gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.08.09, 17:39 nio i mam za swoje,już podnieść z łóżka się nie mogę ale jakoś daję radę choć coraz mniej,u nas pogoda piękna,fana na półmetku i jakoś wszystko się kręci,ot i tyle Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 24.08.09, 19:32 to co ty zdzialalas ze z lozka sie nie potrafisz podniesc przesadzilas z robota czy goscmi albo nadchodzi nasz jesienny czas bolow i cierpien pozdrawiam cie serdecznie i nie poddaj sie an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 25.08.09, 19:06 dziękuję wszystkim za miłe słowa dla Prezesa Aniu,w sklepie jak to w sklepie trzeba się schylić podnieść,wiesz z schyleniem nie ma problemu gorzej aby coś podnieść,i cosik mi się wydaje że źle z moim biodrem podejrzewam znów stan zapalny panewki biodrowej oczywiście nie mam czasu aby iść do lekarza.w tym tygodniu oprócz pracy to mam jeszcze do załatwienia mamie szpitala bo w końcu zdecydowała się na operację kręgosłupa i znów będzie obowiązek bo trzeba pomóc po operacji,tylko skąd ja siłę wezmę ale będę musiała i jakoś dam radę Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 26.08.09, 17:33 no to sie doigralas oby ci przeszlo jak mowisz masz kilka spraw do zalatwienia uwazaj co robisz i nie zapomnaj ze jednak jestes nie calkiem zdrowa an Lepiej Podtrzymać Przyjaciela, Żeby Nie Upadł, Niż Pomagać Mu Wstać... Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 01.09.09, 15:38 witam czuję się troszkę lepiej a dziś zaczynam szkołę tylko jest problem bo jeszcze nie mam tornistra hihihi ale tak po za tym to wszystko dobrze Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 01.09.09, 18:57 czesc powiedz czy ty pisalas ze wybierasz sie do jakiejs szkoly nie pamietam albo nas robisz w bambuko a jak tak to u nas jest modna tyta ze slodyczami pozdrawiam i zycze calkowitej poprawy zdrowka an Lepiej Podtrzymać Przyjaciela, Żeby Nie Upadł, Niż Pomagać Mu Wstać... Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 01.09.09, 23:38 oj nie pamiętam czy pisałam czy nie ale coś mi się wydaje że tak pisałam,i poważnie poszłam do szkoły a co mi tam i tak siedzę w domu a tak choć troszkę pójdę między ludzi te troszkę to dwa lata a co dalej zobaczymy,szkołę mam w soboty i niedzielę dwa lub trzy razy w miesiącu,pierwsze lekcje już 5go jakoś to będzie,a co do tyty to u nas też jest modna dla pierwszaków a ja właśnie takim jestem więc gdzie ta tyta ze słodyczami????? hihi Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 08.09.09, 08:23 witam u mnie jest wszystko dobrze,praca (tylko do piątku) i szkoła ,oczywiście oprócz tego jeszcze dom no ale daję radę choć już ze szkoły mam zadane prace kontrolne i lektury do czytania,jest dobrze myślałam że będzie troszkę gorzej,mam tyle zajęć że nie myślę czy mnie coś boli a zaraz trzeba na grzybki jechać pochodzić sobie po lesie dla mnie to najprzyjemniejsza rzecz i odpoczynek, życzę samych słonecznych i wesołych dni Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 13.09.09, 05:17 Z okazji urodzin najpiękniejsze i najserdeczniejsze życzenia ciepła, miłości, sprawdzonych i wytrwałych przyjaźni. Dalekich podróży, wspaniałych przeżyć, super samochodu i pieniędzy jak lodu, co szczęścia może nie dają, ale znacznie życie ułatwiają Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 14.09.09, 15:00 dzięki Aniu,bardzo ale urodzinki mam dopiero za miesiąc w każdym razie 13 ale października,bardzo tobie dziękuję za pamięć,oj ja wiem że chcesz mi składać życzenia cały miesiąc bardzo dziękuję nio jak na razie w szkole idzie w miarę dobrze choć mam dużo prac do pisania ale jakoś daję radę co do mojego samopoczucia to też oki mimo mojej stłuczki z tramwajem,jestem cała a autko się klepie i już niedługo będę nim dalej brykać,słyszę tylko jak zasypiam trzask blach ale to też minie Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 18.09.09, 07:40 witam wczoraj byłam w lesie i z mężem uzbieraliśmy 5 wiader grzybów które oczywiście rozdałam a sobie zostawiłam tylko jedno,grzybki są susza kleszczy brak nóżki w miarę dobrze po niedzieli znów jedziemy na grzybki,autko odebrałam w środę i wygląda cacy nawet śladu nie ma po stłuczce z tramwajem ot i to tyle Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 18.09.09, 19:15 gosia_biedrona napisała: > witam > wczoraj byłam w lesie i z mężem uzbieraliśmy 5 wiader grzybów które oczywiście > rozdałam a sobie zostawiłam tylko jedno,grzybki są susza kleszczy brak nóżki w > miarę dobrze po niedzieli znów jedziemy na grzybki,autko odebrałam w środę i > wygląda cacy nawet śladu nie ma po stłuczce z tramwajem > ot i to tyle ===================================================================== chcialas napisaz ze te 4 z czerwonymi lebkami w biale kropeczki rozdalas a sobie zostawilas te z brazowymi ha haha bidronko zartuje jak jezdzisz na grzyby to znaczy ze sie znasz oczywiscie ciesze sie ze twoje autko po przejsciach juz gotowe i mozesz dfalej rozkoszowac sie jazda fajnie slyszec ze kleszcze wyzdychaly a przynajmniej ciebie i reszty sie nie imaja dobrze jest ze nogi nie bola to znaczy ze uklada ci sie ok pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 25.09.09, 12:11 Witam u mnie wszystko w porządku oprócz nadgarstka w prawej ręce a dlaczego ano dlatego że źle rzuciłam Preziowi zabawkę i coś mi zgrzytnęło oczywiście u lekarza jeszcze nie byłam i na drugi dzień znów coś rzuciłam a ból się zwiększył więc nie mam na co czekać i po niedzieli wybrać się do lekarza bo nadgarstek spuchnięty,no ale to oczywiście nie przeszkodziło mi jechać na grzyby i w trzy dni uzbieraliśmy 14 i pół wiadra,roboty co nie miara z oczyszczeniem i suszeniem ale we wtorek znów jedziemy,musimy mieć dużo suszonych grzybów bo trzeba obdzielić znajomych (tych którzy nie mogą jeździć)aby mieli na święta,możecie sobie pomyśleć po co ale nam to nie przeszkadza bo bardzo lubimy chodzić po lesie a jeszcze bardziej zbierać grzyby ot i to tyle co się u mnie dzieje Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 27.09.09, 22:01 witam do dałam fotki Prezia fotoforum.gazeta.pl/u/gosia_biedrona.html a tak to wszystko dobrze u mnie Odpowiedz Link
2boncia Re: Moja choroba. 06.10.09, 22:35 Gosiu ! W wątku O wszystkim podziękowałam Ci.przeczytaj skarbie pozdrawiam Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 07.10.09, 19:06 przeczytałam Bonciu ale coś za dużo tych podziękowań mnie a powinny należeć się tobie bo tak naprawdę to od nas samych zależy czy chcemy sobie pomóc czy nie a co u mnie ano nic,dalej jeżdzę na grzyby ale to już chyba koniec bo coś za dużo już ich w domu się suszy,jutro z moją mamą do szczecina na powtórkę zabiegu neurolizy bo operację ma dopiero w listopadzie 2010 roku więc jakoś musi wytrzymać choć jutro chcemy pogadać z ordynatorem o przyspieszenie terminu,a odwiedziłam swoją babcię i dziadka,jakoś tak wyszło że czułam że musimy jechać i dobrze zrobiła bo okazało się że dziadek wpadł w śpiączkę cukrzycową i nie wiedzieli co mają robić teraz po krótkim szkoleniu przez Marcina już będą wiedzieć co zrobić zanim karetka dojedzie a jedzie do nich około 30 minut ,obecnie już jest z dziadkiem dobrze ot i to tyle co u mnie słychać,a dalej chodzę do szkoły jeszcze nie rzuciłam jej,papa Odpowiedz Link
2boncia Re: Moja choroba. 17.10.09, 22:42 Zdrowiej nam szybko kochana Biedroneczko!!! pozdrawiam Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 19.10.09, 12:50 witam dziewczyny w zeszłym tygodniu postawione mi bańki i wczoraj zrobiono powtórkę bo nic nie pomaga ani mleko z miodem i masłem,ani syrop z mniszka,ani czosnek,ani barszczyk z czosnkiem i długo by tak wymieniać,jestem porządnie przeziębiona i może wy poradzicie jeszcze coś z naturalnych metod leczenia bo antybiotyku mi nie wolno ani aspiryny i jej pochodnych,mam bardzo mocny kaszel z napadami aż żołądek boli,katar i oczywiście gorączkę.pomocy,doradźcie coś Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 19.10.09, 21:19 gosiu to ze ci nie wolno antybiotyku to nie znaczy ze nie masz isc do lekarza tak sie zastanawiam czy ty wogole mozesz banki sobie stawiac nie zgaduj tylko idz do lekarza on ci cos najbardziej fachowo doradzi stary uparcuch jest z ciebie ale niech przynajmniej cie oslucha czy to nie zapalenie pluc wiez ze nasz uklad odpornosciowy jest slabszy na kaszel dobry jest tiokodin pomaga mi sptobuj i ty tylko stosuj sie z=do zalecen z ulotki po nim przynajmniej troche odpoczniesz od kaszlu wracaj do zdrowia tiokodin byl zawsze bez recepty jak jest teraz nie wiem ale mozesz zadzwonoc do apteki i isc do lekarza pozdrowionka ty malutki biedaku a myslalam ze biedronki kaszlu nie maja od cuda sie dzieja pozdrawiam tyle moge to popisalam Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 20.10.09, 00:27 dziękuję tobie Aniu,do lekarza to nie mogę pójść ponieważ przez trzy dni po stawianiu baniek nie wolno wychodzić z domu hihi,ale poważnie,myślałam aby zadzwonić po wizytę domową bo w końcu się zakaszle,muszę coś zrobić bo cosik samo nie przejdzie.ale dzięki Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Moja choroba. 21.10.09, 21:41 Witam. Mieszkasz nad morzem, to może masz nalewkę bursztynową. Jest niezawodna, tak do picia na uodporninie, jak i w trakcie choroby. My jak nas coś takiego, jak ciebie dopada, to smarujemy się nią, szyję, plecy, piersiątka. Trzeba się wtedy przykryć, wypocić. Nam to bardzo pomaga. Polecam, może ci pomoże. Życzę ci zdrówka. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 22.10.09, 11:24 dziękuję Jagoda ale niestety nalewki nie mam choć po ostatnich sztormach morze wywaliło trochę bursztynu to już leżałam w łóżku i zdychałam, nio ale powiem wam że jest mi już o wiele lepiej,najważniejsze że temperatura spadła i kaszel troszkę zelżał i aby teraz do przodu bo czeka mnie napisanie dwóch prac kontrolnych i jakoś nie mogę się za nie zabrać,ale dam radę Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Moja choroba. 22.10.09, 17:08 Ja mam trochę bursztynu z Sopotu. Kupiłam sobie jak byłam ostatnim razem, a jeszcze dodatkowo dostałam bursztyn od kuzynki. U nas zawsze stoi taka nalewka, bo się często przydaje, no i zawsze można poratować rodzinę, lub przyjaciół w potrzebie. Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 23.10.09, 03:30 czesc ciesze sie ze czujesz sie troszke lepiej bo wiem jak meczy taka choroba nalewke to mogl ci komar kupic bo napewno jest na stoiskach z miodami przynajmniej u nas sprzedaja a jak by nie bylo to przynajmniej 600 km no ale jak ci juz lepiej to ok prace napiszesz w mig bo ty madrala jestes i zdolniacha dzis jeszcze ci zycze zdrowka i w poniedzialek prosze sie zglosic ze jestes wyleczona lez pij herbatki i wygrzewaj nozki Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 13.11.09, 12:03 witam u mnie nic się nie dzieje, uczę się do pierwszych egzaminów i znów załapałam katar więc jakoś pomału leci,hihi,czas oczywiście Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 25.11.09, 09:56 witam pierwsze egzaminy za mną oczywiście zaliczone no ale zostało jeszcze 10 i trzeba coś się pouczyć co do zdrówka to różnie bywa choć najbardziej dokucza mi kręgosłup ale przypuszczam że wychodzi mi siedzenie 9 godzin w szkole i to jak na razie w każdą sobotę i niedzielę aż do świąt reszta rodzinki wychodzi pomału z przeziębienia Prezio rośnie i w sumie nie jest tak źle Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 27.11.09, 05:20 czessc mloda ciesze sie ze chodzisz do szkoly a bardziej z tego ze juz po pierwszym egzaminie na poczatku sie wydaje ze tego wszystkiego sie nie ogarnie ale potem to tak leci egzamin za egzaminem i ni sie obejrzysz jak dostaniesz swiadectwo z czerwonym paskiem(na pupie) nie nie zartuje rodzina juz wyzdrowiala to przynajmniej o to sie nie musisz martwic pozdrow ich prezesa potargaj delikatnie za uszka od cioci hi hi ih zycze ci zeby udalo ci sie skonczyc szkole nawet z tym bolacym kregoslupem jak jest okazja to staraj sie rozdeptywac te obolale kosci na przerwach czy to posilkowych czy papierosowych i trzymaj sie mi zabraklo pol semestru zeby skonczyc szkole i fizycznie i psychicznie nie wytrzymalam ibrakuje mi wlasciwie jednego egzaminu niestety ya szkola juz nie istnieje i wszystko poszlo w las trudnoty sie postaraj bo mloda jestes tobie sie to przyda mi wlasiwie juz swiadwctwa nie potrzebne stara obolala an „Jeśli zaopiekujesz się zdychającym psem, nie ugryzie Cię, gdy stanie na nogach - to podstawowa różnica między człowiekiem a psem". Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 01.12.09, 08:11 hej kochani dawno mnie tu nie było ale już nadrobiłam czytanie i smutek ogarnia mnie że wy tak cierpicie kiedy ja chcę latać z radości,tylko nie wiem czemu bo mnie też troszkę boli,ale bym tak poleciała wysoko i polecę już niedługo bilety do Norwegii kupione i lecę do znajomych ale dopiero w lutym z córcią na ferie,cieszę się bardzo,oj wiem chwalę się ale muszę wam powiedzieć że jakoś dziś wstałam szczęśliwa na duszy i serce mi się śmieje hm ale czemu to nie wiem tak jakoś wyszło,choć Boncia może powiedzieć ale ty Biedrona zawsze wesoła jesteś, w sumie tak ale dziś jakoś wyjątkowo inaczej,oj jak chciałabym aby zawsze tak wstawać i abyście wy miały zawsze w serach uśmiech i słoneczko które rozgrzewa wasze serducha,oj chyba oszalałam ale co mi tam raz się żyje,może tan deszcz tam na mnie wpływa może coś innego nie wiem,ale wiem że chcę się śmiać tańczyć śpiewać i w ogóle robić rzeczy bardzo dziwne Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 02.12.09, 04:41 czesc jestes cudna przyjdzie taki dzien ze wszystkie bedziemy sie cieszyc i smiac nawet z tymi bolami jak mowisz bo przeciez jednak kazdego dnia wstajemy i zabieramy sie do codziennego zycia a ze inne niz wszystkich a my wiemy jakie dni maja sasiedzi moze gorsze niz nasze a nie ma osoby ktorej by cos nie gnebilo nooo a jeszcze na ferie w dalekie strony to tylko sie smiac i cieszyc zycze ci wszystkiego dobrego i jak najwiecej takich dni jakie mialas wczoraj pozdrawiam an:) Czasem trzeba dlugo isc, zeby dojsc do siebie. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 02.12.09, 18:27 oj dziewczyny wy nawet nie wiecie jaka dziś jestem dumna z mojego męża a mianowicie,jedziemy sobie naszym autkiem i nagle widzę jak starszy pan obsuwa się na ścianę oczywiście pełno ludzi a mój mąż zatrzymuje samochód i szybko wysiada ja mówię że jego ktoś reanimuję więc Marcin szybko do bagażnika po apteczkę ( która zajmuje pół bagażnika) i biegiem do pana zaczął wyciągać swoje przyrządy i pomógł dalej w reanimacji kobie która już zaczęła (jak się okazało to pielęgniarka) zanim przyjechała pogotowie to wróciła praca serca i za pomocą ambu oddychał i zabrali go do szpitala,także mój mąż jest cały czas w pracy pomimo tego że miał dziś wolne i jestem dumna z niego,nio musiałam się pochwalić Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 02.12.09, 19:56 No,no...,masz prawo być dumna z męża,zachował się jak należy! A ty ciesz się życiem "młoda"i zarażaj tą radością wszystkich w koło,potrzeba nam tego,pozdrawiam :)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 03.12.09, 03:29 no masz czym sie chwalic taki maz to zloto dobrze ze te kursy pokonczyl to jedno zycie wiecej pozostalo na tym swiecie bo uratowac zycie komus nie jest takie latwe pozdrow go i pogratuluj od dziewczyn z forum ciebie tez pozdrawiam i najmlodsza rowniez an:) Czasem trzeba dlugo isc, zeby dojsc do siebie. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 03.12.09, 08:08 dzięki kochane ,no ale dowiedzieliśmy się że niestety panu drugi raz serce w szpitalu stanęło i niestety nie udało się go uratować lekarzom ,Marcin zrobił co mógł choć to przykre ale w sumie lepiej jak w szpitalu zmarł niż na ulicy Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 04.12.09, 04:10 no przykre bardzo nie bedziemy mowic kto byl lepszy na pewno robili co mogli komarowi wyszlo to chyba lepiej Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 04.12.09, 08:01 hm w sumie to też bym chciała aby nikt nie chorował ale z drugiej strony to chociaż coś się dzieje tylko bóle mogłyby być mniejsze i byłoby cacy dziś mam znów zalatany dzień a jutro i pojutrze szkoła i kolejne egzaminy ale jakoś dam radę, i tak leci czas pomalutku ale do przodu dużo uśmiechu wszystkim życzę bo człowiek jak się uśmiecha to jest super a jeszcze lepiej jak toś się do niego uśmiechnie,więc się do was śmieje aby wam było cieplej w serduchu Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 19.12.09, 17:51 witam oj długo mnie nie było ale proszę wybaczcie mi ponieważ miałam egzamin za egzaminem i niestety nauka a teraz przygotowania do świąt i wszystko na mojej głowie a do tego mój mąż zgubił wszystkie dokumenty więc z jeżdżeniem po zakupy mi nie pomoże,muszę wszędzie sama a po świętach przygotowania do dalszych egzaminów,które mam cały styczeń (10 egzaminów a 6 zjazdów) więc znów będzie brak czasu powiem wam że nawet czuję się w miarę oki choć bywało lepiej i gorzej ale ogólnie nie narzekam ,dużymi krokami zbliża się mój wylot do Norwegii oj będzie się działo a tak po za tym to jest dobrze Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 28.12.09, 18:12 Witam u nas wszystko dobrze nio może tylko ze mną nie jest najlepiej bo mam zapalenia korzonków i całe święta przeleżałam ale tak po za tym to jest oki siedzę oj przepraszam leżę w łóżku i uczę się do egzaminów ,mam nadzieję że jakoś to będzie i zaliczę te egzaminy ot i tyle co u mnie życzę udanego sylwestra Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 02.01.10, 05:34 a tobie pozdawac rgzaminy bioderka naprawic i hihotac ile sie da jak to biedrona pozdrawiam an Nie patrz na drogę.On nie przyjdzie...Oni nigdy nie przychodzą wtedy gdy na nich czekamy... Tu sie mamy... Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 06.01.10, 16:05 witam dzięki Aniu za życzenia ja również wszystkim życzę mało bólu w tym i następnym roku dawno tu nie zaglądałam no ale korzonki bolą i siedzieć troszkę nie bardzo mogę choć jest już lepiej co do egzaminów to nawet uczyć mi się nie chce choć 8 stycznia zaczynam nio ale jakoś to będzie mój dziadek wylądował w szpitalu a ma 82 lata i dostał udaru i zapalnie płuc,ponoć jest z nim źle więc jutro jadę z Marcinem zobaczyć co i jak a do tego mama moja leży od świąt i prawie się nie rusza,znów kręgosłup,więc w sobotę załatwionego ma lekarza i zobaczymy co dalej,jak same widzicie rok mi się zaczął nie bardzo ale mam nadzieje że skończy się dobrze czego i wam życzę Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 09.01.10, 19:50 nie wiem czy ktoś to czyta ale pewnie tak więc jak czytał to wie że mój dziadek był w krytycznym stanie i dziś odszedł od nas,jest mi smutno bo miałam jechać do niego w czwartek ale w połowie drogi auto nawaliło i nie dojechałam więc podwójnie mi smutno a jutro kolejne egzaminy,trudno aby zaliczyć i nie ważne na jaką ocenę bo i tak nie będę myśleć Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Moja choroba. 09.01.10, 21:33 Smutno mi bardzo. Wyrazy współczucia. Trzymam kciuki za twoje egzaminy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 09.01.10, 21:46 Współczuję Gosiu...,tez jestem w smutku,po śmierci mojej Mamy :( Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 10.01.10, 07:53 dzis mamy smutna niedziele wspolczuje ci gosiu bardzo i nie myslcie ze ten rok bedzie stracony jeszcze wszystko przed nami chociaz tak bardzo inne niz kazdy sie spodziewal an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 10.01.10, 23:29 dziękuję wam wszystkim i Jolu tobie też wyrazy głębokiego współczucia dziś miałam kolejne egzaminy,zaliczyłam ale kiepsko,byłam nie wyspana całą noc nie mogłam zmrużyć oka bo ciągle widziałam dziadka jak ze mną siedzi przy stole i je obiad,wiem że to w końcu minie ale tak jakoś smutno bo on jeden z rodziny ojca był za mną a ja byłam jego oczkiem w głowie,cieszę się że doczekał się prawnuczki bo bardzo chciał dożyć tego momentu i spełniłam jego marzenie,ja jestem najstarszą wnuczką a moja córa jedyną prawnuczką,cóż takie jest życie jedni się rodzą a drudzy odchodzą,najważniejsze że już nie cierpi i nie musi słuchać pretensji babki (okropna kobieta),jest gdzieś sobie i czuje jego obecność i wiem że będzie mnie miał w swojej opiece ale się rozpisałam na temat dziadka,no ale cóż gdzie mam pisać jak nie tu,a jakoś muszę z siebie wyrzucić żal,przepraszam jeśli za dużo na marudziłam trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Moja choroba. 11.01.10, 15:16 Gosiu, to tak jest jak odchodzi ktoś bliski. Moja mama nie żyje już ponad 5 lat, a ja wciąż ją wszędzie widzę. Idę do jej pokoju i widzę ją siedzącą albo na fotelu, albo leżącą na wersalce. Cały czas wydaje mi się, że muszę jej coś podać, że czegoś potrzebuje. Po śmierci mojego brata długo nie mogłam się uspokoić ilekroć byłam w jego mieszkaniu, u jego rodziny, serce trzepotało jak oszalałe, dopiero teraz po 15 latach od jego śmierci mam jakiś wewnętrzny spokój. Chociaż brakuje mi go bardzo, bardzo się kochaliśmy. Czas leczy rany. Trzymaj się Gosiu. Odpowiedz Link
2boncia Re: Moja choroba. 11.01.10, 21:21 Gosiu!!! Współczuję ci bardzo ale mam nadzieję że jesteś z tego lepszego materiału - który wytrzymuje nie takie burze!Jesteś silna i tak trzymaj a jak ochotę na trochę płaczu - to poplacz to podobno dobrze robi. Przejdzesz to wszystko = zpbaczysz! Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.01.10, 07:17 witam dawno mnie tu nie było ale sami rozumiecie że mam egzaminy co sobota i niedziela po 3 -4 więc trzeba było się troszkę pouczyć,dziś już ostatnie i zakończenie semestru,następny maraton z egzaminami to maj i czerwiec czuję się w miarę dobrze gdyby nie fakt że wczoraj zjechałam po schodach na tyłku uderzając porządnie kręgosłupem o krawędzie schodów no ale skoro wstałam dziś rano to chyba nie będzie źle choć boli jeszcze ręka,dobrze że mam dziś ustne egzaminy bo nie wiem czy bym dała radę pisać ot i tyle co u mnie Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 24.01.10, 19:08 No to masz cel kobieto,uczysz się...,a te schody,to oblodzone były pewnie,pozdrawiam i wszystkiego dobrego. Jak Prezes? :) Odpowiedz Link
2boncia Re: Moja choroba. 24.01.10, 21:00 Pewnie ucierpiał twój kręgosłup - ale ważne że nic poważniejszego . Trzymaj sie cieplutko. Dobrze że te egzaminy sie już kończą Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 25.01.10, 06:42 czesc gratuluje zdania egzaminow ale co ty wydziwiasz z tymi przewrotami na schodach trzymaj sie poreczy i powoli wiemy jaki ty jestes szybki bil ale ty to musisz zdziebko uwazac bo wszyscy wiemy ze kregoslup masz w rozsybce to prosze cie powoli zdrowka i wytrwalosci an -- Nie dziesięć co z Toba sie smieje, Lecz co z dziesięć z Toba tanczy, nie dziesięć współpracy Toba cierpi jest Twoim przyjacielem Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 25.01.10, 11:08 witam egzaminy zaliczone,wszystkie po upadku o dziwo kręgosłup mniej boli i nawet dobrze się czuję,może nastawiłam sobie to i owo z Prezesem wszystko cacy,rośnie już mniej rozrabia jest bardzo grzeczny i Marcin nawet nauczył go siadać i dalej ćwiczy z nim różne sztuczki,po śniegu biega jak szalony tym bardziej że ma butki i nawet skarpetki aby mu buty nie spadały,więc jak go ubiorę w butki i kombinezon to wcale do domu nie chce wracać,oczywiście buty ubieram tylko jak jest bardzo mroźno i jak wychodzimy z nim na 2-3 godziny na spacer a tak to u mnie jest dobrze,teraz odpoczywam Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 27.01.10, 18:28 witam u mnie ze zdrówkiem dobrze ale muszę wam coś powiedzieć bo mnie krew chyba dziś zaleje,otóż to cały czas chodziłam do jednego gabinetu weterynaryjnego i leczyli prezia na grzybicę więc dziś poszłam do innego i co się okazało że psiak wcale nie ma grzybicy tylko alergię na pokarm,mało tego to leki które mi dawali przez około 7 miesięcy spowodowały że parametry trzustki są bardzo małe,a żeby było tego jeszcze lepiej to w poprzednim powiedzieli że ładnie mu ząbki wypadły sama więc jest dobrze a g...o prawda bo jak się okazało to został mu jeden mleczak a obok wyrósł drugi kieł a ten mleczak zachodzi już kamieniem i jak tu się nie wk.....ć no szlag mnie trafi to po jaką ch,,,,ę ja tyle kasy wydała na ponoć najlepszych specjalistów w mieście i na durne maści,teraz powinnam iść i im rzucić dzisiejszy rachunek 300zł za wizytę,badania krwi i nową karmę specjalną dla alergików,w starym gabinecie to nawet nie podawali mu na wzmocnienie kości i chrząstek stawowych a dziś już jest problem z bioderkiem,dobrze że mały i może uda się uniknąć zabiegu,mówię wam dziewczyny że mam żal do tamtych weterynarzy i to duży ale dobrze że poszłam gdzie indziej to może będzie lepiej małemu choć jak się patrzy na niego to nie widać że mu coś dolega gdyby nie łyse placki na skórze no i się wyżaliłam od razu lepiej,przepraszam za wulgaryzmy ale inaczej nie da się tego opisać Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 27.01.10, 18:48 Co racja,to racja...,dla ludzi,dla zwierząt...,za kasę,czy bez jednakowy szajs!!!Na twoim miejscu ani chwil bym się nie wahała i poszła z rachunkiem do poprzedniej lecznicy,bo co i kto ich nauczy liczyć się z nam jak nie konsekwencja!!!Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 28.01.10, 16:32 gosienko czesc wogole ci sie nie dziwie takich mamy lekarzy nie tylko jak widzisz naszych ale i dla naszych pupili jesli istnieje mozliwosc to idz do jeszcze jednego weterynarza i glowe dam ze prezesowi bedzie jeszcze cos innego ewentualnie dodatkowego wiem sama latam gdzie sie da jak nie z psem to z kotem kot tez ma uczulenie swedzi go skora na grzbiecie i na tylnych lapkach ja to nazywam spodnie kluli ja zastrzykami dawali sterydy pomagaly na 3-4 dni a mialy na 4 miesiace nareszcie dostala jakies tabletki jest lepiej podawalam je dziennie cwiartke przestalo yak wsedziec co dwa dni jej teraz mam dawac bo wlasciwie nie wiadomo co jej jest i tak juz bedzie do konca bo jak siwy zyl to bylo tak samo podobno byl przebialkowany karma kosztowala drozej niz nasze zarcie hmm bylo lepiej potem znowu wygryzal kawaly na plecach i tak sie przemeczyl 14 lat dlugo jak na alergo=ika umarl na serce ale mysle ze i tak byl szczesliwy to narazie niech prezesik je karmy odczulajace a potem zobaczysz co dalej szczescia zycze i zdrowka tobie i prezeskowi pozdrawiam i wytrwalosci an Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 28.01.10, 19:43 Witaj Gosiu jestem nowa mam nadzieje w wasze paczce pisałam dawniejjako mazia41 ale straciła konto no i skleroza moja Hasło.Wiesz mam juz drugiego pieska tym razem Westa (Spayka)który ma uczulenie na drób tylko u niego od razu choruja uszy więc staramy się nie dawać mu wogóle drobiowej karmy ani temu pod. Mam bardzo przykre doświadczenie z alergia u mojego poprzedniego pieska Skay Teriera ,niestety weterynaż sam przez pomyłke dał mu zastrzyk na uczulenie prosto w kregi szyjne po okropnych meczarniach było najgorsze! więc uważaj na tych weterynazy.Móje psy zawsze wiedziały kiedy czuje się źle albo coś nadchodzi wtedy nieodstępuje mnie i leży obok łozka mojego,poprzedni był jeszcze lepszy .Musisz obserwować pieska i sama wyczaić po czym ma uczulenie i odstaw te wszystkie leki dla niego lub maści! Ja tak zrobiłam i trzymam mu diete i jest okey. Reszte jesli zechcesz opisze kiedys .Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 29.01.10, 08:10 witam dziękuję wszystkim za porady i słowa otuchy,Prezio nawet jakoś znosi brak ciasteczek (tych specjalnych dla niego) i kurczaczka gotowanego,nowa karma jakaś dietetyczna nawet mu smakuje ,jak rozrabiał tak rozrabia dalej,u poprzednich wetów nie byłam i pomyślałam że szkoda moich nerwów,wszystkie leki i maści ma odstawione i teraz czekamy obserwując małego,dziś jadę do rodziców bo muszę uszczelki w aucie wymienić więc Prezio będzie maił kompana do zabawy bo u rodziców też jest psiak,troszkę większy od mojego jakieś 3 razy ale Kilerr już go wcześniej zaakceptował więc nie obawiam się że coś pójdzie nie tak,za tydzień lecę do Norwegii więc mnie nie będzie jakiś czas,choć i w Norwegii i u rodziców mam dostęp do internetu to nie wiem czy znajdę czas aby napisać parę słów,mam nadzieje że mi wybaczycie ale po powrocie z wyjazdów 13go lutego to wszystko wam opiszę Marzeno witam cię na naszym forum serdecznie i cieplutko w te zimowe dni życzę wszystkim dużo uśmiechu i wesołych chwil w życiu,bo tylko to nam zostało Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 06.02.10, 13:22 Witaj Gosiu mam nadzieje że u Ciebie i twoich pupili jest okey nie widac Cie na Forum trzymaj sie :)) Usmiechu i słońca życze Marzena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 08.02.10, 14:05 witam obecnie przebywam w norwegii jak wrócę to się odezwę Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 14.02.10, 20:02 witam przyleciałam już do domciu i pobyt był super czuję się dobrze psiak coraz lepiej wygląda choć troszkę obrażony na mnie chodzi ale myślę że mu niedługo przejdzie Odpowiedz Link
krowka1979 Re: Moja choroba. 14.02.10, 20:44 witam serdecznie a moge sie dowiedziec w jaki rejon pani jedzie Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 14.02.10, 22:10 Witam mam nadzieje że w pełni wypoczeta z nowymi siłami witalnymi,a psiakowi przejdzie ,terz obrazony bo został pod inną opieką..Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 16.02.10, 20:36 krowka1979 napisała: > witam serdecznie a moge sie dowiedziec w jaki rejon pani jedzie witam,byłam w Oslo Marzena a czy wypoczęta wróciłam to nie wiem,dziś padam bo właśnie wróciłam od rodziców a tam dwa dni grzebałam w silniku auta bo musiałam uszczelki powymieniać ,więc padam,jutro będzie lepiej Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 16.02.10, 22:18 No to mnie pięknie zaskoczyłaś???? Ty i uszczelki szacuneczek,wiesz do nie dawna sama jeździłam jeszcze swoim autem ,ale przez brak sił i przez to wypadku,nie jeżdze znałam się tylko na tym jak źle sinik pracował -wtedy zgłaszałam mężowi,olej te sprawy ale uszczelki nie Pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 16.02.10, 22:59 mena41 napisała: > No to mnie pięknie zaskoczyłaś???? Ty i uszczelki szacuneczek,wiesz do nie > dawna sama jeździłam jeszcze swoim autem ,ale przez brak sił i przez to > wypadku,nie jeżdze znałam się tylko na tym jak źle sinik pracował -wtedy > zgłaszałam mężowi,olej te sprawy ale uszczelki nie Pozdrawiam Marzena hm wiesz ja córka mechanika i od małego brzdąca przy autach lubiłam grzebać i tak zostało do dziś,zawsze to jakaś odmiana,choć troszkę brudna,hihi Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 21.02.10, 16:12 witam dziś byłam sobie w szkole i na lekcjach biologii okazało się że jeszcze jedna dziewczyna z mojej klasy choruje na fibro z tym że ona żadnej innej choroby nie ma tylko samo fibro,więc i te bóle są u niej mniejsze,ponoć miała robione jakieś wycinki z mięśni ale do końca nie wiem,dziś u nas wieję w związku z tym ból mięśnie okropny a trzeba było odsiedzieć w szkole 9 godz, lekcyjnych i jakoś dałam radę bez leków ale teraz rwie jak diabli więc zmykam się troszkę ogrzać w wannie i do łóżeczka bo tam mnie prosi abym się w nim położyła Odpowiedz Link
ewax100 Re: Moja choroba. 21.02.10, 19:25 Gosiu a co jest Twojemu pieskowi? tak czytam i...co to za łyse placki? zczego? co mówi weterynarz?Pozdrawiam.. Odpowiedz Link
2boncia Re: Moja choroba. 21.02.10, 22:40 Gosiu ja też miała robione wycinki z ramion pozdrawiam Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 22.02.10, 07:00 ja tez kiedys pisalam o tych wycinkach ze to niby jedyna diagnoza fibro ale czy to prawda chyba nawet w klinikach nie kazdy doktor wie ze bierze sie wycinki miesni do badan mi powiedzial o tym endokrynolog ale jak znalezli borelioze to juz nie czepiali sie fibro a moze bylo warto ale nic straconego musze zagadac jeszcze jakis bialy fartuch narazie jest ok to daje luzik pozdrawiam an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 22.02.10, 11:44 Ewo Prezio ma alergię pokarmową i jak na razie dostaje dietkę weterynaryjną choć u wcześniejszego lekarza powiedziano że to grzybica i leczyli go z 7 miesięcy a teraz po zmianie karmy jest o niebo lepiej i włoski mu odrastają Bonciu ja wiem że miałaś robione wycinki Aniu w sumie to ja nie wiem czy robiła jakieś dodatkowe badania ,powiedziała tylko o wycinkach,w każdym razie jest nas tu w Świnoujściu już dwie ,być może jest nas więcej nie wiem ale nie jestem sama z tą chorobą Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 23.02.10, 14:54 Witaj co do psiaka to jeśli będziesz trzymać mu djete to będzie okey,a swoja drogą to my same małym pieskom kupywałysmy udka i gotowałyśmy dla maleństwa ,aby rosło,a teraz konsekwencje .No ale w życiu człowiek uczy sie na błędach NIE???? :::)))) Marzena Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.02.10, 09:55 witam co do mojego psiaka to już o niebo lepiej,je tą specjalną karmę i jest dobrze,właśnie mu wypadł ząbek ten który mieliśmy usuwać u weta,teraz został chip i paszport dla małego i świat,hihi choć dopiero wróciłam z wojaży a co u mnie ,u mnie jak to u mnie w sumie nie narzekam choć boli wszystko jak diabli od kilku tygodni ale głowa do góry będzie lepiej,wczoraj takie piękne słoneczko u nas świeciło aż człowiekowi milej na serduchu,prezio wygrzewał kosteczki na tym słoneczku i było mu tak dobrze że nawet ruszać się mu się chciało mi z resztą też, w szkole też może być choć już 5 prac kontrolnych nam zadali na tę sobotę i jakoś nie mam natchnienia ich pisać no ale jak mus to mus i napisać trzeba Odpowiedz Link
ewax100 Re: Moja choroba. 24.02.10, 13:31 Marzeno a o jakich konsekwencjach mówisz po udkach? to co teraz dajesz? suchą karmę?Ja też swoim pieskom gotuję uda z marchewką ale nic się nie dzieje. Gosiu-to dobrze że to tylko alergia pokarmowa i że włoski odrastają.Czy jego to swędziało? smarowałaś czymś? czy wyniki ma dobre?Ptam bo nie wiem czy pamiętasz jakie miałam kłopoty z Kubusiem który tak bardzo łysiał i weterynarze nie wiedzieli co mu jest.Wyglądało to strasznie az dopiero zrobiono mu USG i .... ach nie będę pisać-całe szczęscie że to inna przyczyna ale trzeba być ostrożnym bo wielu wet. sobie lekceważy.Aa USG zrobił mu przed uśpieniem gdy się przewracał już. Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.02.10, 16:44 Ewo Prezio dostaje suchą karmę,drapał się ale już się nie drapie,wyniki byłe złe ale tylko parametry trzustki i dopiero będą powtarzane za jakiś czas a trzustka poszła właśnie od maści które dostawał na grzybicę obecnie nie smaruję go niczym i jest dużo lepiej,co do udek to dopiero na wizycie w piątek będę wiedzieć czy można mu dawać coś innego,jak na razie tylko suchą karmę i preparat na przyrost chrząstki stawowej bo ma jej za mało na stawach kolanowych,choć na ostatniej wizycie powiedziała że jest dużo lepiej i nie będzie zabiegu ale musi całą puszkę zjeść do końca Odpowiedz Link
ewax100 Re: Moja choroba. 25.02.10, 17:31 A kiełki mu wyleciały? bo mój ma zaraz już rok i jeszcze ma 2 górne kły melczaki a obok te drugie większe kły. Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 26.02.10, 05:01 eociu z tymi zabkami to warto popytac weterynarza nawet przez telefon mozna tosie dowiesz czy to jest normalne zjawisko co do tych udek nam weterynarz powiedzial ze sa karmione miedzy innymi chormonami i dlatego nie powinno sie podawac kurczaczka zadnemu miesozernemu nasz kot po tych cudenkach dostal duze cycuszki i zaczela bardzo tyc teraz juz tez jest na specjalnej diecie i odchudzajacej i nerkowej nie bardzo do lubi ale je bo nie dostaje miesiwa pozdrawiam an Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 26.02.10, 05:03 myalgan napisała: > eociu z tymi zabkami to warto popytac weterynarza nawet przez > telefon mozna tosie dowiesz czy to jest normalne zjawisko > co do tych udek > nam weterynarz powiedzial ze sa karmione miedzy innymi chormonami i > dlatego nie powinno sie podawac kurczaczka zadnemu miesozernemu nasz > kot po tych cudenkach dostal duze cycuszki i zaczela bardzo tyc > teraz juz tez jest na specjalnej diecie i odchudzajacej i nerkowej > nie bardzo do lubi ale je bo nie dostaje miesiwa > pozdrawiam > an ===================================================================== przepraszam na poczatku mialo byc ewciu ===================================================================== Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.02.10, 07:05 witam Ewo pytasz o ząbki,miał mieć wyrywany jeden kieł ale na szczęście sam wypadł tak więc Prezio wszystkie ząbki zgubił i nie było trzeba interwencji weta wczoraj poszliśmy z nim do weta na kontrolę i jest wszystko dobrze ,więc go zaczipowali i wyrobiłam mu od razu paszport,co do mięska gotowanego to jeszcze mu nic nie wolno oprócz karmy dietetycznej, a co dalej u mnie a w sumie nic ciekawego chodzę do szkoły i piszę prace kontrolne a jest już ich troszkę,więc zmykam pisać Odpowiedz Link
ewax100 Re: Moja choroba. 26.02.10, 12:37 Pewnie że tak jest z kurczakiem ale skoro ludzie jedzą?:)) a w końcu co dawać do tego jedzenia? ciagle sucha karmę? tak karmiła Kubusia i zachorował na nowotwora watroby więc niewiaodmo co lepsze? Wsród weterynarzy też róznie mówią i piszą.Jedni chwalą suchą karmę inni znów nie.Tak jak piszesz -np. u Majki ona była ciagle karmion akurczakami i własnie ma te cycuszki jakby za duże:)) i dlatgeo podobno tak wyrosła jak na Yorka za duża-możliwe więc że coś w tym jest:))Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 05.03.10, 04:25 czesc ciebie tez tu dawno w twoim watku nie bylo co tam slychac nad pieknym morzem jaka pogoda sa juz pierwsi odwazni do kapieli hihihihi a tak pisze bo co u ciebie i tak jest zawsze wesolo nawet jak nie wesolo jak w szkole co z tym malym madrala prezesikiem a jak corka maz popisz cosik pozdrawiam an :) Odpowiedz Link
ewax100 Re: Moja choroba. 05.03.10, 09:36 Gosiu i jak tam z Twoim pieseczkiem? jak te włoski? odrastają?taki młodziutki i już jakies problemy nie?jak on podrósł:)) ile waży?mój ma już roczek-czas szybko leci..Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 05.03.10, 11:44 witam a więc tak dziewczyny,Prezio rośnie włoski pomału odrastają a rozrabia jak szalony ,ile waży to nie wiem bo go nie ważyłam hm co do pogody to w ciągu jednego dnia mamy dwie pory roku wiosnę i zimę ale słoneczko świeci pięknie u mnie w szkole jest okej mam teraz dużo lektur do przeczytania na 13go aż 7 więc i mało czasu a że lubię czytać więc nie jadę na skróty tylko czytał całość a do tego prace kontrolne do pisania ze zdrówkiem u mnie tak sobie ,jakoś nie pasuje do mnie narzekanie więc nie będę bo może być gorzej a tak to jeszcze wytrzymuje hm co tu więcej pisać,można by było dużo ale po co mam się powtarzać życzę udanego wypoczynku Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 09.03.10, 07:00 witam to ja biedronka bez ogonka ale z kropkami hm u mnie bez zmian,czuję się byle jak ale to mi wcale nie przeszkadza wychodzić z Preziem na spacerki,wczoraj byłam aż dwa razy po 2 godzinki,ha i jeszcze trochę to będę wychodzić na coraz dłuższe,w końcu cieplej się robi to i mi ruszać się więcej chce,teraz patrze przez okno i wychodzi piękne słoneczko i jak tu siedzieć w domciu aż szkoda miłego dnia Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 09.03.10, 18:50 Ha!Brawo Biedronko,nie ma ,jak młodość...,ja po 2 godzinach spacerowania jestem drewno a na drugi dzień chodzić nie mogę z piesiem 2x20 minut,ot całe spacerowanie :( Ale mamy ogród,jak chce niech biega...;) Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 16.03.10, 18:39 witam tak sobie pomyślałam że może coś napiszę,więc piszę u mnie wszystko dobrze oprócz tego że leżę i zdycham a mianowicie mam zapalenie płuc ale nie z takimi rzeczami dawałam radę to i z tym dam,ot i się napisałam Odpowiedz Link
jolanta534 Re: Moja choroba. 16.03.10, 19:21 Gosiu leż,wygrzewaj się i wracaj do zdrowia szybciutko a na przyszłość nie lataj w stringach zimą hihihihi...:)pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link
mena41 Re: Moja choroba. 16.03.10, 23:29 Witaj No właśnie Biedroneczki są w kropeczki a TY noś długie majteczki HIHIHI Gosiu być może się zgrzałaś ,a potem ostudziłas i po robocie uważaj przecierz wiosna już blisko wtedy skacz nawet z kwietka na kwiatek Buziaczki Mena Odpowiedz Link
myalgan Re: Moja choroba. 17.03.10, 06:01 no fakt napisalas az oko cieszy ciekawe gdzie sie tak zalatwilas ale moja wyobraznia widzi to tak sprzatanie bylo biedrona sie spocila a tu prezes chce siku to biedroneczka plaszczyk na mokre plecki prezesik ubraneczko zeby sie nie przeziebil i wio na pole prezes siku kupe zrobil a biedroneczka na wietrze i podwialo plecki i wlasnie dzis lezysz w luzeczku z zapaleniem pluc wiadomo ze wyjdziesz z tego ale po co ci to bylo a to cholerstwo trzeba do konca wyleczyc bo wiesz o powiklaniach ja lezalam miesiac zycze ci oby to u ciebie trwalo krocej pozdrawiam i nie daj sie an Odpowiedz Link
gosia_biedrona Re: Moja choroba. 17.03.10, 07:41 dzięki dziewczyny hm w sumie to gatki mam w kropeczki jak przystało na biedroneczki a prawdopodobnie załatwiłam się w aucie ponieważ,wsiadam zdejmuję kurtkę wysiadam to jeszcze jej nie mam na sobie a w aucie ciepło do tego byłam w szkole a tam zimniej niż na dworzu i trzeba wysiedzieć 9 godzin i nie wyleczone do końca poprzednie przeziębienie i starczyła biedronka gotowa,kropki jej zbladły i zdycha,dziś jest już lepiej więc pewnie jutro wyjdę na jakiś mały spacerek bo coś mnie męczy siedzenie w domu ale powiem wam że to wszystko nie ważne,pisałam wam kiedyś że moja mama ma mieć operację na kręgosłup w listopadzie otóż właśnie wczoraj zadzwonili że szpitala i ma ją przesuniętą na kwietnia,oj bardzo się cieszę bo do listopada by nie wytrzymała i przestałaby chodzić tan krąg by jej wpadł całkowicie do brzucha tym bardziej że trzymał się już na 2-3 minimetrach ,ulga dla mnie straszna że będzie szybciej po wszystkim jeszcze tylko nerwówka w dniu operacji i dzień po i będzie dobrze ,ale obie z mamą jesteśmy dobrej myśli,zawiozę ją do szczecina i będę przy niej w dniu operacji a później będziemy z bratem się zmieniać,bo to będzie w szczecinie,i teraz dla mnie nie ważne że jest pochmurno bo dla mnie świeci słońce a płucami dam radę, Odpowiedz Link