szprotaard
26.02.05, 03:22
Na przeczekanie trzech minut. Mówcie coś, bo mi się (ra)wena kończy. Jesteśmy
chujowi, a jemu się aczkolwiek nie, bo już jest godzina trzecia dwadzieścia,
więc jest nawet trochę wcześniej niż wtedy. Bo byłam młoda lekarką pod
B00giego zrobioną kiedyś. Bo on lubi pielęgniarki w niebieskich kartuszkach i
obcisłych czepkach, dlatego często chodzi na basen.