Dodaj do ulubionych

Moja choroba.

    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 07.09.07, 14:22
      dziewczyny z tym bede sie borykac do konca zycia

      www.zdrowemiasto.pl/_zm/index.php?art=43
      poczytajcie sobie i to tez jest przyczyna moich zwyrodnialych stawow
      pozdrawiam
      • mayka00 Re: Moja choroba. 07.09.07, 17:11
        Gosiu...ale w tym artykule pisze,ze dna jest wyleczalna...trzeba
        tylko unikac pewnych pokarmów...piszą rowniez ,ze dieta odchudzająca
        ma byc łagodna a Ty bardzo mało jesz...mozesz sobie zaszkodzić(tak
        piszą:)
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 07.09.07, 21:37
          Gosiu wszystko sie zgadza ale przeczytaj drugi artykul

          www.we-dwoje.pl/dna;moczanowa,artykul,2313.html
          i mozna zglupie
          w co tu wierzyc??
          • myalgan Re: Moja choroba. 08.09.07, 07:43
            czesc
            wszystko mozna lecz
            powoli i z
            ostrozna
            pozdrawiam
            dieta gosiu nie polega na glodowce
            organizm muzi dostac podstawowe skladniki a w twoim przypadku jest
            to konieczne
            pozdrawiam
          • myalgan Re: Moja choroba. 09.09.07, 04:51
            czesc mloda
            z tego co sie zorientowalam z tych artkulu to twoja dieta napewno
            nie polega na glodzeniu wrecz odwrotnie powinna byc zroznicowana
            ijedzenie powinno byc regularne
            organizm musi dostawac odpowiednich skladnikow do normalnego
            funkcjonowania fakt o duzej ilosci produktow ktore sa zabronione
            mozesz zapomniec ale nie jest znowu tak zle
            z tych co mozesz mozna uszykowac dosc dobre kompozycje
            musisz zaczac jesc regularnie kazda dieta chorobowa tego wymaga
            nawet cukrzyk moze troche cukru tylko musi wiedziec kiedy i ile
            nie martw sie nauczysz sie jesc dobrze a dietetycznie
            pozdrawiam wytrwalosci ci zycze
            jesli zaczniesz juz dzis dbac o siebie to ta choroba nie koniecznie
            bedzie ci bardzo dokuczac
            • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 09.09.07, 07:53
              wszystko cacy tylko jak wypije te 3 litry wody to nie ma miejsca w
              zoladku na nic innego a musze wypijac tyle wody
              wczoraj robilam badanie na ostoporoze i mam powyzej normy dobrze ze
              choc jedno wporzadku
              pozdrawiam
              • jagoda85 Re: Moja choroba. 11.09.07, 18:54
                Ale ci dobrze. Ja ma badanie na osteoporozę w piatek. Chyba nie
                wyjdzie za ciekawie, bo już 2 razy wyszedł stan osteopenii. Lekarka
                pierwszego kontaktu to sobie zbagatelizowała, powiedziała, że to
                jeszcze nie jest źle. Kupiłam książkę o osteoporozie i tam jest
                napisane, że osteopenia to już jest zły wynik. Już dawno powinnam
                brać jakieś preparaty wapniowe z wit.D. Nabiału niestety nie mogę,
                bo mam problemy z jego trawienie, ale za to cieszę się, bo warzywa,
                które bardzo lubię mają więcej wapnia niż nabiał. Jak dostanę wynik
                badania do ręki, to zaraz biorę się za dietę. Narazie biorę lek
                profilaktycznie, tyle tylko, że nie wiem, czy wogóle coś z tego mój
                organizm przyswaja. Najlepiej przeswajalny jest wapń, ten który jest
                w żywności.
                • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 11.09.07, 19:45
                  musisz jak sie ratowac jak nie mozesz nabialem to wlasnie warzywami
                  dziewczyny ,nastraszyl mnie ostatnio odropeda ze jak mi zoperuja
                  kregoslup i wytna te przepuchliny to wstawia mi blache na piec
                  kregow kurcze jak ja wtedy sie wygne i wogule jak bedzie z ta blacha
                  ale nie ma tego zlego bo jak pojde gdzies na balety to maz na magnez
                  mnie wyciagnie i bedzie oki ale poowaznie poszlam dzis do neurologa
                  (w mojej przychodni nnie trzeba sie rejestrowac) i byla duuza
                  kolejaka a wiec nie chcalo mi sie stac i czekac ale musze isc do
                  niego po skierowanie do neurochiruga i umowic sie na konsultacie w
                  sprawie operacji bo nie wiem do jakiej wagi mam dojsc i jak dlugo
                  czekac i wogule jak na razie to juz mam 10 kilo mniej ale chyba to
                  jeszcze za malo
                  pozdrawim was serdecznie
                  papa
                  • myalgan Re: Moja choroba. 12.09.07, 03:35
                    haloooo
                    z tym kregoslupem to rzeczywiscie masz nie za wesolo idz jak
                    najpredzej na ta konsultacje i umawiaj sie na zabieg
                    jestes jeszcze mlodziutka to kosteczki moze sobie jakos poradza i
                    bedzie ok
                    jesli nie ma innej mozliwosci to musza ci skrecic te zwyrodniale
                    kregi blaszkami ale chyba wiedza co robic uczyli sie latami w tym
                    kierunku

                    fajnie spadla ci waga ciala ciesze sie ze tak ci dobrze idzie ta
                    dietka
                    co dalej jestes na wodzie i warzywkach
                    ty pisalas ze jesz duzo pomidorkow cosik slyszalam ze w tej dnie to
                    nie wskazane ale czy na 100% to sie klucic nie bede
                    musisz nauczyc sie zastosowania nowych posilkow do nowej choroby
                    zycze wytrwalosci
                    pozdrawiam
                    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 16.09.07, 08:57
                      czesc dziwczyny
                      mam teraz troszke luzu
                      nie bylo mnie kilka dni na forum ale juz wszystko przeczytalam
                      moja corka wczoraj skonczyla 9 latek i bylo troszke przygotowan bo
                      zarzyczla sobie dzien wczesniej imprezke dla kolezanek a wczoraj dla
                      rodziny i wczoraj przyszla wiadomosc od mojej szwagierki ze urodzila
                      synka tez 15go czyli moja Patrycja na urodziny dostala nowego
                      braciszka ciotecznego fejnie
                      u mnie jest dobrze chociarz nie rewelacyjnie
                      odkad biore leki na dne moczanowa to nie mam boli stwow i miesni
                      tylko kregoslup mnie napiredziela ale bylam u dokrota i rozmawialam
                      ile mam schudnac jeszcze a on mnie zwarzyl zmierzyl i mowi ze juz
                      mam 14 kilom,mniej ale to jeszcze za malo i musze zgubic jeszcze
                      okolo 26kilogramow aby pojechac na operacje,powiedzial mi ze powinno
                      mi sie udac to zgubic bo musze byc na diecie przy dnie i mam
                      poczatki nadczynnosci tarczycy a przy niej sie chudnie takze
                      pierwszy raz w zyciu moge byc chuda
                      wczoraj byla moja mama i mowi ze juz ladnie widac ze schudlam i
                      nawet talia mi sie juz robi,skora mi sie tez sciaga bo doktor dal mi
                      jakies tabletki i juz mi tak nie wiec skora na trzy palce tylko na
                      pol palca
                      a wiec same czytacie ze nic u mnie sie nie dzieje,czekam na wizyte w
                      poradni zakaznej no i musze jeszcze isc do dentysty usunac dwa zeby
                      bo mi pekly z jednej strony przy dziaslach i troszke pobolewaja ale
                      to pojde jutro sie zarejestrowac i bedzie po bolu a najwazniesze ze
                      sie nie boje isc
                      trzymajcie sie dziewczynki i nie poddawajcie sie
                      zycze wam jak najmniej bolu albo najlepiej wcale
                      pozdrawiam ze slonecznego Swinoujscia
                      papa
                      • baska192 Re: Moja choroba. 20.09.07, 12:48
                        A Ty Gosiu przy tej dnie nie mialas nigdy napadu bolu duzego palca u
                        nogi???Ponoc to jest okropny bol!!A poza tym to ciesze sie ,ze mniej
                        jestes obolala i ze tak ladnie chudniesz.W odroznieniu ode
                        mnie,zreszta.Ja utylam dwa kilo bo serwowalam mezowi albo on sam
                        sobie serwowal wymyslne kolacyjki.I jak na co on je patrzylam to nie
                        bylo sily---musialam cos skubnac.I mam teraz za kare.
                        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 20.09.07, 19:00
                          Basiu przy tej dnie to bolaly mnie piety i to strasznie ze nie
                          moglam stanac dobrze,pytalam lekarza czy to mozliwe a on powiedzial
                          ze tak bo nie zawsze boli paluch moga tez bolec piety
                          pozdrawaim
                          • boncia1 Re: Moja choroba. 21.09.07, 12:49
                            Biedrona jesteś dzielna że przeszłaś na nogach te urodzinki córki- gratulacje!
                            coś cie nie widac na skypie?
                            pozdro
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.09.07, 21:14
      czesc kochani sfibrowani
      mialam troszke klopotow ze zdrowkiem ale jak na razie jest juz oki a
      mianowicie -strasznie bolal mnie zab w zeszlym tygodniu a wiec
      wybralam sie do dentysty a tu du....a i zarejestrowana zostalam na
      przyszly tydzien a to tylko dlatego ze mam dne moczanowa i musialam
      zrobic wyniki krwi na plytki i krzepniecia (wyszly na granicy dolnej
      normy) i miec zgode lekarza prowadzacego na wyrwanie zabka no i
      oczywiscie dostalam ja a wiec mam o jednego zabka mniej a czemu
      musialm to wszystko zrobic otoz to ze dentystka bala mi sie go
      wyrwac abym nie dostala krwotoku bo przy dnie czesto to sie zdarza a
      przedewszystkim to zeby powinnam miec wyrywane na szczekowce po
      uprzednim podaniu mi plytek czerwonych ot itaka filozofia
      a teraz z innej strony bo cieszylam sie ze bole stawow sie skonczyly
      a tu klops poniewaz cos mi zgrzytnelo w prawym biodrze i nawet z
      mezem nie (no wie co ) moglam bo strasznie bolalo i jako przykladna
      pacjentka poszlam dzis do ortopedy i co sie okazalo ze mam jakies
      zapalenie jakiejs torebki stawu biodroweg i dostalam skierowanie na
      zabiegi ktore zaczynam w poiniedzialek i po nich mam sie zglosic
      znow do doktora,cholerka boje sie ze mnie polozy do szpitala i
      operacja to zalam ka bo tak szybko nie wyjde bo te cholerne plytki
      musze wziasc i to ponoc ze trzy dni wczesniej przed zabiegiem
      takze ja same czytacie nie nudze sie i jest wesolo pominajac to ze
      dzis mialam czwarty pogrzeb w rodzinie w tym roku-zobaczymy ile
      jeszcze bo do konca roku jest jeszcze troche czasu jak tak dalej
      pojdzie to tylko mnie wynajmowac na pogrzeby bo zrobie sie odporna
      dobra dziewczynki koniec mojego biadolenia
      pozdrawiam was
      trzymajcie sie
      papa
      • boncia1 Re: Moja choroba. 26.09.07, 21:36
        ...no i na razie koniec Biedroneczko z maratonkami i sprintami bo bioderko
        przeszkadza i boli nie? I co teraz ?
        Mnie tak cholercia boli prawe od 2 lat mam jakąś cystę na główce i coś wiem o
        bólu przy... no wiesz.
        Jednym słowem współczuję .
        A zęba trzeba było wyrzucić i dobrze bo mniejsze ryzyko stanu zapalnego w
        organizmnie ,bo od tego też są bóle mieśniowe tkankowe i stawyowe,
        Ale na pewno już nie boli ,
        pozdrawiam

        • baska192 Re: Moja choroba. 03.10.07, 21:00
          Dzieki Gosiu.Ciekawa jestem dlaczego oni w roznych laboratoriach
          maja rozne normy.Oczwyscie ja pisze o kwasie moczowym.Mam
          nadzieje ,ze Ty tez.Pozatym mam cholesterol duzy,trojglicerydy
          duze.Reszta w porzadku.Acha alat mi sie podwyzszyl po tych
          antybiotykach.
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 03.10.07, 21:56
            oki nie ma sprawy
            czekaj na przesylke pa
      • myalgan Re: Moja choroba. 06.10.07, 06:00
        czesc
        czytam ze pozbylas sie kilku zabkow (szkoda ze nie szlo podleczyc)no
        ale jak mus to mus
        a co z tym biodrem juz chwile chodzisz na rehabilitacje
        jest jakas poprawa czy jednak szpital cie nie minie
        ladnie sobie lecisz z wagi az ci zazdroszcze ja stoje na 78kg
        mialam schudnac w szpitalu ale tam bardziej karmili niz w domu nie
        bylo czasu byc glodnym fakt wszystko gotowane bo dieta watrobowa ale
        5 razy dziennie (dobre bylo)teraz musze to stracic na wlasnym
        garnuszku(jesc musze regularnie bo antybiotyk dosc silny)to
        zoladeczek trzeba chronic
        zycze zdrowka malo bolu i milej soboty i niedzieli
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 06.10.07, 09:56
          witam
          z moim biodrem to jest roznie ale boli jeszcze bardziej a
          szczegolnie podczas zabiegu no ale zobaczymy ja bedzie jak skoncze
          zabiegi i wtedy do lekarza ale cosik mi sie zdaje ze ortopedia w
          szczscinie mnie nie ominie,czas pokarze
          dzis jestem u rodzicow bo mieli rocznice slubu i nie wypada nie byc
          a tak to sie czuje jko tako bo kregoslup boli i daje mi popalic ale
          tom pewnie przez to ze bylam na grzybkach i nalazilam sie po lesie
          ale oplacalo sie
          pozdrawiam was serdecznie
          trzymajcie sie
          papa
          • baska192 Re: Moja choroba. 07.10.07, 19:25
            Biedronko co u Ciebie z tymi plytkami.???Moglabys napisac wyniki
            Twojej ostatniej morfologii???Plytki krwi ja mam 273 przy normie140-
            440.
            • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 07.10.07, 20:37
              juz ci pisze
              a wiec tak w chwili wykrycia kwasu czyli 05.07.07r to wynioslo 157 a
              norma 150-400 takze na granicy dolnej normy,po dwu miesiecznym
              leczeniu wynik z dnia 17.09.07r wynosi 139 a norma 150-400.po
              podaniu troszku plytek i wynik z dnia 20.09.07r wynosi 167 a norma
              150-400.Takze sama widzisz ze mam na granicy dolnej normy a do tego
              mam slaby czas krzepniecia czyli wynik 14,2 a norma 11,50-17,30 no
              ale nie jest jeszcze tak zle a na plytki bralam lek cyklomine prze 6
              dni po 6 tabletek dziennie aby bez problemu wyrwac zeba i nie bylo
              krwotoku ale dentystka jeszcze dala mi do dziury po zebie spongostan
              zeby sie lepiej zasklepilo.Jak cos zapomnialam napisac lub jak
              chcesz jeszcze cos wiedziec to pisz moze uda mi sie ci pomoc.
              Trzymaj sie
              papa
            • boncia1 Re: Moja choroba. 08.10.07, 18:13
              hej hej biedroneczko! cosik cie nie widac na skyp-ie?
              A ja coraz bardziej się zastanawiam czy nie pojechać do ciebie , by uzupełnic
              trochę jodu.
              No a przede wszystkim by cie zobaczyć i naładowac akumulatory.
              Ale nie wiem czy to dobry pomysł.
              Pozdrawiam i trzymaj się jakoć
              pa
              • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 08.10.07, 19:16
                hej skype jest caly czas wlaczony a do mnie to mozesz przyjechac
                zawsze kiedy masz ochote a miejsce sie dla ciebie znajdzie a wiec
                pakuj sie i przyjezdzaj bede cekac
                dozobaczenia
                • baska192 Re: Moja choroba. 10.10.07, 20:47
                  Biedronka czesc.Poczta tutaj strajkuje.Jak tylko dostane dam znac.
                • boncia1 Re: Moja choroba. 11.10.07, 12:42
                  Biedroneczko będę myśleć o wyjezdzie i jak mi coś tu wkurzy to sie spakuje by
                  odreagować- PRZECIEż DOBRZE żE MAM GDZIE-PRAWDA????????
                  A czy nakopałaś ' KOMAROWI"?????? ;)
                  pozrow.
                  • baska192 Re: Moja choroba. 11.10.07, 12:58
                    Biedronko dzis dostalam list.Dzieki.Ladny masz charakter pisma.
                    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.10.07, 20:31
                      Bonciu,nie nakopalam Komarowi bo wszyscy chca go zlac i znajomi i w
                      pracy to wiec ja dam mu spokuj ale probowalam wyrwac mu skrzydelka i
                      nic z tego bo nie moglam ich znalesc a co do twojej wizyty u mnie
                      wiesz ze drzwi sa u mnie zawsze otwarte dla wszystkich a woec
                      zapraszam.

                      Basiu,cisze sie ze dostalas list moze ci to pomoze tak jak mnie ale
                      sama wiesz ze rozne sa organizmy a co do mojego pisma to nie wiem
                      czy ladne bo sama czesto nie moge sie rpzczytac chyba ze chodzi ci o
                      notaki to moge powiedziec ze ladne pismo bo pisane na kompie haha.

                      Dziewczyny trzymajcie sie i zycze szybkiej poprawy zdrowia
                      papa
                      • boncia1 Re: Moja choroba. 12.10.07, 23:01
                        słyszałam że schudłaś - to znaczy że z rzeberkami ala Biedrona konieć?
                        pozdr.
                        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.10.07, 23:09
                          hahahahaha
                          jak przyjedzisz to specjanie dla coebie zrobie ale w mojeje rodzinie
                          tylko ja jestem na diecie a Marcin nie wiec musze mu gotowac no i
                          czasem jakis doktor albo ratownik wpadnie z niezapowiedziana wizyta
                          to trzeba czyms poczestowac ale z tymi wizytami to mi sie wydaje ze
                          Komar daje im znac bo wpadaja wtedy jak zrobie cos co im smakuje
                          pa
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 13.10.07, 15:57
      no dziwczyniki dzis koncze rowna 30 haha ale imprezki nie ma bo
      zabardzo boli mnie kregoslup i bym nie dala rady niekomu dzis
      uslugiwac a czuje sie na 30 a na 80 lat hihi zart no nie jest tak
      zle
      trzymajcie sie
      papa
      • boncia1 Re: Moja choroba. 13.10.07, 16:43
        No to jeszcze raz STO LAT, STO LAT i jeszcze jeden dzień więcej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • baska192 Re: Moja choroba. 13.10.07, 17:46
          Biedronka jakas Ty mloda.Przyjmij ode mnie najlepsze zyczenia
          zdrowia,zdrowia,zdrowia,zdrowia i szczescia i wszelkiej pomyslnosci.
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 13.10.07, 19:25
            wielkie dzieki dziewczyny
            • myalgan Re: Moja choroba. 14.10.07, 03:47
              mloda
              jeszcze raz STO LAT!!!!!!!
              czlowiek to se nawet kielicha nie moze wypic na twoje zdrowie bo
              strach
              do tych prochow a i bol podobno wiekrzy ale moze 31 urodziny
              zakropie alkoholem licze na cudowne ozdrowienie(????)
              • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 14.10.07, 12:26
                no moze wtedy razem sie napijemy jeszcze raz dzieki pa
    • zanka.2 Re: Moja choroba. 14.10.07, 15:45
      gosiu dziekuje za wsparcie,przechodze od kilku miesiecy kryzys
      bolowy,sa momenty kiedy to siega zenitu i wyje sie do ksiezyca.
      Bo tu chcesz normalnie funkcjonowac i zyc,a nie mozesz pokazac sie
      ludziom na oczy,a takich dolegliwosci nawet nikt z bliskich nie
      rozumie.
      powiedz ,czy tez tak sztywnieja ci stawy w kregosłupie od połaczenia
      z głowa,az do ledzwi? i do tego sciegna i miesnie.
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 14.10.07, 19:45
        widzisz mnie miesnie i stawy mniej bola bo okazalo sie ze mam dne
        moczanowa i odkad biore leki jest w miare dobrze,znaczy na tyla
        dobrze ze moge funkcjonaowac ale jezeli chodzi o kregoslup to z
        kazdym dniem jest coraz gorzej jak mnie boli a boli caly czas to z
        bolu napinam miesnie i jezeli nie tak sie obroce to mam straszne
        skurcze plecow ktore sa niedozniesienia i paralizuje mnie wtedy
        strach bo ja mam miec operacje na kregoslupie ledzwiowym a na
        szyjnym mam dyskopatie.W chwili obecnej boli bardziej ledzwiowy mam
        tam 4 przepukliny i kregoszczeline ktore uciskaj mi rdzen
        kregowy ,po dluzszym spacerku dostaje paralizu nog i leze okolo
        tydonia w lozku zanim wszystko wroci do normy tzn jak zejdzie
        paraliz.Wspolczuje ci z bolami bo wiem dobrze co to znaczy i wiem
        tez jak na to reaguje rodzina chociaz ja mam wsparcie w mezu (jest
        ratownikiem medycznym) ale i on rozklada rece bo chcialby mi pomoc a
        nie moze bo jestem uczulona na prawie wszystkie leki przeciwbolowe
        (co zawieraja ibuprofen,nurofen i pochodne) z tych lekow moglam
        ketonal ale juz nie moge do dna spowodowala spadek plytek a ketonal
        tez powoduje spadek i zostaly mi tylko leki typu dolargan,morfina.
        Ja dalam rade mimo wszystko to ty tez dasz rade i uda ci sie
        znalezc przyczyne stanu twojego zdrowia i bedzie dobrze.
        zycze ci powodzenia i trzymaj sie jakos
        buzka
        papa
        • mayka00 Re: Moja choroba. 14.10.07, 21:52
          Gosieńko...spóznione ale bardzo serdeczne zyczenia zdrowia i radosci
          zycia:))))
          • baska192 Re: Moja choroba. 15.10.07, 00:54
            Hej Biedronka.Na razie zachwycam sie Twoim charakterem pisma na
            kopercie.Jeszcze go nie otworzylam bo wiem ,ze to jest dla mnie
            puszka Pandory.Sciskam Cie -serdecznosci potezne Ci przesylam.Gdybys
            byla taka bardzo mila to napisz mi --chocby na poczte ile wazysz.No
            bo ja szczerze sie przyznaje kurdupel jestem a waze 70.Usciski
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 15.10.07, 09:38
            dzieki Gosiu
            • baska192 Re: Moja choroba. 15.10.07, 13:42
              Otworzylam Biedronka.Musze teraz zaczac trenowac.Zapamietac to
              wszystko.Jak sie czyta to nie jest to takie straszne.Zobaczymy jak
              bedzie w praktyce.Lata zlego odzywiania mszcza sie teraz.Te moje
              bulki z szynka.Moglabym na okraglo.Ale moja znajoma powiedziala
              mi ,ze moje wyniki moga nie byc miarodajne bo nie bylam na badaniach
              na czczo.Kto wie????Ja zawsze musze zrobic cos nie tak jak trzeba.
              • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 15.10.07, 17:44
                no to sie teraz ucz i stosuj
                zycze powodzenia
                • boncia1 Re: Moja choroba. 17.10.07, 15:59
                  " Biedroneczki są w kropeczki..." hi hi dzieki za niespodziankę właśnie dziś ją
                  dostałam . I dla tego może ten dzień zaczął sie b. przyjemnie i bez bólu.
                  JESTEŚ WIELKA!!!
                  pozdr.
              • zanka.2 Re: Moja choroba. 20.10.07, 17:32
                pozdrawiam w sobotnie juz prawie zimowe popołudnie.
    • boncia1 Re: Moja choroba. 17.10.07, 17:24
      Wszystkiego najlepszego z okazjii imienin. NAJLEPSZEGO!!!
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 17.10.07, 19:44
        dzieki za zyczenia
        a o jakiej niespodziance mowisz??? hihihi
        \a wiem no co ty przeciez to nic takiego ale ciesze sie ze udala mi
        sie niespodzianka dla ciebie i mam nadzieje ze patrzac na nia bedzie
        ci weselej
        pozdrawiam
        pa
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 20.10.07, 20:36
          dziewczyny dzieki za pozdrowiena zanka
          musze wam powiedziec ze jakos ostatnio zle spie bo strasznie mi
          dretwija palce u prawej reki a szczegolnie najmniejszy i ten
          obok ,musze przy tym zaznaczyc ze nie spie na prawym boku a bol jest
          straszny ze az sie budze ,przypuszczam ze to od kregoslupa bo jak
          robili mi wszystkie badania to wyszlo ze w kregoslupie szyjnym mam
          tez dyskopatie i tak se mysle ze od tego no bo od czego innego
          zycze udanej niedzieli mimo wyborow
          pozdrawiam
          papa
          • myalgan Re: Moja choroba. 26.10.07, 03:51
            czesc
            dzis juz piatek
            co sie dzialo przez ten tydzien
            jak te palce zdretwiale
            pozdrawiam:)
            • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 26.10.07, 17:54
              ano wiec Aniu caly tydzien bylam zabiegana ale umysl moj byl gdies
              daleko ,przy tobie.
              palce dalej mam w nocy zdretwiale ale jakos mi nie podrodze do
              lekarza,moze sie wybiore,nie wiem
              a tak to nic ciekawego sie nie dzialo ,bol kregoslupa jak zwykle i
              te palce
              pozdrawiam
              papa
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 27.10.07, 23:34
      dobra dziewczy mialam dzis strasznie wesoly dzien
      a mianowicie
      wracajac z cmentarza przechodzac przaz pasy na zielonym swietnle o
      maly wlos a przejachlby mnie pedzacy samochod ktory mial czerwone
      swiatlo a ja tak szybka biedronka rozlozylam skrzydelka i
      odskoczylam na bok ale na moje nieszczescie tak niefortunnie ze ma
      nadwyrezone dwa kolana i chodzic mi nie wolo,dostalam zastrzyk w
      tylek i mam jeszcze 10 do wzieca,auc,a w poniedzialek mam odebrac
      stabilizatory na kolana bo bez nich mi chodzic nie wolno a kierowca
      hm no wlasnie nawte nie wyszedl z samochodu i nie spytal czy cos mi
      jest.bylam tez na policji i zlozylam zeznania a polocjanici spisali
      notatke i maja przekazac drogowce zeby go znalezc bo zapamietalam
      jego tablice rejestacyjne i podalam policji.usmialam sie jak policja
      zapytal czy tam gdzie stalam zanim odskoczylam czy by mnie
      stuknal,kurcze pewnie ze tak bo jak odskoczylam to zatrzymal mi sie
      przy nogach a miejce gdzie stalam wczesniej przejechal,no a jak by
      mnie stuknal to byl odleciala ze 3 metry dalej tak szybko jechal i
      mial dluga droge hamowania chyba ze pomoglyby miskrzydelka bo
      przeciez Biedronka jestem ale mam jeszcze za ciezki tylek aby mnie
      uniosly.to wszystko zdarzylo sie dzis rano o 10.40 okolo teraz kolan
      jeszcze bola ale jakos dam rade.
      pozdrawiam
      papa
      • myalgan Re: Moja choroba. 28.10.07, 02:43
        czesc biedronka
        ty to jestes kawal nieszczescia
        ty nie lubisz byc chociaz na chwile zdrowa zawsze se cos wymyslisz
        nie nie zartuje ale dobrze ze tak to sie skonczylo chociaz kolanka
        nadwyrezone
        szczescie ze kregoslup wytrzymal ten odskok bo calkiem by cie
        polozylo oj biedrona o ciebie to trzeba sie martwic na kazdym kroku
        malo ci tego wszystkiego to se jeszcze na pasach podskakujesz
        jak zauwazylas to to zielone swiatlo to tak na wszelki wypadek
        swieci i nie zawsze ustrzeze od nieszczescia
        teraz powoli z tymi kolanami bo jeszcze brakuje zeby ci kolana
        dokuczaly w chodzeniu
        wal po te srabilizatory i pilnuj sie
        toz z toba to to jak z malutkim dzieckiem
        pozdrawiam
        an
        • mayka00 Re: Moja choroba. 28.10.07, 10:52
          Gosiu...bidulko...Ty to masz szczescie:)
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 28.10.07, 12:47
            no wlsnie mam szczescie jak trza tylko czemu tak mocno bola te
            cholerne kolana i chodzic nie moge bol straszny dziewczyny,kolana
            jeszcze spuchniete,zastrzyki nie pomagaja jak na razie ale wzielam
            dopiero dwa i dalej lataja mi te rzepki w kolanach
            szlag mnie trafi z tym bolem kurcze bo zanim zaczelam sie leczyc to
            tak nie bolao chyba ze zapomnialam jak to bylo ale bol mi przypomina
            taki sam bol jaki mialam zaraz po operacji kolana i wtedy dostalam
            morfine i bylo gicio a teraz dostaje diclak w tylek i nic az mi
            niedobrze z bolu
            trzymajcie sie
            pozdrawiam
            papa

            wiem to dlatego ze 13go sie urodzila ale nie w piatek hihihi
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 31.10.07, 10:11
      czesc dziewczyny
      bylam dzis u ortopedy z kolanami i mam szkodzone rzepki w lewym moze
      byc gorzej jest z prawym kolanaem bo rzepka jest dosc mocno
      uszkodzona.myslalam ze auto mnie nie dotknelo ale doktor mowi ze
      musiela bo za duze uszkodzenie,zastrzyki biore dalej i dostalam
      skierowanie na zabiegi ktore zaczynam w poniedzialek,po zabiegach
      mam sie zglosic i zobacymy jak to bedzie wygladalo dalej
      pozdrawiam
      papa
      • myalgan Re: Moja choroba. 03.11.07, 05:00
        wiem ty to znowu czekasz na boncie i tez juz ci szalenstwa w glowie
        z kumpela ale moze jesdnak napisz jak tam te twoje nieszczesne kolana
        chyba nie dasz rady przegonic bonci po promenadzie
        chociaz znajac ciebie to zalatwisz laske i polazisz z nia po swiezym
        powietrzu
        pozdrawiam
        an
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 03.11.07, 08:21
          aby tylko laske mam dwie kule wolne bo ja mam stabilizatory na
          kolana i jakos damy radea dla Bonci bede wyrozumiala i nie przegonie
          jej tak ale Aniu mam jeszcze wone lozko jak cos to zapraszam
          pozdrawiam
          papa
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 04.11.07, 19:13
      witam was wszystkich
      ja czuje sie coraz lepiej i czekam cierpliwie na Boncie
      ale mam maly problem z innej beczki niz nasze zrowie i chcialabym
      abyscie cos mi poradzily w trudnej sprawie a mianowicie:
      od wtorku kolezanka zostawila u mnie dwoje swoich dzieci na kilak
      dni tzn do soboty i no wlasnie to i dzieci prosily mnie abym
      porozmawiala z ich mama,ja pytam sie dlaczego a Jacek mowi do mnie
      ze wujek ich bije ,ja na to czy mama mu wie on mi odpowiada ze ma
      poizwolenie od mamy,mowie do niego przeciez to nie jest wasz tata a
      Jacek mi mowi ze wujek to wie bo tata niezyje juz 4 lata a wiec
      pytam sie dziecka gdzie was bije wujek on mi mowi ze czasem dostaja
      po tylku a Jacek dostaje po glowie,natomiast jego siosta pytala mnie
      czy mama wrocila sama czy z wujkiem ja mowie ze z wujkiem a Wiki
      mowi ze oni nienawidza wujka bo ich bije i mama byla lepsza jak go
      nie bylo,pozniej dziewczynka zawolala mnie zebym umyla jej pkecy i
      miala duzo siniakow az zal bylo patrzec natomias chlopiec wolal mnie
      abym posiedziala z nim wieczorem jak zasnie bo on sie boij ze wujek
      W... przyjdzie i go zbije ze jeszcze nie spi,powiedzialam mu wtedy
      ze wujka W.. nie ma jest tylko wujek Marcin a on dzieci nie
      bije ,dziecko powiedzialo ze chcialoby miec takiego wujka i swoja
      mame.Jak odporowadzilismy dzieci do ich domu to chlopiec powiedzial
      przy mnie i marcinie do swojej mamy cytuje "dlaczego wujek nas bije
      a ty na to pozwalasz" powiem szczeze ze mnie to zaskoczylo a ona
      zrobila sie czerwona i glupio jej bylo a odpowiedziala do dziecka
      cyt."co ty za glupoty wypowiadasz,teraz dostaniesz za takie gadanie
      jak wujek przyjdzie zreszta kiedy was wujek bil!!!" pozniej
      wspomniala ze prawdopodobnie wyprowadza sie z tych barakow gdzie
      mieszkaja na co dzieci pytaja sie czy oni tez on im powiedziala ze
      wy to do domu dziecka ale jak zobaczyla moja mine to mowi ze
      zartuje.cholercia dziewczyny nie wiem jak to taktownie zalatwic bo
      dzieci czest do mnie przychodza bo sa glodne a jak ja z nia
      porozmawiam to ona im zabroni do mnie przychodzic to beda chodzic
      glode i nie wiem co zrobic,tesciowa moja mowi zeby ja nastraszyc ale
      nie wiem czy to cos da bo przypuszczam ze byloby jej na reke aby
      dzieci trafily do domu dziecka.prosze was doradzcie cos mi aby pomoc
      tym dzieciom ,dziewczynka ma 9lat a chlpoiec 7 i to sa naprawde
      fojne dziciaki i warto im pomoc,
      pozdrawiam
      pa
      • boncia1 Re: Moja choroba. 04.11.07, 19:42
        Gosiu!!1 to nie zarty!
        Jestem dyplomowanym pedagogiem dzieci młodszych i młodzieży trudnej miałam
        doswiadczenie w przedszkolach szkołach podst. i szkołach ponad gimnazjalnych.
        Pracuje na naszym terenie z dziecimi " z ulicy " w przytuliskach i wiem jak sie
        zachowuja ich rodzice/ nawet w domach pomocy społecznej/ Tylko że tu nie mają
        prawa tknąć nawet swojego dziecka bo wylecą pod most!!!!!!!!!
        Otóż ,po pierwsze : dzieci a zwłaszcza w tym wieku NIE KłAMIą zapamietaj , po
        drugie : dzieci w tum wieku i nie tylko w tym sa NASZYMI dziećmi w sensie nas
        dorosłych, bez wzgledu czy maja rodziców czy nie!po trzecie nie wolno nam
        biernie sie -przyglądać molestowaniu psychicznemu i rekoczynom wychowawców/
        rodziców/ bo oni patrza na dziecko przedmiotowo/ jak na zwierzątko / z którym
        moga robić co chcą bo to ich dzieci - NIE PRZWDA! My którzy to zauważymy lub
        mamy namacalny dowód siniaków jak najszybciej powinniśmy zawiadomić kogo trzeba
        / no bo siniaki moga czasawo zniknąc i nikt niczego nie udowodni/a dziecko
        przeżywa w każdym dniu strach i terror horror, a tak jak najszybciej trzeba
        dzieciom pomóc .
        Czasami Dom dziecka czy inna rodzina jest błogosławieństwem dla malutkich ludzi
        i trzeba mieć do nich ogromny szacunek że to wogóle powiedzieli tobie . Wiec od
        ciebie oczekują pomocy- ufaja ci, wiec nie możesz ich zawieść bo stracisz w ich
        oczach zaufanie. Wierz mi z mojego doswiadczenia w pracy z rodzin
        patologicznycch - dziecko nie zawsze i nie kazdemu sie otwiera - wykorzystaj.
        Jeżeli One odważyły sie tez zadać pytanie matce przy tobie to testowały jej
        zachowanie i twoje - to znak że szukaja pomocy!
        Goch zadzwonie w tej sprawie dzis do ciebie
        pozdr
        • myalgan Re: Moja choroba. 05.11.07, 04:50
          boncia1 napisała:

          > Gosiu!!1 to nie zarty!
          > Jestem dyplomowanym pedagogiem dzieci młodszych i młodzieży
          trudnej miałam
          > doswiadczenie w przedszkolach szkołach podst. i szkołach ponad
          gimnazjalnych.
          > Pracuje na naszym terenie z dziecimi " z ulicy " w przytuliskach i
          wiem jak sie
          > zachowuja ich rodzice/ nawet w domach pomocy społecznej/ Tylko że
          tu nie mają
          > prawa tknąć nawet swojego dziecka bo wylecą pod most!!!!!!!!!
          > Otóż ,po pierwsze : dzieci a zwłaszcza w tym wieku NIE KłAMIą
          zapamietaj , po
          > drugie : dzieci w tum wieku i nie tylko w tym sa NASZYMI dziećmi w
          sensie nas
          > dorosłych, bez wzgledu czy maja rodziców czy nie!po trzecie nie
          wolno nam
          > biernie sie -przyglądać molestowaniu psychicznemu i rekoczynom
          wychowawców/
          > rodziców/ bo oni patrza na dziecko przedmiotowo/ jak na
          zwierzątko / z którym
          > moga robić co chcą bo to ich dzieci - NIE PRZWDA! My którzy to
          zauważymy lub
          > mamy namacalny dowód siniaków jak najszybciej powinniśmy
          zawiadomić kogo trzeba
          > / no bo siniaki moga czasawo zniknąc i nikt niczego nie udowodni/a
          dziecko
          > przeżywa w każdym dniu strach i terror horror, a tak jak
          najszybciej trzeba
          > dzieciom pomóc .
          > Czasami Dom dziecka czy inna rodzina jest błogosławieństwem dla
          malutkich ludzi
          > i trzeba mieć do nich ogromny szacunek że to wogóle powiedzieli
          tobie . Wiec o
          > d
          > ciebie oczekują pomocy- ufaja ci, wiec nie możesz ich zawieść bo
          stracisz w ich
          > oczach zaufanie. Wierz mi z mojego doswiadczenia w pracy z rodzin
          > patologicznycch - dziecko nie zawsze i nie kazdemu sie otwiera -
          wykorzystaj.
          > Jeżeli One odważyły sie tez zadać pytanie matce przy tobie to
          testowały jej
          > zachowanie i twoje - to znak że szukaja pomocy!
          > Goch zadzwonie w tej sprawie dzis do ciebie
          > pozdr
          >
          =====================================================================
          boncia ma racje
          ratuj dzieci
          poki nie doszlo do tragedii
          nikt nie moze sie mscic na drugiej osobie a tym bardziej bezbronnej
          a widac mamusia bardziej kocha wuja niz wlasne dzieci
          daj jej w dupe
          kule bo krew mnie zalewa jak czytam takie cos i nic nie moge zrobic
          walcz ty o dzieciaki
          bo widac mamie raczej nie zalezy
          powodzenia
          an
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 05.11.07, 16:53
      oj dziewczyny nic dzisiaj nie zalatwilam z tymi dziecmi bo ze swoim
      bylam u lekarz i spedzila pol dnia a wrocilam dopiero po
      15stej,sprobuje jutro
      pozdrawiam
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 05.11.07, 18:13
      a wiec tak
      nie moglam sie nigzie dodzwonic bo nikt nie odbiera ale wyslam
      emaila na niebieska linie i zobaczymy ale swoja droga postaram sie
      pszejsc do szkoly tylko mam watpliwosci czy powinnam a z reszta raz
      kozie smierc najwyzej stace kolezanke,obawiam sie tylko jednego czy
      nie pogorsze dzieciom w domu
      pa
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 06.11.07, 21:23
      witam
      z niebieskiej linii jeszcze nic nie przyszlo a w szkole du...a bo
      nie bylam
      mialam dzis ciezki dzien bo obiecalam sobie ze nie zapalae dzis
      papieroska i jakos mi sie udaje ale dzien sie nie skonczyl
      jutro rano musze wstac bo Boncia po 8 rano przyjezdza pociagiem i
      musze wyjsc po nia na stacje no coz jak mus to mus i obiecalam
      kurcze i o 6 pobudka bo kawalek na prom i pozniej na stcje ale nie
      myslcie sobie ze beda sie meczyc czy nie daj Boncie nie nie,pojada
      autobusem i wrocimy autobusem a jak.
      oj dziewczyny ale pierdolki pisze ale staram sie nie myslec o
      papiroskach a to jest trudne chociaz juz kiedys udalo mi sie rzucic
      i nie palilam 2,5 roku ale od 7 miesiecy znowu kopce
      oj ciezko
      podrawiam
      pa
    • myalgan Re: Moja choroba. 08.11.07, 13:51
      dzieki biedroneczko
      my to jeszcze nie umieramy jak pozdrowiejemy przynajmniej do takiego
      stanu zeby samemu dojsc do dworca to sie jeszcze wszystkie do ciebie
      zwalimy na glowe zobaczysz
      ciekawe co ty wtedy zrobisz
      pozdrawiam zycze duzo zabawy z ta nasza boncia
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 08.11.07, 21:26
        Aniu to nie problem bo mozna wypozyczyc lozka polowe i sie wszystkie
        zmiescimy
        a wiec dziewczynki zapraszam
        papa
        • baska192 Re: Moja choroba. 08.11.07, 22:26
          A co komar na to???
          • myalgan Re: Moja choroba. 08.11.07, 23:29
            baska192 napisała:

            > A co komar na to???
            =====================================================================
            podobno mowi ze pizamki sa zbedne w naszym ekwipunku hihihi
            =====================================================================
            ale bedzie ubaw
            an

            to sa zarty biedroneczko wiem ze maz jest ok
            pozdrawiam
            an
            • baska192 Re: Moja choroba. 09.11.07, 00:14
              Swoja droga Myalgan to Ty w sposob piorunujacy do tego zdrowia
              wracasz.Tylko pozazdroscic co tez czynie!!!!!!!!!!
              • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 09.11.07, 19:33
                dziewczyny
                komar jak to komar bzyknie do pracy i mu wszystko jedno a w domu aby
                mial dostep do drugiego kompa to mu tez gra
                pa
                • myalgan Re: Moja choroba. 10.11.07, 03:47
                  gosia_biedrona napisała:

                  > dziewczyny
                  > komar jak to komar bzyknie do pracy i mu wszystko jedno a w domu
                  aby
                  > mial dostep do drugiego kompa to mu tez gra
                  > pa
                  =====================================================================
                  =
                  jak bzyknie ze 3 sztuki to nie wiem czy mu sil na kompa starczy
                  a z praca no
                  wezmie urlop kilka dni
                  tylko musimy sie zgrac
                  pozdrawiam
                  an
                • myalgan Re: Moja choroba. 10.11.07, 03:48
                  aaaaa
                  bede brac zabiegi na biodra to nawet mi sie moze udac
                  hihihihi
              • myalgan Re: Moja choroba. 10.11.07, 03:45
                baska192 napisała:

                > Swoja droga Myalgan to Ty w sposob piorunujacy do tego zdrowia
                > wracasz.Tylko pozazdroscic co tez czynie!!!!!!!!!!
                =====================================================================
                to co by bylo potrzebne do dzialania bez pizamki to zawsze mialam
                zdrowe
                nie ma srachu z tym to se poradze
                hm mam nadzieje
                tylko czy dojdzie do konsumpcji
                zartuje
                pozdrawiam
                an
    • myalgan Re: Moja choroba. 10.11.07, 14:07
      halo mloda
      boncia jeszcze jest u ciebie
      czy juz pojechala do domku
      jak jest to pozdrawiam i bawcie sie dobrze
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 10.11.07, 15:20
        dziekujemy za pozdrowienia
        Boncie jest jeszcze u mnie i wyjezdza dopiero 18stego ale zalezy
        czy ja puszcze
        we wtorek idziemy do lekarza
        Boncie moze sama bedzie pisac ale nie wiem kiedy
        pozdrawiam
        • myalgan Re: Moja choroba. 10.11.07, 15:40
          gosia_biedrona napisała:

          > dziekujemy za pozdrowienia
          > Boncie jest jeszcze u mnie i wyjezdza dopiero 18stego ale zalezy
          > czy ja puszcze
          > we wtorek idziemy do lekarza
          > Boncie moze sama bedzie pisac ale nie wiem kiedy
          > pozdrawiam
          =====================================================================
          nooo to normalne wczasy ale sie macie fajnie
          a jak ona sie tam czuje jest ok
          • jolac171 Re: Moja choroba. 11.11.07, 22:20
            Hej, hej, Dziewczyny, jak się bawicie? Pozdrowionka po przekątnej!
    • myalgan Re: Moja choroba. 12.11.07, 03:46
      bawcie sie dobrze
      a u nas sniegu po jaja
      jak sie polozysz
      fajnie jest jak sie siedzi w domu a za oknem zawiejka
      chociaz kaloryfer mi nie dziala mam kombinezon nocnego komputerowca
      to mi cieplo
      pozdrawiam
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.11.07, 20:42
        no hejka dziewczyny
        u nas jest raz sloneczka raz deszczyk i wiaterki
        Boncia wlasnie szleje w kuchni cos tam pichci a ja siedzie isie
        nudze ale co tam za to moga poklikac na forum
        Komarek wlasnie tez przyfrunal z pracy
        ja sie czuje dobrze,chyba bo do konca pewna nie jestem ale jest gicio
        trzymajcie sie
        papa
        • myalgan Re: Moja choroba. 17.11.07, 03:21
          gosia_biedrona napisała:

          > no hejka dziewczyny
          > u nas jest raz sloneczka raz deszczyk i wiaterki
          > Boncia wlasnie szleje w kuchni cos tam pichci a ja siedzie isie
          > nudze ale co tam za to moga poklikac na forum
          > Komarek wlasnie tez przyfrunal z pracy
          > ja sie czuje dobrze,chyba bo do konca pewna nie jestem ale jest
          gicio
          > trzymajcie sie
          > papa
          =====================================================================
          pozdrawiam opiekunke naszej bonci
          zdrowka zycze
          pozdrowienia dla komara
          mloda
          jestes cudowna
          buzki
          dobrej zabawy
          an
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 17.11.07, 23:35
      <script type="text/javascript"
      src="fotoforum.gazeta.pl/zajawka.xjs?
      id=6879677949&a=gosia_biedrona&tag=&showTitle=1&count=3&defaultStyles
      =1"> </script>

      może wyświetli sie wam
      pozdrawiamy
      • myalgan Re: Moja choroba. 18.11.07, 03:50
        gosia_biedrona napisała:

        > <script type="text/javascript"
        > src="fotoforum.gazeta.pl/zajawka.xjs?
        >
        id=6879677949&a=gosia_biedrona&tag=&showTitle=1&count=3&defaultStyles
        > =1"> </script>
        >
        > może wyświetli sie wam
        > pozdrawiamy
        =====================================================================
        niestety nie wyswietlilo sie
        ty wez najedz kursorem na stronke z tym zdjeciem jak jest duze i
        kopiuj jeszcze raz na forum czekamy
        pozdrawiam
        an
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 18.11.07, 12:01
      no może teraz sie uda

      fotoforum.gazeta.pl/5,2,gosia_biedrona.html
      pozdrawiamy
      • myalgan Re: Moja choroba. 18.11.07, 12:51
        gosia_biedrona napisała:

        > no może teraz sie uda
        >
        > fotoforum.gazeta.pl/5,2,gosia_biedrona.html
        > pozdrawiamy
        =====================================================================
        udalo sie
        ale zarcia tam lazi bezpansko hihihi
        fajne labondzie a te dwie lolitki jeszcze fajniejsze
        pozdrawiam
        an
        • boncia1 Re: Moja choroba. 19.11.07, 15:03
          KOCHANA BIEDRONECZKO D Z I E K U J E !
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 22.11.07, 17:11
      witam
      przesyłam nasze nowe fotki z Bońcia

      fotoforum.gazeta.pl/u/gosia_biedrona.html

      pozdrawiamy
      • myalgan Re: Moja choroba. 23.11.07, 02:20
        taaak jednak tam kogos brakuje
        moze juz nastepnym razem
        pozdrawiam buziaki
        an
        • boncia1 Re: Moja choroba. 24.11.07, 19:35
          Musze to napisać w wątku Biedronki bo za mało by jej to ciągle
          powtażać .

          No Biedroneczko a spróbuj o mnie zapomnieć! To cie poszczuje smokiem
          wawelskim hihi.
          Twoje schorowane ciało możę dać tyle miłości i wsparcia a przede
          wszystkim ZDROWEGO ROZSĄDKU W CHOROBIE co całe to forum!!!!czego i
          wam wszystkim życzę!

          Myalgan jak tu przyjedziesz to na peqwno nie bedziesz żałować a i
          chumor i samopoczucie ci sie polepszy i nie z powodu wspaniałego
          klimatu tylko naszej WIELKIEJ BIEDRONY!!
          pozdrawiam
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.11.07, 22:37
            oj Bońcia Bońcia ,przesadzasz troszku

            no i pojechała,rano powinna byc u siebie
            no to teraz która sie do mnie wybiera,cio??czekam na propzycje
            oferuje spanie ,opieke medyczną no i co jeszcze tam moge,z jedzeniem
            też nie będzie źle
            pozdrawiaam was wszystich
            papa
            • myalgan Re: Moja choroba. 25.11.07, 03:03
              gosia_biedrona napisała:

              > oj Bońcia Bońcia ,przesadzasz troszku
              >
              > no i pojechała,rano powinna byc u siebie
              > no to teraz która sie do mnie wybiera,cio??czekam na propzycje
              > oferuje spanie ,opieke medyczną no i co jeszcze tam moge,z
              jedzeniem
              > też nie będzie źle
              > pozdrawiaam was wszystich
              > papa
              =====================================================================
              TY MALA BIEDRONECZKO
              JESTES WIELKA
              pozdrawiam
              an
              • baska192 Re: Moja choroba. 25.11.07, 22:47
                Biedronka co ta sa cici -wyjasnij prosze bo rozne mysli mi do glowy
                przychodza tylko nie miesnie.
                • myalgan Re: Moja choroba. 26.11.07, 03:06
                  baska192 napisała:

                  > Biedronka co ta sa cici -wyjasnij prosze bo rozne mysli mi do
                  glowy
                  > przychodza tylko nie miesnie.
                  =====================================================================
                  baska tam w tym watku to ja pisalam o cici nie wiem dlaczego wyszlo
                  to u biedronki
                  aaa bo to byl cytat
                  co to cici to wyjasnie w watku o wszystkim hihihi
                  pozdrawiam
                  an
    • myalgan Re: Moja choroba. 27.11.07, 02:52
      mloda
      ty cos zapomnialas pisac o swojej diecie i utracie wagi
      ja to nic nie pisze bo jak stanelo na 78-79 tak stoi ale tobie
      podobno trzeba bylo jeszcze stacic kilka kg do zabiegu na kregoslup
      to prosze sie pochwalic jakie masz wyniki
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 27.11.07, 12:11
        waga mi też staneła i jakoś nie chce sie ruszyć dalej,pewnie to
        skutek pranie przez krótki okres sterydów ale pomalłu i sie ruszy bo
        musi,dam znać jak bedzie coś sie działo
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 30.11.07, 10:22
      witam dziewczynki
      poczytałam troszke forum a teraz napisze co u mnie słychać otóż to
      że wiem czemu rano tak mocno mnie bolą plecy,okazało się że mmój
      Komar ma tyle siły że mnie w nocy kopie kolanami po plecach i
      jeszcze do tego syczy przez zęby "boli,boli" fajnie co?
      a ja się zastanawiałam czemu mnie plecy nie bolą jak on jest w pracy
      na noc teraz już wszystko jasne.oprócz tego to Bońcia namówiła mnie
      na pisanie opowiadań i bajek dla dzieci a ona obiecała że do tych
      moich bajek zrobi rysunki i znajdziemy wydawce który zechce wydać
      moje wypociny.jak na razie jestem w czasie pisania bajki którą
      zaczełam jak była u mnie Bońcia i żeby sobie troszke ułatwić to
      pisze na dyskietke no i zobaczymy co z tego wyjdzie,już niedługo
      jade do Szczecina do poradni i zobavzymy co mi powiedzą z tą
      chlamidią a gdybym została w szpitalu to wezme ze sobą jakiś zeszyt
      i długopis to będe mogła tam pisać to pewnie czas mi szybciej zleci
      tym bardziej że mój lekarz prowadzącypowiedział że moge zostać w
      szpitalu nawet do 3 miesięcy ale to się okaże 11go grudnia,kurcze
      przydałby się wtedy laptop no ale jak na razie to nie mam kasy na
      tylr aby go kupić.
      pozdrawiam was bardzo serecznie
      papa
      • myalgan Re: Moja choroba. 03.12.07, 04:36
        gosia_biedrona napisała:

        > witam dziewczynki
        > poczytałam troszke forum a teraz napisze co u mnie słychać otóż to
        > że wiem czemu rano tak mocno mnie bolą plecy,okazało się że mmój
        > Komar ma tyle siły że mnie w nocy kopie kolanami po plecach i
        > jeszcze do tego syczy przez zęby "boli,boli" fajnie co?
        > a ja się zastanawiałam czemu mnie plecy nie bolą jak on jest w
        pracy
        > na noc teraz już wszystko jasne
        =====================================================================
        jeju nie daj sie tak kopac
        a on to tak z milosci czy nieswiadomie cie kaleczyl
        =====================================================================



        .oprócz tego to Bońcia namówiła mnie
        > na pisanie opowiadań i bajek dla dzieci a ona obiecała że do tych
        > moich bajek zrobi rysunki i znajdziemy wydawce który zechce wydać
        > moje wypociny.jak na razie jestem w czasie pisania bajki którą
        > zaczełam jak była u mnie Bońcia i żeby sobie troszke ułatwić to
        > pisze na dyskietke no i zobaczymy co z tego wyjdzie,już niedługo
        > jade do Szczecina do poradni i zobavzymy co mi powiedzą z tą
        > chlamidią a gdybym została w szpitalu to wezme ze sobą jakiś
        zeszyt
        > i długopis to będe mogła tam pisać to pewnie czas mi szybciej zleci
        =====================================================================
        pisz pisz ty to potrafisz ztego co tu czytamy na forum
        a bonci tez sie przyda powrot do rysowania i malowania

        =====================================================================




        > tym bardziej że mój lekarz prowadzącypowiedział że moge zostać w
        > szpitalu nawet do 3 miesięcy ale to się okaże 11go grudnia,kurcze
        > przydałby się wtedy laptop no ale jak na razie to nie mam kasy na
        > tylr aby go kupić.
        > pozdrawiam was bardzo serecznie
        > papa
        =====================================================================
        z tym pobytem w szpitalu to bez przesady co ty tam bedziesz robic
        moze inaczej
        co oni ci tam beda robic przez kwartal caly
        oj nie daj sie zamykac na tyle czasu
        chociaz jak trzeba to trudno
        ale jak dorwiesz gdzies kompa to popisz co slychac
        pozdrawiam
        an
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 03.12.07, 09:55
          no i dziewczynki jedeną bajke napisałam albo inaczej jeden rozdział
          bajki,Bońcia przeczytał i powiedział że powinnam napisać całą srie
          ale ja chyba zrobie w rozdziałach-zobacze jeszcze
          11 grudzień już blisko i się okaze czy mam tę chlamidie czy nie,bede
          pisać esemesami na Myalgan lub Bońci poczte bo inaczej to nie wiem
          jak mam wam dać znać oj przydałby się laptop a nie cztery kompy w
          domu z czego dwa chodzą ,w trzecim Komar grzebał i teraz nie chce
          odpalić a czwrty to stoi w szafie na części
          Komae mnie kopie chyba z miłości bo jak to inaczej nazwać ale
          przypuszczam że ostatnio sie bardzo denerwuje bo dziś zdaje egzamin
          z prawka na jazde wcześniej była teoria teraz jazda hm jestem
          ciekawa jek mu pójdzie on twierdzi że nie zda no cóż zobaczymy
          dobra to tyl bo musze iść z córką do lekarza ma od wczoraj straszny
          kaszel ale to nic bo od przeprowadzki w lutym to pierwszy raz jest
          chora a nie jak na starym mieszkaniu co dwa tygodnie
          pozdrawiam
          papa
          • boncia1 Re: Moja choroba. 05.12.07, 19:37
            Biedroneczko . Ty pisz i pisz. Bo to co robisz jest świetne!
            A tak po cichutku ci powiem że widziałam jak jechał do Świnoujscia Św. Mikołaj!
            Trzymaj sie!
            pa
            • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 06.12.07, 00:19
              hahaha i tak od poniedziałku mam do du... cały tydzień bo wszystko
              się źle układa,pech straszny ale po niedzieli będzie lepiej,chyba,bo
              szpital albo i nie
              buźka
            • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 06.12.07, 00:21
              zapomniałam dodać że u nas to nad kanałem wszystko zakręca nawet
              bociany a co dopiero taki Mikołaj
    • myalgan Re: Moja choroba. 03.12.07, 04:27
      no a z ciebie to tez jakis leniuszek sie zrobil nic juz nie piszesz
      co tam u ciebie
      chociaz czekaj cos pisalas o szpitalu musze to sprawdzic w
      poprzenich watkach
      kule bo sie pogubilam
      pozdrawiam
      an
      • jolac171 Re: Moja choroba. 08.12.07, 22:52
        cześć gosia
        dzięki za wizytę
        nad zdjęciem dopiero pracuję i przy pomocy myalgan moze coś z tego
        wyjdzie
        a te pazurki, to ty masz
        one ci pomogą przejść przez wszelkie utrudnienia, hi..hi..
        żeby tak było!!!
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.12.07, 10:14
      witam
      w szpitalu mnie nie chceli bo jestem zagłośna hihi nie żartuje a
      więc tak
      byłam wczoraj w tej poradni chorób zakaźnych i pani doktor pyta się
      mnie na jakiej podstawie mój lekarz stiwerdził że mam chlamidie p.
      ja jej mówie że na podstawie wy niku i jej go pokazuje ale wynikto
      nie wszystko czy są jakieś objewy kliniczne ja na to że nie dobrze
      prosze się rozbrać zaraz panią zbadam,no i zbadała bardzo dokładnie
      przecież pani żadnych objawów nie ma i zaczęła oglądać mój wynik a
      gdzie go pani robiła ja mówie że w Śwoniujściu ale przecież żadne
      laboratoruim u was nie ma uprawnień do robienia tego typu badań
      najblisze laboratorium dla pani to jest tu w poradni ten wynik jeste
      fałszywy,oj i wtedy się wściekłam bo za niego płaciłam i to
      duzo,lekarka do mnie żeby nie było że nadaremnie pani do mnie
      przyjechała to zrobimy wyniki badań,najpierw zapytała o moje
      degliwość i póżniej kazała zrobić:::: chlamidie p. we wszystkich
      klasach i dwoma sposobami (slisa i wb),bolerioze we wszystkich
      lasach też dwoma testami (elisa i wb) i aspat alat i
      podstawowe,owiedziała że musi mić zykłe badanie zrobione tą elisą
      dla porównanie moich wyników ale bardziej ją interesują szczegółowe
      badania czyli wb. wyniki będą dopiero za dwa tygodnie a więc po
      świętach i po świętach mam zadzwonić i zapisać się na wizyte w
      styczniu bo chce mnie jeszcze zobaczyć i napisać mojemu lekarzowi
      karte informacyjną. a ja sobie myśle aby tak załatwić dwie sprawy za
      jednym zamachem bo co się okazało że obok poradni mieści się też
      neurochrurgia i dotego mamy tam naszego dobrago znajomego co jest
      neurochrurgiem i jak będe mieć już termin na styczeń to mój komarek
      musi mi też załatwić na ten sam dzień wizyte u neurochiruga. wiecie
      co się stało dziń przed wyjazdem do szczecina o mały ełos bym nie
      pojechała bo wracając z zakupów złapał mnie paraliż lewej stopy ale
      dobrze że nie poszed na cała noga albo na dwie bo bym nie pojechała
      no i puścił gdzieś po 2-3 godzinach,muszę tę sprawe z moim
      kręgosłupem załatwić jak najszybciej bo jak mnie kiedyś załapie to
      już nie puści a apie już średnio raz w tygodniu,
      ale się napisałam
      chyba wszystko napisałam
      pozdrawim wszystkich
      buźka
      papa
      • baska192 Re: Moja choroba. 12.12.07, 14:57
        Biedronka Ty to naprawde masz szczescie.Chcesz powiedziec,ze za
        darmo Ci zrobia borelke western blota.???No dla mnie wynika,ze
        tak.Pozdrawiam i jak najwiecej zdrowia.
        • myalgan Re: Moja choroba. 13.12.07, 02:35
          dobrze ze cie nie chcieli w szpitalu na diabla tam siedziec daremnie
          tym bardziej ze dostalas skierowania na wszystkie poytzebne badania
          do reki i juz mozesz je miec za 2 tygodnie
          dlatego ja tez sie cieszylam jak sie dostalam do zakaznika oni jakos
          tam inaczej chyba te badania robia a przynajmniej dokladnie bo mi
          tez borelka wyszla dopiero w laboratorium zakkaznym
          ciesze sie ze ci sie tak to udalo zalatwic
          i juz za niedlugo nareszcie sie dowiesz co ci naprawde jest czy to
          jakies zakazenie czy jednak przyczyna choroby tkwi gdzie indziej
          za ten kregoslu musisz sie naprawde zabrac bo zartow nima
          mnie lapie takie cos narazie bardzo zadko nieraz z niczego a kiedy
          indziej od zlego postawienia nogi i paraliz na kilka godzin gotowy a
          boli jak cholera
          no moj kregoslup w tym stanie juz do operacji sie nie nadaje jedyne
          co to odciazyc nadwage i powolutku chodzic o cwiczeniach
          samodzielnie mam wogole nie myslec bo tylko moge sobie zaszkodzic
          tak wiec biedroneczko powolutku(ale czy to u ciebie mozliwe jak ty
          taka ruchliwa jestes)
          tak wiec jestesmy skazane na zycie w zolwim tepie ale i tak jest ok
          do wozka jeszcze nam daleko
          pozdrawiam cie serdecznie
          zdrowka
          buzki
          an
          • boncia1 Re: Moja choroba. 15.12.07, 20:32
            Słyszałam że przyjechał mikołaj i jak tam prezenty?
            hihi
            • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 16.12.07, 00:13
              przyjechał,przyjechał
              a prezenty oki
              buźka
      • zanka.2 Re: Moja choroba. 18.12.07, 11:01
        Gosiu czyzbys chciała dołączyc do naszeszego grona z borelka,a
        leczonych wczesniej na fibro.
        tez mam chore zatoki i miałam polipa w zatoce,jakies 6 lat temu
        usunęłam go operacyjnie,ale dolegliwosci w zatokach mam
        nadal.borelke mam stwierdzona,teraz wysłałam badania na koinfekcje
        do lublina -równiez na chlamydie.przed nowym rokiem mam miec wynik.
        pozdrawiam cie serdecznie(-:
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 18.12.07, 16:50
          witaj
          u mnie dopiero okaże się po nowym roku co mi dolega chociaż wyniki
          będą już po świętach ale bym musiała specjalnie po nie jechać do
          szczecina a w styczniu jeszcze raz a więc tylko zadzwonie po
          świętachi zarejestruje sie na styczeń i przy okazji zapytam o wyniki

          pozdrawiam wszystich i więcej odpoczynku miedzy przygotowaniami do
          swiąt
          papa
          • myalgan Re: Moja choroba. 19.12.07, 03:07
            jak bedziesz cosik wiedziala na temat stanu twojego zdrowia i
            wiadomo bedzie jake sa wyniki to oczywiscie prosimy o podzielenie
            sie wiadomosciami
            pozdrawiam
            an
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 28.12.07, 21:02
      dzwoniłam dziś do poradni chorb zakaźnych i wyników przez telefon
      nie chcieli podać a więc jak mój mąż będzie w szczecinie na
      arkońskiej to podejdzie i się zapyta o wyniki a następną wizyte mam
      dopiero 5 lutego
      u mnie bez zmian czyli czuje się ajko tako raz lepiej raz gorzej ale
      najgorzej jest z kręgosłupem być może uda mi się też załatwić wizyte
      u neurochirurga na 5 ale jeszcze nie wiem,paraliże są coraz częściej
      i gorzej boje się że jak złapie to nie puści ale będe się martwić
      jak nie puści,szkoda tylko że na łyżwach nie moge jeździć bo
      uruchomili u nas lodowisko i mąż z córką szaleją a ja tylko patrze
      to tyle
      pozdrawiam
      papa
    • myalgan Re: Moja choroba. 06.01.08, 03:27
      czesc może kilka slow co tam u ciebie
      wiem
      nasza-klasa
      ale jak zdrówko
      pozdrawiam
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 06.01.08, 08:52
        cześć zrówka bez zmian
        no może tylko mi bardziej smutno niż zwykle bo rok zaczął się od
        pogrzebu ale pewnie dobrze sie skończy
        pozdrawiam
        papa
        • myalgan Re: Moja choroba. 12.01.08, 02:19
          halo jestes jeszcze tam
          pozdrawiam
          :)
          an
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.01.08, 10:37
            kochana jestem jestem,ale nie mam o czym pisać bo u mnie bez zmian a
            forum czytam codziennie
            pozdrawaim
            • myalgan Re: Moja choroba. 12.01.08, 17:06
              gosia_biedrona napisała:

              > kochana jestem jestem,ale nie mam o czym pisać bo u mnie bez zmian
              a
              > forum czytam codziennie
              > pozdrawaim
              =====================================================================
              cieszy jak u kogos jest ok
              powiedz co ty czytasz codzien jak tu prawie nik nic nie pisze
              pozdrawiam
              an
              • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.01.08, 20:18
                oj wszystko od początku bo wiesz jestem teraz u rodziców to 30
                kilometrów ode mnie,sama z pieskiem i dużym domem to sie bardzo
                nudze i poczytałam sobie jeszcze raz forum no i jestem na bieżąco i
                zaglądam i czytam co kto napisał a jak nic nie ma to czytam ostatnie
                wasze wpisy i tak w kółko abym po powrocie do domu nie szczekała i
                nie merdała ogonem od tej nudy i tak chociaż nie zapomne jak sie
                czyta,tylko troszke mi sie pomieszało z tego czytania ale już ni9e
                długo wracam do siebie i będzie oki
                pozdrawiam
                papa
                • ewax100 Re: Moja choroba. 13.01.08, 15:14
                  Gosiu pozdrawiam Cię serdecznie:)) i zyczę zdrówka
                  • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 13.01.08, 16:18
                    dziękuje Ewo i tobie też zycze zdrowka i cieplutko ściskam
                    jeszcze gadam może wytrzymam i nie będe szczekać
                    pozdrawiam papa
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.01.08, 09:23
      awiec tak dziewczyny
      z diętką to jest ale waga staneła o 15 mniej i nie chce iść dalej
      kręgosłub boli coraz gorzej ale dopiero jak zgubie następne 15 to
      moge rozmawiać z neurochirurgiem o operacji ,jak na razie to jeszcze
      mnie nie kroili ale jak pojade to dam znać i będziemy mieć kontakt
      bo rodzice moi obiecali mi że jak pojade na operacje i
      rehabilitacjie to kupią mi laptopa wiec będe pisać i sie wyżalać jak
      mi tam będzie źle i takie tak,obecnie to szykuje sie do szczecina na
      kontrol do pani doktor zakaźnik i bede wiedzieć co z chlamidią i czy
      mam borelioze ale to dopiero 5go lutego
      jakoś pomału byle do przodu
      jak same czytacie to u mnie bez zmian no może oprócz włosów bo
      ściełam
      na forum zagląda codziennie ,poczytam i tyle bo nie mam za bardzo co
      pisać
      pozdrawiam was z jesiennego świnoujścia
      papa
      • baska192 Re: Moja choroba. 24.01.08, 11:33
        Trzym sie Biedronka zdrowo.Strasznie dlugo na te wyniki czekasz.A
        mnie znow zatoki zajmuje.Szlag jasny.Pa.pa
        • baska192 Re: Moja choroba. 24.01.08, 11:35
          Przeciez Ty juz dawno chlamydie robilas.Dawno,dawno temu.I mialas
          juz jedne wyniki.Jakie byly pamietasz????
          • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.01.08, 14:49
            pamiętam,miałam dodatni wynik ale jak jest tylko jeden plus to nie
            znaczy że jestem chora bo każdy kto ma katar i pójdzie zrobić sobie
            chlamidie p to zawsze wyjdzie jeden plus a zakożniczka chce abym
            miała zrobione dokładniesz wyniki i dopiero od tych wyników bedzie
            zależało moje dalsze leczenia bo okazało sie jeszcze że w
            świnoujściu żadne laboratorium nie ma uprawnień do robienie tego
            typu badań i zapłaciłam za oszustwo
      • myalgan Re: Moja choroba. 25.01.08, 03:41
        gosia_biedrona napisała:

        > awiec tak dziewczyny
        > z diętką to jest ale waga staneła o 15 mniej i nie chce iść dalej
        > kręgosłub boli coraz gorzej ale dopiero jak zgubie następne 15 to
        > moge rozmawiać z neurochirurgiem o operacji
        =====================================================================
        no to jest wlasnie tak
        przyjdz pani zdrowa to cos poradzimy
        a jak ci sie nie uda stracic tych kilogramow a kregoslup nie
        wytrzyma to co
        zostawia cie za schudniesz
        no smieszni sa nie
        pozdrawiam
        an
    • myalgan Re: Moja choroba. 30.01.08, 02:53
      buziaczki :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka