roweroraffi Re: Progi na ddr? 07.08.09, 18:58 Kiedyś zdaje się, gdzieś takie cudo zamontowano na szlaku Wisły. Stare to dzieje, mały byłem jeszcze wtedy, ale chyba dobrze pamiętam miejsce, że tam. Ktoś potwierdzi? Ale z podniesieniem bezpieczeństwa to miało niewiele wspólnego raczej. Z reguły wygląda to tak: -jeden rowerzysta bardzo zwalnia, by się nie wyłożyć -drugi znacznie przyśpiesza by przeskoczyć nad POWSTAJĄ NIEBEZPIECZNE RÓŻNICE PRĘDKOŚCI POWODUJĄCE ZAGROŻENIE DLA ROWERZYSTÓW -trzeci rowerzysta ma to w dupie i objeżdża bokiem, chodnikiem, jezdnią, trawnikiem ZIELEŃ JEST NISZCZONA, BEZPIECZEŃSTWO PIESZYCH NA CHODNIKU SPADA, BEZPIECZEŃSTWO NA ULICY SPADA, BEZPIECZEŃSTWO ROWERZYSTÓW SPADA. Jeżeli tak ma wyglądać poprawa bezpieczeństwa rowerzystów, to ja wolę by moim bezpieczeństwem się nie interesowali ci specjaliści, a zajęli się np hodowlą jedwabników. Najlepiej gdzieś daleko od Polski ;-) Z praktyki wiem, że takie "spowalniacze" funkcjonują na Wale Miedzeszyńskim na zjazdach z wału. Są w postaci "tarki" - co któryś rząd kostki jest wyżej niż reszta. Jeden rowerzysta już jadąc spokojnie przez to udziwnienie omal się nie zabił. Być może nawet więcej niż jeden - jeden na pewno, bo sprawę wypadku zgłosił. Jak wiadomo większość rowerów nie ma zawieszenia. Bez zawieszenia na wybojach, krawężnikach, czy progach - koło podskakuje. Jak podskakuje - nie ma przyczepności i nie da się skręcić/hamować. A gdy Newton przejmuje kierownicę na wąskim zjeździe z barierkami w skrajni jak jest na Wale Miedzeszyńskim, to wynik może być tylko jeden - złamania, potłuczenia, rany, siniaki. Link Zgłoś
gromanik Re: Progi na ddr?! 07.08.09, 19:04 miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6472680,rowerzysci_po_srodmiesciu_jezdza_slalomem.html Rowerzyści, którzy nie chcą łamać prawa, po śródmieściu jeżdżą slalomem. Wszystkiemu są winne jednokierunkowe ulice i brak ścieżek rowerowych. Warszawskie śródmieście powoli staje się przyjazne rowerzystom. Na razie brakuje tu ścieżek rowerowych, i miejsc, w których możemy bezpiecznie zostawić dwa kółka. Rowerzyści podkreślają, że stojaki dla rowerów to pierwszy krok do zamiany okrągłej kierownicy na podłużną. Na razie taka zmiana się nie opłaca. - Taka osoba powinna mieć możliwość zostawienia bezpiecznie rowerów. A teraz cieżko o stojaki przed urzędami, klubami czy sklepami. Warszawscy rowerzyści przyznają, że potrzeby są duże a stojaków mało. To się zmienia, dowiedzieliśmy się w Urzędzie Dzielnicy Śródmieście. - Już teraz są stojaki przy metrze Centrum, przed Urzędem Dzielnicy Śródmieście, przy stacji metra Świętokrzyska. - rzecznik dzielnicy, Urszula Majewska podkreśla też, że ponad 20 nowych lokalizacji powstało w październiku - po sugestiach samych mieszkańców. Pod koniec kwietnia pojawią się kolejne parkingi dla rowerów. One też będą wyłonione w drodze konsultacji społecznych. - Dostaliśmy aż 110 propozycji takich lokalizacji. Na razie wybierzemy część z nich. Niektóre propozycje dzielnica musiała od razu odrzucić. Tak jak np. prośbę o nowe stojaki wokół Pałacu Kultury. To nie jest nasz terez - słyszymy w urzędzie dzielnicy. A w Pałacu Kultury dowiadujemy się, że jeden stojak jest. Co prawda schowany od tzw. strony zachodniej, ale 10 rowerów pomieści. Stojak najczęściej świeci jednak pustkami, bo mało kto wie, o jego istnieniu. Lista miejsc postojowych dla rowerów w warszawskim śródmieściu nie jest jeszcze zamknięta. Rowerzyści mogą cały czas przysyłać swoje sugestie i zapotrzebowanie na stojaki na adres dzielnicy. Kontakt znajdziemy na stronie www.srodmiescie.warszawa.pl Ścieżki rowerowe - donikąd Stojaki to nie jedyny problem. Rowerzyści, którzy nie chcą łamać prawa, po śródmieściu jeżdżą slalomem. Wszystkiemu są winne jednokierunkowe ulice. Kontrapas to wydzielony pas jezdni specjalnie dla rowerzystów. - W całej Europie zastosowano tzw. kontrapasy, żeby rowerzysci mogli jechać dwukierunkowo, na jednokierunkowych ulicach. - mówią rowerzyści. Na kontrapasy na razie nie mają co liczyć. Wcześniej na pewno dojdzie do połączenia ścieżek rowerowych, które tak jak nagle się zaczynają, tak nagle też się kończą. Problem tkwi w braku koordynacji pomiędzy róznymi instytucjami odpowiedzialnymi za poszczególne odcinku. Taka sytuacja jest przy Agrykoli. - Część ścieżki już jest wyremontowana przez Zarząd Terenów Publicznych i oddana w tamtym roku. A za parkiem rozpoczyna się teren Zarządu Dróg Miejskich. A to jest niewyremontowany odcinek. przyznaje rzecznik dzielnicy śródmieście, Urszula Majewska 13 kilometrów nowych ścieżek W samej Warszawie w tym roku wystartuje budowa ponad 13 km nowych ścieżek, pierwsze ślady rowerzyści zostawią na nich jednak dopiero za rok. Jako pierwsze miasto odda ścieżkę w ul. Marymonckiej, od ul. Dewajtis do ul. Zgrupowania AK "Kampinos" - mówi Agata Choińska, z Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych. W następnym roku będziemy też mogli przejechać rowerem Aleją Jana Pawła, od Aleji Solidarności do ronda ONZ. W planach jest też budowa dwóch ścieżek rowerowych na Pradze, wzdłuż al. Solidarności (i dalej wzdłuż ul. Radzymińskiej) i ul. Jagiellońskiej. Link Zgłoś
roweroraffi A co to ma do tematu? 07.08.09, 22:48 Pomijając, że artykuł ma już brodę i (o ile pamiętam) był tu wrzucany - co ma On wspólnego z tematem progów na drogach rowerowych? Chyba pomyliłeś wątki Gromaniku... Link Zgłoś
gromanik Re: A co to ma do tematu? 08.08.09, 01:16 Do tematu ma to, że owo zdjęcie progu na ddr wzięło się z tego artykułu, to tak, żeby ukazać kontekst. Link Zgłoś
roweroraffi Re: A co to ma do tematu? 08.08.09, 09:29 gromanik napisał: > Do tematu ma to, że owo zdjęcie progu na ddr wzięło się z tego artykułu A t6o sorry. Choć myślę, że gdyby Xunn chciał pisać całość - napisałby. Pewnie chodziło Mu konkretnie o progi. A o nich w artykule samym nie ma ani słowa. Link Zgłoś
gromanik Re: A co to ma do tematu? 08.08.09, 10:23 Zastanawiający jest dobór zdjęcia do artykułu, bo jak już Raffi zauważył ma niewiele wspólnego z tematem... Dobrym zdjęciem byliby tu np. rowerzyści jadący ul. Nowogrodzką pod prąd. Link Zgłoś