tiny.com
20.05.10, 09:46
Witam,
bardzo proszę doświadczonych Rodziców po poradę. Sytuacja wygląda tak.
Ja (mama) mówię do córki po polsku, tata brazylijczyk po portugalsku, rodzice
między sobą po angielsku, mieszkamy w polsce. Córka ma nieco ponad 2 lata,
jest w pełni komunikatywna po polsku, bardzo wcześnie zaczęła mówić i bardzo
dużo. Z portugalskim radzi sobie całkiem dobrze, czytają z tatą książki,prawie
codziennie rozmawia z brazylijską babcią.
Nie wplataliśmy w rozmowy z córką angielskiego, bo doszliśmy do wniosku, że
najważniejsze jest, żeby mówiła po portugalsku, a nie po angielskku - nie
mieszkamy w kraju anglojęzycznym, nie planujemy, a kto wie czy nie wyjedziemy
w przyszłości do Brazylii. Poza tym żadne z nas nie jest native speakerem
anglojęzycznym.
Od jakiegoś czasu córce zaczęło bardzo mocno przeszkadzać to, że nie rozumie
rozmów między rodzicami - kiedy rozmawiamy i ona jest w pobliżu to podchodzi
między nas i powtarza, że chce z nami rozmawiać. Z moich obserwacji wynika, że
córka nie rozumie nic albo bardzo niewiele jeśli chodzi o angielski. Moje
pytanie - czy warto wesprzeć jej znajomośc angielskiego, a jeśli tak to jak?
Poradźcie proszę. Czy powinnam brać pod uwagę takie rozwiązanie, że mówię do
niej w dwóch językach?...
Zastanawiam się co zrobić, bo widzę, że jej frustracja z powodu nierozumienia
naszych rozmów rośnie z dnia na dzień.