Dodaj do ulubionych

Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego !

27.08.08, 15:00
Witam wszystkich.Mam taki problem.Urodziłam w Niemczech córeczke.W domu mówimy
oczywiście po polsku.Nie jesteśmy tu na stałe ale jeszcze jakieś 2-3
lata.Chciałabym żeby moja córcia mówiła i po polsku i po niemiecku ale
zupełnie nie wiem jak mogłabym jej w tym pomóc.Od przyszłego tygodnia będziemy
chodzić na spotkania raz w tygodniu grupy matek z dzieckiem tam będzie miała
kontakt z niemieckimi dziećmi do tej pory miała go tylko sporadycznie.Jesteśmy
tutaj z mężem sami nie mamy przyjaciół ani polskich ani niemieckich.Znajomych
niemieckich mamy ale to tak tylko pogadać parę minut jak się spotkamy i
tyle,specjalnie też nie szukamy bo mamy nie najlepsze doświadczenia.Ale do
rzeczy.Chodzi mi to jak pomóc córce w nauce niemieckiego jednocześnie nie
zaniedbując języka polskiego?Przyjęłam zasadę ze tata i mama mówią do niej po
polsku żeby wiedziała że to jest jej język ojczysty.Ale nie chce tez żeby
czuła się tutaj wyobcowana że jak pójdzie do np.lekarza to nie zrozumie co on
mówi.Na pewno wiele i wielu z Was miało takie doświadczenia pomóżcie prosze
jak sobie poradzić z tym problemem.Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuje.
Obserwuj wątek
    • matka.adama Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 27.08.08, 15:43
      Jestem, a wałaściwie byłam, w takiej samej sytuacji. Obecnie syn ma
      prawie pięć lat, od ponad dwóch chodzi do niemieckiego przedszkola.
      Między sobą i z dzieckiem rozmawiamy wyłącznie po polsku. Adam
      niemieckiego nauczył się "na zewnątrz". Obecnie dość dobrze mówi po
      nniemiecku i świetnie po polsku.
      Piszesz, że wybierasz się na spotkanie grupy dla mam i dzieci. Ja
      też tak zaczynałam. Tam poznałam koleżanki z dziećmi, mój synek miał
      się więc z kim bawić w piaskownicy, chodziłam z nim i innymi mamami
      na basen itd.
      Mam wspaniałą sąsiadkę, która chętnie czyta Adamowi bajki. Adam
      chodzi do niej od czasu do czasu. Poza tym odkąd skończył dwa i trzy
      lata chodził na inne zajęcia: sportowe oraz do szkoły muzycznej.
      Teraz, rok przed szkołą, znalazłam dziewczynki, które czytają mu
      książki po niemiecku i z nim na ich temat rozmawiają. Takie
      spotkania odbywają się raz w tygodniu.
      Nie wiem, czy to wystarczy, by był dobrym uczniem w szkole. Mam
      nadzieję, że tak.
      Syn ogląda też niemieckie bajki, pozwalamy mu na to, gdy tylko ma
      ochotę (oczywiście nie spędza całych dni przed telewizorem).
      Czasami do naszego miasteczka przyjeżdża cyrk, teatr, czy coś innego
      dla dzieci. Zawsze w takich spotkaniach uczestniczymy.
      Adam poszedł do przedszkola, gdy miał 2 lata i 8 miesięcy. Po
      niemiecku znał wówczas tylko kilka słów.
      Teraz wymiata jak jego rówieśnicy, choć nie ma tak bogatego
      słownictwa, jak po polsku.
      Życzę wytrwałości, jak sobie coś jeszcze przypomnę, to dopiszę.
      M.A.
      • risando Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 27.08.08, 16:06
        > Mam wspaniałą sąsiadkę, która chętnie czyta Adamowi bajki. Adam
        > chodzi do niej od czasu do czasu. Poza tym odkąd skończył dwa i
        trzy
        > lata chodził na inne zajęcia: sportowe oraz do szkoły muzycznej.
        > Teraz, rok przed szkołą, znalazłam dziewczynki, które czytają mu
        > książki po niemiecku i z nim na ich temat rozmawiają. Takie
        > spotkania odbywają się raz w tygodniu.

        Fajnie maciesmile Takie mile kontakty z "tubylcami" to na pewno
        najlepszy sposob.
        • matka.adama Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 27.08.08, 16:22
          Masz rację, naprawdę nam się udało. Mieszkamy w małej wsi na
          południu Niemiec. Wszyscy nas straszyli, że będzie ciężko, że ludzie
          są zamknięci. Ale to nieprawda.
          Jak nie jedziemy do Polski na Boże Narodzenie, to spędzamy je z
          sąsiadami. Sałatka kartoflowa i parówki na Wieczerzę Wigilijną. Jest
          naprawdę świetnie.
          Jak myślę dom, to myślę już o tej mojej małej wsi, a nie o Polsce.
          Pozdrawiam Cię serdecznie
          M.A.
      • amagdacz Re: do matka.adama 28.08.08, 15:15
        Witaj!Mam takie pytanko własnie jak chodziłas z synkiem na te spotkanie to
        mówiłas na nich do niego po polsku czy po niemiecku.Ja już raz byłam i mówiłam
        po polsku ale chciałam się upewnic czy słusznie robie.?Pozdrawiam!
        • matka.adama Re: do matka.adama 28.08.08, 16:24
          Mówiłam po polsku, a potem - gdy była taka potrzeba - tłumaczyłam na
          niemiecki.
          W miarę możliwości wytłumaczyłam koleżankom z grupy, dlaczego mówię
          do dziecka po polsku i jakie jest to dla mnie ważne.
          Powiedziałam im, że jak zacznę mówić do niego po niemiecku, to w
          przyszłości może odmówić mówienia po polsku, albo będzie mówił
          bardzo źle. A zależy mi, by dobrze opanował oba języki.
          U mnie przeszło to bez problemu.
        • matka.adama Re: do matka.adama 28.08.08, 16:28
          Zapomniałam jeszcze o jednym - powiedziałam koleżankom, że nie chcę,
          bo moje dziecko powielało moje błędy językowe w niemieckim i
          nauczyło się mojego akcentu. Że zależy mi, by mówiło świetnie po
          niemiecku, a niemieckiego uczyło się od Niemców.
          Bez problemu zaakceptowały ten argument.
    • paulka25 Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 27.08.08, 18:36
      Jestesmy w podobnej sytuacji. Mieszkamy w Austrii od 4 lat. Przyjechalismy tutaj
      jak corka miala 9 miesiecy. Za kilka dni skonczy 5 lat. Nie wiem ile jeszcze tu
      zostaniemy ale mysle, ze maksymalnie 5 lat. Tak wiec corka szkole zacznie na
      pewno tutaj. Moze przez niektorych zostane uznana za matke "olewajaca" edukacje
      dziecka ale my sprawy pozostawilismy naturalnemu biegowi. W domu mowimy
      wylacznie po polsku. Corka uczy sie niemieckiego w przedszkolu od 2 lat. Do
      przedszkola poszla jako 3-latka (nie znajac ani jednego slowa po niemiecku).
      Trafila jednak do grupy 2-latkow. Tak nam poradzono i z perspektywy czasu
      uwazam, ze to bylo sluszne. Jej koleznki i koledzy z przedszkola mimo, ze
      austriacy tez w tym wieku nie mowili zbyt wiele i adaptacja poszla
      szybciutko.Corce z niemieckim idzie coraz lepiej choc oczywiscie nie wyslawia
      sie tak jak jej rowiesnicy, niemniej postep jest zauwazalny. Mysle, ze zanim
      pojdzie do szkoly nie bedzie juz ustepowac rowiesnikom.Jesli natomiast tak
      bedzie wtedy odpowiednio wczesniej wkroczymy z "domowymi lekcjami" smile

      Nie wiem czy pomoglam Ci choc troche nasza historia. Nasza postawa w tym temacie
      jest roznie odbierana. Najwazniejsze, ze my i nasze dziecko dobrze sie z tym
      czujemy. I tego i Tobie zycze. Niezaleznie od tego na jaka droge sie zdecydujecie.
      • amagdacz Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 28.08.08, 15:23
        paulka25 napisała:

        > Jestesmy w podobnej sytuacji. Mieszkamy w Austrii od 4 lat. Przyjechalismy tuta
        > j
        > jak corka miala 9 miesiecy. Za kilka dni skonczy 5 lat. Nie wiem ile jeszcze tu
        > zostaniemy ale mysle, ze maksymalnie 5 lat. Tak wiec corka szkole zacznie na
        > pewno tutaj. Moze przez niektorych zostane uznana za matke "olewajaca" edukacje
        > dziecka ale my sprawy pozostawilismy naturalnemu biegowi. W domu mowimy
        > wylacznie po polsku. Corka uczy sie niemieckiego w przedszkolu od 2 lat. Do
        > przedszkola poszla jako 3-latka (nie znajac ani jednego slowa po niemiecku).
        > Trafila jednak do grupy 2-latkow. Tak nam poradzono i z perspektywy czasu
        > uwazam, ze to bylo sluszne. Jej koleznki i koledzy z przedszkola mimo, ze
        > austriacy tez w tym wieku nie mowili zbyt wiele i adaptacja poszla
        > szybciutko.Corce z niemieckim idzie coraz lepiej choc oczywiscie nie wyslawia
        > sie tak jak jej rowiesnicy, niemniej postep jest zauwazalny. Mysle, ze zanim
        > pojdzie do szkoly nie bedzie juz ustepowac rowiesnikom.Jesli natomiast tak
        > bedzie wtedy odpowiednio wczesniej wkroczymy z "domowymi lekcjami" smile
        >
        > Nie wiem czy pomoglam Ci choc troche nasza historia. Nasza postawa w tym temaci
        > e
        > jest roznie odbierana. Najwazniejsze, ze my i nasze dziecko dobrze sie z tym
        > czujemy. I tego i Tobie zycze. Niezaleznie od tego na jaka droge sie zdecydujec
        > ie.
        Witaj!Nasza córeczka nauczyla nas i dalej nas jeszcze ciągle uczy że wszystko ma
        swój czas i miejsce i nie mozna nic na siłe.Więc jestem raczej sklonna skłonic
        się do twojego modelu postępowania.Własciwie sama tak robię do tej pory tylko w
        pewnym momencie ogarneły mnie wątpliwości czy napewno dobrze robię i stąd ten
        post!Pozdrawiam serdecznie!!!!
    • panpaniscus Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 29.10.08, 12:27
      Hej,

      my jesteśmy w podobnej sytuacji - nasza córeczka kończy niebawem 3 lata, w domu
      mówimy po polsku, mała chodzi do przedszkola. Wcześniej miała nianię Niemkę,
      więc się trochę osłuchała. Językowo jest do tyłu w stosunku do kolegów i
      kolezanek z przedskola oczywiście, ale ostatnio "wystartowała" z niemieckim i
      mówi coraz więcej. W przedszkolu mówiłam do niej po polsku, ale teraz mówię po
      niemiecku (choć słabo nim władam), żeby inne dzieci/dorośli mogli
      współuczestniczyć w rozmowie. Ogólnie stosujemy system kontekstowy, tzn. w
      przedszkolu, z nianią (w naszej obecności też) po niemiecku. Słyszałam też, że
      ważne, żeby jeden język był główny no i żeby nie mieszać - my zrobiliśmy ten
      błąd z nazwami kolorów i teraz słyszymy "mamo daj mi pić w blauem kubeczku".
      Ze znajomymi rozmawiamy głównie po angielsku, Ula mówi do nich po niemiecku.
      Mamy też jednych znajomych z dziećmi mówiącymi po polsku i niemiecku (mieszane
      małżeństwo),razem dzieciaki (na razie?) bawią się po polsku. Ich 5letni syn
      bardzo dobrze mówi w obu językach.

      Myślę, że wasza córka sama się nauczy - u naszej długo było tak, że dobrze
      rozumiała, natomiast nie mówiła po niemiecku. Możecie też mówić z nią po
      niemeicku (aby ją zachęcić do niemieckiego) w jakichś konkretnych sytuacjach,
      kiedy jest to naturalne - np. idziemy do teatrzyku lalkowego i romzawiamy o
      tym,co się tam dzieje.
      Będzie dobrzesmile

      • matka.adama Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 02.11.08, 18:43
        Panpaniscus, nie chcę się wymądrzać, więc cytuję fragment
        książki "Wie Kinder mehrsprachig aufwachsen":

        Niektórzy rodzice, których językiem ojczystym nie jest język
        niemiecki, zaczynają mówić do swoich dzieci po niemiecku, uważając,
        że pomoże im to w szkole. Popierają to niektórzy wychowawcy
        przedszkolni i nauczyciele. Ale zaobserwowano wiele negatywnych
        następstw z tym związanych. By powiedzieć wyraźniej, rada ta jest
        błędna. Dla dzieci najważniejsze jest, by nauczyły się dobrze co
        najmniej jednego języka (...) Jeżeli rodzice mówią do swoich dzieci
        w języku, w którzym sami nie czują się pewnie i ppełniają błedy,
        dziecko NIE NAUCZY SIĘ ŻADNEGO JĘZYKA POPRAWNIE. TO JEST ZŁY START,
        NAJGORSZY Z MOŻLIWYCH. Dzieci uczą się szybciej i łatwiej języka
        niemieckiego, gdy robią to poprzez swój język ojczysty, który dobrze
        znają i "nad" który mogą nadbudowywać inny język.

        Zgadzam się całkowicie z tym cytatem. Nie chcę Cię straszyć, czy
        krytykować, bo każdy z nas znajduje swoją własną drogę do
        dwujęzyczności swoich dzieci i wie najlepiej,co jest dla nich dobre.
        Ale znam rodziny, w których dzieci prawie nie mówią po polsku, mają
        także olbrzymie problemy z niemieckim, ponieważ rodzice mówili do
        nich niepoprawnie po niemiecku, a polski był językiem tyko domowym,
        używanym czasami.

        Pozdrawiam serdecznie
        mama Adama
        • panpaniscus Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 03.11.08, 21:50
          Chyba nadinterpretujesz moją wypowiedź - my właśnie rozmawiamy właściwie tylko
          po polsku, za wyjątkiem rozmów w przedszkolu/z nianią - bo tam rozmawiamy po
          niemiecku, pani przedszkolanka, inne dzieci ani niania po polsku nie mówią. Po
          niemiecku mówimy bardzo niewiele, więc nawet trudno, abyśmy rozmawiali w tym
          języku z dzieckiem - połowę musiałabym na migi pokazywaćwink. Więcej się przy nas
          pewnie osłucha angielskiego, bo to język, w którym pracujemy i spotykamy znajomych.

          Mój język podstawowy i dodatkowy to nic innego jak język ojczysty i
          "nadbudowany" z twojego cytatu. Proponowałam natomiast e w e n t u a l n e
          używanie niemieckigo "kontekstowo", w rzadkich, określonych sytuacjach, bo jeśli
          mama ma się martwić, to lepiej niech zrobi coś, czym nie zaszkodzi. Wydało mi
          się oczywiste, że żeby w takich sytuacjach w ogóle po niemiecku rozmawia, trzeba
          go dobrze znać - ja bym się na coś takiego nie porwała teraz na pewno.

          pozdrowienia,

          panpaniscus
          • matka.adama Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 03.02.09, 15:31
            Przepraszam, chyba rzeczywiście źle Cię zrozumiałam. Życzę
            powodzenia i wszystkiego najlepszego.
            mama Adama
            • jan.kran Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 04.02.09, 00:59
              Temat wielokrotnie poruszany i zawsze aktualny.
              Ja do moich dzieci mówiłam zawsze po polsku głośno i wyraźnie w każdej sytuacji
              w stuprocentowo niemieckim środowisku.
              Kiedy rozmowa ogólna to mowiłam po niemiecku ale do dzieci bezpośrednio tylko
              po polsku i nikomu nawet nie miałam zamiaru się specjalnie tłumaczyć.
              Nie chciałam żeby mówiły źle po niemeiecku a ode mnie to za dużo by sęe nie
              nauczyły jak były małe...
              Efekt na dzis < mają 22 i 19 lat > .
              Od dziesięciu lat mieszkają w Norwegiii tzn. Junior bo Młoda czwarty rok w
              Monachium.
              Po niemiecku mówią jak rodowici Niemcy , po polsku nie narzekam , są na dziś
              czterojęzyczni w mowie , piśmie i czytaniu.
              W każdym języku są inaczej silni np. Młoda polski i niemiecki bdb , norweski
              poprawia sie po pobycie w Norwegii i osłabia po pobycie w
              DE , angielski ok ale bez rewelacji.
              Junior perfekt niemiecki i angielski , niezły norweski , polski
              obleci , nie jest źle.
              I znają z widzenia parę innych jezyków.
              Ja z perspektwy czasu uważam że mój upór w kwestii OPOL wydał owoce bo dzieci
              miały bazę jaką był polski.
              Poszły do przedszkola ze słabą znajomościa niemieckiego i nie miały łatwo ale na
              dziś ich niemeicki jest ich najsilniejszym językiem.
              Ja osobiście nie znam dziecka które by się nie nauczyło jęzka otoczenia ,
              natomiast znam sporo rodziców którzy zaniedbali polski i na dziś żałują.
              Nikogo nie namawiam na siłę bo żeby stosować OPOł w homogenicznie jezykowym
              srodowisku to trzeba mieć nerwy z żelaza i cierpliwośc słonia do uprzedzeń
              niedouczonych lekarzy , logopedów , pedagogów , nauczycieli.
              Ja tam miałam w nosie zdanie innych i uznałam że polski jest tak trudnym
              jezykiem i dającym taką bazę dla nauki inych językow że warto sie skupić i
              nauczyć dzieci.
              W przypadku Młodej inwestycja wypaliLawink bo rosyjski w Norwegii i staro -
              cerkiewno - słowiański w DE pomknęla kilka razy szybciej niż Jej norwescy i
              niemieccy koledzy i z niewielkim wysiłkiem.
              A znajomość polskiego bardzo Jej się przydaje w czasie studiów w Monachium i
              chyba pracę magisterską będzie pisała na pograniczu polskiego i niemieckiego.
              Kransmile
            • jan.kran Re: Amagdacz:) 04.02.09, 01:12
              ****Ale nie chce tez żeby
              czuła się tutaj wyobcowana że jak pójdzie do np.lekarza to nie zrozumie co on mówi.


              -------------> Amagdacz , Twoje dziecko zawsze będzie w jakis sposób wyobcowane
              bo ma rodzicow Polaków.
              Chyba nigdy nie będziecie mówić po niemiecku jak nativ ...
              Mnie ćwierć wieku emiegracji nauczyło pewnego rodzaju aroogancji i słabosć
              przekładam na siłę.
              Moje dzieci są dumne że mówię w miarę swobodnie w kilku językach choć z akcentem.
              Moja córka zawsze odzywa się do mnie po polsku nawet jak konwersacja toczy się
              w innym języku.
              Mój syn ma w Oslo sporą grupę niemieckojezycznych znajomych , ja z nimi
              oczywiście rozmawiam po niemiecku ale dla Juniora to zero problemu że miedzy
              sobą mówimy po polsku , najwyżej przetłumaczy ...
              Życzę Ci szerokiej drogi w walce o wychowanie wielojęzycznego
              dziecka , to wspaniała przygoda choć niełatwasmile
              Kran
    • sommer08 Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 03.02.09, 14:51
      My do syna mowimy po polsku, nawet w obecnosci Niemcow itp, a niemieckiego
      nauczyl sie w przedszkolu oraz ogladajac wybrane programy w TV. I tez sie
      zgadzam, ze nalezy nauczyc dziecko najpierw jezyka ojczystego, tego, ktorym sie
      samemu wlada najlepiej, bo to daje baze do nauki dalszych jezykow.
      • alessia27 Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 25.03.09, 21:59
        ja mowie do syna po niemiecku i po polsku zalezy od nastroju
        maz mowi tylko po polksu.Syn swietnie mowi w obu jezykach.
        Napisz moze skad jestes moze niedaleko mnie ja jestem z dortmund


        ♥ Macius 10.05.2002
        • anita7611 Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 04.09.09, 13:04
          prosze napiszcie mi jaki mam zrobic krok...chce wyjechac na jakies
          2 lata do meza do dortmund...gdzie mam poslac syna ktory chodzi do
          4 klasy szkoly podst. czy sa tam jakies polskie szkoly....mam tez 2
          problem bardziej powazny...mam syna 6 lat ale jest lekko
          autystyczny chodzi tu do zerowki do integracyjnego...co ja mam
          zrobic jak sie zachowac..nie chce skrzywdzic dzieci a szczegolnie
          mlodszego syna
          • kokolores Anita .:) 05.09.09, 15:29
            W sprawie mlodszego syna powinnas sie tu zglosic :

            www.autismus-dortmund.de/
            "Hilfe für das autistische Kind" - RV Dortmund und Umgebung e.V.
            Vorsitzender: Eckard Wünsch
            Deininghauser Straße 30c
            44357 Dortmund
            Tel.: 0231 / 37 53 30
            Fax: 0231 / 37 53 20

            Autismus-Therapie-Zentrum Dortmund
            Heiliger Weg 58 c
            44135 Dortmund
            Tel.: 0231 / 55 48 32
            Fax: 0231 / 57 97 66

            Zapewne dopiero po zdiagnozowaniu go , dadza ci kilka mozliwosci "do wyboru"
            szkoly , z tym ,ze wtedy te szkoly decyduja czy twoj syn "nadaje sie" do nich
            lub nie.


            W Dortmundzie jest szkolka polska :
            www.polskamacierzszkolna.de/?p=szkoly&id=1

            Twoj starszy pojdzie do "normalnej" szkoly i najprawdopodobniej bedzie mial
            dodatkowe godziny niemieckiego ,ale tego nie wiem dokladnie ,bo coraz to nowe
            przepisy wprowadzaja.
            Dzieci w De ida do szkoly majac skonczone 6 lat ,wiec twoj staszy bedzie zapewne
            przydzielony do 5 klasy. Bron sie rekami i nogami jesli beda go chcieli wsadzic
            do Hauptschule ,to szkola dla slabszych uczniow i tam to on sie predzej
            tureckiego lub arabskiego nauczy . (nie jestem rasistka ,bron Boze !!!)



            Powodzenia.
            smile
            Koko
            • anita7611 Re: Anita .:) 07.09.09, 09:13
              dzieki ci bardzo ...super..ciesze sie....tylko dalej - jak ja sie
              dogadam tam ..czlowiek jest jak kaleka jak nie zna jezyka....ale i
              tak mi duzo pomoglas....bardzo dziekujesmile
              • matka.adama Re: Anita .:) 07.09.09, 09:46
                Cześć Anito, języka nauczysz się szybko. Zobaczysz. Ja też
                wyjechałam nie znając ani słowa po niemiecku, a po pół roku
                potrafiłam załatwić wiele spraw. Jak będziesz miała trochę czasu,
                idź koniecznie na kurs językowy. Dobre kursy języka niemieckiego
                jako obcego organizują VHS i są one dużo tańsze, niż Instytut
                Goethego, czy Berlitz.

                Zapewne znajdziesz też wsparcie w miejscowej polonii, przy polskim
                kościele. Tylko ostrzegam cię, czasami polonia mówi taką mieszanką
                języka polskiego i niemieckiego, aż uszy puchną. Ja po kilku latach
                w Niemczech nadal nie mogę się przyzwyczaić.

                Radziłabym Ci też pilnować, by dzieci nie wtącały niemieckich słowek
                do polskiego, np. chcę pić Apfelsaft (sok jabłkowy). Znam dzieci,
                które przyjechały rok temu do Niemiec, nie mówią dobrze po
                niemiecku, a polski kaleczą w ten sposób niemiłosiernie. Ale ich
                rodzicom wydaje się, że tak nauczą się one szybciej niemieckiego...

                Poza tym przy niemieckich kościołach (katolickich i ewangelickich)
                organizowane są raz w tygodniu spotkania dla matek z małymi dziećmi.
                Można tam spotkać wiele życzliwych koleżanek z dziećmi w zbliżonym
                wieku. I poćwiczysz niemiecki smile

                I nie próbuj mówić do dzieci po niemiecku na ulicy i w miejscach
                pulicznych, bo "tak wypada". Językowo zrobisz im w ten sposób więcej
                krzywdy, niż dobrego.

                Pozdrawiam Cię serdecznie
                mama Adama
                (Adam - 5 lat. Mama i tata - język polski. Miejsce zamieszkania -
                Niemcy. Adam - polski świetnie, niemiecki - bardzo dobrze)
                • anita7611 Re: Anita .:) 07.09.09, 10:52
                  tak zrobie taki kurs napewno jest super przydatny...dzieki za
                  pocieszeniesmile
                  • jan.kran Re: Anita .:) 07.09.09, 11:43
                    Anita trzymam kciuki.
                    Ja też nie znałam niemieckigo i musiałam sobie dać radę...
                    Do DE przyjechałam w ciąży z Młodą , najgorszy byl poród bo pojawiły się
                    komplikacje a nie nie rozumiałam co się dzieje...
                    Bardzo dużo dały mi Mutter Kind Gruppen .
                    Tutaj masz link który wygoglowałam :

                    tiny.pl/hqxt1
                    Na pewno jak poszukasz w necie znajdziesz więcej.

                    Jeszcze będąc w Polsce weź slownik i próbuj czytać to co znajdziesz w necie po
                    niemiecku a po przyjeździe spróbuj znaleźć jakiś kontakt.

                    I mów do dzieci po polskusmile
                    Na pewno dadza sobie radę , początki mogą być trudne ale krok po kroku sie ułoży.
                    Pozdrawiam.
                    Kran



                    • jan.kran Re: Matko Adama:) 07.09.09, 11:48
                      Wtrącam się z prywatą smile Zajrzyj na pocztę GW.
                      K.
                    • anita7611 Re: Anita .:) 07.09.09, 12:04
                      dzieki....najbardziej sie martwie o syna mlodszego ktory ma lekki
                      autyzm...ale moze na miejscu samo z siebie sie jakos wszystko
                      ulozy....bo on zaczyna dopiero mowic cos tam ....jest z nim fajny
                      kontakt i boje sie zeby sie tam nie zamknal w sobie jak nagle
                      wrzuce go na obce terytorium...tego sie boje najbardziej...
                      • jan.kran Re: Anita .:) 07.09.09, 12:58
                        Anita , co to znaczy lekki autyzm ?
                        Mój syn ma ZA .
                        Pozdrawiam.
                        Kran
                        • anita7611 Re: Anita .:) 07.09.09, 13:23
                          a ja znow nie wiem co znaczy ZA.....wiem ze nie ma podzialu na
                          autyzm ...pisze ze lekki bo kazde dziecko inaczej funkcjonuje z
                          autyzmem..moj syn sobie radzi.....jak na ta chorobe funkcjonuje
                          dobrze dlatego pisze ze ...lekki...bo nie kazdy tu wie o co chodzi
                          z ta choroba....
                          • jan.kran Re: Anita .:) 07.09.09, 13:29
                            Zespół Aspergera , zaburzenie z pogranicza autyzmu.

                            pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera

                            Przetłumaczz na niemeicki historię choroby syna , chyba że masz możliwość
                            znalezienia w Dortmundzie polskiego lekarza.
                            Powinnaś zacząć już teraz szukać szkoły dla syna , może poproś kogoś kto zna
                            niemiecki o napisanie krótkiego listu na podane przez Koko adresy.
                            Ja Ci mogę pomóc , możesz wrzucić treśc listu na pocztę GW.
                            Pozdrawiam.
                            Kran
                            • anita7611 Re: Anita .:) 07.09.09, 13:33
                              ja wiem co to asperger tylko ten skrot mnie jakos
                              zmylil...zacmienie mialam......ale jak mi mozesz pomoc w czym bo
                              nie zrozumialam?...w przetlumaczeniu?....poszukam lekarza moze
                              bedzie jakis polski w dortmund...ja mysle ze przetlumacze jego
                              papiery tak ja mowisz i tam dam w przedszkolu ..oni mnie juz moze
                              gdzies pokieruja jak sie zapoznaja z tym dzieckiem
                              • jan.kran Re: Anita .:) 07.09.09, 13:41
                                Jeżeli chodzi do przedszkola to myślę że pomogą Ci znależć odpowiednią szkołę
                                dla syna , tak było u nas.
                                Może lepszy byłby na początek polski lekarz ze względu na język.
                                Mój syn miał robioną diagnozę w Dę choć mieszkamy w Norwegii ale Jego językiem
                                emocji jest niemiecki, zna ten język najlepiej z czterech którymi się posługuje.
                                K.
                                • anita7611 Re: Anita .:) 07.09.09, 13:44
                                  dzieki ci bardzo.....szukam ale nie widze tu zadnych polskich
                                  lekarzy....jeszcze poszperam....syn chodzi teraz do zerowki ale tu
                                  w polsce go odroczylam........same problemy....
                                  • kokolores Re: Anita .:) 07.09.09, 23:52
                                    Anita ,poszukam lekarza w Dortmundzie ,ktory mowi po polsku (ale juz nie dzis ).


                                    smile
                                    Koko
                                    • kokolores Re: Anita .:) 08.09.09, 00:12
                                      Mam :

                                      www.karwot.de/index.html


                                      Nie znam go ,znalazlam go w necie .


                                      smile
                                      Koko
                                      • mc_dortmund Re: Anita .:) 08.09.09, 09:18
                                        Hej smile
                                        "przybieglam" poniewaz Koko wolala o pomoc dla Ciebie wink
                                        jestem z Dortmundu,wiec jesli bede mogla pomoc w zakresie mozliwosci - bardzo
                                        porsze smile
                                        Dr.Karwota bardzo polecam,jest naszym pediatra od 4 lat wink
                                        pozdrawiam smile
                                        • anita7611 Re: Anita .:) 08.09.09, 14:03
                                          dziekuje wam wszystkim bardzo...nie mam slowsmile...ale czy ten doktor
                                          mowi po polsku?
                                          • mc_dortmund Re: Anita .:) 08.09.09, 15:11
                                            tak,
                                            dr.Karwot jest Polakiem (przynajmniej z pochodzenia hihi) w rejestracji
                                            "urzeduje" jego zona tez polskojezyczna wink
                                            • anita7611 Re: Anita .:) 08.09.09, 21:18
                                              teraz dzieki Tobie czuje sie spokojna...dzieki ci bardzosmile
    • katharinasolo Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 10.06.09, 20:36
      Ja jestem w troche innej sytuacji za dwa tygodnie rodze. Moj maz
      jest dwujezyczny swietnie mowi po niemiecku poniewaz tutaj dorastal
      i sie uczyl ale tez po polsku bo to jego jezyk rodzinny. Ja mieszkam
      w Niemczech dosc krotko wiec moj jezyk jest naprawde kiepski
      postanowilismy ze maz i babcia naszego synka beda do dziecka
      wylacznie mowic po niemiecku a ja po polsku zeby nienabieral odemnie
      zlych nawykow. Chcemy zeby pierwszym jego jezykiem byl niemiecki bo
      tu bedzie dorastal ale niezapominamy tez o polskim bo chcemy uniknac
      zlych doswiadczen Thomasa kuzynow ktorzy jezdzili do polski i
      niestety z polska rodzina niepotrafili sie dogadac. Pozdrawiam
      • donkaczka Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 13.06.09, 21:31
        nawet jesli i ty i maz bedziecie mowic po polsku, to i tak niemiecki bedzie
        pierwszym jezykiem

        w sytuacji gdy jeden rodzic mowi nie po polsku, polski bedzie dodatkowo slabszy
        - mnie przeraza swiadomosc, ze niemiecki moglby wygrac z polskim i nie bede
        miala szansy od serca i o wszystkim z dziecmi-nastolatkami pogadac.. wiec cisne
        polski, niemiecki olewajac zupelnie, on i tak je zaleje, jako jezyk otoczenia,
        szkoly, bedzie ich pierwszym jezykiem chocbym nie wiem ile na polski nacisk kladla

        wiec moze przemysl jeszcze i pogadaj z mezem, bo to zludzenie, ze jeden rodzic
        mowiacy po polsku zagwarantuje dobra polszczyzne.. to ciezka praca nawet z
        dwojka polskojezycznych rodzicow
    • annamamaalexa Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 26.06.09, 01:10
      "Nikogo nie namawiam na siłę bo żeby stosować OPOł w homogenicznie
      jezykowym
      srodowisku to trzeba mieć nerwy z żelaza i cierpliwośc słonia do
      uprzedzeń
      niedouczonych lekarzy , logopedów , pedagogów , nauczycieli."

      mam wrażenie, że te uprzedzenia dotyczą raczej polaków mieszkających
      zagranicą i mówiących z dziećmu po polsku.
      mój mąż, który w polsce rozmawia z synem po niemiecku niegdy nie
      spotyka się z żadnymi szykanami, uwagami itd...
      • jan.kran Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 26.06.09, 05:33
        Tak dotyczy to zagranicysmile
        Z mojego doswiadczenia wynika ze im dzieci starsze i pewniejsze
        jezykowo uprzedzenia sie zmniejszaja.
        Spotkalam tez bardzo pozytywne podejscie do wielojezycznosci zeby
        nie bylo ze tylko marudze smile
        Kran
    • camel_3d Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 09.09.09, 12:18
      wydaje mi sie, ze raczej nie bedzie mowila poniemiecku jezeli wyjedziecie za 2
      lata. wyslij do zlobka, bedzie miala kontakt z niemieckim, ale dwojezyczne
      dzieci zaczynaja mowic ciut pozniej niz jednojezyczne. Jezeli wyjedziesz stad to
      dziecko szybko zapomi niemieckiego.
    • inda-sia Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 12.09.09, 21:26
      Moje doswiadczenia sa troche skromne,ale tez sie nad tym zastanawiam w jakim
      jezyku beda myslaly i czuly moje dzieci.W domu mowimy po polsku.Poza domem
      dzieci mowia po niemiecku i radza sobie swietnie.Osobiscie boje sie,ze jak
      dorosna to juz polski nie bedzie im potrzebny i nie beda chcialy go uzywac.Ze
      zaniknie czesc naszej tozsamosci - jezyk,zwyczaje swiateczne,wszystko co znane i
      cenne w kulturze polskiej.Boje sie tego.Czy to jest cena emigracji?
      • jan.kran Re: Jak nauczyc dziecko niem.nie tracąc polskiego 12.09.09, 21:29
        Moim jak dorosly jezyk polski jest znacznie bardziej potrzebny niz
        kiedy byly male ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka