Dodaj do ulubionych

Moja choroba.

    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 07.11.08, 08:05
      i co dziewczyny sama sobie piszę i sama odpowiadam,hm, no cóż widocznie
      jesteście zajęta ale źle się czujecie i po prostu nie macie siły,powiem wam że
      uczę się codziennie tych testów na prawko i muszę się pochwalić że robię
      wszystkie na zero a jeszcze nie byłam na żadnym wykładzie ha zdolniacha ze mnie
      cio? rozmawiałam z instruktorem na temat tych testów i on mówi że skoro teraz
      sobie z nimi radze jeszcze przed wykładami to na pewno dam sobie radę tylko że
      ja troszkę się boję bo kiedyś jeździłam ale bez prawka,hm zobaczymy,najwyżej
      będę zdawać tyle razy aż zdam chociaż chciałabym zadać za pierwszym lub drugim
      razem aby pokazać Komarkowi że jestem lepsza bo on zadał za czwartym,ale
      weredota ze mnie hihihi ,muszę się przyłożyć
      od jakiegoś czasu czuję się dobrze aby tak dalej,lepiej jest nie tylko fizycznie
      ale też psychicznie,chyba się wyciszam pomału a mój mąż zmienił trochę stosunek
      do mnie ( nie mylić z sexsualnym) tylko żeby nie zapeszyć,tfu tfu tfu, ale tak
      jak powiedziała mi Boncia więc i ja tak myślę że jednak potrzebuje lekarza
      psychologa aby następnym razem znieść to o wiele lepiej,nie powiem że chciałabym
      aby takie sytuacje się już nie powtarzały,ale życie jest życiem i różnie bywa
      w totka nie wygrałam a szkoda bo jak wczoraj mąż mnie się pytał co bym zrobiła z
      kasą to oczywiście pomogłabym najbliższym z rodziny nie zapominając o forum,no
      ale trudno może następnym razem się uda i wtedy zaszalejemy oj będzie się
      działo,hihi,
      i znowu się rozpisałam,ale już kończę
      • myalgan Re: Moja choroba. 08.11.08, 03:56
        nie nie nie jestes sama i nie piszesz dla siebie ja tu jestem
        zazdroszcze ci ze mozesz zrobic prawko tez bym chciala ale na tych
        prochach co jem to nie mam odwagi wogole zabierac sie za to
        tez jestem dobra w testach no ale choroba mi nie pozwala na ta
        przyjemnosc a w rodzinie dwa samochody to bylo by czym jezdzic
        chociaz kto by mi dal autko jak widzi co ja wszystko wczachne zeby
        jako tako funkcjonowac hm moze kiedys
        tobie zycze z calego serca zeby ci sie udalo za pierwszym razem
        ciesze sie ze zaczelas czuc sie lepiej
        teraz mi dokucza znowu bardziej to chorobsko ale pozbieram sie chyba
        (remont w powijakach)
        pozdrawiam
        an
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 08.11.08, 10:16
          nie dziękuje ale jak zdam za pierwszym to będzie trzeba chyba zaszaleć wtedy,i
          radość będzie wielka
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 18.11.08, 10:18
      witam
      u mnie wszystko jest dobrze to znaczy ,dobrze się czuje i oki,mam tylko mały
      problem a mianowicie zbliża się moja pierwsza jazda i coraz bardziej się boję a
      dlaczego a dlatego że od dziecka śni mi się że jadę autem po krętej drodze i
      nagle oślepia mnie auto jadące z naprzeciwka a ja spadam z autem ze
      skarpy,powiem wam że mam cykora i występuje u mnie blokada
      psychologiczna,zresztą lekarze mówili mi że choroba lokomocyjna jest u mnie na
      podłożu psychologicznym,wiem że muszę to przezwyciężyć oj będzie ciężko a teraz
      inny problem ,nie wiem czy ktoś czytał jak pisałam o nodze mojej córki że tam
      jej się coś zrobiło z tego co już wiem to mojej córce poniżej kolana zrobiła się
      martwica i teraz nie wiem co lekarze zrobią a następną wizytę mamy 22,ta
      martwica zrobiła się na końcu kości zaraz przed kolanem i jest w nietypowym
      miejscu bo zaraz jest staw córkę to boli a leków jeszcze żadnych nie
      dostała,dostała jak na razie zwolnienie z w-f do końca roku,musimy czekać na
      wizytę i zobaczymy co doktor powie
      • myalgan Re: Moja choroba. 20.11.08, 05:05
        czesc
        jazdy oczywiscie nie masz sie co bac
        pierwsza bedzie w dzien to cie swiatlo nie oslepi a nastepne to juz
        bedzie pikus dobrze wiesz
        co z ta noga corki
        gosia to gdzie ta martwica w kosci czy na ciele wiadomo ze to nic
        dobrego ale nie ma sie co martwic zawczasu
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 20.11.08, 07:18
          martwica jest na kości
    • myalgan Re: Moja choroba. 24.11.08, 04:10
      czesc
      obudzil mnie pies chyba zeby sie dowiedziec co z twoja corka
      nie bylo mnie tu chwile bo cholera zasypiam a potem nie ma czasu
      gosia
      pisz co tam sie dowiedzialas u tego lekarza bo o ile pamietam mialo
      to byc 22 co wam powiedzial
      pozdrawiam i popisz jak ty sie czujesz
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.11.08, 07:54
        witam
        a więc tak, u lekarza był mąż z córką bo ja miałam jazdę w nauce jazdy,a lekarz
        powiedziała że potwierdziło się to co podejrzewał więc sroczka ma martwice ale
        którą jeszcze można wyleczyć a leczenie polega na tym aby nie obciążać nogi i
        często odpoczywać,z wf zwolnienie ma wypisane na stałe więc ćwiczyć nie może ale
        powiedziała że jakieś ćwiczenia nie obciążające nogi może wykonywać i jeśli po 3
        latach nie będzie poprawy a martwica się powiększy to niestety operacja ale
        mówił żeby tym jeszcze się nie martwić,następną wizytę mamy w styczniu chyba że
        będzie się coś działo to mamy przyjść szybciej w razie bólu mam smarować nogę
        Pati żelem przeciw bólowym a innych leków nie dał bo nie ma.tak jak napisałam
        leczenie tego polega na całkowitym odpoczynku nogi z jednego sroka się ucieszyła
        że na łyżwach może jeździć pod warunkiem że kupimy jej porządne ochraniacze na
        kolana więc kupimy niech ma trochę przyjemności a co do mnie to czuję się dobrze
        ,mam teraz troszkę mniej czasu bo zaczęłam już jazdy i pierwsza była tragiczne
        ,stres był duży ale jeździłam dobrze,druga też dobrze ale trzecia tragedia bo
        śnieg spadł i było ślisko,dałam sobie jakoś radę chociaż dwa razy zatrzymałam
        się na środku skrzyżowania a to tylko dlatego że ślisko i z górki,dziś czwarta
        jazda i zobaczymy bo śnieg dalej leży co u nas jest to rzadkością,zazwyczaj
        śnieg jest dzień góra dwa a tu trzeci dzień i dalej leży ale powiem że dalej
        panikuję jak coś mam zrobić nowego i mięśnie rąk tak mi się spinają aż bolą
        najgorzej jest z lewą nogą bo sprzęgło jest daleko a ja mimo tego że fotel
        przysunięty na maxa do przodu to mam problem aby je wcisnąć do końca,muszę mocno
        wyprostować nogę czego mi robić nie wolno bo mam te cholerne zwyrodnienia i
        wtedy ból straszny i zaczyna noga drgać bo gdzieś jest ucisk na nerw ale ogólnie
        instruktor mówi że dobrze prowadzę auto i nie mówi tego żeby mi zrobić
        przyjemność bo znam go na tyle że gdyby było źle to on by mi powiedział czy się
        nadaję czy nie no ale zobaczymy jak będzie dalej,dzisiaj się troszkę cykam bo
        mam wprowadzić auto w poślizg i będzie mnie uczył co mam robić jak do tego
        poślizgu dojdzie,chyba że wymyśli coś innego,więc same widzicie że u mnie jest w
        miarę oki bo nawet z córcią się troszkę uspokoiłam
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.11.08, 08:11
      zima w Świnoujściu,bardzo rzadki widok

      www.eswinoujscie.pl/galeria/885-miasto-naoc-zima.html
      mam nadzieje że dobrze wkleiłam
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 02.12.08, 00:30
      witam
      jeszcze żyje i mój instruktor nauki jazdy też a co do mojego zdrówka to dziś
      kiepsko ponieważ dzień zaczęłam od dawki tramalu a dlaczego ano dlatego że
      wstałam z potwornym bólem kręgosłupa oj chyba znów bóle wracają ale poczekamy
      zobaczymy co do mojej córki to raz lepiej raz gorzej tzn że raz mocniej raz
      mniej boli ją noga,nio i w skrócie napisałam co u mnie
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 10.12.08, 08:45
      witam
      nio i przegiełam,cały zeszły tydzień przeleżałam na tramlku bo nóżki bolały jak
      diabli,jazdy były odwołane bo nie dałam rady wcisnąć pedał sprzęgła ale obecnie
      jest już dobrze i nawet jazdy mam z powrotem i byłam nawet w Szczecinie
      pojeździć sobie,fajnie było,jeśli mnie nie będzie bolało to jazdy w Szczecinie
      mam w każdy wekend aż do świąt, a święta,hm, jeszcze nic nie szykuje ale dziś
      idziemy z Komarkiem na zakupy,moja córcia choć już duża panna to napisała list
      do mikołaja co by chciała oczywiście jak przeczytałam to zdębiałam bo koszty
      tych prezentów ogromne,dobrze że mamy firmę to mogę kupić choć część z nich w
      hurtowni,oczywiście nie dostanie wszystkiego co by chciała bo to za duża
      rozpusta dla niej,nio a później trzeba pokupować żarełko na święta i też kasy
      pójdzie a nie wspomnę że mąż mój zabiera mnie na pierwszego sylwestra od
      ślubu,kurcze od dwunastu lat nie byłam nigdzie na sylwka,i właśnie trzeba jakąś
      kieckę kupić lub coś takiego,kurcze dlaczego grudzień ma tyle wydatków a tu
      zaraz styczeń i następne wydatki,wiem że pieniądze rzecz nabyta dziś są jutro
      nie ma ale jakoś to będzie,aha co do zdrowia mojej sroczki to kolano daje jej
      czasami popalić tak że chodzić nie może ale jest uparta i codziennie śmiga do
      szkoły choć ją boli ale z drugiej strony zaraz przerwa świąteczne i troszkę
      odpocznie tym bardziej że po przerwie idą do szkoły na dwa tygodnie i ferie zimowe
      nio to troszkę popisałam
      powiem wam że martwię się o Boncie,coś jest nie tak,muszę do niej zadzwonić,oj
      chyba ma znów niezłą depresję albo coś złego się z nią dzieje,nie wiem,zadzwonie
      to się dowiem
      i to tyle,chyba,hihihi
    • myalgan Re: Moja choroba. 11.12.08, 04:31
      no czesc
      tak sie konczy szalenstwo jazdy samochodem jak sie ma troszke nie
      takie kosteczki ale widze ze po czasie przechodzi i uparcie dazysz do
      celu moze marka samochodu jest za duza do twojego wzrostu i nie dajesz
      rady dostac nozkami do pedalow
      jazda samochodem ma byc przyjemnoscia a to co piszesz to mordega
      musialabys cos z tym zrobic
      a fajnie ze macie firme i mozecie pozwolic sobie na wybrane prezenty
      dla corki
      nigdy nie mowilas ze macie cos procz tego ze komar ciezko musi
      pracowac na utrzymanie rodziny chyba ze przeoczylam te wiadomosc
      pozdrawiam cie cieplutko
      an
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 11.12.08, 09:41
        Aniu,żeby mój Komar mógł pracować i zarabiać a ja żebym mogła wydawać
        ,musieliśmy założyć firmę usługową,usługi medyczne,i dzięki tej działalność
        Marcin pracuje w pogotowiu na kontrakt i na etat,więc dlatego ma dużo dyżurów,co
        do jazdy autkiem to okazało się że coś jest nie tak ze sprzęgłam w pandzie w
        Świnoujściu bo natomiast w Szczecinie elegancko sięgałam do sprzęgła,a prawko
        muszę skończyć bo prawdopodobnie dostane autko od mojego taty ponieważ on musi
        sobie kupić inne aby nie zapłacić dużego podatku w niemczech ale to jest dość
        skomplikowana sprawa i wybacz,nie będę tłumaczyć bo szkoda czasu,poczekamy
        zobaczy,w każdym razie brat mój powiedział że tata szykuje mi niespodzianke (
        związaną z autem ojca) być może już na święta lub nowy rok,zobaczymy jak da auto
        to dobrze jak nie to sobie sama kupię i będę mieć go w nosie,w każdym bądź razie
        jak będę jechać znów do Bonci to bardzo bym chciała swoim autkiem,oczywiście nie
        zapomnę odwiedzić ciebie i twoich domowników ,nio ale trzeba jeszcze poczekać
        gdzieś do września bo Komar będzie miał urlop i jedziemy sami bez córci,teraz w
        sobotę i niedzielę znów poszaleje autem w Szczecinie,ale będzie się działo,całe
        trzy godziny jazdy
        z Boncią rozmawiałam,u niej nie jest dobrze ale ja nie będę pisać jak będzie
        chciała to sama wam napisze,powiem tyle że potrzebuje pomocy,
        nio i kończę ,trzeba iść po zakupy i cosik zrobić na obiad,Komar jak zwykle w
        pracy dziś w Międzyzdrojach
        trzymajcie się cieplutko
    • myalgan Re: Moja choroba. 21.12.08, 04:36
      :)
    • myalgan Re: Moja choroba. 21.12.08, 05:05
      Życzę Ci nadziei, własnego skrawka nieba, zadumy nad płomieniem
      świecy, filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
      piękna poezji, muzyki, pogodnych świąt zimowych, odpoczynku,
      zwolnienia oddechu, nabrania dystansu do tego co wokół, chwil
      roziskrzonych kolędą, śmiechem i wspomnieniami. Wesołych Świąt!
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 23.12.08, 20:18
      Witam
      Jeszcze dycham chociaż sił coraz mniej bo mój mąż listę potraw to sporządził
      długą ale cóż zrobiłam wszystko o co prosił i jeszcze w międzyczasie byłam na
      jazdach w Szczecinie,czuje się dobrze choć troszkę zmęczona,być może w Święta
      pojadę do rodziców ale do końca nie wiem,muszę odpocząć i nabrać siłek.
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 28.12.08, 10:55
      Witam
      u mnie jest w miarę dobrze ale gorzej z moją rodziną tzn z mamą ojcem i bratem
      jak na złość wszyscy źle się czują,mama ma poważny problem z kręgosłupem,ojciec
      coś ma z płucami a brat tak sobie szybą rękę przeciął że o mało nie stracił
      czucia w palcach,eh koniec roku nie za wesoły,a po nowym roku latanie po
      lekarzach z mamą i ojcem,skąd ja wezmę tyle siły no ale jakoś będę musiała.
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 06.01.09, 21:37
      Witam
      u mnie jest w miarę oki choć chyba bierze mnie przeziębienie albo cosik innego
      nio ale jak to ja nie mam czasu żeby iść z sobą do lekarza,teraz muszę
      pozałatwiać ojca sprawy z lekarzem bo jest trochę w gorszej sytuacji zdrowotnej
      niż ja,więc czeka mnie latanie i załatwianie
      aha zdałam egzamin wewnętrzny na prawko teraz czekam na państwowy i zobaczymy
      jak mi pójdzie
      hm chyba to wsio,nie wiem jak mi się coś przypomni to napiszę
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 18.01.09, 11:03
      Witam
      u mnie już wszystko w miarę dobrze to znaczy przez kilka dni męczyłam się z
      krwią z jelita grubego ale dostałam leki i jest dobrze także miałam powtórkę z
      rozrywki oczywiście przy tym bóle pleców były na porządku dziennym,czasami tylko
      boli mnie kolano i biodra ale zauważyłam że tylko wtedy kiedy zmarznę,z ojcem
      moim załatwiłam lekarza i wszystkie wyniki i okazało się że ma w bardzo złym
      stanie wątrobę a reszta jest dobrze,bratu ręka się goi a mama dalej się leczy i
      czekamy na rezultat tego leczenia,córcia dostała dalsze zwolnienie z wf i dalej
      ma zakaz wykonywania ćwiczeń
      przygotowuję się do egzaminów państwowych z prawka ale jeszcze trochę czasu
      zostało a tak to u mnie dobrze,szkoda tylko że nie ma śniegu bo dzieci mają u
      nas ferie
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 25.01.09, 09:54
      Witam
      u mnie wszystko w miarę dobrze oprócz tego że grypka mnie bierze no ale mamy
      dziś z komarkiem małe święto (12) i może zrobię grzańca to mi przejdzie ta
      grypka i sobie pójdzie gdzie indziej. albo coś innego wymyślę hm jeszcze nie
      wiem bo od tej temperatury to nawet włosy mnie bolą a z innymi dolegliwościami
      to różnie bywa raz boli i przeprasza tramalek a raz jest dobrze tylko coś mi się
      zdaje że będę miała powtórkę z neurolizy bo ten mój nieszczęsny kręgosłup daje
      coraz częściej znać,jeżeli zaś chodzi o stawy to chyba dna moczanowa się odzywa
      bo czuje jakbym miała piasek w nich a mięśnie bolą bo u nas wieje a mnie boli
      zawsze jak wiatr większy jest ale tak to wszystko w miarę dobrze jest,oby nie
      było gorzej
      dziewczyny jak mi się chce troszkę śniegu,u nas leżał tylko jeden dzień i to w
      zeszłym roku a tak by się troszkę go przydało chociaż jak idzie się na spacer to
      widać już wiosnę,krzewy bzu mają pąki liści,trawka zielona-oczywiście
      miejscami,klucze gęsi już leciały,ciepłe kurki zimówki w szafie wiszą bo
      człowiek ubiera troszkę cieńsze na wczesną wiosnę,kozaki czekają następnej
      zimy-bo za ciepło w nich,której jak zwykle u nas nie będzie,dzieci mają ferie a
      tu d...a bo śniegu ni ma ,dobrze że chociaż jeszcze lodowisko działa u nas w
      Świnoujściu i w Herinzdorfie,
      no dobra koniec marudzenia,powinnam się cieszyć z tego co jest a ja tu
      marudzę,postaram się więcej tego nie robić ale taka pogoda dobijająca jest,dobra
      już nie będę
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 30.01.09, 08:51
      Witam
      u mnie jakoś pomału raz pod górkę raz z górki,chociaż ostatnio to pod tę
      cholerną górkę a to dlatego że wyszłam z anginy w grypkę ale jakoś daję sobie
      radę,kręgosłup coraz częściej daje znać o sobie tak samo jak biodra szczególnie
      prawe łącznie z kolanem,a jeszcze chyba znów mi psycha siada i sama nie wiem
      czego chcę,a zła przy tym chodzę jak osa,może to wina pogody i złego
      samopoczucia albo depresja albo inne dziadostwo,nie wiem
      ferie już u nas się kończą i w poniedziałek szkoła się zaczyna to troszkę
      spokoju w domu będzie bo cosik moja córa ostatnio niedobra się zrobiła i pyskata
      jest,chyba dojrzewa i się zaczyna jazda bez trzymanki z górki,
      nio to chyba wsio,dałam znać że jeszcze dycham
      • baska192 Re: Moja choroba. 30.01.09, 21:54
        Zdrowka biedronko!!!I wyluzuj!
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 10.02.09, 15:23
      Witam
      u mnie jako tako,czuję się fizycznie w miarę dobrze chociaż kręgosłup daje coraz
      bardziej znać o sobie a jeśli chodzi o psychikę no to tu jest chyba gorzej bo
      najlepiej bym zamknęła się w koncie i wyła do księżyca ale nie mogę bo mam
      dodatkowe jazdy przed egzaminem i muszę być w pełni sprawna
      ale jeszcze dycham
      • ezuza1 Re: Moja choroba. 10.02.09, 15:46
        gosia_biedrona napisała
        dodatkowe jazdy przed egzaminem i muszę być w pełni sprawna

        -i dobrze ,bo wlaśnie takie "drobne i większe" sprawy trzymają nas w pionie ,bo wiem ,ze jest "mus" , zaciskam zęby i do przodu.
        pozdrawiam cieplutko, ela
      • myalgan Re: Moja choroba. 12.02.09, 04:56
        czesc
        p diabla takiej dziewczynie jak ty dodatkowe jazdy przeciez napewno
        zdasz z tego co mozna o tobie powiedziec
        co boisz sie ze komar nie zdal to i ty oooo moja mala ty zdasz
        napewno
        pozdrawiam i powodzenia
        ja nie mam odwagi zglosic sie na kurs a tak bym chciala no ale
        wiadomo co mi do lba strzeli na ulicy jak czlowiek taki pofyrtany
        moze jeszcze przed piedziesiatka sie zdecyduje aaa zobaczymy narazie
        mam prywatnego kierowce i to wystarcza
        an
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.02.09, 17:04
          witam
          ja wiem że zdam,hm tylko za którym razem to tego nie wiem
          a dodatkowe jazdy zawsze się przydają tym bardziej że komar za to płaci hahaha a
          ja sobie pobrykam autkiem,jak na razie to jazdy co drugi dzień w szczecinie a
          egzamin tuż tuż,moja teściowa mówi żebym zdała za pierwszym razem to bym nosa
          utarła mężowi i jego siostrze bo mężulek mój zadał za 4 a jego siostra za 2 tak
          jak mój brat i jego dziewucha,ale by były jaja gdybym zdała za pierwszym ale za
          którym zdam za tym zdam ale zdam
          • boncia1-1 Re: Moja choroba. 12.02.09, 21:41
            ...na pewno sobie poradzisz he he he. A za którym razem to nie wazne . Ważne
            jest prawko w portfelu jako dokumencik i dobrze je mieć.
            Jestes zdolna bestia. zyczę mało stresiku na egzaminie.
            pa
            do zobaczenia w Świnoujsciu!
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 13.02.09, 17:44
      nie dziękuję,jak na razie stera nie mam ale poczekamy zobaczymy,własnie wróciła
      ze szczecina z jazd,teraz herbatka z cytryną i rumem hihihi i do łózeczka się
      zagrzać
      czekam na ciebie
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 15.02.09, 13:04
      Witam
      u mnie jest oki,jutro znowu do Szczecina na jazdy
      co do pogody to jak nigdy u nas już tydzień leży śnieg a jak rozmawiałam z
      Boncią tydzień temu to mówiłam że ptaszki ładnie śpiewają cieplutko się robi a
      tu cyk niespodzianka i spadł śnieg chociaż temperatura jest dodatnia na
      zewnątrz,no ale co będę pisać o pogodzie,jak na razie to brykam do Szczecina co
      drugi dzień i czekam na przyjazd Bonci,,jak zwykle więcej siedze sama w domu niż
      z mężem a córka woli towarzystwo koleżanki,hm no trudno dam jakoś radę,bóli
      jakiś wiekszych nie mam ,sporadycznie boli kręgosłup i stawy ale nie biore
      tramalku i jakoś daje radę,kilogramy dalej mi spadają bo już w komara spodnie
      wchodzę jak tak pójdzie dalej to pewnie w córki spodnie wejdę hihihi ogółem jest
      dobrze
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 22.02.09, 13:34
      witam
      nio i tak jestem po egzaminach na prawo jazdy i niestety popełniłam błąd na
      mieście a jeżdziłam już prawie godzinę,ale cóż tak bywa,ważne że zdałam testy i
      udało mi się wyjechać do miasta ponieważ niektórzy nie wyjechali z placu (z 19
      osób tylko 3 się udało wyjechać),wcale się nie załamałam bo błąd był ewidentnie
      mój ,egzaminator był bardzo sympatyczny tylko troszkę się zdziwił jak zaczęłam
      się śmiać gdy zrobiłam błąd i zapytałam się go -to gdzie mam zjechać,on pewnie
      myślał że będę płakać lub coś takiego a tu niespodzianka,ogólnie było dobrze i
      jestem z siebie zadowolona,mogłoby być lepiej ale tak to chociaż jeszcze pojadę
      sobie do szczecina i może trafie na tego samego egzaminatora hm zobaczymy
      a co do zdrówka to jest oki chociaż czasami boli kolano ale nie narzekam,bo
      bywało gorzej
      • irena2112 Re: Moja choroba. 03.03.09, 21:29
        Gosia,mam nadzieję,że nie rozpaczasz z powodu egzaminu.Nie
        pokazujesz się na forum?
        Nie przejmuj się zdasz następnym razem.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 04.03.09, 10:41
          WITAM
          WCALE NIE ROZPACZAM WIEM ŻE W KOŃCU ZDAM ALE KIEDY TO SIĘ OKAŻE
          ZAGLĄDAM NA FORUM ALE COSIK MAŁO CZASU BO TO KONIEC MIESIĄCA I ROZLICZENIA
          ROCZNE WIĘC MUSZĘ ROZLICZYĆ WSZYSTKO Z FIRMY MĘŻA TO U CÓRKI W SZKOLE ZEBRANIA
          ZRESZTĄ CIĄGLE COŚ,ALE POWIEM ŻE OCZYWIŚCIE DLA SIEBIE NIE MAM CZASU MOŻE
          DLATEGO ŻE DOBRZE SIĘ CZUJĘ I ODWAŻYŁAM SIĘ NAUCZYĆ JEŹDZIĆ NA ROLKACH MOŻE SIĘ
          NIE POŁAMIE CHOCIAŻ MI NIE WOLNO ZE WZGLĘDU NA KRĘGOSŁUP ALE Z DRUGIEJ STRONY
          JAK BYM PATRZAŁA NA LEKARZY CO MI WOLNO A CO NIE TO BYM JUŻ DAWNO JEŹDZIŁA NA
          WÓZKU A TAK TO SIĘ NIE PODDAJE I JEST OKI
          przepraszam że wszystko napisałam z dużej litery ale dopiero teraz zobaczyłam że
          mam wciśniętego caps loka i nie chce mi się przepisywać
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 05.03.09, 20:18
      witam
      muszę się wam pochwalić że uczę się jeździć na rolkach i nawet mi to
      wychodzi,jak do tej pory to jeszcze się nie wywróciłam ale jak mnie zobaczy mój
      ortopeda albo neurolog to mnie chyba zatłuką ale co mi tam raz się żyje i trzeba
      wszystkiego spróbować i nie poddawać się,ogólnie czuję się dobrze,nie
      narzekam,czekam cierpliwie na przyjazd Bonci i w ogóle jest super bo u nas już
      prawie wiosna,cieplutko,słoneczko świeci i zielono się robi dookoła
      życzę wam też takiej ciepłej i słonecznej aury
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 11.03.09, 21:32
      witam
      oj u mnie coś się pogorszyło,od trzech dni kręgosłup boli a co przy tym idzie to
      stawy kolanowe i biodrowe no i oczywiście mięśnie,choć u nas nie pada ani nie
      wieje tylko słoneczko świeci to boli i już od zmysłów odchodzę bo jakaś
      rozdrażniona jestem czy coś i sama nie wiem czego chcę ale jeszcze tramalu nie
      brałam bo się obraziłam na niego ,żartuję, na razie nie mogę go brać bo po nim
      nie myślę logicznie a teraz muszę mieć umysł sprawny,czeka mnie nie długo
      poprawka z egzaminu i dodatkowe jazdy więc nie mogę być na tych lekach i sama
      już nie wiem co brać,smaruję się jakimiś żelami ale pomaga na troszkę,poczekamy
      zobaczymy może się poprawi
      do Ani nie mogę się dodzwonić ale próbuję codziennie aż w końcu się uda i dam
      znać co u niej słychać
      dalej czekam na przyjazd Bońci i jakoś doczekać się nie mogę ale ponoć jeszcze
      troszkę i będzie u mnie
      • jolanta534 Re: Moja choroba. 12.03.09, 14:02
        Gosieńko,ja już kiedyś gdzieś tu pisałam o wpływie księżyca na nas wrażliwców,to
        nie magia,lecz prawdopodobnie tak jest.Jak się zbliza pełnia i parę dni po boli
        mnie bardziej i wtedy najczęściej łykam więcej prochów(3xdziennie),pewnie też
        tak masz,i napewno przed menstruacją albo owulacją?Ja jestem już w okresie
        menopauzalnym,więc u mnie jest jeszcze inaczej,nie przejmuj się i obserwuj,czy
        mam rację,pozdrawiam ciepło Jola.Jak dodzwonisz się do Ani to ją też pozdrów!
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.03.09, 19:30
          witaj Jolu
          muszę ci powiedzieć że też myślałam o fazach księżyca ale zauważyłam wtedy jedno
          że jak jest pełnia to ja dobrze się czuje tylko spać nie mogę a bóle mam i przed
          i po i w trakcie owulacji czy jakoś tak ale co zauważyłam że boli mnie wtedy
          kiedy jest mi zimno a ostatnio coraz częściej marznę,nie wiem czy dlatego że
          chudnę i nie ma mnie co grzać czy dlatego że mąż coraz więcej pracuje i rzadko
          bywa w domu i też nie ma mnie kto grzać a więc w każdym z przypadków nic mnie
          nie grzeje
          dziękuję za pozdrowienia dla Ani,na pewno przekaże jak tylko się dodzwonię
      • boncia1-1 Re: Moja choroba. 12.03.09, 18:25
        A ja może już w sobote lub niedzielę będę u ciebie!!!ha ha ha
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.03.09, 19:31
          Bońciu no ja myślę że w końcu będziesz u mnie i czekam szczekam cierpliwie
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.03.09, 19:53
      zobaczcie jak u nas w centrum pięknie zaczyna być na trawce
      www.eswinoujscie.pl/archiwum-up.html
      • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 12.03.09, 19:57
        przepraszam coś inaczej się otwiera i trzeba kliknąć na rok 2009 a pózniej jak
        otworzą się trzy galerie to na tę która jest na dole z numerem 0309 i tam jest
        to co chciałam abyście zobaczyli piękne krokusy które już u nas kwitną
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 14.03.09, 16:22
      witam
      no i już lepiej się czuje,słoneczko świeci i cieplutko a jeszcze do tego jutro
      rano będzie Boncia u mnie i troszkę sobie odpocznie
      a tak to nic u mnie ciekawego się nie dzieje,do Ani dalej mam problem z
      dodzwonieniem bo cosik nie odbiera albo widocznie trafiam jak śpi albo
      zajęta,jak będę coś wiedzieć to oczyiwście napisze
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 19.03.09, 22:07
      witam
      u mnie różnie bywa raz dobrze raz źle ale ogółem to lepiej się czuję
      Boncia odpoczywa i leniuchuje na kanapie
      a Ania no cóż wysyła mi tylko smsy z których wynika że wcale dobrze się nie
      czuje ale to nie to samo co rozmowa,tylko że nic nie poradzę że nie odbiera
      telefonu ale chociaż dobrze że odpisuje na smsy
      • jolanta534 Re: Moja choroba. 19.03.09, 22:48
        Hej!Fajnie,że czujesz się nieżle,pozdrów Bońcie,a Ania skoro czuje się żle,to
        pewnie jest w dołku :(,zobaczymy co powie jak wróci,przekaz pozdrowienia od nas
        a Tobie życzę miłych dni z Bonią Jola.
        • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 24.03.09, 16:44
          witam
          dziękuje jolu za pozdrowienia
          ja wczoraj przeprosiłam tramal bo u nas strasznie wiało i niestety musiałam
          wziąć dwie dawki a dziś od rana jest mi nie dobrze i dochodzi do wymiotów,kurcze
          albo tramal mi zaszkodził albo ciasto które przyniosła teściowa wczoraj,tylko że
          nikt innym nie narzeka a jedli go wszyscy łącznie z boncią,już sama nie wiem a
          ogólnie jest lepiej
          • irena2112 Re: Moja choroba. 24.03.09, 17:49
            Gosiu ja mam podobnie po tramalu.Ból mi tylko łagodzi ale jest mi
            niedobrze aż do wymiotów i zasłabnięcia.Może nie spędzaj na
            teściową:))) - chociaż to dobra wymówka:).
            Pozdrawiam.
    • gosia_biedrona Re: Moja choroba. 03.04.09, 10:24
      witam
      jeszcze dycham,jestem ale pisać jakoś nie mam czasu,za dużo załatwiania a tu
      zaraz święta i wyjazd do warszawy na wesele po świętach
      Bonci jeszcze nie ubiłam,jeszcze też dycha
      • myalgan Re: Moja choroba. 04.04.09, 05:48
        pozdrawiam obie panie
        zdrowka i no to co zawsze malo bolu duzo radosci
        an
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka