Dodaj do ulubionych

trzeci język

20.05.10, 09:46
Witam,

bardzo proszę doświadczonych Rodziców po poradę. Sytuacja wygląda tak.

Ja (mama) mówię do córki po polsku, tata brazylijczyk po portugalsku, rodzice
między sobą po angielsku, mieszkamy w polsce. Córka ma nieco ponad 2 lata,
jest w pełni komunikatywna po polsku, bardzo wcześnie zaczęła mówić i bardzo
dużo. Z portugalskim radzi sobie całkiem dobrze, czytają z tatą książki,prawie
codziennie rozmawia z brazylijską babcią.

Nie wplataliśmy w rozmowy z córką angielskiego, bo doszliśmy do wniosku, że
najważniejsze jest, żeby mówiła po portugalsku, a nie po angielskku - nie
mieszkamy w kraju anglojęzycznym, nie planujemy, a kto wie czy nie wyjedziemy
w przyszłości do Brazylii. Poza tym żadne z nas nie jest native speakerem
anglojęzycznym.

Od jakiegoś czasu córce zaczęło bardzo mocno przeszkadzać to, że nie rozumie
rozmów między rodzicami - kiedy rozmawiamy i ona jest w pobliżu to podchodzi
między nas i powtarza, że chce z nami rozmawiać. Z moich obserwacji wynika, że
córka nie rozumie nic albo bardzo niewiele jeśli chodzi o angielski. Moje
pytanie - czy warto wesprzeć jej znajomośc angielskiego, a jeśli tak to jak?
Poradźcie proszę. Czy powinnam brać pod uwagę takie rozwiązanie, że mówię do
niej w dwóch językach?...

Zastanawiam się co zrobić, bo widzę, że jej frustracja z powodu nierozumienia
naszych rozmów rośnie z dnia na dzień.
Obserwuj wątek
    • agy25 Re: trzeci język 20.05.10, 19:43
      Witaj,
      U nas jest bardzo podobnie i nasze dzieci sa zblizone wiekowo (moja
      mala ma 2 lata i 3 miesiace). Ja mowie do niej po polsku, tata po
      poerugalsku a miedzy soba rozmawiamy po angielsku. Roznica tylko jest
      taka, ze jezykiem ulicy jest francuskiwink W tym momencie nasza cora
      radzi sobie calkiem dobrze w 3 jezykach i podobno rozumie francuskiwink
      Od poczatku angielski istnieje w naszym domu w formie piosenek,
      znajomych anglo-jezycznych i dvds - goraco polecam serie 'Brainy
      Baby'. Odkad mala miala 7 miesiecy chodzimy na muzyke po angielsku,
      teraz na gymboree (gimnastyka dla dzieci, tez po angielsku). Mysle,
      ze mozesz spokojnie podawac twojej corce angielski w formie zabawy,
      moze sprobujesz znalezc jakies grupy anglojezyczne? W PL zyja tez
      expaci z dziecmi... Albo zajecia z angielskiego dla maluchow? Ja
      raczej nie zwracam sie do mojej corki po angielsku, nawet w
      anglojezycznym towarzystwie. Z drugiej strony nie udaje, ze nie
      rozumiem, kiedy ona mowi cos po angielsku. Zwykle powtarzam, a potem
      podaja wersje polska. Powoli angielski staje sie naszym jezykiem
      domowym, wspolnie spiewamy piosenki. Jednak w relacjach ja-mala czy
      tata-mala, kroluje polski i portugalski i coraz wyrazniej widze, ze
      rozdziela jezyki i pojela, ze jedna rzecz moze miec kilka nazw. Na
      przyklad, kiedys na spacerze, wlazla w kaluze i obwiescila: 'woda',
      'agua', 'water'.
      Tak wiec mysle, ze warto wprowadzic ten angielskinw zabawowej formie.
      Nigdy nie wiadomo przeciez jaki jezyk moze sie w zyciu przydacwink
      Powodzenia!
    • grazynanowa Re: trzeci język 24.05.10, 09:26
      Nie martw sie Wasza coreczka z czasem opanuje rowniez
      jez.rodzicow smile u nas jest to jez. niemiecki ,ja rowniez mowie do
      corki tylko po polsku ,tata po turecu ,ja z mezem po niemiecku i tym
      sposobem nasza corcia jest trzyjezyczna.Na poczatku nie
      wiedzialam ,ze potrafi mowic po niemiecku ,bo nigdy sie do nie w tym
      jez. nie zwracalismy ,dopiero podczas zabawy z dziecmi z Niemiec
      (mamy kontakt z turystami z tego kraju )mielismy okazje uslyszec jak
      dobrze ma opanowany ten trzeci jezyk , chetnie oglada bajki na
      niemieckiej TV .Dlatego mysle ,ze powinnas dalej rozmawiac z mezem
      po angielsku smile
    • zillka Re: trzeci język 24.05.10, 23:45
      U nas jest dokładnie tak samo - ja po polsku, mieszkamy w Polsce,
      mąż inaczej, między sobą po angielsku. Dzieci polski i język taty
      mają opanowany, angielski biernie (ale nie w wieku 2 lat!), dopiero
      po pójściu do angielskojęzycznych placówek zaczęły mówić po
      angielsku ale też nigdy w domu (bo po co?).

      Zostaw ten angielski, pilnujcie portugalskiego, tacie pewnie zależy
      a mała rośnie i do znajomości tego języka będzieci musieli się coraz
      bardziej przykładać.
    • kasiachybie Re: trzeci język 26.05.10, 14:26
      Hej!u nas tak samo.Ja z corka (18 m-cy) rozmawiam po polsku,maz po
      portugalsku,miedzy soba po ang.Mala czasami powtarza pojedncze ang.slowa,ale nie
      rozumie ich znaczenia.Nie bedziemy poki co jej uczyc ang.,mieszkamy w Danii i
      jak mala pojdzie do zlobka to i tak dojdzie jej nowy jezyk.

      Jak sobie radza wasi mezowie w Polsce?My oboje chcemy mieszkac w Polsce,ale
      perspektywa znalezienia dobrej pracy troche studzi nasz zapal.Czy Polscy
      pracodawcy sa chetni zatrudniac osoby bez znajomosci jezyka?
      • risando Re: trzeci język 29.05.10, 12:13
        Witam,

        osobiscie mamy w domu dosc prosty uklad jezykowy (tylko niemiecki i polski), dlatego do konca nie jestem w stanie cos doradzac. Zwracam jednak uwage na to, iz problem niezrozumienia rozmow partnera z dzieckiem nasila sie wraz z wiekiem dziecka, poniewaz charakter rozmow z uplywem lat oczywiscie znacznie sie zmienia. Dotad "rozmowy rodzinne" prowadzimy wedlug zasady OPOL, czyli wypowiedzi mama-corka po polsku, tata-corka po niemiecku, tata-mama po polsku. Moja malzonka jednak coraz czesciej przyznaje, iz juz nie w kazdym szczegole rozumie rozmow, ktore sie tocza pomiedzy corka a mna.

        Moim zdaniem przynajmniej bierna znajomosc jezyka partnera ma ogromna zalete, ze nie trzeba tlumaczyc wszystko z rozmow rodzic-dziecko, co jest istotne rowniez dla partnera, na inny jezyk. Dlatego zachecam do nauki jezyka partnerasmile

        > Czy Polscy pracodawcy sa chetni zatrudniac osoby bez znajomosci jezyka?

        To zalezy oczywiscie od stanowiska, kwalifikacji itp., jednak generalnie 95% Polakow, w tym pracodawcy, wola sie z kazdym porozumiec po polsku smile Z drugiej strony osobiscie doswiadczylem podczas swoich pierwszych lat w Polsce ogromnej cierpliwosci i wyrozumialosci ze strony szefow, kolegow i kontrahentow.

        Pozdrawiam
        • olliesmum Re: trzeci język 29.05.10, 17:20
          Ja znam swietny przyklad, kiedy rodzice (Polak i Francuzka) mowili do dzieki
          metoda OPOL ale miedzy soba takze po niemiecku, zwlaszcza kiedy chcieli by
          dzieci nie rozumialy o co chodzi smile. Tymczasem dzieci nauczyly sie niemieckiego! smile
          • an_o Re: trzeci język 29.05.10, 20:53
            Ja mowie do mojej cory po polsku, tata po hiszpansku, a miedzy soba
            rozmawiamy po angielsku. Od wrzesnia (corcia w sierpniu konczy 2
            lata) daje ja do dwujezycznego przedszkola: hiszpanski, angielski.
            Uwazam, ze ten sposob plus zabawa, piosenki, Baby TV itp. to dobry
            sposob na opanowanie trzeciego jezyka. Ja sama do niej po angielsku
            nie zamierzam mowic, mimo, ze jestem nauczycielem tego jezyka. Co
            najwyzej pomoge lekcje odrabiacsmile.
    • tusie-czek Re: trzeci język 31.05.10, 13:48
      My mamy tak; maz anglik ja polka. Mieszkamy we Francji. Mamy dwoje dzieci jedna
      22 miesiace a druga dopiero 3. W domu mowimy po agielsku czasem cos jej czytamy
      po francusku. U niani dzieci mowia po francusku. Moi rodzice jak sa u nas mowia
      po polsku. Nie uczylam niczego specjalnie. ALe strasza corka rozumie we
      wszytskich trzech jezykach. Mowi teraz po francusku i angielsku. Angielski
      zlapala w domu bez problemow. Wydaje mi sie ze naturalne jest ze dziecko sie
      frustruje jak nie rozumie co mowicie. Ono chce byc czescia rodziny nie chce sie
      czuc wylaczone. Wiec albo nauczcie ja angielskiego a moze wszytscy mozecie mowic
      po angielsku? Polski ma w szkole/przedszkolu i na ulicy a na portugalski na
      pewno przyjdzie czas.
      • toya666 Re: trzeci język 26.05.11, 00:34
        tusie-czek napisała:
        > a moze wszytscy mozecie mowic
        > po angielsku? Polski ma w szkole/przedszkolu i na ulicy a na portugalski na
        > pewno przyjdzie czas.

        Wybacz, ale to jest chyba najgorszew podejście. Jeśli teraz odpuszczą portugalski, to później dziecko będzie musiało się go uczyć jak obcego. I nie będzie już prawdziwym native speakerem, myslącym i czującym w tym języku...
        Lepiej wspomóc trochę naukę trzeciego języka niż przerywać jeden język rodzica (lub oba).
        • jan.kran Re: trzeci język 27.05.11, 03:11
          Podpisuje sie pod Toya. Na portugalski i polski jest czas teraz ,wtedy dziecko nie dosc ze uzyska dwa jezyki to bedzie dwujezyczne.
          Wielojezycznosc to co innego niz wyuczona znajomosc jezyko .
          Zreszta ja mam to na codzien bo moje dzieci sa wielojezyczne a ja wyuczona jezykow i widze roznice.
          Jezeli bedziecie mieszkac w PL to jezyk otoczenia w pewnym momencie zacznie przewazac. Bardziej byl pilnowala portugalskiego bo kombinacja polski, angielski i portugalski zaowocuje w przszylosci.
          Poza tym portugalski to pomost do innych jezykow romanskich.
          Wazny jest tez aspekt emocjonalny , jest to jezyk ojca i w tym jezyku pewnie jest Mu najlatwiej sie wyrazic.
          Przeciwko angielskiemu przemawia tez fakt ze nie jestesci native speakers.

          Napisalas:

          ¤¤¤Zastanawiam się co zrobić, bo widzę, że jej frustracja z powodu nierozumienia
          naszych rozmów rośnie z dnia na dzień.

          -------------> Nie weim czzy w wypadku dwuletniego dziecka mozna odczytac powod frustracji. Moze to byc niezrozumienie angielskiego ale nie musi.
          Zreszta w wychowaniu wielojezycznym napotykamy na roznego rodzaju pytania i problemy , trzeba wybrac mniejsze zlo oraz sie zastanowic co bedzie dla dziecka najlepsze a nie nalatwiejsze.
          Pozdrawiam.
          Kran

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka