yb Re: Rowerem bez koszulki? 09.07.05, 15:05 Przede wszystkim zależy jak daleko. Do sklepu po piwo, pewnie można, ale tak np. 100-200 km w pełnym Słońcu, to poparzenie gwarantowane, a może i udar. Osobiście odradzam. Link Zgłoś
Gość: Wito Re: Rowerem bez koszulki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 17:40 Jeżeli jest to rowerzystka, która ma czym oddychać - zdecydowanie popieram... Link Zgłoś
spector1 Re: Rowerem bez koszulki? 10.07.05, 13:54 Gość portalu: Piotr27 napisał(a): > Co sądzicie? Z uwagi na bezpieczenstwo zly pomysl. Jadac asfaltem przy wywrotce zostawisz na nim swoja skore. Z tego i innych wzgledow zawodowcy czesto jezdza w dwoch koszulkach. Dwie koszulki :zawodowcy, bez koszulki: plazowicz lub niedzielny turysta. Spector Link Zgłoś
yeti Re: Rowerem bez koszulki? 11.07.05, 13:40 To co? jak jadę bez koszulki posmarowany kremem do opalania z UV i robię w niedzielę 150 km ze średnią prędkością 30 km/h w terenie mocno pagórkowatym to jestem niedzielny rowerzysta i amator? Bez przesady - jak kto lubi - krótkie spodenki, sandały - bez skarpet, pedały z noskami, brak koszulki i jest naprawdę ok. Link Zgłoś
lewocz Re: Rowerem bez koszulki? 11.07.05, 22:04 To co? jak jadę bez koszulki posmarowany kremem do opalania z UV i robię w niedzielę 150 km ze średnią prędkością 30 km/h w terenie mocno pagórkowatym to jestem niedzielny rowerzysta i amator? Co znaczy teren według Ciebie ? Teren jako taki czyli region kraju, czy teren czyli bezdroża i leśne ścieżki ? Link Zgłoś
yeti Re: Rowerem bez koszulki? 12.07.05, 11:15 Teren jako region kraju, czyli okolice Jastrzebia, Cieszyna, Ustronia, Wisły i B-B, jako, że mam szosówkę w teren wybieram się raczej niewiele, choć zawsze z wielką przyjemnością, męczy mnie później tylko czyszczenie roweru. Link Zgłoś
Gość: aminokwas Re: Rowerem bez koszulki? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.05, 16:32 Yeti tak jestes amatorem bo jezdzisz bez koszulki :) Link Zgłoś
Gość: PeeF Re: Rowerem bez koszulki? IP: *.NET / *.stella.net.pl 13.07.05, 18:07 A może samochodem bez spodni? bez sensu... Link Zgłoś
yb Moja kumpela widziała w mieście nazwanym na cześć 13.07.05, 19:03 Wlk.Księcia Konstantego, faceta na rowerze, pedałującego z opuszczonymi majtami. Podobno ubaw był przedni, bo mu mały-niemały fajtał na boki. Buahahaha!!!! Może taki model się przyjmie? Link Zgłoś
bemola Re: Rowerem bez koszulki? 16.07.05, 11:19 w takim razie jestem niedzielną rowerzystką bo jak jest upał to jade w bikini. nie bede sie gotować w koszulinie. I mam gdzies wasze wywody :P bo mnie jest tak wygodnie i tyle. Link Zgłoś
Gość: bez koszulki Re: Rowerem bez koszulki? IP: *.icpnet.pl 17.07.05, 10:48 co weekend w sobote i niedziele po 150-200 km:szosa,las,pola nasmarowany kremem bez koszulki, bo tak mi jest wygodniej i przyjemniej sie jedzie a smiech mnie zbiera jak widze na trasie kolesi na rowerac za kilka tysiecy, odpicowanych jak choinki, ktorzy miesiecznie robia po 150 km wlasnie w weekendy Link Zgłoś
yb Zapewne też posiadasz liczną służbę, która 18.07.05, 20:37 zeskrobuje z ciebie mieszaninę kurzu, potu i kremu. Później kąpie, a potem masuje i namaszcza wonnymi olejami. Mnie natomiast śmieszą gołe, spocone cielska rowerowych ekshibicjonistów, ale w końcu jest demokracja... Link Zgłoś
psychcio Re: Rowerem bez koszulki? 17.07.05, 17:12 bemola napisała: > w takim razie jestem niedzielną rowerzystką bo jak jest upał to jade w bikini. .... Niedzielna, nie niedzielna, stanowisz poważne zagrożenie na drodze publicznej :))) Dekoncentrujesz kierowców pojazdów mechanicznych :)) Link Zgłoś
Gość: beldin Re: Rowerem bez koszulki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:39 Ja jezdzilem 8 lat bez koszulki(gola klata zero kremu). Teraz mi sie z kasa deko polepszyli wiec zaszalalem i kupilem koszulke + spodenki z pampersem . Zdecydowanie lepiej mi sie jezdzi teraz. Link Zgłoś