanej próbie samobójczej.

      Lepiej zajmij się czymś innym, bo leżenie i myślenie o tym, jak szybko ładnie i bezboleśnie to skończyć i tak nic nie wnosi. Wiem, na swoim przykładzie. To tylko przytłacza. Zaciska gardło.. ale żeby je rozluźnić najlepszym sposobem jest zacząć myśleć o czymś innym, oglądając filmy lub czytając książkę, bo wtedy nie myslisz o sobie i swoich problemach tylko bohaterów. Ja oglądam filmy do tąd, aż zasne (a najlepiej wspomóc oglądanie filmów lekami nasennymi i ustawić automatyczne wyłączanie sie kompytera lub telewizora.. bo i tak zasniesz).

      Powodzenia. Naucz się radzić sobie z problemami a nie szukac ucieczki.
    • katha_ko Re: mam strasznego doła 27.08.09, 10:01
      kiwazaru napisała:

      > U mnie chyba borderline miesza się z dwubiegunówką

      ChAD to trochę co innego. Mam doświadczenie :P
      ChaD to konkretne fazy OD DO przede wszystkim.

      > W każdym razie pierwszy raz w życiu mam naprawdę myśli samobójcze.

      To ja mam cały czas od 3 lat w mniejszym lub większym nasileniu.

      > to zrobić, a z drugiej tak bardzo bym chciała nie żyć

      To po co wchodzisz na forum i o tym piszesz?
      To jest krzyk o pomoc. a pomoc jest możliwa. terapia, długotrwała.

      > Chyba tabletki, ale boję się, że coś zrobię nie tak i wyląduję na
      > dializach albo z wątrobą do przeszczepu.

      Wiesz, my Ci nie doradzimy ;) A na poważnie: jak terapia Ci idzie? Jak długo już
      chodzisz?
      • mykolina88 Re: mam strasznego doła 27.08.09, 10:17
        Ja mam codziennie faze samobojcza, przynajmniej przez pol dnia...

        trudno mi sie skupic na czymkolwiek, siatka, ludzie, ksiazki, film...kiedyś
        istnialo,a teraz musze wlozyc olbrzymi wysilek, aby sie w ogole zabrac za
        proste czynnosci. Gdy jest faza " wow" to nie stanowi az tak duzego problemu,
        ale wciaz przeplatanka.

        Pewnie masz cos podobnego, ale jak pierwsze powazne mysli samobojcze to
        przetrwasz!!!

        Pozdrawiam :*
      • qbel2 Re: mam strasznego doła 27.08.09, 19:08
        katha_ko napisała:
        > ChAD to trochę co innego. Mam doświadczenie :P
        > ChaD to konkretne fazy OD DO przede wszystkim.

        Nawet Wiki podaje, że borderline może współwystępować z CHAD:

        BPD często współistnieje z innymi zaburzeniami. Zaburzenie osobowości z
        pogranicza w porównaniu do innych zaburzeń osobowości jest związane z większym
        ryzykiem wystąpienia następujących:
        * zaburzeń nastroju (w tym depresji i choroby afektywnej dwubiegunowej)
        pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_borderline
        Moja żona (jeszcze, bo pozew rozwodowy w sądzie) też ma borderline i CHAD
        jednocześnie
        • katha_ko Re: mam strasznego doła 28.08.09, 18:00
          qbel2 napisał:

          > katha_ko napisała:
          > > ChAD to trochę co innego. Mam doświadczenie :P
          > > ChaD to konkretne fazy OD DO przede wszystkim.
          >
          > Nawet Wiki podaje, że borderline może współwystępować z CHAD:
          >
          > BPD często współistnieje z innymi zaburzeniami.

          Nie podawaj mi Wiki ;) Ja się ciut bardziej znam na zaburzeniach, nie tylko z
          autopsji :P

          Co do autopsji: miałam diagnozę ChADu i poznałam multum chadowców. Znam tez
          takie przypadki, gdzie ktoś ma stwierdzony i ChAD i BPD. Dla mnie to bzdura :)
          Albo jedno, albo drugie.
          Mogłabym o tym dużo napisać, bo swego czasu dużo siedziałam w tematyce ChADu.
          No i byłam też na podobno najlepszym oddziale, gdzie leczy się tę chorobę,
          trochę się dowiedziałam, trochę poobserowałam.
          BPD jest zaburzeniem osobowości, w którym nie dochodzi do pełnoobjawowej
          psychozy, a stany psychotyczne (jeśli już są) są krótkotrwałe.
          ChAD jest już psychozą. Manie i depresje trwają długo i są konkretnymi fazami.
          Ma inny obraz kliniczny.
          Ale wiem, że psychiatrzy różne rzeczy wymyślają (przeszłam 5 diagnoz).
    • marciatko84 Re: mam strasznego doła 27.08.09, 20:06
      doskonale znam stan gdy się nie chce żyć... gdy cierpienie staje się niemożliwe
      do zniesienia i jedynym rozwiązaniem wydaje się śmierć...
      Kiedyś moja obsesja samobójcza przerodziła w czyn i próbowałam sobie odebrać
      życie... właśnie tabletki. Nauczyło mnie to jednego, że takie kroki nie
      przynoszą niczego dobrego i życie po czymś takim to dopiero się może
      spier...lić... leżysz w szpitalu (wiekszość czasu sama, totalna samotność, czego
      bpd tak mi się zdaje nie znosi na dłuższą mete) nikt z Tobą nie gada poważnie
      (bo masz opinie psychola) wiesz już, że przeżyłaś, ale walczą o Twoją wątrobę,
      być może będziesz umierać na marskość wątroby czekając na przeszczep, który
      raczej nie nastąpi, bo nie dają takich darów ot tak ludziom, co sami wydali
      wyrok na ten narząd... odsuwają się od Ciebie jeszcze bardziej ludzie bo mało
      kto rozumie co się stało, zwyczajnie się boją. Cierpisz i tak... rodzina też
      cierpi i bliscy nawet jeśli tego nie okazują... Nie nie ma wcale ulgi po próbie
      samobójczej - to jest moje doświadczenie.

      A my nie chcemy umrzeć my chcemy przestać cierpieć...

      Zatem należy szukać ukojenia tam gdzie można je znaleźć. Próbuj terapii - mi
      dała wiele. Szukaj swojej pasji, niech Cię coś pochłonie.

      Nie poddawaj się nigdy jednak, zbyt wiele ryzykujesz, a Twoim prawdziwym celem
      nie jest śmierć, a ukojenie tego wielkiego niepojętego bólu.
      Walcz!!! cokolwiek się dzieje nie niszcz swojej szansy na lepsze jutro.
      • kiwazaru Re: mam strasznego doła 28.08.09, 09:54
        Już nie mam siły.
        Poszłam do lekarza i wydębiłam receptę na tabletki na nadciśnienie.
        Myślę, że można obniżyć do tego stopnia, że się po prostu usypia.
        Mam nadzieję.
        • mask0 Re: mam strasznego doła 28.08.09, 10:48
          często jest tak, że ciężko znaleźć siły by być. ale potem - nawet
          jeśli w tych chwilach, okresach tego nie rozumiemy albo najczęściej
          chyba nie chcemy rozumieć - to się zmienia. te skoki są straszne, ta
          pustka jest straszna, rozumiem Cię doskonale ale spróbuj to
          przetrwać. jeśli jesteś w stanie podejmować wyprawy do lekarza to
          może też jesteś w stanie też jakoś zająć umysł, porozmawiać,
          poszukać pomocy. skoro o tym piszesz na forum to chyba taką potrzebę
          masz.
          jak chcesz pogadać to pisz: mask603@wp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka