Gość: jantor
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.04.08, 13:06
Mamy tu "pod reka"takie urocze miejsce w Puszczy Bydgoskiej,nad
lesna struga(Zielonka),obok lesniczowki,z miejscem na ognisko.Taka
malownicza polanka wcisnieta pomiedzy meandry Zielonki,ze starym
dębem na srodku.Odleglosc to zaledwie 20 km w jedna strone,wiec
kazdy da rade.I tak kilka dni temu podczas wspolnego grzebania przy
rowerach narodzil sie pomysl calodniowego biwaku.Szybka rozpiska co
kto bierze,jest nas szescioro,rowerki po przegladzie
wiosennym,entuzjazm uczestnikow,wiosna,slonko-no bajer po
prostu.Ruszamy o 7 rano-jedziemy cala droge w lesie,a rano w puszczy
jest bajecznie.Jakis kocyk,koszyczek z wszelkimi
dobrami,lezakowanie,pieczone kielbachy i wieczorem powrot.
Znajomi bioracy udzial w tej wycieczce sa raczej malo jezdzacy,ale
ostatnio coraz chetniej biora udzial w roznych drobnych
wycieczkach.Cieszy mnie to,bo obserwuje jak sie zarazaja
cykloza,troche im podratowalem to co maja do jezdzenia i juz widac
frajde na twarzach.Imponuje mi jedna kolezanka-jezdzi od
niedawna,ale ma talent,naprawde pieknie na tej swojej kozie sobie
radzi z terenem,z podjazdami,z jakimis naglymi manewrami-po prostu
laska czuje rower,bedzie z niej rasowa rowerzystka,to juz widac.
Jutro bedzie piekny dzien!