Gość: Slav4
IP: 217.70.56.*
20.06.07, 09:14
Pozwolicie że podzielę się osobistą refleksją - dziś rano z uwagi na Bardzo
Ważne Spotkanie zmuszony byłem wbić się w spodnie od garnituru. Na zimę były
dobre, natomiast przed chwilą okazało się że lecą z tyłka prawie do
kostek :o)))
Musiałem zrobić dodatkową dziurkę w pasku żeby jako tako wyglądać.
Wagę mam niezmienną od wielu lat (76-78 kg) i raczej trzymam ją bez kłopotów.
Diety absolutnie nie stosuję - przeciwnie - po powrocie z wycieczki pulsometr
pokazuje 2000-3000 spalonych kalorii i rzucam się do lodówki nadrabiając
ubytki bez umiaru.
A jednak tłuszczyku ubyło :o)))
A to cieszy, bo w moim wieku (35 l.)u co mężczyzn spada przemiana materii. Z
wiadomym skutkiem.
Tym optymistycznym akcentem kończę, a teraz proszę trzymać kciuki za moje
Bardzo Ważne Spotkanie