zambiba
02.07.13, 13:09
mój starszy syn w związku z "problemami wychowawczymi", zgłaszanymi przez panie w przedszkolu, został na moją prośbę przebadany przez psychologa przedszkolnego
pani psycholog stwierdziła, że dziecko ma mały zasób słów
ponieważ mieszkamy w Polsce dziecko było badane przez polskiego psychologa, który został poinformowany o dwujęzyczności syna) i ilość słów badana była wyłącznie w języku polskim
dodam jeszcze, że ja i niemąż porozumiewamy się po angielsku, dziecku czytane są codziennie książeczki w obu językach, a dobranocki ogląda prawie wyłącznie (poza czterema tygodniami w roku, kiedy jesteśmy u babci) po angielsku
czy ktoś kiedyś spotkał się z takim problemem? czy w ogóle jest to problem? - pani psycholog twierdzi, żebym się nie przejmowała akurat tym brakiem i skoncentrowała na nadrabianiu innych, ale w opinii nie zostało wspomniane, że Syl jest dwujęzyczny