kultowy_grzech
28.06.05, 09:07
znowu będę marudzić...
pomysł blokady ulicy marszałkowskiej budzi mój sprzeciw... po pierwsze,
dlatego, że nic z tego nie wyniknie, po drugie bo zyskamy wśród kierowców
kolejne grono "miłośników".
pamietam jak parę lat temu blokowali miasto kielczanie w obronie swojego
województwa (nie dojechałem wtedy na egzamin - skończyło sie poprawką we
wrześniu), jakiś czas później taksiarze wyrażali swój sprzeciw wobec nakazu
zakupu kas fiskalnych (korek uniemożliwił mi dojazd na rozmowę o pracę - nie
dojechałem, straciłem szansę na ciekawą posadę). co łączy te dwie
demonstracje? otóż nic nie zmieniły - nie ma województwa kieleckiego,
taksiarze musieli kupić kasy fiskalne... a ja po dziś dzień mam uraz zarówno
do kieleczcyzny jak i taksówkarzy...
obawiam się, że dokładnie tyle osiągniecie blokując marszałkowską. niechęć i
agresję - bo decyzje już dawno zapadły.
a z drugiej strony pomysł aby marszałkowska była jednopasmówką uważam za
chybiony... musimy się pogodzić z tym, że mieszkamy w mieście, w coraz
większym mieście i przerabianie głównej jego arterii na drogę lokalną trąci
prowincjonalizmem...
domyślam się, że zbiorę tutaj niezłe cięgi, ale po prostu uważam całą tą akcję
za niepotrzebną...
nie bądźcie zbyt dla mnie okrutni w komentarzach.
pozdrawiam mało radykalnie, za to zawsze zielono i rowerowo,
grzech