Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wiosna!Jutro biwak

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.08, 13:06
    Mamy tu "pod reka"takie urocze miejsce w Puszczy Bydgoskiej,nad
    lesna struga(Zielonka),obok lesniczowki,z miejscem na ognisko.Taka
    malownicza polanka wcisnieta pomiedzy meandry Zielonki,ze starym
    dębem na srodku.Odleglosc to zaledwie 20 km w jedna strone,wiec
    kazdy da rade.I tak kilka dni temu podczas wspolnego grzebania przy
    rowerach narodzil sie pomysl calodniowego biwaku.Szybka rozpiska co
    kto bierze,jest nas szescioro,rowerki po przegladzie
    wiosennym,entuzjazm uczestnikow,wiosna,slonko-no bajer po
    prostu.Ruszamy o 7 rano-jedziemy cala droge w lesie,a rano w puszczy
    jest bajecznie.Jakis kocyk,koszyczek z wszelkimi
    dobrami,lezakowanie,pieczone kielbachy i wieczorem powrot.
    Znajomi bioracy udzial w tej wycieczce sa raczej malo jezdzacy,ale
    ostatnio coraz chetniej biora udzial w roznych drobnych
    wycieczkach.Cieszy mnie to,bo obserwuje jak sie zarazaja
    cykloza,troche im podratowalem to co maja do jezdzenia i juz widac
    frajde na twarzach.Imponuje mi jedna kolezanka-jezdzi od
    niedawna,ale ma talent,naprawde pieknie na tej swojej kozie sobie
    radzi z terenem,z podjazdami,z jakimis naglymi manewrami-po prostu
    laska czuje rower,bedzie z niej rasowa rowerzystka,to juz widac.
    Jutro bedzie piekny dzien!
    Obserwuj wątek
      • Gość: naburmuszony Re: Wiosna!Jutro biwak IP: *.chello.pl 26.04.08, 14:54
        Weźcie mnie z sobą!
        Ładna ta przyszła rasowa rowerzystka?
        ;)
        Fajnie macie, tak trzymać :)
        • Gość: jantor Re: Wiosna!Jutro biwak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.08, 15:46
          He,he!Ladna,ma taka bałkańską urode i karnacje,ale to dziewczyna
          kolegi i do tego 10 lat mlodsza(czyli w zasadzie idealna,ale zajeta)
          Fajne jest to,ze jak sie zbierze pare osób i maja troche
          fantazji+spontan,to naprawde mozna sobie swietnie zorganizowac
          czas.Ostatnio mimowolnie zrobil sie w moim warsztacie taki
          klub,znajomi zagladaja ze swoimi pojazdami co by cos poprawic,jakies
          piwko sie znajdzie,niektorzy zaczynaja sie na powaznie
          interesowac "rowerologią".Nawet rzeczona kolezanka poprosila
          ostatnio,zebym jej pokazal jak wyregulowac hamulec bebnowy(taki ma w
          holendrze) i poradzila sobie rewelacyjnie!Oswietlenie tez sobie
          naprawila sama,jest naprawde dzielna i bede ja chwalic.To sa jej
          pierwsze kroki w temacie serwisowania,ale jak tak dalej pojdzie,to
          za rok pewnie sama cos zlozy.
          A ja sie ciesze,ze choc parę osób oderwalem od komputera,nałykaja
          sie tlenu,w glowkach sie przewietrzy-pierwsze efekty juz sa,tzn.jak
          jedziemy na wycieczke,to telefony zostaja wylaczone.To wlasciwie
          jest warunek chcac ze mna jechac.Nie ma nic gorszego jak dzwonek
          telefonu w czasie sielanki.
          Pozdrawiam wszystkich i jezdzijta ludzie!
          • tiresias Re: Wiosna!Jutro biwak 27.04.08, 12:17
            między rowerzystami (wszelakiej płci) niestety nie ma mowy o przyjaźni. zawsze
            pojawi się problem sprzętowy albo po protu zwykły seks.
            dlatego jeżdżę sam.
            dziś:
            www.annaland.pl/strona/tresc/mapa
            • Gość: Sławek Rz. Re: Wiosna!Jutro biwak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 12:29
              tiresias napisał:

              > między rowerzystami (wszelakiej płci) niestety nie ma mowy o
              > przyjaźni. zawsze pojawi się problem sprzętowy albo po protu
              > zwykły seks.
              > dlatego jeżdżę sam.


              Jeśli napisałeś to na poważnie, to współczuję Ci - musisz być bardzo samotnym człowiekiem...
              • Gość: jantor Re: Wiosna!Po biwaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.08, 13:18
                Bylo super,zgodnie z przewidywaniami wszelkie grymasy znikly po
                wjechaniu w puszcze-7 rano,jeszcze mgielka tu i ówdzie,swiezy
                poranek-cala zime o tym marzylem.Na miejscu rozpalenie ognia,za
                chwile kawka i impreza.Po poludniu przyjechala inna wycieczka-pani z
                panem i pociecha.Okazalo sie,ze pani jest archeologiem w trakcie
                doktoryzacji,a poza tym bierze udzial w rozmaitych rekonstrukcjach
                historycznych wraz ze swoja grupa.Znikla gdzies na pol godziny,po
                czym przyniosla swiezo zebrany szczaw,wydobyla specjalne kociolki i
                produkty,zainstalowalismy to ustrojstwo nad ogniem i po poludniu
                wszyscy zajadali pyszna,ugotowana na miejscu szczawiową.Z
                miejscowego szczawiu w dodatku.Wyprawa byla udana,nastepna bedzie
                pod tytułem"Twierdza Torun"-szlakiem fortecznym 27 km.Wiem,ze to
                smieszny dystans,ale dla nich to i tak wyprawa zycia,dopiero
                zaczynaja.
                Generalnie jak chce "normalnie"pojezdzic,to nie zabieram nikogo,z
                niedzielnymi rowerzystami to zawsze milion problemow.Nie mniej
                czasem daje sie namowic na takie akcje-usmiech na twarzy=bezcenne.Za
                reszte zaplacisz kartą ....

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka