Dodaj do ulubionych

do mazi-a-41

10.06.09, 06:59
czesc bardzo szybko zrezygnowalas z naszego forum a tu naprawde
niekiedy jest ciekawie cos sie ostatnio popsulo ale wroci do normy
zaloz swoj watek o chorobie i pisz
nawet samo pisanie daje ulge i swiadomosc ze jest nas wiele bo to co
tu to nie wszystko duzo odeszlo moze wyzdrowieli moze im bylo nudno
moze .....
ale jesli masz Ochotę i sile to pisz
pozdrawiam
an
Obserwuj wątek
    • mena41 Re: do mazi-a-41 26.01.10, 13:31
      Witaj Myalgan!!!!!!!!!! to ja Mazi-a-41, jestem ale straciłam tamto konto przez
      format ,a z moja pamięcią do haseł jest różnie teraz mam stałe wszędzie więc
      jest szansa że nie strace go u mnie niestety było ciężko ponadto brałam chemie i
      blisko cały rok żyłam z wyrokiem ale nadzieja nie umiera więc walczę ,cieszę się
      że odnalazłam wasze forum ale z pomocą męża .Więc witam was wszystkich w te
      dobre i ciężkie dni i pozdrawiam.mena41
      • myalgan Re: do mazi-a-41 27.01.10, 07:52

        nooooo nareszcie ciesze sie ze jestes
        hasla napisz gdzies i chowaj wiadomo jaka nasza pamiec a z reszta
        kto tam ci bedzie zagladal pozdrawiam i czekamy jak ci
        an
        • mena41 Re: do mazi-a-41 27.01.10, 13:40
          Mówiąc szczeze nie najlepiej ale wcale nie mam zamiaru się poddać ostatnio
          najbardziej dokuczją mi Jelita ,Kości i pieczenie całego ciała ,ale to nic w
          porównaniu jak paralizowało mi połowe ciała kompletnie na pare godzin,teraz
          biore tylko Sandumimumm,Trexsan,Metypred no i nie odłacznie Tramal i
          Ketonal,czasmi Nemesil pomaga tyle o ile jesli bolą bardzo kosci i jest
          goraczka .W większości jestem jednak Lodowata a moje ciało gotuje sie
          wewnątrz.Napisz prosze jak u ciebie ,wogóle. Pozdrawiam
          • myalgan Re: do mazi-a-41 28.01.10, 17:22

            w domu caly cza tlumacza mi ze to moja psychika jest skrzywiona i do
            puki nie poradze sobie z nia to beda niestety dopadac mnie takie
            stany i wiecie chyba to jest racja nigdy nie dopuszczalam tak bardzo
            psychiki do wszystkich tych chorob ale cos w tym jest mam takich
            przyjaciol ze powoli chyba mnie przekonaja ze trzeba zmienic
            calkowicie myslenie a potem powoli odstawiac leki i tak samo
            powiedzial psychiatra w poniedzialek wiec jestem na etapie
            odstawiania tramalu bo podobno to tylko moj mozg go chce a cialo juz
            nie potrzebuje noooo zobaczymy
            ile w tym racji poslucham ich przynajmniej raz na jakis czas zobaczym
            pozdrawiam
            an
            • mena41 Re: do mazi-a-41 28.01.10, 18:50
              Okey trzymam kciuki,może jestes teraz w takiej fazie że wytrzymasz bez tramalu
              ,ja czasem się zastanawiam czy też nie uzależniłam się od niego (bire ponad 5
              lat najpierw 18 kropel ,potem z dozownikiem od 3 dawek )teraz 8,a tabletki 100
              ale mam wrażenie że ciut za mało łącznie biore takie dawki co najmniej 4 razy na
              dobe .Ale był taki czas że myślałam że tramal na mnie nie działa -byłam
              przerażona i obolała nie do wytrzymania wtedy podczas wizyty u onkologa (w
              sprawie innej) Powiedziała mi że muszę wziąść większą dawkę i regularnie co
              dzień ,aby już nie dopuścić do takiego bólu i Ważne powiedziała że tramal
              stosunkowo jest bezpieczny i nie jest tak łatwo uzależnić się od niego.Wziełam
              wtedy 200 mg i pomogło dalej już trzymałam się dawkowania po 100.Wiecie czasami
              w najgorszym kryzysie w bólu zabierała mnie karetka do szpitala i chciano podać
              mi Morfine ja jednak nie zgadzałam się ,bo mój prof.powiedział że do póki
              chociaż troche działają inne przeciw bólowe to trzeba wytrzymywać jak najdłużej
              -Obecnie mam super lekarke .która mnie prowadzi jako lekarz rodzinny z
              współpracą Łodzi i Krakowa. Ona też twierdzi że lekarze mogą pomóc różnymi
              lekami ,a nie odraz morfiną.
              Odstąpiłam od wątku Haniu trzymam kciuki jeśli Ci nawet uda się wytrzymać jeden
              lub wiecej dni to znaczy że walczysz !!!!! a co do rodziny ja mam 3 dzieci i
              wspaniałego męża który dawniej myślał że moje zmęczenie to pretekst do
              odpoczynku ,ale rok po roku potem kiedy jeździliśmy szukać pomocy i zawsze on
              wchodził ze mną zrozumiał że to podstępna i okropna choroba,a leki jakie biore
              lub brałam przerażają go ponieważ dobrze wie jak mnie niszczą ,a z drugiej
              strony nie mogę bez nich funkcjonować.Pozdrawiam marzena

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka